Mentionsy

Sprawy Wschodu
03.11.2025 22:00

Co Rosja zyskała na wojnie?

Czy Rosja naprawdę coś zyskała, rozpętując wojnę przeciwko Ukrainie?Bartosz Gołąbek i Marcin Strzyżewski przyglądają się tej kwestii z dwóch stron: z perspektywy Zachodu – która widzi w Rosji kraj izolowany, osłabiony i uzależniony od Chin – oraz z perspektywy samej Rosji, gdzie władze mówią o „obronie suwerenności”, „historycznym zwycięstwie” i „odrodzeniu imperium”.

Jak wygląda bilans tej wojny, jeśli odrzucić propagandę i spojrzeć na fakty?
Czy rosyjskie „zyski” nie okażą się w istocie największą stratą od czasów ZSRR?

Jak zawsze — czytamy po rosyjsku, komentujemy po polsku.

🟠 Wesprzyj podcast:⁠BuyCoffee.to/SprawyWschodu | ⁠Patronite.pl/SprawyWschodu

📲 Obserwuj nas:
⁠📸 Instagram⁠📘 Facebook⁠▶️ YouTube

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 39 wyników dla "Rosja"

Dziś z Marcinem Strzyżewskim zastanawiamy się, czy Rosja zyskuje, czy traci na wojnie z Ukrainą.

Więc dzisiaj przedsięwzięliśmy sobie takie karkołomne zadanie, tak sobie myślę Marcinie, żebyśmy pogadali o tym, czy Rosja atakując Ukrainę

W jednym z pierwszych takich bloków można powiedzieć, że jest zysk, tak, oczywiście, ponieważ Rosja pokazała, że potrafi się bronić, broni swojej suwerenności i jak wiemy doskonale, narracja...

Kremla, Moskwy mówi, że to co się teraz dzieje to nie jest agresja, ale to jest obrona i Rosja bardzo skutecznie się przed tą agresją właśnie teraz broni.

Druga rzecz, wyzwolenie i przyłączenie części terytoriów ukraińskich do Rosji to też jest zysk, to też jest sukces dla wielu Rosjan.

Może od samego początku, bo faktycznie to o czym wspomniałeś i o czym wielokrotnie się czytuje w wytworach, wykwitach rosyjskich umysłów to, że Rosja się broni, że to jest wojna obronna.

I wydaje mi się, że tutaj Rosja chciałaby stworzyć dla swoich obywateli właśnie takie przekonanie, że no nie dało się lepiej.

Albo Rosja, albo Unia Europejska, bo no jak inaczej, po prostu z geograficznego punktu widzenia.

Głuchowski wręcz powiedział, że w 1991 roku, kiedy Związek Radziecki upadał, nie było zasadniczej różnicy między Ukraińcami a Rosjanami.

Rosjanie zaś, mimo tego, jak twierdzi Głuchowski, bardzo podobnego rodowodu, żeby nie powiedzieć identycznego,

I w związku z tym, żeby z tego przykładu ukraińskiego Rosja nie zaczęła czerpać, trzeba było ją najzwyczajniej w świecie unicestwić, co zresztą próbują robić rosyjskie wojska i nie tylko, i politycy przecież też po dziś dzień.

Media na świecie, że to jest antyrosja właśnie ta Ukraina i to jest powód tej wojny.

Czy naprawdę można byłoby uzasadnić w ten sposób wyłącznie, że to tylko taki polityczny zabieg i trzeba było ogłuszyć Ukraińców przynajmniej, żeby Rosjanie nie mieli inspiracji z ich strony?

Rosja była za słaba, żeby to robić na dużą skalę, to myślę, że nie znaczy, że nie chciała.

Przy czym nie chciałbym tutaj prowadzić do jakiegoś mylnego wniosku, że Rosja by żerowała tylko na Ukrainie.

Ale mam też teorię, że było popularne, bo było bezkrwawe, a tutaj nie wiem jak tobie się wydaje, ale według mnie ta obecna wojna jest czymś zupełnie innym niż ta roku 2014, bo tu pod flagą rosyjską giną Rosjanie oficjalnie hurtowo.

Mało tego, nawet uważam, że ze względu na to, że to jest chyba pierwsza tak świadomie przeżywana wojna przez nowe pokolenie Rosjan, ta, którą obserwujemy od 2022 roku przynajmniej,

tego dosyć sporego skrzyżowania w Moskwie był nam malowany mural Rosja i Krym w mieście na wsiegda.

tej nowej Rosji, bo mówię o tej Rosji po 1991 roku, czyli pierwsza, druga czeczeńska, później specjalna operacja antyterrorystyczna na Kaukazie Północnym, nie nazywana już przecież wojną, ale właśnie specjalną operacją antyterrorystyczną, następnie mamy Osetię Południową i wreszcie mamy niewidoczne wojny dla Rosjan, czyli wszystkie zaangażowania Kremla,

I to, myślę, jest wygodne narzędzie, ale to nie jest to, co zyskała Rosja.

w relacjach prywatnych, jak postrzegają ich Rosjanie, to jest zupełnie inna kwestia.

