Mentionsy

TOK FM Select
03.10.2025 10:20

Sabotaże na kolei? "System kolejowy jest bezpieczniejszy niż drogowy" 

Na jednym z największych węzłów kolejowych w Polsce, po którym kursują pociągi pasażerskie i towarowe, nieznany sprawca w nocy odczepił od składu 20-tonowy wagon węglarki i porzucił go na torach. Czy system kolejowy jest odporny na działania sabotażowe? 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 62 wyników dla "Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu"

12.21, TOK 360, Filip Kakusz jest z nami, dr Michał Baim, ekspert do spraw transportu Instytutu Sobieskiego w Warszawie, wykładowca Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Dzień dobry panie redaktorze, dzień dobry państwu.

Opuszczony 20-tonowy wagon stał na torach na uczęszczanej linii kolejowej w Katowicach.

Była noc, było ciemno, wagon nie miał żadnych odblasków, był więc praktycznie niewidoczny dla np.

maszynistów pociągów pasażerskich, które również jeżdżą po tych torach.

O tym incydencie, do którego doszło w nocy z 2 na 3 września pisze Rzeczpospolita, sprawę bada prokuratura.

Co wiemy o tej sprawie?

Czy wagon może po prostu odczepić się od składu?

Wszelkie systemy bezpieczeństwa na kolei praktycznie uniemożliwiają samoczynne odczepienie się wagonu, bo sprzęgi mają taki pewien mnożnik, że zawsze jest to połączenie dużo silniejsze niż wymaga ją tego prawa fizyki, więc samo się nie rozłączy.

jak i również wszelkie sprzęgi na kolei nie dadzą się w ciągu paru minut laiką rozpinać.

Ogólnie od samego początku kolej była projektowana jako bardzo bezpieczny system i ingerencja osób przypadkowych w ten system jest praktycznie nie tyle, że niemożliwe, ale bardzo, bardzo trudna.

jeśli chodzi o to, gdyż systemy wszelkich zabezpieczeń i tych historycznych, stosowanych dzisiaj uwzględniały różne działania, chociażby to, że kolej jest często wykorzystywana w działaniach militarnych, że podlega aktom różnego rodzaju vandalizmu, począwszy od szprejowania po wyniszczenie pojazdów i tak dalej, więc tutaj akurat system kolejowy

jest naprawdę bardzo bezpieczny i można powiedzieć uczciwie, że nawet dużo bezpieczniejszy niż poruszanie się samochodami po drogach.

Wszystko wskazuje więc na to, że tutaj człowiek ingeroww to, że ten wagon został odczepiony?

Przynajmniej tak jak Rzeczpospolita podaje, trudno mi jest wypowiadać się o tym incydencie, bo też opieram się na materiałach prasowych, natomiast

systemu kolejowego jako takiego, że bardzo trudno jest dokonać ingerencji i to się nigdy nie dzieje przypadkiem.

Dobrze, właśnie, no bo ten incydent rzeczywiście prowokuje pytanie o to, czy polska kolej jest przygotowana albo przygotowuje się choć trochę, bo ograniczyć na przykład działania sabotażowe, do których może dochodzić, biorąc pod uwagę pewien kontekst geopolityczny, tym bardziej, że mamy do czynienia z

z ogromną strukturą i to mówię nie tylko o liczbie osób, wagonów, ale także o tym, jak szeroko ona jest rozłożona po całej Polsce.

Czyli zawsze jakby to trzeba pamiętać, że kolej właśnie przez to, że jest rozciągnięta na dużej przestrzeni i staje się jakby pewnego rodzaju tematem, gdzie ktoś, kto właśnie chce dokonać aktów sabotażu czy innych,

w pierwszej kolejności myśli, że nie każdy centymetr linii kolejowej jest pilnowany jak budynek rządowy otoczony różnymi rodzajami służb ochrony, więc tutaj jest oczywiście zawsze pewne ryzyko, niemniej to jest, mówię, system był budowany tak, żeby być odpornym na różnego rodzaju aktywne nowoczesne technologie, które są wdrażane, jak

Ogólnie to jest europejski system zarządzania ruchem kolejowym, którego częścią jest europejski system sterowania pociągiem.

To te urządzenia w już zmodernizowanych liniach są na tyle, bym powiedział, precyzyjne, że na przykład zliczają osie pojazdów.

Jeśli pociąg, który został zgłoszony jako pewna liczba wagonów o określonej liczbie osi przejedzie taki punkt kontrolny i system zauważy, że brakuje czterech osi, domyślnie zwyczajne wagony są czteroosiowe, brakuje czterech osi, to od razu powiadamia centralę ruchu oraz maszynistę, że stan fizyczny pociągu nie zgadza się ze stanem zgłoszonym.

To jest właśnie taki prosty przykład

Ale w czasie całej jazdy pociągów, takich systemów alarmowych można wykryć bardzo wiele.

Jeśli one teraz są połączone z semaforami, to jeśli wiemy, ile osi wjechało na dany odcinek za semafor, ile osi zjeżdża.

