Mentionsy

Szkic Kryminalny
16.03.2023 18:00

Świętokrzyskie: Jak jest problem to się strzela (Silpia Mała, 1999)

Pewien chłopiec marzy o karierze żołnierza. Kilkanaście lat później dwóch nastolatków idzie zbierać jagody. Wtedy zaczepia ich tajemniczy przechodzień.

--------------------------

Przygotowany materiał jest streszczeniem informacji  z ogólnodostępnych źródeł.

ŹRÓDŁA: https://docs.google.com/document/d/1Iz4fZA0ThdWukSWMjRh8oAiPqLC4DlTTVPdGDOB1RFo/edit?usp=sharing

MUZYKA TŁO: Arthur Vyncke - Uncertainty https://www.youtube.com/watch?v=0RRWCxfkmtA&t=0s

MUZYKA INTRO: Soundridemusic - Countdown Cinematic Trailer https://www.youtube.com/watch?v=J3MTjOpLCxA&t=0s

MUZYKA POCZĄTEK: Dylan Owens - Black fingerprint https://www.youtube.com/watch?v=Uk5zngU-aAE

YT: https://www.youtube.com/channel/UCCXBjEraOsVscigiY8Rszbg

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 43 wyników dla "Radosław P."

8 grudnia 1978 roku na świat przychodzi więc ich trzecie dziecko, któremu rodzice dają na imię Radosław.

Można się domyśleć, że najbardziej lubi składać modele maszyn, których używa wojsko, np.

Jako nastolatek Radosław całkowicie odcina się od rodziny.

Nie wiadomo, jak wyglądają kontakty Radosława z rówieśnikami, natomiast wiadomo, że w tamtym czasie niechętnie chodzi do szkoły i opuszcza bardzo dużo godzin lekcyjnych.

Oprócz mamy na Korsykę przylatuje też kolega Radosława,

Trudno powiedzieć skąd mężczyźni się znają, bo sam Jakub mówi, że nie pamięta kiedy poznał Radka, ale prawdopodobnym scenariuszem jest to, że poznali się w trakcie służby w Legii, ze względu na to, że Jakub nie zna Radosława pod jego prawdziwymi danymi.

Poznał go jako Janusza Pawlewskiego, a właśnie takie imię i nazwisko Radosław przybrał wstępując do Legii.

Relacja Jakuba i Radosława jest chyba dość bliska, bo jednak podróż na Korsykę trochę kosztuje, więc skoro zdecydował się polecieć tak daleko, żeby zobaczyć Radka, nawet jeżeli przy okazji miały to po prostu być wakacje z narzeczoną,

Dzwoni Radosław i koniecznie chce porozmawiać z Jakubem, ponieważ pilnie potrzebuje jego pomocy.

Okazuje się, że Radosław nie dojechał do Krakowa i w tym momencie jest w szczekocinach.

W drodze powrotnej do Częstochowy Radosław nadal jest zdenerwowany, jednak według Jakuba on generalnie jest dość dziwną osobą i ta nerwowość nie jest jakąś anomalią w jego zachowaniu.

Po przyjeździe do Częstochowy Radosław chce od razu iść na dworzec, więc Jakub wysadza go na ulicy Orzechowskiego obok dworca PKS, a z kolei niedaleko dworca PKS znajduje się dworzec kolejowy, więc Radek ma aż dwie opcje transportu do wyboru.

Udało im się ustalić tożsamość sprawcy, którym okazał się Radosław P.

Radosław przyznaje się zarówno do strzelania w lesie, jak i do zaatakowania dwóch policjantów.

Radosław wyjaśnia, że tamtego poranka było bardzo ciepło, był spragniony i to wszystko razem przypomniało mu Afrykę, gdzie służył jakiś czas temu.

W związku z tym Radosław chciał sobie po prostu postrzelać w lesie i potraktował chłopców jak dwie żywe tarcza.

Radosław jest oskarżony o morderstwo, trzykrotne usiłowanie zabójstwa, a także nielegalne posiadanie broni i amunicji.

Miało to wykazać, że Radosław ma jakieś mikrourazy mózgu, przez które nie jest w stanie nad sobą zapanować i to popchnęło go do wszystkich działań.

