Mentionsy

TOK FM Select
03.09.2025 13:00

Zaginięcie Iwony Wieczorek. "Z pozoru błahy szczegół może rozwikłać tę sprawę"

W Gdańsku, w środku sezonu turystycznego 19-letnia dziewczyna znika bez śladu i od 15 lat nikt nie wie, co się z nią stało. Jak to możlwe? Zagadka zaginięcia Iwony Wieczorek wciąż pozostaje nierozwiązana, ale autorzy nowego reportażu poświęconego tej sprawie rzucają na nią nowe światło. Czy Iwona tej feralnej nocy faktycznie wracała do domu? Dlaczego policja nie zbadała dokładnie wątku ogniska, które odbywało się na trasie przemarszu? Jakie działania prokuratury budzą wątpliwości i czy jest jeszcze jakakolwiek szansa na rozwikłanie tej zagadki? O tym w kolejnym odcinku "Półki z książkami" Anna Sobańda rozmawia z Martą Bilską współautorką książki "Zaginiona Iwona Wieczorek. Koniec kłamstw"
Zapraszamy do słuchania.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 41 wyników dla "Iwony Wieczorek"

W tym pierwszym odcinku po wakacyjnej przerwie zajmę się tematem, który już od 15 lat elektryzuje opinię publiczną, czyli zaginięcie Iwony Wieczorek.

O tej sprawie porozmawiam z moją dzisiejszą gościnią, Marta Bilska, współautorka książki Zaginiona Iwona Wieczorek.

Marta jest dziennikarką i sprawą Iwony Wieczorek zajmujesz się już od bodajże 10 lat.

Generalnie sprawa Iwony Wieczorek to może nie tylko dla mnie, ale generalnie myślę, że dla ludzi, dla społeczeństwa jest takim symbolem zaginięć.

Jest jednym, o ile nie najbardziej takim popularnym zaginięciem w Polsce, bo wiemy, że tych zaginięć jest dużo, ale akurat Iwona Wieczorek to jest taka ikona ludzi zaginionych, można by tak powiedzieć.

Zaczęłam się interesować po zaginięciu Iwony.

Też tutaj próbowaliśmy połączyć wątek Iwony Wieczorek z wątkiem takich Sopockich klubów, można powiedzieć ogólnie.

Bo tutaj z otoczenia Iwony...

znajomi, koledzy, koleżanki, bliżsi, dalsi, no generalnie otoczenie Iwony no nie jest jakby chętne do współpracy, już nie mówię, że z nami, tak, no bo z dziennikarzami wiadomo jak to jest, nie każdy jest chętny, nie każdy chce rozmawiać, nie każdy chce gdzieś tam w mediach istnieć, no to jest jakby też zrozumiałe.

Tutaj służb, które się zajmowały sprawą Iwony Wieczorek.

Do służb zaraz wrócimy, ale chciałam się odnieść do tej zbiorowej niepamięci, na którą zapadli faktycznie w dużej większości znajomi Iwony.

co tam się działo, albo zmieniały te zeznania, no opisujecie to szerzej w książce, ale wy w rocznicę wraz z Mikołajem, w rocznicę zaginięcia Iwony, wystosowaliście taki apel o to, żeby osoby, które wiedzą coś, żeby ujawniły być może czasami nieznaczący detal, może pomóc rozwikłać sprawę.

Otworzyła może, sam już jest po prostu zmęczony, może chce powiedzieć tak, no bo też pamiętajmy, że ta sprawa to nie jest tylko sprawa samej Iwony Wieczorek, czy też jej rodziny, mamy, no bo wiadomo, mama tutaj Iwony najbardziej to przeżywa, jest jakby bezpośrednio w tym i to jest jakby jej największy dramat z tej sprawy.

Więc tutaj jeżeli ktoś liczy, że ja z Mikołajem, czy jakikolwiek inny dziennikarz nagle rozwiążemy sprawę Iwony Wieczorek, podamy na tacy, to jest zabójca, no to...

Bardzo szeroko opisujecie w książce tę sprawę, znaczy jakby nie skupiacie się tylko na tej konkretnej jednej feralnej nocy, ale jakby patrzycie też trochę w przeszłość Iwony, jej szerokiego otoczenia, no bo ona jednak była młodą osobą, która miała takie życie towarzyskie dosyć bujne, więc tych znajomych w jej gronie było wielu.

Ale jest taki wątek, który wy chyba jako pierwsi tak dosyć mocno na to zwracacie uwagę, bo do tej pory osobom, które gdzieś tam słyszały o sprawie Iwony, mieliśmy w głowach taki scenariusz, że Iwona wyszła z tego sopockiego klubu pokłócona ze znajomymi, no i zmierzała do domu.

No tak nam się wydaje, tak my też nie jesteśmy przekonani, że mogła do domu nie iść, bo na trasie jakby powrotu Iwony odbywało się też ognisko, druga impreza, na którą Iwona notabene była też zaproszona, to była urodzinowa impreza kolegi.

