Mentionsy

Szkoła Bardzo Wieczorowa Radia Katowice
27.01.2026 21:05

Bertha Morisot

Bertha Morisot to bohaterka wykładu Eweliny Sobczyk-Podleszańskiej. Była malarką francuską i czołową przedstawicielką impresjonizmu. Wielokrotnie nie zgadzała się na nierówne traktowanie względem mężczyzn, czyli była również feministką. Pochodziła z zamożnej rodziny mieszczańskiej, która od najmłodszych lat kształciła i ją, i jej 2 siostry. Ich nauczycielami byli wybitni malarze. Bertha bardzo przyjaźniła się z Eduardem Manetem. Kiedy wyszła za mąż za jego brata Eugene'a Maneta mówiono, że to może nie z miłości, a dlatego, żeby być bliżej swojego mistrza Edouarda. Czy tak faktycznie było? O tym i o jej twórczości w wykładzie, który przygotował Marek Mierzwiak.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 33 wyników dla "Manet"

Napisano tylko Bertha Morisot, żona Eugena Manetta.

Ewa González i to była jedyna oficjalna uczennica Eduarda Maneta, czyli mistrza również naszej bohaterki Berty Morisot.

Natomiast na pewno była pierwszą w kolejce do Eduarda Maneta, bo to właśnie ci dwaj, Edgar Degas i Henri Fontaine Latour, zapoznali ją z tym artystą.

Dlatego, że z jednej strony Manet był na pewno wybitnym malarzem, takim z jednej strony tradycyjnym, o bardzo dobrym warsztacie, a z drugiej strony był jednak już w tym czasie otoczony taką aurą skandalisty, świeżego skandalisty, no bo przecież rok wcześniej namalował Śniadanie na trawie i Olimpię i żaden z tych obrazów nie zyskał sobie uznania u publiczności i w zakresie formy, jak i w zakresie treści.

No niemniej jednak na pewno pomogło też to, że Manet, właśnie tak samo jak Degas, jak siostry Morisot, był bogaty z domu, jakbyśmy powiedzieli, więc nie byłoby niczym dziwnym, gdyby się mogli spotykać na przykład gdzieś w teatrze.

Ale też jak się czyta listy Maneta...

Manet pisał, że ma nieprawdopodobnie ciemne oczy.

Być może z tego powodu, z którego nie do końca doceniał ją najpierw Manet.

Natomiast Condinont wiemy, że Manet przywiązywał do nich bardzo dużą wagę, no i chyba się trochę jednak nad nimi męczył, bo Bertha w którymś ze swoich listów napisała też, że Edward po raz dwudziesty piąty zaczyna mój portret.

Natomiast możemy się zastanowić, czy Edouard Manet interesował bardziej Bertę jako człowiek, czy jako nauczyciel.

Tak jest, która młodo zmarła i swoją drogą to jest też ciekawe, że Manet malował również Ewę Gonzales, ale właśnie ujął ją ze sztalugą, czyli przedstawił ją jako malarkę.

I widziała też w jakiś sposób Bertha, że to malarstwo Manetta na nią oddziałuje, bo wtedy, kiedy stworzyła widok Paryża z wysokości Trocadéro, to jest taka praca z 1867 roku.

To napisała, jako kompozycja przypomina Manetta, widzę to, jestem tym zirytowana.

No i stąd następna taka przygoda, po której przez długi czas nie mogła się skontaktować z Manetem, uśmiechając się do niego, może tak to nazwijmy, ponieważ przygotowała na wystawę do salonu, czyli na wystawę malarstwa oficjalnego, portret matki czytającej w towarzystwie tej właśnie swojej ukochanej siostry Edmy.

W związku z tym poprosiła o korektę, o zdanie jeszcze innego artysta, takiego tradycyjnego bardzo, który nazywał się Piwide Szaman, a ten z kolei przyprowadził Manetta.

I Edouard Manette najpierw stwierdził, że ten obraz jest rzeczywiście bardzo dobry, a po chwili doszedł do wniosku, że trzeba go delikatnie poprawić w partii, która pokazuje rąbek sukni matki.

I moim zdaniem nie mogę powiedzieć, jak wyglądał pierwotnie ten obraz, ale chyba Manet niepotrzebnie zaingerował w tą warstwę malarską, bo jak patrzymy przynajmniej na samą tą kompozycję, to widzimy, że jest to praca dosyć śmiała.

Ona odeszła od takiej centralnej kompozycji, zupełnie inaczej harmonizowała barwy, no a tu nagle wkracza taki Manet i mówi, że jest niedobre i wszystko niszczy.

Trochę wcześniej wyszła za mąż, swoją drogą poślubiła jakiegoś oficera marynarki, który był też przyjacielem Manetta i razem z tym mężem wyjechała do Bretanii.

No i na to warto zwrócić uwagę, dlatego że Manet namalował bardzo podobną dziewczynkę na swoim obrazie Kolej Żelazna.

Czyli z tego wynika, że nie tylko Bertha uczyła się od Eduarda Manetta, ale również Edward Manet czerpał od Berthy.

Natomiast ten rok 1872, kiedy Bertha namalowała te dwie prace, jest o tyle ważną datą, bo dokładnie wtedy Claude, już nie Manet, ale Monet,

Oczywiście ta wystawa, jak powszechnie wiadomo, została zorganizowana w atelier fotograficznym Feliksa Nadara, a artyści, którzy tam prezentowali swoje prace, byli istotnie skupieni wokół Manetta,

I nazywano ich czasem grupą z Batignolles, od nazwy dzielnicy, w którym Manet miał swoją pracownię.

Opracował Eugen Manet, który oczywiście domyślamy się był młodszym bratem Eduarda.

Tenże właśnie człowiek poślubił naszą bohaterkę 22 grudnia 1874 roku, ale w tym ślubie i w postaci Ełżena Maneta jest jakaś dwoistość, niedopowiedzenie, no sporo tajemnic tam się ukrywa.

I Eduard Manette miał w swoich zbiorach między innymi Porte Florien, zresztą przepiękny pejzaż, bardzo też ciekawie zakomponowany.

Jeden obraz nazywał się Lato, drugi Zima, natomiast Edward Manet domalował Wiosnę i Jesień.

Widać też, jak wzajemnie na siebie wpływali, bo Manet pod wpływem prawdopodobnie Berty Morisot rozluźnił nieco tą swoją konwencję, rozjaśnił paletę, zaczął też malować bardziej swobodnie, zostawiając jeszcze wyraźniejsze ślady pędzla niż do tej pory.

Ale Eugène Manet był też niezwykle dobrym i takim cierpliwym ojcem dla ich ukochanej córki Julii, bo oni istotnie mieli jedno dziecko, które zresztą urodziło się kilka lat po ślubie.

Tak jakby w jakiś sposób wpływało na nią malarstwo już może nie Eduarda Manetta,

Swoją drogą sztalugę kiedyś dostała od Eduarda Maneta.

jako taka dziedziczka talentu i sióstr Morisot i Manetów.

Ostatnie odcinki

0:00
0:00