Mentionsy

TOK FM Select
01.02.2026 11:20

"Teraz to już nie umiemy rozpoznać, czy to przeziębienie, czy wpływ smogu"

Dr Piotr Dąbrowiecki o wpływie smogu na nasze zdrowie, czym oddychamy, jakie choroby może spowodować zanieczyszczenie powietrze, czym to powietrze jest zanieczyszczane oraz jak możemy w życiu codziennym dbać o to, żeby uniknąć chorób spowodowanych złym powietrzem.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 96 wyników dla "Alergologii Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie"

Kolejna odsłona niedzielnego magazynu Radia TOK FM, w której to pochylimy się nad tematem weekendu.

Za chwilkę wyjaśnię Państwu, czym tym razem się zajmujemy.

Natomiast w pierwszej kolejności przedstawię naszego goście.

Jest nim doktor nauk medycznych Piotr Dąbrowiecki, alergolog z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Infekcyjnych i Alergologii Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmy, Alergię i POHP.

Witam Panie redaktorze, witam Państwa.

Temat weekendu, który wzięliśmy na tapet w tym tygodniu, dotyczy smogu.

Polska w smogu tonie i co do tego chyba sporu nie ma.

Piotr Dąbrowiecki

Ktokolwiek może pozostał w czterech ścianach, a ja chciałbym, żebyśmy ujęli ten temat z pańskiego punktu widzenia specjalisty chorób płuc.

Jak bardzo smog jest degradującym czynnikiem nasze zdrowie, a być może nawet życie, bo coś, czego nie widać, przyzna pan, panie doktorze, że jest na tyle nieuchwytne, że być może nie zdajemy sobie sprawy z wagi problemu.

To prawda.

Smog działa kompleksowo, nie tylko na płuca.

Płuca czy drogi oddechowe są miejscem wejścia zanieczyszczeń powietrza do organizmu i oczywiście pierwsze padają ofiarą tego smogu, czyli mamy objawy zapalenia w obrębie górnych dróg oddechowych, katar, chrypkę, zapalenia krztani, dolne drogi oddechowe, kaszel.

Piotr Dąbrowiecki.

Układ krążenia, znaczy układ oddechowy, to jest to miejsce wejścia zanieczyszczeń, ale bardzo dużo kosztów zdrowotnych ponoszą osoby z przewlekłymi chorobami układu krążenia, czyli destabilizuje się choroba wieńcowa, pojawiają się udary, zawały, zaburzenia rytmu serca, a nawet to, o czym Pan wspominał, czyli zgony, bo takich jest zdecydowanie więcej w sezonie smogowym.

Choć brzmi pan tak, jakby pan był w pokoju obok.

Jest pan w Bangkoku dokładnie.

No tak, w Pattaya.

Co prawda w obszarze już takim wiejskim, czyli ten poziom zanieczyszczeń jest niewielki, ale w samym Bangkoku jest rzeczywiście źle, bardzo źle.

Bo to jest takie pojęcie względne.

Jak można to rzucić na obraz polski, na obraz Warszawy?

To już tak obrazowo.

Aktualnie sprawdzałem poziom zanieczyszczeń w Bangkoku 187 mikrogramów w metrze sześciennym.

To jest przekroczenie norm dopuszczalnych w Polsce.

Norma poziomu PM2,5 to jest 25 mikrogramów na metr sześcienny ośmiokrotnie.

Więc zdecydowanie alarm w Bangkoku, no jest źle, tutaj też są alerty.

Ale jak sprawdziłem sobie na mapie zanieczyszczeń w Polsce, Warszawa może nie wypada bardzo źle, ale znalazłem Wadowice, gdzie uwaga, poziom PM2,5 jest 84 mikrogramów na metr sześcienny.

Czyli czterokrotnie ponad normę aktualnie obowiązującą, ta która ma za chwilę wejść, czyli do 2030 to ma być 10 mikrogramów na metr sześcienny, a norma WHO mówi o 5.

Wadowice 84.

No, jest czego się obawiać.

Także słusznie te alerty RBC są, że tak powiem, wysyłane i słusznie osoby mieszkające teraz w Polsce są informowane o tym, żeby zostać w domu, jeżeli nie muszą wychodzić na zewnątrz.

