Mentionsy
Remis z City: kto by się spodziewał? | Stacja Arsenal S03E07
Dzisiaj pogadamy o remisie Man City z Arsenalem. Co poszło nie tak? Zapraszamy. #premierleague #arsenal #mancity
Szukaj w treści odcinka
Niestety, takie słowo może wybrzmieć przede wszystkim po spotkaniu Arsenalu z Manchesterem City, chyba z perspektywy obu zespołów, ale dzisiaj, jako że jesteśmy na stacji Arsenal, no to wiadomo, że porozmawiamy sobie o tym meczu, ale głównie gdy mówimy o Arsenalu i jak zwykle zrobimy to w składzie, który miesza nieco bardziej kibicowskie spojrzenie z takim nieco bardziej neutralnym, to znaczy ja, Janek Bukowiecki oraz Kuba Olborski, czyli
Pomimo tego, że w samej końcówce udało się wyrównać, po tym jak Erling Haaland dość szybko wyprowadził City na prowadzenie, w samej końcówce tego spotkania doszło do zdobycia gola na 1-1.
Wedle tego jak można było się spodziewać po tym właśnie wyjściowym składzie, czyli Arsenal jakby miał co prawda oczywiście posiadanie piłki i było więcej tej kontroli tak przysłowiowej powiedzmy po stronie Arsenalu, ale to City zdobyło pierwszą bramkę.
Czuć było, zwłaszcza w pierwszej połowie i ogólnie na przekroju też całego meczu, że ten Manchester City był do ugryzienia.
Jeżeli Arsenal od początku meczu grałby bardziej taką odważną, odważnym zestawieniem, personalnym, odważniejszym składem i nie skupiałoby się tylko na tym, żeby powstrzymać Manchester City, a skupiłby się na tym, żeby ten Manchester City pokonać i jakoś umiejętnie ich napocząć, wykorzystać ich luki w obronie, które są, które były.
I stąd się bierze ten niedosyt, bo jednak czuć było cały czas, że to City, które przyjechało na The Emirates było do napoczęcia, było do pokonania.
Taką analogiczną rolę pod pewnymi względami ma Bernardo Silva w Manchester City czasami, że on czasami na tym skrzydle jest takim swego rodzaju metronomem, takim właśnie technicznym punktem odniesienia.
Oczywiście, nie wiem, można poza zawodnikami odpowiadającymi za wyprowadzenie piłki i za budowę akcji stricte od tyłu w stylu Saliba, Gabriel czy Timber, no zwłaszcza tutaj oni tak naprawdę wykonywali to co mieli robić, wygrywali pojedynki fizyczne w większości z zawodnikami City, wygrywali pojedynki w defensywie, ale w ofensywie no to tak naprawdę Madueke był...
I on oddał chyba jedyny też taki groźny strzał, który mi się zapisał w pierwszej połowie na bramkę City w głowie.
A powiedz mi, co sądzisz o Mikelu Merino, bo ja uważam, że to był bardzo słaby mecz Merino, albo przynajmniej był słaby po prostu, bo ja mam wrażenie, że po pierwsze była sytuacja dość groźna dla City po jego stracie, kiedy Reinders oddawał strzał chyba.
I też to nie jest tak, że Arsenal nie odgrywał tego pressingu City, który nie był jakoś wybitnie skoordynowany, tak jak mówiliśmy w zapowiedzi po meczowej.
Moim zdaniem te problemy cały czas w City były.
Trochę City kłóci się z tym, co aktualnie oglądamy w Premier League, bo nie podchodzi jeden na jeden do końca, a Arsenal po to właśnie wystawia często, powiedzmy, tę szeroko ustawioną ósemkę czy dziesiątkę, jakkolwiek byśmy to nazywali, w postaci na przykład Odegarda albo Merino, aby...
Natomiast tutaj, w domowym spotkaniu przeciwko Manchesterowi City, który jest nadal świetną drużyną, ale który jest drużyną, z którą Arsenal może stawać jak równy z równym, tutaj akurat nie mam najmniejszych wątpliwości.
Uważam, że aktualnie Manchester City jest zespołem, z którym można po prostu nawet nie tyle stawiać jak równy z równym, tylko którą można nacisnąć na tyle, żeby iść na całego.
Thomas Frank mówił o tym, że największym błędem jaki oni mogli wtedy popełnić było to, żeby się wycofali przy dwubrankowym prowadzeniu i pozwalali na to, żeby cały czas City waliło jak w bęben właśnie w ich pole karne i może kiedyś by się tam dobili.
No i koniec końców skończyło się to na 2-0 i w drugiej połowie tam City, ok, były kontrowersje, ale nic wielkiego sobie nie stworzyło.
I to nie jest tak, że nagle sądzę, że City jest jakimś bardzo słabym zespołem, ale uważam, że patrząc na to, jakie możliwości ma Arsenal, to po prostu myślałem, że będzie tutaj możliwość do tego, żeby pójść...
Miałem na myśli to, że Arsenal nie miał absolutnie żadnego powodu, żeby czuć tutaj przesadny respekt przed City.
Pep Guardiola mówił, że kiedy gra się z drużyną, która jest oczywiście lepsza, no to trzeba czasami się pobronić, jak to City zrobiło w drugiej połowie, albo jakby nawet głębiej się pobronić.
Więc mam taki wniosek, że trenerzy drużyny przeciwnych wierzą w Arsenal bardziej niż trochę Mikel Arteta, bo ten poziom szacunku jaki czasami Arsenal okazuje przeciwnikom jest wśród abstrakcyjny, bo między... Oczywiście trzeba okazywać szacunek przeciwnikom, jeżeli chodzi o to, że faktycznie kiedy się mierzymy z kimś takim jak City,
Stacja Arsenal, Manchester City, Manchester City.
Okupują się w takim ustawieniu jak dzisiaj Manchester City, który ja jestem w stanie uwierzyć w to o czym mówił Guardiola, że jego piłkarze byli zmęczeni, że jego piłkarze niekoniecznie musieli tego grać, bo
I jestem w stanie uwierzyć w to, że City miało problem z tym wyjściem spod pressingu, że byli zmęczeni piłkarze Guardioli.
Ale też ciężko jest nie uznać, że po prostu City może zagrało na to co mniej więcej
Ostatnie odcinki
-
Szczyt zdobyty na nowo | Podsumowanie sezonu 20...
06.06.2026 13:40
-
WSZYSTKO DO TEGO PROWADZIŁO | Zapowiedź finału ...
29.05.2026 15:19
-
CAMPEONES, CAMPEONES, OLE OLE OLE | Arsenal mis...
21.05.2026 16:00
-
Marzenia na wyciągnięcie ręki | Omawiamy wygran...
13.05.2026 13:11
-
Sześć dni z bajki | Arsenal w finale Ligi Mistr...
08.05.2026 19:15
-
Pierwsza sroka złapana za ogon | Po meczu Arsen...
29.04.2026 11:08
-
ZAGRALI JAK NIGDY, PRZEGRALI JAK ZAWSZE | Po me...
22.04.2026 18:50
-
PESTKI WISIENEK STANĘŁY W GARDLE | Po porażce z...
15.04.2026 09:32
-
SOMETIMES MAYBE GOOD, SOMETIMES MAYBE SHIT | P...
13.04.2026 22:04
-
tfcgfv
11.04.2026 18:39