Mentionsy

Stan Wyjątkowy
16.11.2025 07:40

Nawrocki blokuje neosędziów. Kaczyński statystą na Marszu Niepodległości. Czarzasty pokonał Hołownię #OnetAudio

Marsz Niepodległości przemaszerował i się rozformował na kolejny rok, ale politycznie będzie jeszcze długo analizowany. Przede wszystkim — analizowana będzie zmiana pokoleniowa na radykalnej prawicy. Lider PiS Jarosław Kaczyński — papa i dziadek prawicy — zupełnie zniknął w tłumie. Nikt go nie fetował, nikt go nie potrzebował, prawie nikt go nie zauważał. Co prawda politycy PiS uwijali się przy nim jak mróweczki, ale i tak zazdrośnie rzucali oczami w stronę pierwszego szeregu i świty Karola Nawrockiego. Na marszu prezydent czuł się jak ryba w wodzie. Ewidentnie był wśród swoich. Nawet strój dobrał tak jak miałby zasilić „czarny sektor". Podobne wrażenia musiały towarzyszyć także organizatorom, bo lider Konfederacji i marszowy kombatant Krzysztof Bosak przywitał Karola Nawrockiego słowami: „jeden z nas". Oczywiście zostało to odnotowane w PiS — jako element rozważań, czyj właściwie jest prezydent. Rychło w czas. Było spokojnie, ale marsz nic nie traci ze swojej radykalności. Jak zwykle byli dziwni goście, tym razem za sprawą europosła PiS Dominika Tarczyńskiego, który lubi czcić polską niepodległość w towarzystwie wielbicieli Putina. Zresztą ze wszystkich wystąpień i z haseł marszu wynika, że zagrożeniem są Unia, Niemcy, Ukraina i Żydzi. Ani słowa o Rosji — i to w trzecim roku wojny na Wschodzie.
Pod rękę z narodowcami Nawrocki maszeruje na wojnę totalną z rządem. Po dość absurdalnym uderzeniu w młodych kadetów służb specjalnych postanowił zastosować tę metodę do uderzenia w sędziów — zablokował nominacje dla kilkudziesięciu z nich. Tak się składa, że wszyscy, którym odmówił, przeszli przez konkursy neoKRS. Tak, tej samej neoKRS, którą kontroluje PiS. Twórcy „Stanu Wyjątkowego" Dominika Długosz i Kamil Dziubka szukają polityki w tych nielogicznych na pierwszy rzut oka ruchach. Pewne jest jedno — Nawrocki próbuje wysłać Kaczyńskiego na emeryturę i zastąpić go w pisowskich wojnach z Donaldem Tuskiem. Liczymy na to, że prezes tanio skóry nie sprzeda — bo lubimy obserwować te wojenki prawicowych samców.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 3 wyniki dla "Wojska Polskiego"

Chcemy powiedzieć tym z 11 listopada 1918 roku, że nie stać nas na nasze marzenia, na centralny port komunikacyjny, na polską żeglugę śródlądową, nie stać nas na rozwój polskich portów, polskiego atomu, nie stać nas na centrum technologii przełomowych,

Wielce szanowny Panie Prezydencie Rzeczpospolitej, dostojna małżonko Pana Prezydenta, czcigodni kombatanci i weterani, Panie Marszałku Sejmu, Panie Marszałek Senatu, Panie Premierze wraz z członkami Rady Ministrów, posłowie, senatorowie, żołnierze Wojska Polskiego, na czele z szefem Sztabu Generalnego,

Natomiast wydaje mi się, że to też jest symboliczne, że Tuska nie było w Warszawie, bo o ile w święto Wojska Polskiego oni stali razem na trybunie, razem z Nawrockim.