No to może uściślimy, bo pozostaje to rzeczą nierozpoznaną dla wielu słuchaczy.

Czym jest podyktowany poziom zanieczyszczenia albo jaki jest największy czynnik determinujący ten poziom?

No bo mniemam, że w Bangkoku w tej chwili świeci piękne słońce i jest temperatura powyżej 30 stopni.

Tak, ale na przykład wypalają to, co zostało po uprawach, czyli tak zwane ryżysko jest wypalane i to jest główny problem zanieczyszczenia w Bangkoku.

Komunikacja to jest 1 czwarta tego poziomu, ale też duża, tam 11 milionów osób się przemieszcza regularnie.

Natomiast w Polsce z kolei mamy problem z zanieczyszczeniami właśnie komunalnymi, czyli jest zimno, jest minus 10, minus 15, dorzucamy do pieca, jest ponad 2 miliony piecy, jest też starych,

Praktycznie takich, które powinny być wymienione na nowej generacji i one generują bardzo dużo zanieczyszczeń, które tworzą tą masę smogową, jak my to nazywamy, czyli pojawiają się produkty spalania paliw stałych, czyli pyły zawieszone, czyli te drobinki małe, które mają średnicę 1,3 grubości ludzkiego włosa.

Dlatego musimy sprawdzić na monitorze, jaki jest poziom zanieczyszczeń.

Na tych zanieczyszczeniach są jeszcze opłaszczone węglowodory aromatyczne.

Norma jest jeden nanogram na metr sześcienny, a w wielu miejscach w Polsce ta norma jest dziesięciokrotnie przekroczona.

Więc to wszystko powoduje, że w naszych drogach oddechowych, w naszym krążeniu dochodzi do reakcji zapalnej i pojawiają się takie objawy jak kaszel, świsty, duszności.

Niektórzy mówią, jestem chory.

No i pytanie, czy rzeczywiście złapałem wirusa, jest to choroba przeziębieniowa, czy też niestety ulegliśmy...

Piotr Dąbrowski.

Panie doktorze, czy można ustalić taką gradację tych mikrocząsteczek ze względu na ich dotkliwość dla naszego organizmu albo inaczej pochodzenie tych mikrocząsteczek?

Bo pan mówi, że w Bangkoku czym innym jest...

Zanieczyszczenie powietrza powodowane, czym innym w tej chwili, przy diametralnie innej porze roku w Warszawie i w Polsce i we wszystkich miastach, w których nasi słuchacze w tej chwili są.

To może zacznę od dotkliwości, czyli ten impakt zdrowotny.

Najbardziej takie udowodnioną

Medycznie, czyli duże grupy 100 tysięcy, milion osób obserwowanych w różnych krajach przez wiele lat, badania naukowe wskazują, że poziom pyłu PM2,5, czyli ten pył drobny, on ma największy niekorzystny wpływ na zdrowie, czyli odpowiada za rozwój astmy, POHP, nadciśnienia, choroby wieńcowej, udary, zawały, nowotwory.

Na drugim miejscu są tlenki azotu, takie komunikacyjne zanieczyszczenie, które przede wszystkim w dużych miastach stanowi problem.

No i bardzo niekorzystny wpływ benzoapirenu, który jest opłaszczony na tym pyle, dostaje się do układu oddechowego, podgrzewa stan zapalny.

Natomiast długofalowo...

wi się, no ten jeden mikrogram na metr sześcienny, ale to jest karcynogen numer jeden.

On wywołuje raka pusa, raka pęcherza, raka górnych dróg oddechowych.

No czyli te trzy główne, no i ozon jeszcze w Polsce głównie latem.

Piotr Dąbrowiecki

Marker narażenia na węglowodory aromatyczne.

Tak bym pod względem impaktu zdrowotnego tutaj ocenił te zanieczyszczenia.

Natomiast pod względem tego, z czego powstają, no to głównie jest to spalanie paliw stałych, czyli po prostu dorzucamy do pieca zły węgiel w złym piecu, złe drewno w złym piecu, bo nadal zdarzają się takie miejsca, gdzie palimy mułem miałem węglowym.

Nadal zdarza się tak, że pewnie z biedy spalamy

Nie liściaste, ale iglaste drzewo w naszym piecu.

