Mentionsy

Szkoła Bardzo Wieczorowa Radia Katowice
09.12.2025 21:00

Ewa Kuryluk

Bohaterką wykładu profesorki Anny Adamus-Matuszyńskiej jest malarka, fotografka, historyczka sztuki, pisarka i poetka, autorka licznych książek pisanych w języku polskim i angielskim oraz pionierka instalacji tekstylnej. Wszystkie te dziedziny sztuki zostaną przypomniane, jak również życie Ewy Kuryluk, które miało ogromny wpływ na jej twórczość. Doceniana na całym świecie, a u nas trochę traktowana "po macoszemu", Ewa Kuryluk miała około 60 wystaw indywidualnych, a jej książka "Feluni" w 2020 nominowana była do Nagrody Literackiej Nike.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 35 wyników dla "Ewy Kurluk"

Ale muszę się przyznać, pani Anno, że kiedy pochyliłem się nad życiorysem Ewy Kuryluk...

W przypadku Ewy Kuryluk jest trochę inaczej, bo mówimy o artystce, która świetnie się ma i teraz muszę wyjaśnić, dlaczego o niej, bo nie ukrywam, że ja byłam inspiracją do tego spotkania.

I to znalazła pani w malarskie Ewy Kurylu?

I to, że pan to przywołuje, jest bardzo ważne w kontekście twórczości Ewy Kuryluk, związanej z owymi instalacjami, które tak zafascynowały redaktorów.

Mało tego, co ja jeszcze znalazłam u Ewy Kuryluk, co jest bezpośrednim powodem do tego, że się dzisiaj spotykamy.

Między innymi tom Ewy Kuryluk.

Otóż Ewa Kurluk wówczas zainteresowała się socjologiem amerykańskim, już dzisiaj nieżyjącym, zajmującym się mediami.

A drugi znaczący cykl malarstwa Ewy Kuryluk z lat 70. nosi tytuł ekrany.

I można to w przepiękny sposób pokazać i liczę, że tu kuratorzy sztuki naprawdę wykorzystają, choć nie ukrywam, że w zeszłym roku w Zopocie była znakomita, też taka retrospektywna jej wystawa, ale celebrowanie osiemdziesiątki i na pewno pani Ewy Kurluk się to po prostu należy.

Pomagał Żydom, o czym już mówiłam, ale także był członkiem AK, publikował informacje, biuletyn informacyjny, więc jakby chcę pokazać, że to była bardzo złożona postać, a ze swojej natury, co wiemy z wypowiedzi pani Ewy Kurluk, był pacyfistą.

Ale z punktu widzenia Ewy Kuryluk.

To nie żyło się w pałacach i w wielkich luksusach, bo z opowieści pani Ewy Kuryluk wiemy, że mieli tylko dwa pokoje.

Opisana zresztą w pierwszym dziele literackim pani Ewy Kurluk pod tytułem Wiedeńska Apokalipsa.

Ja nie będę się wypowiadała na temat literatury, bo po pierwsze nie mam takich kompetencji, po drugie sposób pisania przez panią Ewę Kurluk mnie osobiście nie odpowiada.

Więc być może trzeba dzieła Ewy Kuryluk czytać.

A ja tylko dodam, że w 2020 roku powieść Ewy Kuryluk-Pfeluni była nominowana właśnie do tej trzeciej nagrody literackiej Nike.

No i teraz w takim razie wracamy do samej Ewy Kuryluk i jej twórczości.

No i teraz przejdźmy w takim razie do malarstwa Ewy Kuryluk i zacznijmy od tych początków.

Dlatego, że ja nie chcę tłumaczyć pani Ewy Kurluk, ale ja widzę związki.

niewykluczone, że było konsekwencją.

Ale nie wiem, czy tak pani Ewa Kurluk tak myślała.

Przygotowałam tutaj jedną z prac pani Ewy Kuryluk.

Otóż pani Ewa Kurluk malowała, żeby pokazać, jak bardzo głęboko w nas są owe traumy.

Dziś, proszę Państwa, o twórczości i o życiu wspaniałej artystki Ewy Kuryluk w Szkole Bardzo Wieczorowej wykłada pani profesorka Anna Adamus-Matuszyńska.

To jest album z wystawy, instalacji pani Ewy Kurluk, wydany w 2009 roku.

Już pokazuję najbardziej chyba znaną instalację pani Ewy Kurluk.

Nawiasem mówiąc, muszę dwa słowa o malarstwie, ponieważ to malarstwo pani Ewy Kuryluk jest bardzo płaskie, tak jak u Dalego zresztą, jest bardzo płaskie, tam się nie czuje przestrzeni, tam się czuje emocje, relacje, ale nie czuje się przestrzeni.

W tych instalacjach zawsze widzimy wizerunki Helmuta i wizerunki pani Ewy.

I co jest istotne, ona jakby łączy w sobie w tych instalacjach tą naszą wrażliwość, ale też i naszą siłę, bo tak jak tu widać w tej instalacji właśnie Teatr Miłości, bo tak się ona nazywa, czyli mówi o miłości Helmuta i Ewy.

I znowu wracam do autobiografizmu pani Ewy.

Oczywiście w różny sposób przetworzeni, w różny sposób pokazani, dlatego że pani Ewa Kurluk, jak już mówiłam, nie boi się procesu starzenia.

Są to słowa pani Ewy Kuryluk.

I to wszystko widać w twórczości pani Ewy.

A więc sztuka dla pani Ewy jest po prostu, tak się zastanawiałam, bo jak się zapoznawałam z jej twórczością, którą jestem zafascynowana, nie ukrywam, tak mówiłam, Boże, chciałabym napisać biografię pani Ewy Kuryluk.

I myślę sobie, że pomimo tych doświadczeń z obecnością w życiu pani Ewy Kurluk chorób psychicznych, chyba nadal ona tego nie rozumie, ale któż to rozumie?

Ostatnie odcinki

0:00
0:00