Mentionsy

TOK FM Select
25.08.2025 05:20

Zmiany w szkołach od 1 września. Katarzyna Lubnauer o szczegółach

Edukacja zdrowotna nie jako ideologiczna kontrowersja, lecz jako wsparcie dla uczniów – dr Katarzyna Lubnauer tłumaczy, dlaczego nowy przedmiot ma być realną pomocą w trudnych sytuacjach rodzinnych, walce z uzależnieniami czy dezinformacją. W rozmowie także o planowanych zmianach w programie nauczania – zamiast HiT pojawi się edukacja obywatelska, a na lekcjach języka polskiego moduł edukacji medialnej. Ministerstwo Edukacji stawia też czoła problemowi absencji – będą grzywny za niechodzenie do szkoły. Wciąż brakuje nauczycieli, ale liczba wakatów nieco spadła. Czy podwyżki rzeczywiście zachęcają do pracy w zawodzie?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 110 wyników dla "Prawa i Sprawiedliwości"

Dominika Wielowiejska przy mikrofonie, a w studiu dr Katarzyna Lubnawer, wiceministra edukacji narodowej, posłanka nowoczesnej.

Dzień dobry pani minister.

Dzień dobry, witam państwa.

Wracam do listu prezydium konferencji Episkopatu Polski, ponieważ widzę, że prawicowe media już promują taką postawę, wypisujcie dzieci z edukacji zdrowotnej.

Ja tylko przeczytam fragment tego listu.

Tematyka seksualności w ramach edukacji zdrowotnej jest oderwana od kontekstu małżeństwa i rodziny.

Małżeństwo jest tu tematem prawie nieobecnym, zaś rodzina rozumiana jako ojciec, matka, dzieci jest całkowicie zmarginalizowana.

Natomiast tam, gdzie jest o niej mowa, przedstawiana jest w negatywnym kontekście, zaś macierzyństwo ukazane jest jako źródło zagrożeń.

Jest to typowy przykład fake newsa, tak można to śmiało powiedzieć.

Wymienia i omawia funkcje rodziny, opisuje przejawy jej prawidłowego funkcjonowania, omawia wartość rodziny w życiu osobistym człowieka.

Omawia czynniki wpływające na atmosferę w rodzinie, zna prawa i obowiązki dziecka oraz rodziców.

Omawia sposoby dbania o więzi rodzinne, relacje z matką, ojcem, rodzeństwem, dziadkami i dalszą rodziną.

Opisuje zmiany mogące wystąpić w rodzinach, w tym separacje, rozwód, wejście rodziców w nowe związki, adopcje, rodzicielstwo zastępcze, pojawienie się rodzeństwa, chorobę i śmierć, a także wymienia sposoby radzenia sobie w takich sytuacjach.

To jest, jak widzimy, po pierwsze jest to przestrzeń dla nauczyciela, do tego, żeby bardzo z dużą wartością mówić o tym, co się dzieje w naszych rodzinach.

Dla młodego człowieka, dla dziecka to rzeczywiście rodzina jest tym podstawowym, najbardziej bezpiecznym miejscem zwykle.

W związku z tym absolutnie edukacja zdrowotna, również w kwestiach związanych z funkcjonowaniem rodzin, ma działać na korzyść dziecka, czyli ma...

pokazywać mu, jak sobie radzić w sytuacjach trudnych, ma wbudować w nim tą wartość rodziny i to wszystko, co się wiąże z jego kontaktami, z rodzeństwem, dziadkami, z rodzicami.

Jest to dokładnie odwrotnie, niż jest to opisane w tym liście.

Tak, ale słyszę też narzekania w szkołach, że ponieważ nie jest jasne, ile osób będzie chciało wypisać dzieci z tego przedmiotu, to dyrektorom szkół jest bardzo trudno zorganizować te zajęcia, zaplanować w siatce zajęć.

Trochę dziwi mnie to narzekanie, ponieważ jak rozumiem, nie są to dyrektorzy, którzy zostali dyrektorami pierwszy rok, a edukacja zdrowotna, jeśli chodzi o to, że uczniowie mogą się wypisać, właśnie rodzice mogą ich wypisać, działa dokładnie tak samo, jak działało dotychczas wychowanie do życia w rodzinie.

W związku z tym, jeżeli ci dyrektorzy radzili sobie dotychczas złożeniem zajęć z wychowania do życia w rodzinie, no to dziwi mnie, że teraz mają problem z edukacją zdrowotną w sytuacji, w której jeszcze pewnym ułatwieniem dla nich jest to, że drugi przedmiot, a właściwie dwa kolejne przedmioty nieobowiązkowe, czyli religia i etyka, jest jasno określone, że od września...

od 1 września 2025 roku są w wymiarze jednej godziny, a nie jak dotychczas dwóch godzin.

Edukacja zdrowotna jest nawet wręcz jest doprecyzowana, ponieważ dotychczas z wychowania do życia w rodzinie można było się wypisać w dowolnym momencie w ciągu roku szkolnego, natomiast w edukacji zdrowotnej jest ten czas do 25 września.

