Mentionsy
Czy w dzisiejszej Rosji możliwy jest bunt?
W nieco innym niż zwykle formacie Bartosz Gołąbek i Marcin Strzyżewski rozmawiają wokół dużego tematu - czy we współczesnej Rosji możliwy jest bunt?
Skarbonka Spraw Wschodu: https://buycoffee.to/sprawywschodu
Patronite: https://patronite.pl/sprawywschodu
Instagram: https://www.instagram.com/sprawywschodu
Facebook: https://www.facebook.com/SprawyWschodu
Szukaj w treści odcinka
Takie zdanie od Jekateriny Schulman, która jest panią politolog, Rosjanką mieszkającą w tej chwili w Niemczech, bo z Rosji musiała się ewakuować.
Bo oczywiście pod wieloma względami tutaj od świata to państwo odstaje, bo na przykład sztucznej inteligencji Rosja nie ma takiej swojej, takich modeli rozbudowanych, nie produkuje nowych samolotów czy czipów, ale tutaj w tym kontekście to faktycznie myślę, że jesteś stuprocentowo masz rację, bo mówimy tutaj o technologiczności, jeśli chodzi o...
Faktycznie Rosja nie aż tak bardzo odbiega od Europy, jeśli chodzi o to na przykład jak konsumuje się media na ekranach telefonów.
I tutaj Rosja ma też trochę inaczej, jeśli mówimy o państwie.
Nie było żadnego ruchu oddolnego, że my jacyś Rosjanie, żeby wyszli i mówili, my nie chcemy Prigożyna, my chcemy Putina, zostań z nami.
No wiesz co, tak, wiesz co, tutaj mogłoby się okazać, że ta podmianka potencjalna, która się tam gdzieś mogła w czyichś głowach rysować, prigorzyn za Putina, no mogłoby się okazać katastrofą dla wielu Rosjan, a przynajmniej dla tej części elitarnej.
Myślę, że oni wiedzieli, że intuicyjnie nawet ta Rosja popularna, ludowa, ta nawet taka po cichutku gdzieś tam ciesząca się właśnie, o mamy tutaj jakiś zryw, ktoś się nie boi.
Czyste pole zostawiła Rosja dla tych dwóch polityków, którzy potencjalnie się mieli wziąć w załby.
Czy on, twoim zdaniem, jest w stanie w wiarygodny sposób powiedzieć, nie miałem nic wspólnego z tą głupotą, którą Rosja popełniła, musimy pójść zupełnie w drugą stronę, będziemy płacić reparacje.
No w zdecydowanie większym stopniu niż większość Rosjan.
Tak, to lubię doprecyzowane pytania, bo to, że on po prostu się na to jest w stanie zdecydować, powiedzmy ten człowiek, ale myślę, że wielu innych też, myślę, że w ogóle bez problemu, że oni już takie fikołki, takie przebieranie butów w podskoku, jak to Rosjanie mówią, to nie jest problem.
Europa i Ukraina to myślę byłoby to, co byłoby dla Rosjan trudne, bo żeby zadowolić Ukrainę tak w pełni,
Więc jeśli by to właśnie miał być, jeśli by Putin coś takiego powiedział, to natychmiast stałby się tym winnym, bo on by się przyznał, że wiecie co, drodzy Rosjanie, to wszystko było zupełnie po nic.
Myślę, że Rosjanie by to przyjęli.
miesięcy długich wojny jest już coś takiego, co nie pozwoli tak łatwo przejść do porządku dziennego, tak jak tutaj zarysowałeś to Rosjanom, bo większość z nich, wydaje mi się, to niepoparte badaniami, czysta spekulacja, drodzy słuchacze i drogi Marcinie.
No niestety teraz już bardzo wielu Rosjan ma powody, żeby nienawidzić Ukrainy i Ukraińców.
A popraw mnie Marcin, popraw mnie Marcin, jeśli się mylę, ale my cały czas przecież jesteśmy w takim statusie, że Rosja nie wypowiedziała wojny Ukrainie.
A tutaj nawet bym powiedział, że ważniejsze od tego, czy Rosjanie zabijali cywilów, czy nie, będzie ważniejsze to, co oni zrobili z zagranicznym kapitałem po wybuchu wojny.
A Rosja po prostu światowy przemysł, światowy biznes.
To dla biznesu jest bardzo małe ryzyko, ale już zbudowanie fabryki kolejnej, żeby kolejną ukradli, albo podzielenie się technologiami, myślę, że tego Rosja nie zobaczy niezależnie od wyniku tej awantury, no przez myślę dobre 10 lat, bo biznes będzie się bał tam inwestować.
