Mentionsy

Stan Wyjątkowy
06.09.2025 16:07

Tusk czaruje Nawrockiego. Potajemne kontakty ludzi prezydenta z rządem. Duda atakuje Kaczyńskiego #OnetAudio

Nam też w to trudno uwierzyć, ale tak jest. Po pierwszym miesiącu wspólnych rządów z Karolem Nawrockim premier Donald Tusk — mimo siedmiu wet i wielu groźnych słów ze strony ludzi prezydenta — wcale nie jest zmartwiony. Wręcz przeciwnie. Zarówno publicznie, jak i w za zamkniętymi drzwiami unika ostrej krytyki Nawrockiego, a momentami nawet go chwali. Swym ludziom opowiada choćby, że Nawrocki jest znacznie bardziej konkretny od Andrzeja Dudy i podczas jednego spotkania z nim ustalił więcej, niż podczas 10 wizyt u Dudy. Taka postawa Tuska ma kilka celów. Po pierwsze, premier nie chce nakręcać wojny z Nawrockim, żeby nowy prezydent przestał hurtowo i na oślep wetować, po to tylko by odgrywać się na rządzie. Tusk może próbować rządzić bez podpisów Nawrockiego, czyli bez ustaw — ale jest to trudne i bardziej to dryfowanie, niż zarządzanie państwem. Po wtóre, starcie z Nawrockim to jest coraz mniej wojna Tuska, a coraz bardziej starcie szefa MSZ Radka Sikorskiego. To on może zostać premierem, jeśli Tusk zdecyduje się oddać władzę, on też ma ambicje, by za 5 lat stanąć w szranki z Nawrockim o prezydenturę. Widać to wyraźnie — bo akurat Sikorski nogi nie cofa, a czasem wręcz prowokuje Nawrockiego. Wreszcie — to po trzecie — Tusk świetnie zna Kaczyńskiego. Doskonale rozumie, że jeśli da dużo przestrzeni zachłystującego się władzą, sławą i przywilejami Nawrockiemu, to tym prędzej Kaczyński poczuje się zagrożony i przystąpi do zwyczajowej pacyfikacji swego wybranka. Tak pacyfikował wszystkich swych kolejnych premierów Marcinkiewicza, Szydło i Morawieckiego, tak też upokarzał prezydenta Andrzeja Dudę. Swoją drogą po miesięcznej emeryturze Duda jest gotowy, by o tym mówić. I robi z Kaczyńskiego nasiąkniętego komuną dziadka, który nie bardzo ogarnia zmieniający się świat i winien skorzystać z obniżenia wieku emerytalnego.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Nawrocki"

Z nowym prezydentem i starym rządem, a rusza symbolicznie od wizyty Karola Nawrockiego w Ameryce, dziś w stanie wyjątkowym.

Kamil, pierwsza wizyta Karola Nawrockiego...

Za granicę oczywiście do Donalda Trumpa, co jest logiczne, bo Trump wsparł Nawrockiego w kampanii, co bardzo Nawrockiemu pomogło wygrać.

Karol Nawrocki otrzymał od Donalda Trumpa na przyszłoroczny szczyt grupy G20, czyli największy gospodar na świecie.

Będziemy tam, prezydent Karol Nawrocki będzie tam jako obserwator.

Ale że to po prostu nie jest kompromitacja Nawrockiego, który jest debiutantem na tak wysokim poziomie.

To raczej była wizyta kurtuazyjna, ponieważ była pierwsza podróż zagraniczna Karola Nawrockiego, ale tu trzeba docenić, że Waszyngton jest bardzo dużym adresem.

palnąć a propos... Współpracownicy prezydenta też się obawiali, że on może postawić Nawrockiego w sytuacji na przykład wymuszenia zgody na jakąś redukcję wojsk albo wymuszenia udziału polskich wojsk w jakiejś przyszłej pokojowej operacji w Ukrainie i to Nawrocki byłby wtedy naprawdę w trudnej sytuacji.

Proszę zwrócić uwagę na to, co mówi Kamil, bo to pojawiło się także w wypowiedzi Nawrockiego po spotkaniu z Trumpem.

Nawrocki zresztą wraca do tych idei Trójmorza.

Zresztą przypomnę, że to było takie pierwsze spotkanie międzynarodowe Karola Nawrockiego.

To znaczy to miało być miłe spotkanie Trumpowi i w ogóle Amerykanom też zależało na tym, żeby Nawrocki poczuł się dobrze.

Na przykład Karol Nawrocki jest idealnym sojusznikiem, bo jest politykiem po prostu antyunijnym.

Więc z jego punktu widzenia, z punktu widzenia Trumpa, to Nawrocki jest jakimś narzędziem, które gdzieś trzeba mieć.

Natomiast jeżeli rzeczywiście Karol Nawrocki

pojedzie na to spotkanie na Florydę, o ile dobrze pamiętam, w przyszłym roku, no to będzie to jakiś sukces, no i z pewnością będzie to taka szpileczka wbita Donaldowi Tuskowi, no bo to Tusk w ostatnich dniach pierwszy pochwalił się tym, że my właśnie osiągnęliśmy ten poziom PKB, weszliśmy do tego klubu bilionerów, który nas zalicza do tej grupy dwudziestu najbogatszych państw na świecie, no ale tę śmietankę raczej będzie spijał Karol Nawrocki.

O tym, jak Donald Tusk politycznie uwodzi Karola Nawrockiego i jaki ma w tym cel publicznie.

On publicznie rzeczywiście nie atakuje Frost Nawrockiego, inaczej niż robił to w kampanii, gdy pod koniec nawet nieudolnie dość powoływał się na zawodnika MMA, tak zwanego starego Murana, żeby Nawrockiego dyskredytować.

Próbuję go trochę kokietować, mam wrażenie, jednak Nawrockiego.

Nawrocki nie jest czarusiem.

Szczerze mówiąc, nie wiem, jak jest do końca z Nawrockim.

Panowie porozmawiali sobie o rodzinie, o Lechii Gdańsk, choć przypominam, że Karol Nawrocki był jednym z głównych kiboli Lechii, kiedy Tusk walczył.

0:00
0:00