Mentionsy

TECHNOFOBIA
10.03.2022 19:38

Polski kryzys migracyjny

Dlaczego masowo pomagamy uchodźcom z Ukrainy a daliśmy się przekonać propagandzie rządowej do byciu obojętnym wobec Syryjczyków, Afgańczyków czy Kurdów? Co się działo na granicy z Białorusią i kto był tam prawdziwym zagrożeniem? Dlaczego polskie społeczeństwo jest rasistowskie i boi się inności? Dlaczego Polska nie potrafiła rozwiązać poprzedniego i będzie miała problem z kolejnym kryzysem migracyjnym? O tym i o wielu innych sprawach rozmawiam z Anną Alboth - dziennikarką i aktywistka, zaangażowaną od lat w inicjatywy związane z migracją.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "Ania Albot"

W Ukrainie będziemy mówili o wojnie, będziemy mówili o uchodźcach i dlatego też zaprosiłem niezwykłego gościa, właściwie gościnę do naszego dzisiejszego spotkania, aby porozmawiać o tych rzeczach, a ponieważ ja nie chcę przedstawiać naszych gości, dlatego że zazwyczaj...

Ania Albot, jestem dziennikarką i aktywistką w temacie praw człowieka, migracji mniejszości etnicznych, religijnych, językowych na całym świecie.

Ale zacznijmy od takiego krótkiego podsumowania.

wtedy jeszcze się uśmiechaliśmy mówiąc to zgromadzenie wojenne zanim jeszcze ludzie zaczęli przechodzić z kilkunastoma NGO sami zaczęliśmy rozmawiać o tym co może się wydarzyć i jak na to odpowiedzieć który NGO zna się na czym niektórzy są silniejsi jeśli chodzi o prawne kwestie niektórzy edukacyjne niektórzy promocyjne tak trochę podzieliliśmy się zadaniami

żeby ich stan zdrowia i życia stawał pod znakiem zapytania przy białoruskiej granicy.

Jeżeli widząc, co się dzieje na granicy obecnie z Ukrainą, ponieważ mam kilku znajomych, którzy jeżdżą i powiedzieli mi jednoznacznie, mężczyźni, którzy są podstawieni, czy przechodzą przez granicę, mają bardzo duży problem ze znalezieniem mieszkania z podwózką, kierowcy się boją, boją się ludzi, którzy widocznie trafili tam z zupełnie innego kraju, są Hindusami, są też mieszkańcami innych krajów.

To, co działo się w 2015 roku, kiedy widzieliśmy w przekazach medialnych zdjęcia czy nagrania tłumów Syryjczyków przechodzących przez Europę,

I jeżeli w tych kolejkach we Lwowie na nagraniach czy na przejściach granicznych

To są takie pytania, które ja bym chciała, żebyśmy sobie wszyscy teraz zadawali.

Ja myślę, że one są o tyle uprawnocnione, że będziemy słyszeli narrację, która już powoli jest zbudowana przez rząd, że polscy, Polacy, powiedzmy, że na początku będzie to Polki i Polacy, a potem, że to rząd zrobił, stanęliśmy na wysokości zadania, przyjęliśmy

ileś tam set tych pushbacków, tego przepychania i wywożenia na białoruską stronę się odbyło, no to my jesteśmy tutaj na straży, my jesteśmy waszymi bohaterami, nawet żołnierze mi tak mówili, co ty Ania nie boisz się tak chodzić tutaj po lesie, przecież tutaj murzyni wyskakują z lasu, ale nie martw się, my tutaj jesteśmy w okolicy, jakby co to cię będziemy bronić.

Oni naprawdę w to bardzo mocno wierzyli, jak ja zadawałam pytania na przykład o kobiety i dzieci, bo kobiet i dzieci i niepełnosprawnych dzieci i starszych osób na Podlasiu było i jest całkiem sporo.

tylko że pojadą do ośrodka, że procedura starania się o ochronę się rozpocznie.

Jest to przerażające na tak wielu poziomach, że szukam jakiegoś zdania, komentarza, ale pozwolę chyba wybrzmieć Twoim słowom i chciałbym, żeby one zapadły w pamięć wszystkim tym, którzy...

Wy szacujecie, że trzeba byłoby podjąć środki, podjąć działania i jakiego typu środki mieć, co rząd polski powinien zrobić, żeby realnie pomagać tym ludziom w naszym kraju?

wielką fanką zapraszania ludzi w potrzebie do domu.

trzeba myśleć długoterminowo i jeżeli tak, to jeżeli nie, to znaczy, że ta osoba, która przyjmuje tą osobę nie będzie mogła dostawać pieniędzy od rządu, to podważa tą motywację pomagania, ale no najważniejsze jest dokładnie to, co powiedziałeś, to po prostu stawia ludzi w bardzo nierównej sytuacji, no nie wiem, ja sobie nie wyobrażam, jak to ma być, to będzie kobieta przychodzić do

Mi się zrobiło przykro, chociaż mam bardzo niewielką rolę, którą odegrałem w procesie pomagania.

Także wielkie słowo podziękowania i mam nadzieję, że jednak te nasze najbardziej pesymistyczne i czarne wizje się nie sprawdzą.

Ania Albot była z nami, która dzisiaj występowała jako osoba, która nie tylko ma doświadczenie z kryzysem migracyjnym z 2015 roku, bo na własnym przykładzie wie dokładnie, co to znaczy wziąć i pomagać uchodźcom, ale również działa bardzo aktywnie na granicy białoruskiej, a teraz angażuje się w pomoc na...