Mentionsy
USA zaatakują Wenezuelę? "Trudna sytuacja Trumpa"
Stany Zjednoczone zgromadziły w pobliżu Wenezueli znaczne siły wojskowe i żądają, aby obecny prezydent kraju oddał władzę. - To dość trudna sytuacja dla samego Donalda Trumpa. Jest też dość skomplikowana o tyle, że właściwie nie ma legalnych podstaw do tego, aby atakować - powiedziała w Polskim Radiu 24 dr Joanna Gocłowska-Bolek z Uniwersytetu Warszawskiego. Dodała również, że amerykański przywódca, podczas rozmowy telefonicznej, postawił Nicolasowi Maduro ultimatum.
Szukaj w treści odcinka
Przede wszystkim Wenezuela, od tego chciałbym właśnie zacząć, bo około godziny 23.00 czasu polskiego w gabinecie owalnym Białego Domu w Waszyngtonie odbędzie się specjalna narada w sprawie Wenezueli właśnie, zwołana przez amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa.
Wiemy też już, że Donald Trump omówił sytuację telefonicznie z Nicolasem Maduro, a więc wenezuelskim przywódcą, ale nie znamy szczegółów tej rozmowy.
To znaczy, czy to, co się dzieje w ostatnim czasie, mamy jeszcze te deklaracje o zamknięciu przestrzeni powietrznej nad Wenezuelą tweetem czy tam wpisem w mediach społecznościowych, Trump to zrobił, no ale w zasadzie to wpłynęło na ruch lotniczy nad Wenezuelą.
Jak to wszystko, co się dzieje, świadczy o sytuacji, że ona się staje coraz bardziej napięta, czy może właśnie jest okazja, żeby się stała mniej napięta, skoro Trump z Maduro odbył rozmowę bezpośrednią?
I myślę, że właśnie ta rozmowa telefoniczna, która odbyła się tydzień temu, o której najpierw nie wiedzieliśmy, dopiero teraz wyciekły takie informacje, sam Donald Trump potwierdził, powiedział, że ona nie była ani dobra, ani zła, po prostu rozmawiali.
Ja myślę, że to był też taki przyczynek do tego, żeby Donald Trump rzeczywiście zaczął się dobrze zastanawiać nad tym, co dalej.
Przy czym wiemy tutaj z takiej narracji, która dookoła tego powstała, że prawdopodobnie Donald Trump po prostu zaproponował Nicolasowi Maduro, że ma odejść teraz, w tym momencie i wtedy ma zagwarantowaną jakby nietykalność swojej osoby, swojej żony i syna.
Licząc na to, że Donald Trump nie wyśle tych wojsk, które zgromadził wybrzeże Wenezueli.
Natomiast dla samego Donalda Trumpa jest to sytuacja dość trudna i wydaje mi się, że dość skomplikowana.
No i w samej Ameryce Łacińskiej też zdania są bardzo często albo podzielone, albo wręcz krytyczne wobec takich działań, które Donald Trump podejmuje wobec Wenezueli.
A skoro tu się pojawił Honduras już wywołany i tam mamy taką sytuację, że po pierwsze trwa liczenie głosów po wyborach prezydenckich, a z drugiej strony Trump zapowiada, że chciałby ułaskawić byłego prezydenta tego kraju, Juana Orlando Hernandeza, który został skazany na bardzo wysoki wyrok właśnie za udział w przemycie narkotyków do Stanów Zjednoczonych.
Z drugiej strony mamy zapowiedź ułaskawienia człowieka, który w zasadzie, któremu udowodniono to, czego Trump jeszcze samemu Maduro nie udowodnił, to znaczy nie udowodnił tego, że Maduro jest bezpośrednio zamieszany w przemyt narkotyków.
No i właśnie takie działanie, które podejmuje z własnej inicjatywy Donald Trump wobec Juan Orlando Hernandez wskazanego przecież w zeszłym roku przez amerykański sąd za handel narkotykami.
Z całym tłumaczeniem Donalda Trumpa, że on przecież walczy z tym narkobiznesem i chce przeciąć te szlaki narkotykowe i tak dalej.
No i nagle Donald Trump uznaje, że został on potraktowany surowo, niesprawiedliwie, więc obiecuje jego ułaskawienie.
A to wpisuje się z kolei w taki już szerszy chyba pomysł Donalda Trumpa wobec Ameryki Łacińskiej,
I jednego z tych kandydatów z prawicowej konserwatywnej partii narodowej, czyli Nasry Asfure, wsparł dosłownie kilka dni przed wyborami, bardzo wyraźnie Donald Trump, wskazując, że to ten właśnie kandydat ma wygrać.
Już widać, że właśnie ten kandydat wskazany przez Donalda Trumpa i przy okazji z tej samej partii, czyli z partii narodowej, z której wywodził się Juan Orlando Hernández, ten ułaskawiany,
I ponadto Donald Trump bardzo wyraźnie wspiera właśnie tych prezydentów, te rządy, które są prawicowe, które z nim współpracują.
Kandydata prawicowego i wspieranego tutaj przez Donalda Trumpa.
A być może po wygranej tego kandydata, którego wspiera Donald Trump, będzie teraz już tam miejsce na różne biznesowe przedsięwzięcia amerykańskie.
No bo Trump tam w Brazylii bardzo mocno, nie od dziś zresztą, wygraża, podejmuje pewne kroki.
Jair Bolsonaro był chyba słusznie nazywany Trumpem tropików.
Bardzo dobrze mu się współpracowało z Donaldem Trumpem w czasie tych poprzednich kadencji.
I teraz, gdy Jair Bolsonaro musiał zmierzyć się z bardzo poważnymi zarzutami, które jakoś tak bardzo też przypominają to, co się Donaldowi Trumpowi przecież zarzucało, prawda?
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
Trudna sytuacja Ukrainy. Zmiany w dowództwie wo...
22.07.2026 18:33
-
Eskalacja na Bliskim Wschodzie. Trump ostrzegł ...
21.07.2026 18:33
-
Burnham zastąpił Starmera. "Wielka Brytania jes...
20.07.2026 18:33
-
Dzieci kontra zagrożenia klimatyczne. "Są szcze...
17.07.2026 18:33
-
Dymisja szefa ukraińskiego MON-u. "Szybkie refo...
16.07.2026 18:33
-
Kampania rozmontowywania MTK przez USA. "Trybun...
15.07.2026 18:33
-
Europa gotowa do obrony? "Mamy bardzo poważne l...
14.07.2026 18:33
-
Wenezuela walczy ze skutkami trzęsień ziemi. "T...
13.07.2026 18:33
-
250. rocznica powstania Stanów Zjednoczonych. "...
10.07.2026 18:33
-
Syria i trudny powrót do demokracji. "Odzyskuje...
09.07.2026 18:33