Ja tylko się obawiam, że ponieważ wiele, wielu rodziców wypisywało także z tego przedmiotu przygotowanie do życia w rodzinie, więc tutaj będzie tak samo, że po prostu będzie bardzo mało...

uczniów uczestniczyć w tych zajęciach?

Wychowanie do życia w rodzinie właściwie koncentrowało się tylko na dwóch zagadnieniach.

Na kwestii związanej z życiem seksualnym, czyli ze zdrowiem seksualnym i na kwestii związanej właśnie dokładnie z tymi związkami rodzinnymi.

Natomiast edukacja zdrowotna jest dużo szersza.

Jeżeli myślimy, że naszym takim głównym celem jest zapewnienie swojemu dziecku bezpieczeństwa, zabezpieczenie go, zbudowanie takiej odporności na całe życie, to właśnie edukacja zdrowotna zabezpiecza w kwestiach związanych z kwestią podejścia do uzależnień.

Tam jest i uzależnienia związane z internetem, i cyberbezpieczeństwem, i kwestią zabezpieczenia przed seksualizacją, czyli przed tym wszystkim, co się wiąże z takim potraktowaniem człowieka jako obiektem seksualnym, i kwestią złego dotyku.

I kwestią związana ze zdrowiem psychicznym.

Gdzie szukać pomocy, jeżeli masz problemy psychiczne?

O tym też mówi edukacja zdrowotna.

Z kwestią aktywności fizycznej, z kwestią zdrowego trybu życia, takiego zdrowego odżywiania się.

Na przykład jesteśmy wszyscy narażeni na bardzo wiele bodźców z internetu.

I młodzi ludzie szczególnie powinni być odporni na to, żeby nie wierzyć w każde doniesienie o cudownej diecie, w każde doniesienie o bzdurach dotyczących leczenia lub rozpoznawania chorób.

Ale tutaj chciałam zapytać też o takie zajęcia czy dyskusje z młodymi ludźmi na temat dezinformacji, na temat sztucznej inteligencji, na temat tego, że wszystko co się pojawi na platformach społecznościowych nie musi być prawdziwe, że trzeba sprawdzać źródła informacji, że jesteśmy atakowani fejkami, bo krytyczne podejście do treści na platformach internetowych jest bardzo ważne dzisiaj.

Gdzie to jest w podstawie programu?

No właśnie, dotknęła bardzo ważnego tematu pani, bo to jest zarówno w kwestiach związanych dokładnie z edukacją zdrowotną, tak jak powiedziała.

No to już wiemy, wypiszą z lekcji, to nikt nie będzie o tym słyszał.

Ale również na edukacji obywatelskiej.

Pamiętajmy, że w tym roku wchodzi drugi nowy przedmiot, jest to edukacja obywatelska.

W szkołach ponadpodstawowych zamiast HIT-u pojawi się edukacja obywatelska.

I ona jest obowiązkowa.

I ona jest obowiązkowa i co więcej w niej również elementy związane z dezinformacją, fake newsami, odróżnianiem prawdy od fałszu są obecne.

Ale powiem więcej.

W tej chwili Instytut Badań Edukacyjnych pracuje nad podstawami programowymi z poszczególnych przedmiotów w ramach reformy 26.

Tam w języku polskim pojawi się, nie tylko zresztą w języku polskim, pojawi się moduł związany z edukacją medialną.

Czyli z tym, żebyśmy zdawali sobie sprawę w dzisiejszych czasach, kiedy media się zupełnie zmieniły.

To nie są tylko media te tradycyjne, gazety już mało kto czyta.

I to jest wszystko nowe od 1 września.

Wcześniej tego nie było.

Edukacja medialna wejdzie trochę później, bo ona wchodzi wraz z reformą 26 roku i ona jest rozłożona na podstawę programową w szkole podstawowej w starszych klasach, jak i również będzie w szkole ponadpodstawowej.

My zdawaliśmy sobie sprawę od dawna, że kwestie związane właśnie z mediami są bardzo ważnym elementem, który dotychczas nie ma swojego miejsca w szkole i tylko były takie programy pilotażowe, eksperymentalne.

Natomiast w tej chwili również w języku polskim na przykład będzie edukacja medialna, ale również elementy edukacji medialnej są właśnie w edukacji obywatelskiej, która już w tym roku szkodzi do szkół ponad podstawą.

Chciałam zapytać o surowsze zasady dotyczące nieobecności, bo czytam, że tutaj ta zbyt duża liczba nieobecności może wiązać się z poważnymi konsekwencjami finansowymi dla rodziców, włącznie z grzywną sięgającą nawet do 10 tysięcy złotych.

Ale to są rozwiązania, które istnieją obecnie, już kwestie związane z tym, że dzieci mają obowiązek szkolny i to jest kwestia tego, czy dziecko przestrzega obowiązku szkolnego i tu nic nie zmieniamy.

My tylko zmieniamy zasady dotyczące klasyfikacji w sytuacji, w której dziecko ma zbyt dużo tego, co byśmy nazwali kiedyś wegarami, czyli nieosprawiedliwionych nieobecności.

