Mentionsy

Szkoła Bardzo Wieczorowa Radia Katowice
04.11.2025 16:20

Dorota de Talleyrand-Périgord

Bohaterką dzisiejszego wykładu Marii Trzeciak będzie Dorota de Talleyrand-Périgord. Nie tylko księżniczka kurlandzka, nie tylko księżna de Talleyrand, ale również księżna żagańska, polityczka, filantropka i mecenaska kultury. Życie miała nadzwyczaj ciekawe czując sie przez cały czas obywatelką świata. Kiedy osiadła w Żaganiu doprowadziła te dobra, jak i zamek, który był tam do rozkwitu. Ale najważniejsze, opiekowała się swoimi poddanymi, dbając o zdrowie i naukę. Gościła wybitnych polityków i ludzi kultury. Bywali u niej m.in. król Fryderyk Wilhelm IV czy Ferenc Liszt. Korespondowała m.in. z Chopinem i Aleksandrem Fredrą. O tej pięknej i mądrej kobiecie rozmawiają Maria Trzeciak i Marek Mierzwiak.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 24 wyników dla "Talleyrand"

Dziś Pani Maria Trzeciak wykładać będzie o Dorocie Talleyrand.

Nazwa tego ronda brzmi Rondo Księżnej de Talleyrand-Périgord.

Kiedy Dorota może nie tyle robiła karierę, ale bardzo pomagała księciu Talleyrandowi w prowadzeniu negocjacji dyplomatycznych w trakcie Kongresu Wiedeńskiego, mówiono o niej, że nawet jeśli nie może wpłynąć bezpośrednio na decyzje negocjatorów, to na pewno potrafi wpłynąć na ich nastrój i nastawienie.

Zdecydowała się ulec namową matki, która w tym czasie rozmawiała na ten temat, z ministrem spraw zagranicznych Napoleona, księciem Karolem Maurycym Talleyrandem, słynną postacią oczywiście XIX wieku, który chciał wyswatać Dorotę ze swoim bratankiem.

To była znakomita partia dla młodego Edmunda Talleyranda,

Dziś w Szkole Bardzo Wieczorowej pani Maria Trzeciak wykłada o Dorocie Talleyrand-Perigot.

Najwyraźniej tak trzeba było, ale kiedy starszy Talleyrand, czyli stryj Edmunda poznał Dorotę bliżej, zorientował się, że ona ma różne umiejętności, które jakby można wykorzystać na szerszym forum.

Talleyrand to był człowiek, który potrafił załatwić wszystko, co chciał na każdym szczeblu.

Niekoniecznie zawsze tyle, ile Talleyrand żądał, ale jakoś on zawsze wychodził na swoje.

Ale jednocześnie ten Talleyrand nigdy nie został za te swoje poczynania ukarany.

Talleyrand postanowił Dorotę zabrać do Wiednia, gdzie rozpoczynały się właśnie obrady czegoś, co potem zostało nazwane Kongresem Wiedeńskim, a co tak naprawdę nie odbywało się tak jak kongres, to znaczy nie miało oficjalnego początku, oficjalnego końca i nie odbywało się w wielkiej sali, w której wszyscy negocjatorzy siedzieli jednocześnie i zajmowali się wyłącznie obradami.

Dorota była wtedy, pełniła funkcję sekretarza Talleyranda, pisała jego wystąpienia między innymi.

A największą zasługą Talleyranda w tym wszystkim było to, że początkowo, kiedy Napoleon już przegrywał i kiedy zaczęła się restauracja, władzę objęła z powrotem dynastia burbońska,

Pozostali koalicjanci chcieli jakby trochę tę Francję stłamsić za to, co zrobiła Europie przez poprzednie lata, ale Talleyrand potrafił to rozegrać w ten sposób, że Francja była pełnoprawną uczestniczką kongresu i też swoje wywalczyła.

Podobno kiedy Talleyrand opuszczał Wiedeń już po zakończeniu obrad Kongresu Wiedeńskiego, Talleyrand, który był od niej starszy o blisko 50 lat, sprawia wrażenie mocno zakochanego w żonie swojego bratanka.

Podejrzewa się, że Talleyrand był ojcem jej kolejnej córki urodzonej w 1820 roku, Pauliny, ponieważ był dla niej zawsze bardzo wyrozumiały i właściwie miał do niej ogromną sympatię i bardzo się nią zajmował.

z kilkoma wcześniejszymi kochankami Talleyranda, ponieważ on charakteryzował się tym, że jakby nie kończył kontaktów z kobietami, z którymi wcześniej te kontakty miał mocno intymne.

I jakoś związała się z tym Talleyrandem na śmierć i życie właściwie, ponieważ umarła Valensée cztery lata przed nim i została pochowana w tamtejszej kaplicy, w której potem został pochowany również Talleyrand.

I Dorota z tymi paniami, które ulegały Talleyrandowi, przyjaźniła się, rozmawiała i traktowała je, jak to się mówi po ludzku, żadnych zazdrości, żadnego skakania sobie do oczu, nie było.

Oczywiście wiedział dokładnie, że zawdzięcza to Talleyrandowi, skutkiem czego Talleyrand przez jakiś czas pełnił znowu bardzo ważne funkcje państwowe, ale w tym 1830 roku został poproszony o wyjazd na placówkę.

I wtedy do tego Londynu Talleyrand znowu wziął Dorotę.

O życiu Doroty Talleyrand-Perigord opowiada pani Maria Trzeciak.

W tej chwili na przykład funkcjonuje w Zielonej Górze i okolicach ufundowana przez Fundację Ogrody Książęce nagroda imienia Doroty Talleyrande Perigord dla ludzi zajmujących się kulturą, dziedzictwem kulturowym, dbaniem o przyrodę i tak dalej.

O Dorocie Talleyrand-Perigot opowiadała w Polskim Radiu Katowice pani Maria Trzeciak.

Ostatnie odcinki

0:00
0:00