Pewnego rodzaju błędem jest myślenie, czy też taka refleksja o Rosji, że wszystko absolutnie, co przekażą media głównego nurtu, telewizja i oficjalne gazety i internet, to jest tak bardzo łatwowiernie przyjmowane przez każdego jednego Rosjanina.

Oni mają najwięcej do powiedzenia w tej kwestii i oni ostatecznie myślę, że mają bardzo duży wpływ na to, jak i co myślą sobie Rosjanie na temat tego, co się faktycznie dzieje, czy się bronią, czy wyzwalają tę Ukrainę, czy też nie.

To jest bardzo długa granica, trochę taka niejednorodna bym powiedział, może nawet nie do końca szczelna i zarówno symbolicznie, jak i praktycznie Kazachstan przygląda się temu, jak Rosja sobie radzi z...

tego bloku środkowo-azjatyckiego, czyli Uzbekistan, czyli Kirgistan, czyli Tadżykistan, czyli Turkmenistan, mamy wreszcie ten taki zwrot mołdawski, tak to przynajmniej się określało w prasie ostatnio, że tutaj europejski kurs zwycięża, chociaż wcale nie jest tak oczywiste, że tutaj wszystko pójdzie gładko, bo Rosjanie też tutaj chcieliby

Ale tak, według mnie nie jest przesadna twoja opinia w żadnej mierze, że Rosja utraciła bardzo dużo całkiem wartościowego, powiedziałbym, surowca na tej przestrzeni, którym jest zaufanie i lojalność.

Finał tej wojny może być naprawdę bardzo różny i póki bomby spadają, to trudno jednoznacznie przewidzieć, co się może wydarzyć, bo równie dobrze Rosja może doczekać do momentu, w którym Europa się znudzi, osłabnie, podzieli politycznie, przestanie wspierać i tę nieszczęsną Ukrainę połknie, czego oczywiście bardzo sobie i państwu nie życzę.

Rosja nic nie zyskuje, tylko traci.

Jeśli Rosja w końcu tę Ukrainę połknie, przemieli i wykorzysta jej zasoby, no to nagle się okaże, że jest groźna i że trzeba się z nią liczyć.

A jeśli to Rosja sobie połamie ręce na Ukrainie i...

Tak, wiesz co, tutaj takie małe może ad vocem albo uzupełnienie, bo tak sobie myślę teraz, taka trochę tylko pokonana Rosja, to ona wciąż jest bardzo groźna.

No jednak Rosja sama dokonuje takiego auto...

Wiesz co, tutaj właśnie dlatego, bo w pełni się z tobą zgadzam, że taka Rosja, przegrana w tej wojnie Rosja, może być nawet i groźniejsza niż Rosja wygrana, bo bardziej sfrustrowana, mniej stabilna.

I swoją drogą tutaj pojawia się właśnie kolejny wątek, bo jednak Chiny korzystają na tej wojnie, mam wrażenie, przede wszystkim gospodarczo dużo silniej niż Rosja i że w zasadzie to bardziej one są tutaj beneficjentem tej decyzji.

Bo muszę przyznać, że faktycznie Rosja jest uzależniona od Chin gospodarczo w stopniu, który jest jeszcze potężniejszy niż był przed wojną, choć wtedy to się już wydawało niepokojące, że w ogóle można dopuścić do jeszcze większego uzależnienia.

Jak najbardziej, w czym najbardziej Rosja traci, trkwiąc cały czas w tej wojnie?

Tak jak tutaj mówiłeś o Chinach na wysokim poziomie, że na drabince nie dojdziesz, to sprawi, że Rosja będzie znajdowała się po prostu głęboko, głęboko w dole i oczywiście biorąc pod uwagę jej obecne zachowanie, to nie martwi, że będą w dole, ale mogliby być po prostu lepsi.

Tak to wygląda, że rzeczywiście, jeśli chodzi o tę perspektywę ogólnoludzką, no tak, Rosja pozostanie przez pewien czas toksyczna jeszcze dla wielu i faktycznie trudno się spodziewać, żeby to tak wszystko bardzo szybko i łatwo się poukładało, chociaż myślę, że tu też możemy być pozaskakiwani wieloma

Ale myślę, że jednoznacznie z mojego punktu widzenia, jak i słyszę i z Marcina, punktu widzenia nie przynosi żadnych zysków ta sytuacja wojenna, w której Rosja się dzisiaj znalazła.

0:00
0:00