Mentionsy
Między wymiarami
W Szkole Bardzo Wieczorowej Beata Tomanek spotka się z profesorami fizykami: Armandem Cholewką i Władkiem Borgiełem, żeby przypomnieć o tym, że żyjemy pomiędzy wymiarami. Będzie to prawdziwa podróż w głąb wymiarów, do różnych skal - od makro, poprzez mechanikę kwantową, do fento i dalej, głębiej. Takie podróże odbywamy codziennie, w każdej mikro sekundzie życia swojego i całego kosmosu. Ażeby się w tych wymiarach swobodnie poruszać nasz mózg aktywizuje wiedzę z fizyki oraz myślenie matematyką, nawet wtedy, kiedy nie jesteśmy tego świadomi. Zapraszamy na pełną dowcipu, a jednak bardzo poważną dawkę wiedzy o wymiarach i skalach.
Szukaj w treści odcinka
Szkoła bardzo wieczorowa w Radiu Katowice.
Dobry wieczór Państwu, przed mikrofonem Beata Tomanek, witam słuchaczy Radia Katowice i zapraszam do wysłuchania kolejnego wykładu w naszej szkole bardzo wieczorowej.
Pan profesor Władysław Borgiel, który jest fizykiem teoretykiem i pan profesor Armand Cholewka, który zajmuje się falami, a wśród nich ma swoje ulubione i to jest podczerwień.
Zatem w prosty sposób możemy przejść z tych najmniejszych rozmiarów, najmniejszych elementów... Do jeszcze mniejszych.
do jeszcze mniejszych, bądź w drugą stronę, w skali makro, czyli do tych bardzo dużych, z których się składamy.
Ja powiem tyle, że kolega tutaj, profesor Armand Cholewka opowiada o mój kiedyś student, także chwalę się, chwalę.
Ja bardzo gratulujemy Armandowi, ale proszę państwa, ja powiem, zwalę wszystko na zmysły.
No i to jest wiara, która udziela się nam wszystkim, ponieważ my już oswoiliśmy sobie to powiedzenie nano, nanotechnologię, coś w nanowymiarze.
Tak, wspaniałe narzędzie matematyka dla fizyka, teoretyka.
My czegoś takiego narzędzia używamy do opisu.
Fizycy bardzo lubią układ odniesienia, czyli wybierają jakiś punkt, no i wtedy wszystko jest jasne.
Jako fizycy, matematycy nie za bardzo lubią tego odniesienia takiego, ale my je lubimy jako fizycy i ustalamy sobie układ współrzędny, względem którego wszystko odnosimy.
Oczywiście, że tak, no bo wystarczy wyobrazić sobie sytuację, która jest wykorzystywana właśnie w przypadku radioterapii, czyli tak w cudzysłowie mówiąc naświetleń tych komórek rakowych po to, żeby je zniszczyć.
Walczy, czy też ma za dużo elektronów, czyli będzie starała się wchodzić w reakcję.
w tym naszym organizmie, to te elektrony tutaj będą odgrywały ogromną rolę, bo w zależności od tego, o jakich cząstkach, czy też jonach będziemy mówili, to to one biorą udział w tych reakcjach, które nas albo bardzo interesują, albo bardzo nas nie interesują i nie chcielibyśmy.
Czyli taka, no nasze ciało, nie wiem czy kolega Armand się ze mną zgodzi, że nasze ciało to jest taka elektronowa zupa, w której jest trochę materii w postaci atomów, cząsteczek i to się wszystko gotuje.
Ale ustalmy teraz w jakim jesteśmy wymiarze.
Czy to już jest wymiar nano, czy już poszliśmy zdecydowanie głębiej?
No to powiedzmy sobie też, bo piko to jest rozmiar jądra.
10 do milionów dziewiątych bardziej przemawia.
Ja myślę, że bardziej do nas przemawia jedna milionowa milimetra.
Bardziej sobie możemy to wyobrazić
jedna miliardowa metra, no to myślimy, to strasznie malutko, ale wiemy, jaki jest maleńki milimetr na tej skali i wyobraźmy sobie, że teraz wybieramy z tego jedną milionową część.
Skąd wiemy, że w ogóle takie, coś w takim wymiarze istnieje?
Właśnie to jest bardzo dobre pytanie, głębsze znacznie.
Tylko matematyka i poza tym mówienie o rozmiarze elektronu.
Wielu fizyków w latach dwudziestych chciało mówić, jaki elektron ma rozmiar.
do rzeczy, które mogą akurat nie mieć wymiarów w ogóle.
No bo po prostu my wiemy, że jesteśmy wymiarów rzędu metra, natomiast te bardzo maleńkie cząstki czy składniki, powiedzmy materii tam jeszcze niżej, no to może nie potrzebują czegoś takiego jak rozmiar.
Wyobrażam sobie sytuację takiego szybkowaru, który ma zaworek.
Więc tamto nadmiar ciśnienia cały czas, czyli jest coś, co reguluje nam.
Czyli jest za późno, za dużo tamtych reakcji się wydarzyło.
I ta zupa, o której pan profesor tutaj powiedział, jonowa, no nagle nam robi takiego bardzo niefajnego psikusa.
