Mentionsy

Stan Wyjątkowy
09.11.2025 09:17

Ziobro ucieka przed odsiadką. Tusk i Nawrocki biją się o specsłużby. Wielki Bu wchodzi w dragi #OnetAudio

Miał być wielkim szeryfem, a okazał się miękiszonem. Zbigniew Ziobro nie przyjechał do Polski, by bronić się przed prokuraturą, która chce mu postawić zarzut przekrętów w Funduszu Sprawiedliwości. Jako minister za rządów PiS Ziobro zmienił ten państwowy fundusz — zaprojektowany po to, by pomagać ofiarom przestępstw — w polityczną skarbonkę, z której finansował swą kanapową partyjkę Solidarna/Suwerenna Polska. Ziobro używa masy argumentów, żeby przekonywać, że pompował kasę z Funduszu Sprawiedliwości na do swych ludzi całkowicie legalnie — szkopuł w tym, że woli na ten temat opowiadać w wywiadach dla propisowskich mediów, których udziela z Budapesztu. Na wniosek prokuratury Sejm właśnie zgodził się na postawienie zarzutów Ziobrze, a nawet aresztowanie go. ABW już dostała polecenie zatrzymania Ziobry — co oznacza, że kwestią czasu jest wydanie za nim listu gończego i Europejskiego Nakazu Aresztowania. Znaczy to tylko tyle, że Ziobro ma niewiele czasu, aby przenieść się na stałe z Brukseli — gdzie na co dzień mieszka — do Budapesztu. Tam może liczyć na azyl polityczny, dokładnie tak jak jego dawny zastępca Marcin Romanowski, który zarządzał Funduszem Sprawiedliwości. Na razie Ziobro nie może liczyć na pomoc prezydenta Karola Nawrockiego, który ewidentnie nie pali się do ułaskawiania przed prawomocnym wyrokiem — czego próbował jego poprzednik Andrzej Duda, próbując ułaskawić byłych szefów CBA Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Nawrocki — który w ostatnich tygodniach politycznie zniknął — ewidentnie próbuje wrócić do gry. Właśnie zablokował nominacje oficerskie w specsłużbach — to wydarzenie bez precedensu, które jest elementem wojny Nawrockiego z rządem. Według informacji twórców słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzeja Stankiewicza i Dominiki Długosz, za tą decyzją stoi szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz. Pod koniec rządów PiS Cenckiewicz jako szef komisji ds. rosyjskich wpływów próbował zablokować powrót Tuska do władzy. Po zmianie władzy Cenckiewicz usłyszał zarzuty łamania tajemnic państwowych i stracił poświadczenie bezpieczeństwa, czyli dokument uprawniający do dostępu do informacji niejawnych. Teraz — jak słyszymy — blokując awanse w specsłużbach, Nawrocki próbuje wymusić na rządzie oczyszczenie Cenckiewicza. Panie Karolu, panie Sławku — to się nie uda. A jeśli marzycie — a marzycie — o zbudowaniu swej frakcji w specsłużbach, to właśnie doprowadziliście specsłużby do wściekłości.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Fundusz Sprawiedliwości"

Powiem Państwu, że jak my się przyglądamy na to, co się dzieje w spółkach, to łza się wokół kręci, bo na przykład w grupie PZU to wojna przypomina najlepsze czasy rządów Prawa i Sprawiedliwości.

I stawi się Pan przed niezależnym wymiarem sprawiedliwości w Polsce.

Do każdego z nich obóz Prawa i Sprawiedliwości, czy konkretnie ludzie Zbigniewa Ziobry mają swoją odpowiedź.

Marzenie o tym, żeby dopaść Ziobrę się ziszcza, bez względu na to, za co chcą go dopaść, ale ta sprawa nieprawidłowości Funduszu Sprawiedliwości jest dla wielu takim marzeniem, ucieleśnieniem tych pragnień, żeby Ziobrę zapakować za kraty i teraz mają szansę to zrobić.

Nie, nie do tego zmierzałam, bo w Prawie i Sprawiedliwości też jest trochę takich, którzy...

Tak po prostu, że różne rzeczy, które działy się za jego czasów i mają do niego pretensje i o Pegasusa i mają do niego pretensje o Fundusz Sprawiedliwości.

musi stanąć przed wymiarem sprawiedliwości.

Ale prokuratura też nie ubiegała o przedłużenie, bo tam jego wspólnicy w tym dziele budowania dobra za pieniądze Funduszu Sprawiedliwości zaczęli sypać i pan Matewski już w sumie nie był w pudle potrzebny.

Pegasusa, no pamiętają państwo, ona powstała po to, żeby tropić nieprawidłowości w tym narzędziu, które Ziobro kupił za pieniądze Funduszu Sprawiedliwości rękami Michała Wosia, a jednocześnie było wykorzystywane przez służby specjalne także wobec polityków opozycji.

I oni mówią, że spółki po dwóch latach są pełne ludzi Prawa i Sprawiedliwości, o czym żeśmy już też wielokrotnie państwu mówili, ale że są sytuacje, w których jedzie gość do oddziału regionalnego dużej spółki państwowej i mówi, my tutaj zwrócimy za dwa lata, to dopiero zobaczycie.