I to, co się wydostaje z komina, no to jest razy tysiąc poziom zanieczyszczeń, które są generowane normalnie.

I jak Państwo już zobaczą na mapę zanieczyszczeń dzisiaj w Polsce, to znajdziecie takie tak zwane, my to mówimy hotspoty.

To są Wadowice, to jest Bolesławiec.

Kilka takich miast, jest ich około 10, gdzie te poziomy zanieczyszczeń 2, 3, 4, 5-krotnie przewyższają poziom zanieczyszczeń.

No więc warto sprawdzić czy w Giosiu, czy w Erli, czym będziemy oddychali, jeżeli wyjdziemy na spacer za pół godziny na przykład.

Chciałbym, żebyśmy teraz pomówili o długotrwałości skutków przebywania w tak niekorzystnym dla naszych organizmów środowiskach.

Wyobraźmy sobie, zakładam hipotetycznie, że za chwilkę ktoś, kto przebyww jednym z tych hotspotów przez wiele, wiele lat, na przykład 20, ale szczęśliwie uniknął chorób bardzo poważnych, takich jak nowotwory.

Jest wysyłany na misję do Polskiej Stacji Arktycznej, bo taka jest, gdzie takich bodźców zewnętrznych w powietrzu właściwie nie ma w ogóle.

Jest to środowisko mocno wyjałowione i przebywa tam na przykład rok.

Czy jest coś takiego, funkcjonuje w naszym organizmie przycisk reset po zmianie warunków środowiskowych, po zmianie otoczenia?

Wynosimy się z miejsca narażonego na smog do miejsca absolutnie czystego.

Ile czasu nasz organizm będzie potrzebował, by takiego resetu dokonać, o ile w ogóle jest to możliwe?

Jeżeli doszło do rozwoju astmy, czy POHP, czy rozwoju miażdżycy naczyń, to to już się dokonało, więc nie możemy cofnąć czasu.

Ale takie turnusy zdrowotne, może ekstremalnie na sytuacji arktycznej, ale chociażby nad morzem, gdzie rzeczywiście to powietrze jest zdecydowanie najlepsze, jeśli chodzi o Polskę, bo wieje, po prostu jest mało... Sztormowe pogody, rozumiem, że to determinuje.

Wtedy może są kryształki soli w powietrzu, którym oddychamy, ale to akurat działa prozdowotnie.

Piotr Dąbrowiecki.

Jakby układ oddechowy przestanie być bodźcowany przez te zanieczyszczenia, to im poprawia się spirometria, oni potrzebują mniej leków wziewnych, po prostu lepiej im się żyje.

No, później muszą wrócić do swojej zanieczyszczonej atmosfery.

Stąd też patrząc na mapę Polski, ja zdecydowanie zawsze zalecam wyjazdy nad morze.

Czy są algorytmy, które pozwalają oszacować, o ile skracamy swoje życie przebywając w niekorzystnych smogowych warunkach?

Generalnie, to od razu powiem, poprawia się powietrze, którym oddychamy w Polsce.

Ale dane, takie długofalowe obserwacje jeszcze sprzed 2020 roku, mówiły o tym, że każdy w Polsce umrze o rok wcześniej z powodu tego, że oddychamy zanieczyszczonym powietrzem.

Bardzo, bardzo niekorzystnie działało i pojawiają się objawy, które mogą doprowadzić niestety do zaostrzeń, które będą skutkowały skróceniem planowanej długości życia.

Czyli każdy troszkę po swojemu, w zależności od tego, gdzie mieszka.

Można mieszkać w relatywnie czystym otoczeniu, ale mieć sąsiada, który permanentnie wrzuca do pieca

Piotr Dąbrowiecki.

Bardzo dziękuję Panu za poświęcony nam czas, mimo okresu urlopowego.

Doktor Piotr Dąbrowiecki, alergolog z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Infekcyjnych i Alergologii Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.

Przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmy, Alergię i POHP.

Jeszcze panie redaktorze, trochę optymizmu bym wlał tutaj.

Bo mimo, że jest jak jest, ale zawsze możemy zadbać o to, żeby jakby nasze życie było lepsze.

Wyśpijmy się, zdrowo się odżywiajmy, bądźmy aktywni fizycznie.

To wszystko zwiększa także naszą odporność na smog.

0:00
0:00