I Rosja myślę, że mogłaby kusić właśnie tanią siłą roboczą, co będzie przykre dla obywateli, bo to będzie oznaczało, że Rosjanie będą...
Powiedziałeś zupełnie słusznie, tego nie należy bagatelizować, że setki, no nie setki, ale dziesiątki milionów Rosjan mogą zapytać, po co nam to wszystko było i ktoś sprytniejszy zada to pytanie w taki sposób, z taką artykulacją i tak donośnie, że może się okazać, że jednak tam ziemia zawibruje.
Bo to, czego by Rosjanie desperacko w tym momencie potrzebowali, to na przykład tanie chińskie kredyty.
Tutaj Rosjanie narzekają na to, że Chińczycy nie wpuszczają na swój teren na przykład niektórych płodów rolnych, które Rosjanie bardzo chcieliby im sprzedać.
Rosjanie wprowadzili ostatnio utylizacyjny zbor, czyli daninę utylizacyjną, podatek utylizacyjny dokładnie, dzięki za pomoc, który ogranicza de facto atrakcyjność na rosyjskim rynku sprowadzanych pojazdów.
Teraz mamy niedawno statystyki, to Instytut Gajdara podliczał i publikował, że w zasadzie wszystkich surowców, które Rosja sprzedaje Chinom w pierwszym półroczu 1925 roku,
Po prostu ten handel nie wygląda zdecydowanie tak różowo, jakby to chcieli Rosjanie widzieć.
Metalurgia rosyjska bardzo by mogła skorzystać, a jest w bardzo słabej sytuacji i Chiny nie otwierają swojego rynku tak, jakby Rosjanie chcieli.
Wyraźnie widać, że Chińczycy Rosjan wspierają chociażby dostawami części do dronów.
Oni mogliby po prostu im dać pieniądze, nawet jakby to było te 10-20 miliardów dolarów, to już by Rosjan przynajmniej na jakiś czas podratowało, a tego po prostu nie widać.
jakieś odzwierciedlenie w faktach, bo przyznam, że tego akurat tak dogłębnie nie sprawdzałem, ale mam takie wrażenie, że Rosja stała się swoistym takim pasem transmisyjnym, przynajmniej dla części dóbr, które z Chin teraz stały się u nas w Europie popularnej, z którymi trzeba, którymi europejski, zresztą światowy rynek też musi się mierzyć, czyli ten rynek motoryzacyjny.
Więc nie wiem, czy ta Rosja i Białoruś jednocześnie nie stały się właśnie takim pasem transmisyjnym, przynajmniej dla motoryzacji, jakiegoś rodzaju takim testowym, testową przestrzenią.
Putin jest trochę szalony w tym sensie, że podejmuje zupełnie dla swojego państwa samobójcze decyzje, więc Chiny mogą uznawać, że lepiej, żeby to właśnie Rosja robiła takie rzeczy, a wtedy oni mają więcej swobody, bo wzrok Amerykanów jest skierowany na Rosję.
Pokojowa Rosja, ta wcześniejsza, sprzed 2014 idealnie roku mogłaby o wiele lepiej wypełniać funkcję właśnie taką tranzytową.
I faktycznie jednak Rosja to jest tych około 140 milionów nie aż tak bogatych konsumentów.
Co swoją drogą wraca do tematu tego, że mam wrażenie, że jeśliby Rosjanie mieli się godzić na jakiegoś rodzaju zmiany duże w swoim otoczeniu.
Ostatnie odcinki
-
Aryna Sabalenka i granice neutralności
02.02.2026 22:00
-
Sukcesja w Czeczenii: Adam Delimchanow przejmuj...
26.01.2026 22:00
-
Zima, morale i presja – co naprawdę decyduje dz...
19.01.2026 22:00
-
Patriarcha w barwach khaki
12.01.2026 22:00
-
Społeczeństwo i kultura Rosji w 2025 roku
06.01.2026 22:00
-
Kaukaz Południowy 2025 | Armenia, Azerbejdżan, ...
29.12.2025 22:00
-
Kreml skonsolidowany, emigracyjna opozycja rozbita
22.12.2025 22:00
-
Łukaszenka gra więźniami. Polityczne kalkulacje...
15.12.2025 22:00
-
Azerbejdżan bez opozycji: czystka po zwycięstwie
08.12.2025 22:00
-
Z Trumpem źle, bez Trumpa gorzej: pokój w Ukrai...
01.12.2025 22:00