Mówi, że zna Radosława jako Janusza Pawlewskiego i nigdy nie widział u niego broni.

Potwierdził też, że jego obecnie już żona prowadzi sklep z militariami, natomiast twierdzi, że Radosław na pewno nie kupował broni w tym sklepie.

Mama Radosława opowiada o tym, że Radek trochę się od niej odciął, prawdopodobnie w związku z trudną sytuacją rodzinną, nigdy nie podejrzewałaby go o dokonanie zabójstwa i jest to dla niej ogromny szok, że to właśnie jej syn siedzi na ławie oskarżonych.

Sam Radosław mówi przed sądem, że żałuje postrzelania policjantów i przeprasza ich za to, bez zmian wspomina tylko o nich.

Sąd dysponuje też ze znaniami świadków, którzy rozpoznali Radosława podczas okazania i potwierdzili, że to jego widzieli w silpi małej w dzień zdarzenia.

W tym momencie w stronę Radosława rzucają się policjanci z bronią gotową do strzału, więc jest zmuszony oglądać wszystkie rzeczy, mówiąc kolokwialnie na muszce.

np.

Za zabójstwo Arka Radosław otrzymał dożywocie, za próbę zabójstwa i poważne zranienie Tomka kolejne dożywocie, za zranienie dwóch policjantów dwa razy po 25 lat, a za nielegalne posiadanie broni 6 lat.

Polskie prawo nie przewiduje sumowania wyroków, więc łączna kara wymierzona przed sądem to dożywocie, bo przedwczesne wyjście Radosław może ubiegać się w 2035 roku, czyli po odbyciu 35 lat kary.

W jednym z artykułów jest taka wzmianka, opinia autora, który odniósł wrażenie, że wyrok jaki zapadł był zaskoczeniem dla Radosława, ponieważ on zdawało się liczył na karę śmierci.

W areszcie Radosław dostaje status N, oznaczający więźnia niebezpiecznego.

Zanim jednak przejdziemy do kolejnego procesu sądowego, opowiem Wam jak Radosław spędzał czas po aresztowaniu, bo to jest spory kontrast w stosunku do tego jak zachowywał się wcześniej.

Znalazłam gdzieś wzmiankę, chociaż nie brzmi ona do końca wiarygodnie, że do nauki hiszpańskiego Radosław potrzebował laptopa i sąd wyraził zgodę, żeby takiego laptopa miał w celi.

2,5 roku później, czyli w lutym 2004 roku, do sądu cywilnego wpływa pozew złożony przez śląskiego komendanta, którym domaga się od Radosława zapłaty kwoty 40 995,30 zł.

Sprawę bada Sąd Okręgowy w Poznaniu, ponieważ Radosław jest tam zameldowany.

zł to fikcja, ponieważ Radosław nie ma żadnej pracy i nie zapowiada się, żeby w ogóle miał jakąkolwiek znaleźć, ze względu na status więźnia niebezpiecznego.

Z jednej strony uchodzi za świetnie zorganizowanego i bardzo zdyscyplinowanego więźnia, który czas poświęca na realizację celów, np.

Portal Wielkopolskie Nasze Miasto publikuje artykuł opisujący sytuację Radosława.

Radosława to już jednak nie dotyczy, więc zgodnie z wcześniejszym zamiarem zaczyna realizować swoje plany dotyczące wydania książki.

Praca nad książką idzie swoim torem, natomiast Radosław znajduje kolejną pasję i w 2011 roku zaczyna malować.

Według mnie twórczość jest ciekawa i widać, że Radosław uprawił technikę na przestrzeni kilku lat.

Można powiedzieć, że to autorski projekt Radosława dotyczący zmian potrzebnych w polskim systemie penitencjarnym.

Przykładowo znalazłam wypowiedź socjologa, profesora Jacka Kurzępy, który docenił inteligencję i oczytanie Radosława, co ponoć widać po samym sposobie pisania, a także wielu trafnych spostrzeżeniach.

Ostatnie doniesienia o Radosławie, jakie znalazłam, pochodzą z 2016 roku.

Wypowiadał się o Radosławie w kontekście jego twórczości.

0:00
0:00