Ono się zakończyło co prawda przed jakby tym przemarszem Iwony przez to miejsce, ale ze znań z bilingów wiemy, że ci ludzie jeszcze tam sobie krążyli, tak?

Więc no te osoby gdzieś tam w tej przestrzeni Iwony jeszcze się kręciły.

Dodajmy, że na tym ognisku bawili się znajomi Iwony.

No to ognisko to jest no taka jedna z większych myślę tutaj zagadek i też taki wątek, który no myślę nie został aż tak do końca sprawdzony, a no było na trasie tak Iwony.

że ta niepamięć osób z otoczenia Iwony, również właśnie tych, które brały udział w łączenisku, frustrowała nawet samych śledczych, którzy jakby no czuli się cały czas wyprowadzeni w pole.

Mnie też zaintrygował taki wątek, o którym nie słyszałam wcześniej, ale ja też się jakoś nie wgryzałam w tę sprawę Iwony zbyt mocno.

Gdy tam znajomi przybyli do tego ośrodka, rozwieszali plakaty z wizerunkiem Iwony, gdy jej poszukiwali.

Chciałam Cię zapytać o taki, piszecie też o tym, no bo mówiłyśmy na początku, że sprawa Iwony Wieczorek to jest taki fenomen, który intryguje opinię publiczną już od tych 15 lat, ale wokół tego zrodził się taki dość, ja bym powiedziała, że już chyba trochę niezdrowe zainteresowanie, bo powstawały całe fora internetowe, na których ludzie...

Tak tutaj to przybrało taką formę, dla mnie to było najbardziej niepokojące, gnębienia osób z otoczenia Iwony, na które padało jakieś światło podejrzeń.

No tutaj akurat sprawa Iwony mnóstwo internautów przyciągnęła.

No bo też tak nie może być, że osoby z otoczenia Iwony, czy nawet, które są po stronę, no które nie miały tam żadnego udziału w tej sprawie, są w ten sposób, tak, stalkowane, nie wiem, przeszukiwane ich miejsca pracy, gdzie oni pracują.

Już nie tylko Iwony i jej mamy, czyli osób najbliższych, ale też osób z tego otoczenia, nawet trochę dalszego.

Ok, to chciałabym jeszcze porozmawiać o jednej rzeczy, czyli ja na przykład zanim przeczytałam waszą książkę, no jakby tam gdzieś rzucały mi się w oczy jakieś artykuły prasowe, ale takim szerszym trochę ujęciem sprawy, z którym miałam do czynienia był dokument na Netflixie o Iwonie Wieczorek.

I w tym dokumencie ja jakby po obejrzeniu go miałam takie odczucie, że tam jakby dosyć mocno próbowano nakierować uwagę na Pawła, czyli kolegę Iwony, który bawił się z nią w tym Dream Clubie.

Był w gronie tych osób, z którymi ona się pokłóciła i odeszła i to była też osoba, która bardzo mocno zaangażowała się w poszukiwania później Iwony.

Rzekomo do domu Iwony wszedł pod nieobecność, jakieś tam dane z komputera usuwał.

Do tej pory nie potwierdziło się, no to już minęło tyle czasu, tym bardziej, że klucze do domu Iwony miała Adria w torebce, znaczy klucze jakby do domu Iwony stały w torebce Adrii na balkonie u Adrii, więc no też nie bardzo rozumiem, dlaczego dostał zarzuty za wejście do domu Pawełów, tak?

No nie sądzę, żeby sam skakał po balkonach, jeszcze grzebał w torebce Iwony, żeby ktoś mu te klucze musiałby dać, więc no gdyby faktycznie tak było, no to też dlaczego ta dziewczyna, koleżanka tutaj jakby też nie dostała tych, nie wiem, no dziwna historia jest z tym Pawłem, tutaj ruchy prokuratury, no też są bardzo dziwne, co też przedstawiamy.

Sprawę Iwony Cygan, do tej pory też nierozwiązaną, w której jest kilku oskarżonych.

Powiedz, czy twoim zdaniem, tak jak się mówi, że w większości spraw takich niewyjaśnionych przez lata tak jest, czy ty uważasz, że winny zaginięcia Iwony Wieczorek jest w pierwszym tomie akt?

Zważając na błędy tutaj, jakie były na początku policji, ile osób nie zostało przesłuchanych w tej pierwszej, to ja powiem ciekawostkę, że tutaj do szkoły Iwony, tak, najbliższego otoczenia, gdzie dom, szkoła, praca, to jest takie jakby najbliższe otoczenie ofiary, gdzie powinno się zaczynać od tego.

Pytać dyrektora, czy tam właściwie to już po kolegach Iwony to już nie było śladu, bo już dawno z tej szkoły wyszli.

Ja przypomnę, że moją gościnią była Marta Bilska, która wraz z Mikołajem Podolskim napisała książkę Zaginiona Iwona Wieczorek.

Jeżeli ktoś chciałby poznać sprawę Iwony w szerokim bardzo kontekście, to myślę, że to jest najlepsze źródło wiedzy.