Mentionsy
USA planują atak na Wenezuelę? "Potrzeba 40 tys. żołnierzy"
Rośnie obecność wojskowa USA w pobliżu Wenezueli, oficjalnie tłumaczona walką z przestępczością narkotykową. - Stany Zjednoczone musiałyby zaangażować ok. 40 tys. żołnierzy, żeby ta operacja miała sens i dała jakiś efekt - powiedział w Polskim Radiu 24 dr Michał Stelmach, latynoamerykanista z Uniwersytetu Łódzkiego, rozważając możliwość otwartej interwencji militarnej.
Szukaj w treści odcinka
To zanim przejdziemy do możliwych scenariuszy obecnej sytuacji, chciałam zapytać o szerszy jej obraz.
Chciałam jeszcze zatrzymać się na chwilę przy samym Nicolasie Maduro, bo spotkałam się z takimi opiniami, że tak naprawdę on utrzymuje się u władzy cały czas mimo sfałszowanych wyborów, mimo przecież wieloletnich prób opozycji.
I wydaje się to mało prawdopodobne, żeby chciał tutaj inicjować w swoim regionie jakiś otwarty konflikt zbrojny.
Pamiętać trzeba, że takie działanie, już w tej chwili te wszystkie operacje podejmowane przez prezydenta Trumpa budzą ostry sprzeciw ze strony państw lotnoamerykańskich, a otwarta interwencja na pewno nie zyskałaby poparcia krajów regionu.
No ten sprzeciw jest ze strony krajów latynoamerykańskich, ale także ze strony sojuszników Stanów Zjednoczonych, chociażby w Europie.
Washington zainstalował im jakiegoś prezydenta, w związku z czym każda taka próba ingerencji, a wiemy, że na przykład CIA dostało zgodę na operowanie na terytorium Wenezueli.
Wspomniał pan o CIA.
Czy w takim razie możemy sobie wyobrazić, że taka akcja sił CIA wymierzona w Nicolasa Maduro, podobna na przykład do takiej, jaką Amerykanie zorganizowali przeciwko osami Bin Ladenowi, jest możliwa?
Oczywiście przy prezydencie Trumpie niczego wykluczyć nie można, natomiast CIA ma różne zadania.
Udział CIA w obalaniu rządów w Ameryce Łacińskiej ma bardzo długą historię, ale zmieniły się realia, zmieniły się czasy i nie sądzę, by prezydent Trump zdecydował się na taki radykalny ruch.
To jest długa historia, ale raczej niechlubna historia, prawda, amerykańska, kiedy Waszyngton chciał wprowadzać przychylnych sobie przywódców w krajach latynoskich i to zwykle się bardzo źle kończyło.
I teraz proszę zwrócić uwagę, że o ile Maduro był napiętnowany za łamanie praw człowieka, za prześladowanie opozycji, za dokonywanie zabójstw politycznych, za wymuszone zaginięcia i tak dalej i tak dalej, ta lista zarzutów wobec niego...
Od deportacji przecież, kiedy prezydent Petro odmówił przyjęcia Kolumbijczyków wysyłanych do Kolumbii ze Stanów Zjednoczonych w kajdankach na pokładach samolotów wojskowych.
A proszę zauważyć, że chodzi chociażby właśnie o wspomnianego prezydenta Noboę czy prezydenta Salwadoru, no i Babukele.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
Dzieci kontra zagrożenia klimatyczne. "Są szcze...
17.07.2026 18:33
-
Dymisja szefa ukraińskiego MON-u. "Szybkie refo...
16.07.2026 18:33
-
Kampania rozmontowywania MTK przez USA. "Trybun...
15.07.2026 18:33
-
Europa gotowa do obrony? "Mamy bardzo poważne l...
14.07.2026 18:33
-
Wenezuela walczy ze skutkami trzęsień ziemi. "T...
13.07.2026 18:33
-
250. rocznica powstania Stanów Zjednoczonych. "...
10.07.2026 18:33
-
Syria i trudny powrót do demokracji. "Odzyskuje...
09.07.2026 18:33
-
Trump kontra NATO. "Dla polityków europejskich ...
08.07.2026 18:33
-
Szczyt NATO w Ankarze. "Rutte ma misję zapewnie...
07.07.2026 18:33
-
Pogrzeb Chameneiego. "Ceremonie pogrzebowe ajat...
06.07.2026 18:33