Bo jeżeli spojrzymy na to tylko i wyłącznie z punktu widzenia energii, no to parametrem takim charakteryzującym powiedzmy poziom energetyczny jest temperatura.
Natomiast też trzeba przyjąć, że nasz organizm, ta homeotermia, stałocieplność, którą się charakteryzujemy, to ona ma też pewien swój znowu taki zaworek.
po 37, a nawet w literaturze jesteśmy w stanie znaleźć, no jak pójdę, będę trenował, albo nie wiem, zestresuję się, to może być sytuacja taka, że będziemy mieli 37 i parę kresek, tak?
Właśnie, ja bym jeszcze o jednej rzeczy powiedział, bo tutaj kolega mówi o takich średnich wartościach, prawda?
I pamiętasz, nieraz to mówiliśmy, że te elektrony są bardzo, bardzo daleko od tego jądra, biorąc pod uwagę jakiś tam układ odniesienia.
Analiza matematyczna była zaliczona na bardzo dobrze.
Natomiast pamiętam naszą rozmowę sprzed wielu lat, jak mówiliśmy o tym, że gdybyśmy na taki atom spojrzeli z nieco dużej perspektywy i starając się go gdzieś umieścić tak, żebyśmy byli w stanie sobie wyobrazić, jak ta materia jest zbudowana.
którą znamy, bo dzięki tym oddziaływaniom my mamy coś, co dotykamy i jest miękkie, coś, co jest bardzo twarde, coś, co może zniszczyć inny materiał, aż wreszcie coś, co oddziałuje ze sobą, zatem, czyli tworzy cząsteczki, te z kolei, nie wiem, białko jakieś tam powstaje, to białko bierze udział w jakichś reakcjach.
Rzeczywiście ten przykład z tym boiskiem jest bardzo fajny.
Jesteśmy w takich rozmiarach, których prawdopodobnie na pewno za naszego życia tego nie poczujemy, nie zobaczymy, nie doświadczymy.
No bo to jest tak, jak pan profesor Armat powiedział, że my tego nie widzimy.
Żeby zobaczyć cokolwiek, to musimy w to albo z tym jakoś zareagować, uderzyć.
One tego nie ogarniają, tak?
No taki istotny, powiedzmy, najmniejszy wymiar, jaki jest.
Czy istnieje jakiś elementarny wymiar, czy istnieje elementarna energia, to zajmowano się tym.
No, ale teraz to, co się najistotniejszego dzieje w nauce, co wyjaśnia wiele zjawisk, dzieje się już w tej sferze, skoro dzisiaj mówimy o tych różnych wymiarach, no, której nie jesteśmy w stanie zobaczyć.
Więc im bardziej będziemy chcieli coś poznać, tym bardziej musimy w to ingerować.
Na targu chcemy kupić jabłka i prawdopodobnie mniej niż pół kilograma, czy nie wiem, dziesięć deko.
Właśnie ostatnio usłyszałem fajną analogię, bo to kolega, profesor Armand, mój zresztą kolega Armand, bardzo bliski, mówił o tych porcjach.
przypomnę naszym słuchaczom, że my staramy się mówić o wymiarach, w których żyjemy.
Pomijamy ten wymiar, powiedziałabym, największy, który jest dostępny naszemu doświadczeniu.
Zeszliśmy od razu do wymiaru nano, no i schodzimy niżej.
I może przy okazji powiedzmy, że ten nano, ten wymiar, powiedzieliśmy, że to jest jedna milionowa milimetra.
ona otwiera, ten wymiar otwiera przestrzeń, prawda, jeszcze mniejszą.
To będzie w każdym razie... To będzie jedna miliardowa milimetra.
I to jest rozmiar jądra.
Rozmiar elektronów jeszcze mniejsze, jeszcze mniejsze.
Może nie przestrzenie, tylko rozmiary w ogóle.
Ale rzeczywiście można mówić o takiej przestrzeni w takich wymiarach.
No i potem dochodzimy do tego, czy ta przestrzeń ma jakąś taką maleńką kosteczkę w takim wymiarze, no nie wiem, 10 do minus tam x, x, x i że już nie zejdziemy.
Wiele konferencji naukowych było na temat elementarnego wymiaru.
Czyli my jesteśmy tak między, jako ludzie, tak między wymiarami.
między wymiarami, używając naszych pięciu kiepskich zmysłów.
Ale to znaczy, że w takim codziennym byciu ta wiedza, że jest tyle wymiarów, że tak mówię, tych małych, mniejszych i najmniejszych, które sobie gdzieś tam... Takich charakterystycznych wymiarów.
Znaczy, pewnie ludziom z nauki na pewno bardzo, natomiast...
I myślę, że ja tu akurat chciałem powiedzieć o tych rozmiarach,
to musi się przedostać te erytrocyty, które mają rozmiar 6-7 mikrometrów, czyli milionowych części metra, czyli tysięcznych części milimetra.
