Mentionsy

Stan Wyjątkowy
02.08.2025 15:02

Żurek wkracza do akcji. Mentzen drażni Kaczyńskiego. Prezydent Duda żegna się w kiepskim stylu #OnetAudio

Waldemar Żurek zaczyna swoje porządki w ministerstwie sprawiedliwości. Zaczyna od stanowczych decyzji, które zachwycają najtwardszy elektorat. Nieważne, że jego poprzednik zwraca uwagę, że robił dokładnie tak samo i że zapowiedzi zawieszenia prezesów sądów to jeszcze nie zawieszenie, bo procedura jest dość długa. Ale ważne jest pierwsze wrażenie, a to na wyborcach nowy minister zrobił bardzo dobre.    PiS oczywiście natychmiast Żurka zaatakowało. W dodatku dość głupio. Politycy PiS nie przestają kolportować fejków na jego temat, co tylko sprawia, że minister w oczach swoich zwolenników jest wciąż prześladowany. A to wrzucą zdjęcie, jak rzekomo minister pokazuje środkowy palec, chociaż na zdjęciu oryginalnym pokazuje dwa ułożone w znak V, czyli zwycięstwa. A to opowiadają o jego rzekomym procesie z własnymi córkami o alimenty, pomijając, że nie z córkami i nie o alimenty, a z byłą żoną o jej niezgodne z prawdą oświadczenia wysłane do KRS. Była żona musiała obecnego ministra przeprosić, ale przecież PiSowi to kompletnie nie przeszkadza.    Minister robi też przegląd tego, co działa, a co nie działa w samym resorcie i jego zdaniem chyba sporo nie działa. A jeśli działa to za wolno. Tak czy inaczej jest spora zapowiedź zmian wyczekiwanych przez wyborców. Zwłaszcza w mediach społecznościowych widać, że Waldemar Żurek wypełnia oczekiwania i nadzieje elektoratu KO. Czy przełoży się to na jakiekolwiek realne zmiany? A to się okaże w praniu, bo na beton wylany na wymiar sprawiedliwości przez PiS w poprzedniej kadencji naprawdę potrzeba młota udarowego.    Przezabawnie jest w Trybunale Konstytucyjnym, bo sędziowie poprztykali się o Krystynę Pawłowicz. Otóż pani sędzia jest niezdolna do wykonywania swoich obowiązków i została przez Trybunał przeniesiona w stan spoczynku, ale z półrocznym odroczeniem. To znaczy, że będzie niezdolna w przyszłości a na razie jest zdolna. No i nie wszystkim sędziom się to podoba. Była awantura.    Awantura jest także nieustannie między PiSem a Konfederacją. Prezes pohukuje na Mentzena a Mentzen nawet nie udaje, że się boi. To z kolei bardzo drażni prezesa i jego ludzi, bo do tej pory przecież wszyscy się bali. Panowie będą stroszyć na siebie pióra zapewne aż do wyborów parlamentarnych, bo każdy chce zając jak najlepszą pozycję w kolejnych negocjacjach rządowych. Od razu można zabawić się we wróżkę i przepowiedzieć, że skończy się wspólnym rządem, który bardzo szybko się rozpadnie. Tak z rok może razem wytrzymają.    Mimo kolejnych awantur i awanturek do końca kadencji zapewne przetrwa koalicja 15 października. Hołownia dociska Tuska, bo może a Tusk nie wyrzuca Hołowni, bo nie może. Poważne wstrząsy mogą nas jeszcze czekać w listopadzie, kiedy ma dojść do zaplanowanej wcześniej zmiany na stanowisku marszałka. Nic nie jest na razie przesądzone.    I na koniec żegnamy prezydenta Andrzeja Dudę. Co prawda odgraża się, że jeszcze wróci, ale chyba ostatnio zauważył, że nikt nie będzie czekał i zaczął zachowywać się dokładnie tak jak 10 lat temu. Dziwne twitty, odznaczenia dla propagandystów, ułaskawienia dla pospolitych chuliganów i nachalna promocja własnej książki. Właściwie o tej dekadzie nie ma co pisać, bo odchodzący prezydent bardzo dba, żeby ją podsumować nad wyraz dobitnie. Panie prezydencie - szczęścia na nowej drodze życia od Stanu Wyjątkowego. Polecamy się nieustająco!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Donald Tusk"

To wszystko się skupiło na premierze Donaldzie Tusku.

I to zaczęło być dla samego Tuska niebezpieczne.

To on przyszedł do Donalda Tuska i pokazał mu dwa lata temu, że ma pomysł na reformę wymiaru sprawiedliwości.

I to on przyszedł do Donalda Tuska i powiedział rozważ mnie na kandydata na ministra.

No to Donald Tusk rozważył tę kandydaturę pozytywnie.

Bo doskonale wiesz, bo byliśmy na takim spotkaniu razem, że Donald Tusk wielokrotnie powtarzał, że ma pełne zaufanie do Adama Budnara.

To prawda, ale wtedy słyszeliśmy, że Donald Tusk jest zadowolony z Adama Bodnara, no bo rzeczywistość prawna jest jaka jest.

Natomiast wiemy, że Donald Tusk tak rok po wyborach był z Bodnara zadowolony.

Zresztą Bodnar był bardzo wygodny dla Tuska wtedy, na tamtym etapie, dlatego że był potrzebny ktoś.

Tuskowi.

Ja myślę, że Tusk go rzeczywiście cenił.

Ale to jest prawda, dlatego mówię, ale i pamiętam, że była taka historia, że Donald Tusk w ogóle dziwił się, że Bodnar nie chce startować do Sejmu, no bo to w Sejmie dzieje się polityka, ale Adam Bodnar chciał tak wejść do polityki, nie do końca wchodząc.

usłyszałam, że do Donalda Tuska dotarło, że Sławomir Nitras chodzi, mówi, opowiada.

Ja nie mówię, czy to jest prawda, czy nie, ale dotarło do niego takie informacje, że to wina Tuska z tą kampanią, że jednak trzeba emeryta odesłać do Gdańska, że należałoby zmienić przywództwo i że Donald Tusk się tymi wszystkimi doniesieniami troszkę zirytował.

Te wersje mogą być komplementarne, jak ktoś ładnie mówi, natomiast rozmawiałem z bardzo bliskim współpracownikiem premiera, który powiedział mi wprost, że po pierwsze to jak wyglądał sztab i to jak wyglądała kampania i współpraca na linii sztab, Donald Tusk, to jest skandal.

usłyszałem też, że Donald Tusk wie, jaki słowomierny teraz jest i on się po prostu nie zmieni.