Mentionsy

Stan Wyjątkowy
14.12.2025 09:26

Kaczyński traci kontrolę nad partią. Braun atakuje Morawieckiego. Glapiński spiskuje z rządem Tuska #OnetAudio

Twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzej Stankiewicz i Jacek Gądek zazwyczaj starają się być taktowni i dyplomatyczni. Ale tym razem muszą być dosadni: oto Mateusz Morawiecki pokazał Jarosławowi Kaczyńskiemu wała. Gdy prezes zwołał komitet centralny PiS, żeby specyfikować walczące coraz brutalniej frakcje, Morawiecki po prostu nie przyjechał — choć dostał wezwanie. Zastosował wybieg — pojechał na spotkanie z wyborcami na Podkarpaciu. Ale to tym bardziej widowiskowe upokorzenie prezesa, bo Kaczyński, wiedząc o spotkaniu, nakazał Morawieckiemu stawiennictwo. Cała ta sytuacja pokazuje, że Kaczyński przestaje panować nad wojną, którą Morawieckiemu wypowiedziała frakcja „maślarzy", czyli Przemysław Czarnek, Jacek Sasin, Tobiasz Bocheński i Patryk Jaki. Morawiecki czuje się upokarzany i sekowany wewnątrz PiS, dlatego — jak słyszymy — jego ludzie zaczęli poufne spotkania z liderami innych partii. Z jednej strony wiemy o tym, że Morawiecki wysyła emisariuszy do PSL. Z drugiej słyszymy, że utrzymuje dobre relacje z ministrą od unijnych funduszy Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, która ma największe szanse na przejęcie władzy w Polsce 2050. Tak się składa, że i PSL i Polska 2050 myślą o tym, z kim się związać, żeby w wyborach za 2 lata przekroczyć próg wyborczy. Morawiecki też zaczyna o tym myśleć — widać wyraźnie, że PiS skręca na prawo i przygotowuje się do koalicji z Konfederacją lub Braunem. A dla Konfederacji i dla Brauna rządy Morawieckiego to czas kataklizmu. Braun wydał właśnie oświadczenie, w którym zaatakował Morawieckiego i pochwalił PiS za to, że go marginalizuje. Tak, coś w PiS pękło, coś się skończyło.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Grzegorz Braun"

Co do PiS-u, to prezes dyscyplinuje frakcje, które łączy już chyba tylko sam prezes i zgodne przekonanie, że lepiej rządzić z Braunem niż z Tuskiem.

O tym, jak Grzegorz Braun skutecznie odbiera głosy PiS-owi i w tym sensie jest użyteczny dla Donalda Tuska.

Grzegorz Braun buduje się w opozycji do PiSu z tych ośmiu lat rządów tej partii.

Braun de facto mówi, że PiS to jest taka PiS, czyli te rządy Prawa i Sprawiedliwości, łże prawica.

no to wydaje mi się, że Grzegorz Braun mógłby się skusić na taką władzę, żeby wyszarpać jak najwięcej, ale przede wszystkim... Przebiera nogami, drodzy Państwo, przebiera nogami.

Wiesz co, tylko jeżeli Braun będzie miał dwudziestu kilku, trzydziestu posłów, to nie da się wyciągać pojedynczych ludzi.

Ale przede wszystkim PiS chciałby się komunikować z wyborcami, z wyborcami Grzegorza Brauna, tylko ich przeciągnąć do siebie.

Partie analizują elektorat Grzegorza Brauna i oczywiście są partie, które nigdy nie będą czerpać z tego rezerwuaru, ale bardziej chodzi o to, żeby zrozumieć, co to są za ludzie.

I teraz dla Tuska Braun jest zbawieniem.

Im silniejszy Braun, tym słabszy jest PiS i Kaczyński musi się radykalizować, żeby się ścikać z Braunem.

Dla Tuska nie ma nic bardziej mobilizującego jego własny elektorat prounijny, liberalno-lewicowy niż taki Braun.