Mentionsy

TECHNOFOBIA
19.04.2022 21:51

Czy Musk kupi Twittera?

Po co Muskowi Twitter? Dlaczego chce kupić tę platformę społecznościową za 43 mld$? Czy to będzie miało wpływ na amerykańskie wybory prezydenckie i demokracje w innych krajach?

Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do subskrypcji. W jej ramach otrzymasz 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "Twittera"

Elon Musk jest idealnym produktem medialnym czasów Twittera i TikToka.

No i właśnie, tego 4 kwietnia Elon Musk zostaje ujawniony w akcjonariacie Twittera, po tym jak objął 9,2% akcji, co uczyniło go na ówczesny czas największym posiadaczem.

Być może również Musk chce kupić Twittera, bo czuje się tam bardzo pewnie i ma dużo followersów, albo że po prostu nudzi się i taki ma kaprys.

Patrząc na konkurencję w branży social mediów, Twittera należy traktować jako umierające medium, albo po prostu niemające potencjału na wzrost.

Elon Musk dostaje propozycję dołączenia do zarządu po tym, kiedy ujawnił się w akcjonariacie Twittera.

I tak właśnie komentował tę możliwość współpracy CEO Twittera Parag Agrawal.

Prawdopodobnie dlatego, że musiałby zatrzymać się na poziomie 15% przejętych akcji Twittera i zaraz potem ogłasza chęć kupna całości serwisu za 43 miliardy dolarów poprzez tak zwane wrogie przejęcie, czyli sposób zdobycia kontroli nad firmą poprzez zakup akcji bez zgody zarządu.

W tym samym czasie fundusz Vanguard Group skupuje akcje Twittera i staje się największym posiadaczem, większym niż Musk.

musiałby zamienić swoje inwestycje, również akcje w różnych spółkach, w gotówkę i nią zapłacić za akcje Twittera.

Z dokumentów złożonych przez Muska w właśnie SEC-u wynika, że propozycja zakupu Twittera uzależniona jest od zakończenia przewidywanego finansowania.

Co może znaczyć tylko tyle, że to co robi Elon Musk nie jest wcale do końca, może nie tyle, że przemyślana, ale tak naprawdę on nie ma zamiaru kupienia Twittera.

Z czego może ten ask sfinansować zakup Twittera?

Zarząd Twittera oficjalnie potwierdził otrzymanie oferty Muska, ale wygląda na to, że nie wykazał akceptacji zrozumienia dla propozycji miliardera.

Może dlatego, że Musk nie rozumie modelu biznesowego Twittera, albo generowanie przechodów przez te platformy nie jest tym, o co chodzi Muskowi.

Musk w jednym ze swoich wpisów krytykujących Twittera zasugerował bowiem, że...

Warto przypomnieć, że reklamy stanowią 89% przychodów Twittera, wynoszących w ubiegłym roku podatkowym 5 miliardów dolarów.

Musk zaproponował, by użytkownicy Twittera płacili 2 dolary miesięcznie za dostęp do serwisu, rzekomo jako sposób na ograniczenie liczby oszust i spomerów, których Musk osobiście uważa za irytujących.

Jeśli zatem Musk nie żartuje i naprawdę chce wydać 43 miliardy dolarów na zakup Twittera oraz przejmie kolejne akcje, to zarząd ruchu spółki uruchomi procedury obronne.

W międzyczasie kurs Twittera nurkuje.

Natomiast nastawieni w rogu do potencjalnego nowego szefa są też sami pracownicy Twittera, 5 tysięcy osób.

nastawienie szefa Tesli i SpaceXu do kwestii genderowych i do fundamentalnych wartości Twittera.

Aby dowiedzieć się czegoś o świecie, nie kupujemy gazet czy nie czekamy na główne wydanie programu informacyjnego, sięgamy po Twittera, Facebooka, LinkedIna czy TikToka.

Przejęcie Twittera przez Muska może oznaczać, że platforma stanie się jeszcze większym miejscem dla darwinistycznej konkurencji.

Kto napisze większą bzdurę i bardziej zszokuje publikę, bo do takiego modelu zarządzania, czy też funkcjonowania Twittera będzie dążył Musk.

Więc można śmiało założyć, że Musk z takim nastawieniem, w jakim kontroluje, czy też nie robi tego w swoich spółkach, wprowadziłby taką właśnie filozofię absolutnej wolności słowa do Twittera.

Okej, wracając do Twittera, no to medium stałoby się medium bez kontroli.

Także obrażony na Twittera Trump, co prawda próbował założyć własne medium, ale zaraz po starciu okazywało się, że branie udziału w technologicznym wyścigu

Innymi słowy, zabawa i żarty miliardera, który bez trollowania i skupienia się na uwagi na sobie nie może żyć dłużej niż kilka dni, mogą realnie wpłynąć na kolejne wybory w USA, bo skoro Donald Trump wróci na Twittera, to zapewne wykorzysta to do pozyskiwania wyborców.

0:00
0:00