Mentionsy

Stan Wyjątkowy
20.12.2025 17:01

Najtajniejsza wigilia w PiS. Kaczyński chce wykończyć Brauna. Czarnecki walczy w klatce #OnetAudio

Twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" ujawniają najgłębiej skrywaną, świąteczną tajemnicę PiS. Otóż w partii były nie dwie - jak się dotąd wydawało - ale aż trzy wigilie. Pierwszą zrobił dla wszystkich pisowców prezes Jarosław Kaczyński. Drugą, dla swoich ludzi, były premier Mateusz Morawiecki. A najtajniejszą zorganizował były wicepremier Jacek Sasin. Jak mówią jedni, przy opłatku - pardon - "rzygał" on na Morawieckiego. Drudzy są bardziej dyplomatyczni. Twierdzą, że Sasin prowadził ze swymi gośćmi świąteczne dysputy o Polsce - Polsce bez Morawieckiego, rzecz jasna. W tym wydaniu „Stanu Wyjątkowego" ujawniamy też, co wynika z analiz Nowogrodzkiej w sprawie sytuacji na prawicy. Co musiałoby się stać, aby Kaczyńskiemu udało się odbić wyborców Grzegorzowi "Grigorijowi" Braunowi? Otóż najpierw trzeba zbić jego partię Korona do poziomu 5 proc., by w konsekwencji jego wyborcy uznali, że lepiej nie marnować głosu i postawić na PiS. Patrząc na notowania Brauna, to marzenie. Bardzo sprawnie, co przyznają w PiS, Donald Tusk przykleja bowiem prawicy twarz Grzegorza Brauna. 
W części rozrywkowej programu mówimy, ile na walce w klatce zarobi były poseł PiS Przemysław Czarnecki, syn Ryszarda i były facet Marianny. On sam przyznaje, że jest póki co "jest bardziej freak niż fighter". Chyba pierwszy raz się z nim zgadzamy.

Zapraszamy na wyjątkowe wydanie "Stanu Wyjątkowego", w którym prowadzący w konstytucyjnym składzie podsumują dla państwa 2025 rok w polskiej polityce. Pierwsza część już w drugi dzień świąt - 26 grudnia o godzinie 18. Więcej informacji pod tym linkiem: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/podsumowanie-roku-ze-stanem-wyjatkowym-pierwsza-czesc-juz-w-drugi-dzien-swiat/lksfhl1 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Jarosław Kaczyński"

chyba ponad 300, grubo ponad 300 posłów, w tym duża część Prawa i Sprawiedliwości i Jarosław Kaczyński głosowali.

Poprosił Jarosława Kaczyńskiego o zielone światło na publikację tego bardzo ostrego ataku na Mateusza Morawieckiego.

On by nie wyskoczył i bez zgody Jarosława Kaczyńskiego by niczego nie opublikował, zwłaszcza tak mocarnego.

Ale byłby to bardzo długi wpis i wszyscy powątpiewają, znając Jacka Kurskiego, że zapewne nie przedstawił tego tekstu Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Więc Kaczyński dał zielone światło, ale nie do końca wiedział na co.

A Jacek Kurski puścił ten tekst, tylko że kłopot jest taki, że jak Jacek Kurski puścił ten tekst, to Jarosław Kaczyński telefonicznie zaczął rozmowę z Mateuszem Morawieckim.

Rozmowa poszła tak dobrze, że Jarosław Kaczyński stwierdził, że trochę głupio będzie, jeśli Jacek Kurski opublikuje ten wpis na Twitterze uderzający Morawieckiego.

Powiemy również o tym, kogo za debila uważa Marek Suski, o tym, gdzie spotkał świętego Mikołaja premier Donald Tusk, a także o zabawnych pomyłkach Jarosława Kaczyńskiego, który o mały włos, a nazwałby swoją partię furiacją.

Co prawda Jarosław Kaczyński nie dokończył tego słowa, ale byłoby bardzo malownicze.