Mało tego, ten erytrocyt musi przejść, żeby właśnie do tych wszystkich części naszego ciała, takich najbardziej dystalnych, odległych czy powierzchniowych,
Zatem ta krwinka już jest bardzo niewygodnie i musi się tam jakoś przedostać.
którą my już wiemy, że tak jest, bo to zbadaliśmy, zobaczyliśmy, mamy mikroskopy, wiemy, że krwinka dzięki swoim kształtom, gdyby była kulką, no to byśmy nie wyewoluowali, tylko byśmy mieli wiele szereg udarów niedokrwiennych i koniec.
A jak spełnią swoją rolę, czyli dostarczą tlen do danej komórki, tam odbiorą dwutlenek węgla, to mamy energię.
W tej skali mikro dzieją się bardzo istotne rzeczy, ale żeby się działo coś w skali mikro, czy pewnie też nano, skoro mówimy o energii, to popatrzcie, skala makro, czyli serduszko nasze, musi pracować jak pompa.
Wystarczy trzymać jakąś dietę, nie zapychać tych żył, prawda, jakimiś niezdrowymi produktami.
Też taka wielkość bardzo uniwersalna.
Srebro zrobiło karierę, tu kolega Armand na pewno coś więcej powie.
Nanocząski, które właśnie mają rozmiar tak naprawdę od kilku do kilkunastu nanometrów.
Mało, że potrafimy wyprodukować, to potrafimy wyprodukować tego ogromną ilość w jednakowych rozmiarach.
Były kiedyś takie plany, aby do tych nanocząstek doklejać chemioterapeutyki po to, żeby cały organizm tak bardzo nie cierpiał, bo chemioterapeutyk potrafi
W związku z powyższym człowiek bardzo taką terapię przeżywa.
Jest to bardzo męczące, wyniszczające, obciążające.
w miejsce, gdzie ma być uwolniony, tam to uwolnić i w ten sposób oszczędzić całą resztę, powiedzmy w miarę oszczędzić całą resztę organizmu.
Ale mam takie skojarzenie tutaj, zadziałało mi to na wyobraźnię, że gdyby człowiek potrafił poruszać się w skali mniejszej jeszcze, to mógłby zadziałać na te zbuntowane komórki i przemówić im do
Mi to się troszkę inaczej skojarzyło.
Arwant tu pięknie powiedział o tych takich, o takiej mechanice nano w pewnym sensie.
Mechanika nano, czyli produkujemy takie robociki albo takie małe dżinki, które po prostu będą na tyle przyuczone, że zareagują, naprawią.
Jak mówił Armand, to trochę tyka.
To nie jest proste, bo gdyby to było takim wspaniałym rozwiązaniem, to pewnie byłoby tego o wiele więcej na świecie i stosowałoby się to powiedzmy bardziej powszechnie.
Staramy się tak to opisać.
Ale ktoś to musiał zainicjować, zatem znowu szukamy czegoś, co byśmy nazwali, my musimy to wzbudzić, dostarczyć energii, skądś ją wziąć.
Na pewno jest dużo do zrobienia, bo w końcu te miliardy przed nami, miejmy nadzieję.
Na bardzo wiele pytań, ale też na wiele nie ma odpowiedzi, nie rozumiemy tego i może to też jest, o znowu taka analogia teraz wpadła mi do głowy, pan profesor mówi, że tam z Matrixa nie jest za dobry, ale pamiętam taką rozmowę,
Ty, tak samo ta maszyna, robi coś, czego ja nie rozumiem, jak robi, ale wiem, że to jest właśnie to pozytywne, że tak to ma działać, że dzięki temu my wciąż funkcjonujemy, więc myślę, że w tym naszym organizmie jest bardzo dużo takich sytuacji, w których my, oczywiście nam się wydaje, że coś rozumiemy, tak?
Można powiedzieć, bo od tego zaczęliśmy, że w skali nano to człowiek już porusza się tak w miarę sprawnie, jeżeli chodzi o wiedzę.
Kończymy nasz dzisiejszy wykład w Szkole Bardzo Wieczorowej o wymiarach.
Poruszaliśmy się w wielu wymiarach i mam nadzieję, że bez problemu trafimy teraz do wyjścia.
Również naszym słuchaczom myślę, że uświadomiliśmy, że żyjemy równocześnie w tych wszystkich wymiarach.
Bardzo przyjemne życie.
Przypomnę, że autorami tego wykładu dzisiaj byli pan profesor Władysław Borgiel, który jest fizykiem teoretykiem i pan profesor Armand Cholewka, fizyk medyczny.
I do usłyszenia w kolejnym wykładzie w naszej szkole bardzo wieczorowej.
Ostatnie odcinki
-
Hannah Arendt
03.02.2026 21:05
-
Zmiany w ortografii
29.01.2026 21:00
-
Bertha Morisot
27.01.2026 21:05
-
Drony bojowe i nieposłuszne roboty
22.01.2026 21:00
-
Antysemityzm i Pogrom Kielecki
20.01.2026 21:00
-
Jan Wypler
15.01.2026 21:00
-
Stefan Grabiński
13.01.2026 21:00
-
Matematyka
08.01.2026 21:15
-
Ewa Kierska
07.01.2026 15:37
-
Maria Szymanowska
30.12.2025 21:05