Mentionsy

Świat w Powiększeniu
22.01.2026 21:55

Dwadzieścia państw w Radzie Pokoju. Prof. Pietraś: polityka "podlizywania się" USA

Donald Trump powołał Radę Pokoju, do której przystąpiło już 20 państw. Prof. Marek Pietraś z UMCS w Lublinie uważa, że prezydent USA nie liczy się z istniejącymi instytucjami bezpieczeństwa międzynarodowego np. takimi, jak ONZ. - Są niepotrzebnym ogranicznikiem woli politycznej mocarstw, które próbują kształtować przestrzeń współczesnego świata zgodnie z własnymi interesami - stwierdził.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Rada Pokoju"

Dziś, bo zacznę od tego co dziś, odbyła się ta uroczystość podpisania Statutu Rady Pokoju w Davos przy okazji Forum Gospodarczego w tym szwajcarskim kurorcie.

Dwudziesty był Trump i dwadzieścia podpisów się pod tym statutem, tą deklaracją powołującą Radę Pokoju, znalazło.

Panie profesorze, ta Rada Pokoju, no właściwie to chyba nie można powiedzieć, że to jest organizacja międzynarodowa jeszcze.

utworzona na podstawie rezolucji Rady Bezpieczeństwa z dwadzieścia osiem zero trzy, jeżeli dobrze pamiętam, która dotyczyła budowania pokoju w strefie gazy i przyjęcia takiego administrowania tym procesem przez społeczność międzynarodową.

Wielka Brytania odmówiła przystąpienia do Rady Pokoju.

Nie wiem czy nie, bo u podstaw systemu ONZ, systemu bezpieczeństwa zbiorowego, który instytucjonalizuje Rada Bezpieczeństwa, leży reakcja na przypadek agresji kolektywnego zbiorowego wystąpienia.

Dzisiaj jak słuchałem Donalda Trumpa na tej uroczystości inauguracyjnej Rady Pokoju, to on tam wygłosił takie zdanie, które brzmiało, no cytuję z pamięci, ale sens bez wątpienia oddaje.

On powiedział, ta Rada Pokoju może osiągnąć bardzo wiele, może zrobić wspaniałe rzeczy, może osiągnąć właściwie wszystko, co chce.

Ja bym to powiedział, ta Rada Pokoju to jest taka próba stworzenia w specyficzny oczywiście sposób, bo tam jest zaproszona Rosja, Chiny, ale póki co w tej postaci to takiego jednoosobowego multilateralizmu.

Donald Trump zaprosił też do udziału w tej Radzie Pokoju Rosję i Chiny i z obu tych stolic popłynęły takie sygnały, że propozycja jest analizowana.

Zaproszony do Rady Pokoju Aleksander Łukaszenka się do niej zapisał, tylko podpisał wszystkie dokumenty w Mińsku, na Białorusi, no bo nikt go do Dawos nie zapraszał.

Czy to może sugerować, że gdzieś jakieś kolejne kroki zostały w stronę pokoju poczynione?

Panie profesorze, sądzi pan, że Donald Trump może chcieć tę Radę Pokoju wykorzystać także do szukania porozumienia na Ukrainie?

No bo oficjalnie, tak jak pan mówił, ta rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ mówi, że Rada Pokoju ma się zająć tylko i wyłącznie sytuacją w strefie gazy.

Nie przystąpiła do Rady Pokoju.

Panie profesorze, przewiduje pan, że się więcej krajów do Rady Pokoju zapisze.

0:00
0:00