Jeśli nie zjadą wszystkie, następuje natychmiastowa blokada.

danego odcinka w nowoczesnych systemach, właśnie w tym systemie, europejskim systemie sterowania pociągiem.

Więc tutaj nie obawiałbym się jakichś specjalnych niebezpieczeństw, że ta sytuacja z punktu widzenia pasażerów, że dojdzie do jakiejś katastrofy.

jest mało prawdopodobna.

Do wszystkich praktycznie katastrof, tych największych katastrof, jakich dochodziło w Polsce, to one dochodziły w systemach...

dawnych, czyli np.

sterowania ruchem, informowania się przez drużników za pomocą telefonów, pewnych niedopowiedzeń.

Nowoczesne systemy informatyczne dzisiaj wykluczają tego, dlatego też kolej jest bardzo bezpieczna.

Oczywiście można podawać przykładów wiele wypadków kolejowych, chociażby najsłynniejsze ostatnio w Niemczech, gdzie dwa pociągi się czołowo zderzyły, ale to raczej jest dowód na...

wynik braku na przykład pokrycia zasięgiem kolejowej telefonii komórkowej, która jest niezależnym systemem do obsługi kolei.

Tak zresztą ustalono w Niemczech, niż zawiedzenie się w ogóle systemem sterowania ruchem.

Więc tutaj bym szczerze uspokajał polskich podróżnych, że jest kolej nadbezpieczna.

Zwracałbym jednak uwagę, że jeśli podróżnicze osoby postromne widzą jakieś dziwne zachowania wokół torów...

to żeby zgłaszać to odpowiednim służbom, które są w stanie sprawdzić, czy rzeczywiście to są pracownicy, zarządcy infrastruktury, czy też osoby jakieś nieuprawnione, próbujące zrobić jakiś głupi dowcip, czy też akcja botarzu, bo też pamiętajmy, że dużo rzeczy było pewnego rodzaju głupimi dowcipami.

To wszystko, co myśmy naprawdę mieli w ostatnich latach podawane, że chociażby zakłócenie sygnałów,

pociągu, wysyłanie sygnału stop i tak dalej.

To wszystko dotyczyło infrastruktury starego tytułu.

te główne, gdzie pociągi jeżdżą naprawdę dużymi prędkościami, już korzystają z europejskiego systemu zarządzania ruchem kolejowym, którego częścią jest właśnie ten system sterowania pociągów, jak i telefonia komórkowa Rail GSM, że tu już jest dużo bezpieczniej.

Niemniej jednak, jakby wracając do tych doniesień Rzeczpospolitej, oczywiście mówimy o doniesieniach pracowych, aczkolwiek postępowanie się toczy, jak potwierdziła prokuratura, jakby

Samopas stojący wagon na torach to jest niebezpieczna sytuacja.

teoretycznie na nowej linii to byłaby informacja, że pociąg, który odjechał bez jednego wagonu jest wezwany do złożenia maszynista wyjaśnień do skontrolowania stanu.

Rzeczywiście tego wagonu brakuje i semafor by się nie otworzył.

Na liniach starszego typu rzeczywiście, gdzie nie ma na przykład systemu zliczenia osi pojazdu, to rzeczywiście byłoby pewne ryzyko.

Wspomniałbym na samym początku, że

kwestie odblasków i tak dalej, to rzeczywiście system oświetlenia pociągów, on jest trochę anachroniczny i on nie jest, bym powiedział, taki jak w systemach samochodowych, ale też pamiętajmy, że kolej jeździ nie na widoczność, tak jak jeździ się samochodem, żeby widzieć pewien dystans przed sobą i ewentualnie pojazdy, które znajdują się przed nami, reagować odpowiednio.

Tylko właśnie na zasadzie odcinków pustych od semafora do semafora, czyli pociąg, który wjechał w całości za semafor, w całości za kolejny semafor zjechał i ten odcinek jest pusty.

Tutaj oczywiście przy starych systemach, gdzie nie ma systemów umożliwienia i tak dalej, to istnieje pewne ryzyko, że mogłoby dojść do kolizji.

Natomiast też pamiętajmy, że nowoczesny tabor kolejowy

zakłada różne scenariusze zderzeniowe, że jak dochodzi do tej kolizji, to ten takie śmieszne, wydłużone dzioby tych pociągów, bo dzisiaj... Bą zniwelować uderzenie.

To one właśnie mają zniwelować skutki zderzenia, mają...

przyjąć tą energię, po prostu wgniecenie w bezpiecznej strefie.

Więc tutaj mamy taką rzecz, że oczywiście do takiej sytuacji, jak Pan opisywa na przykład, to nie powinno w ogóle dojść, natomiast...

Z drugiej strony też pamiętajmy, nikt nie mówił, że to doprowadziło do sytuacji potencjalnie kolizyjnej.

Bardzo dziękuję za to wyjaśnienie.

Dr Michał Bejm, ekspert do spraw transportu Instytutu Sobieskiego w Warszawie, wykładowca Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu był z nami.

Za chwilę Czechy w TOK 360.

0:00
0:00