Natomiast to jest jeszcze przepis w ustawie, która jest w tej chwili, myślę, że kończą się chyba już konsultacje, albo już skończyły się konsultacje, która jest jeszcze w pracach w ministerstwie, która do Sejmu wejdzie dopiero, myślę, że jesienią.

No dobrze, ale to znaczy, że ten roczny limit był bardziej liberalny wcześniej, a teraz będzie surowszy.

Dokładnie.

Zmieniają się dwie rzeczy.

Po pierwsze, dotychczas było tak, że można było mieć nawet do 50% nieobecności nieusprawiedliwionych, czyli można powiedzieć, że chodzi na co drugą lekcję, a w tej chwili ta zasada ma dotyczyć, że można mieć do 25% nieobecności nieusprawiedliwionych, w tym nie więcej niż 50% w ramach miesiąca, bo chodzi o to, że oczywiście w sytuacji, w której to się rozlicza na cały rok, to jest 25%, ale na miesiąc to jest nie więcej niż 50%.

I druga zasada, że jednak trzeba wskazać powód nieobecności.

Rozumiem, a czy to nie było tak, że te grzywny, o których mówi pani, że jakby już były w przepisach wcześniej, to tak naprawdę były fikcyjne i nikt nigdy nikogo nie ukarał grzywny za to, że dzieci nie chodzą do szkoły?

Mamy poważny problem z pewnymi grupami, które rzeczywiście, jest problem z chodzeniem do szkoły.

I tutaj to jest duże działanie, szczególnie samorządów, no bo to one w dużym stopniu odpowiadają za chodzenie dzieci do szkoły.

Natomiast w naszym systemie rzeczywiście jest to bardzo trudno stwierdzić ze względu chociażby na to, że jak rodzic się gdzieś przenosi, to nowy jakby samorząd odpowiada za jego działanie.

Za obecność dziecka w szkole.

I tutaj rzeczywiście, jeśli chodzi o takie kwestie, to do zrobienia się jeszcze całkiem sporo.

No jest jeszcze oczywiście, natomiast widzimy jako chyba pierwszy problem i staramy się ten system uszczelniać.

Tu Związek Nauczycielstwa Polskiego postuluje podwyżki dla nauczycieli.

Nawet czytam, że tu ogłoszono pogotowie protestacyjne.

Podwyżki o 10% od 1 września 2025 roku i uchwalenie przez Sejm Obywatelskiego Projektu Nowelizacji Karty Nauczyciela, zgodnie z którym wysokość wynagrodzenia nauczycieli zostałaby powiązana z wysokością przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce.

Mówimy bardzo jasno, że chcielibyśmy, żeby do końca tej kadencji rzeczywiście tym projektem się nie tylko zająć, ale przyjąć jakieś rozwiązania.

Nam zależy, żeby nauczyciele zarabiali jak najlepiej, bo po prostu chcemy mieć najlepszych nauczycieli, bo bez dobrego nauczyciela nie będzie dobrej szkoły.

Natomiast trzeba powiedzieć też bardzo jasno, że pierwszą decyzją rządu Donalda Tuska były te podwyżki, jednak dość masywne, ponieważ 30-33% to myślę rzadko kto pamięta, żeby dostał roczną podwyżkę w tej wysokości.

Dodam, że w kolejnym roku, czyli w 2025, to jest 5%, a w kolejnym roku to będzie 3%, czyli to już będzie tak, żeby te płace nie traciły względem inflacji.

Natomiast rzeczywiście nasi poprzednicy zostawili zarówno tę grupę mocno spoperyzowaną, ale również w ogóle nakłady na edukację były stosunkowo niskie i w ciągu trzech lat, bo od 2023, kiedy ostatni budżet, który przyjmował PiS, do roku 2026, czyli to, co będzie planowane na przyszły rok,

Tak, ale tutaj jest mowa o tym, żeby powiązać pensję nauczycielską z średnią pensją.

I to mówimy bardzo jasno.

Jeżeli będzie tylko przestrzeń w budżecie, to oczywiście my byśmy chcieli, żeby te podwyżki były jak najwyższe.

Ale nie ma przestrzeni.

Widzimy, że minister finansów chce wprowadzić nowe obciążenia na przykład.

Pamiętajmy, że w pierwszym roku podwyżki dla całej sfery budżetowej to było 20%.

Dla nauczycieli to było 30-33%.

W kolejnych latach to podwyżki dla nauczycieli są takie jak podwyżki dla reszty sfer budżetowej.

Pani minister, co będzie się działo, czy cokolwiek MEN planuje w sprawie takiej oto plagi zwolnień lekarskich?

Chciałam powiedzieć jedną rzecz, że jeśli chodzi o wakaty, bo bardzo często nauczyciele mówią o bardzo licznych wakatach, na szczęście tych wakatów jest trochę mniej niż w poprzednich latach.

Statystyki pokazują, że dokładnie do 18 sierpnia, bo wtedy patrzyłam te dane, tych wakatów w 2023 roku było ponad 22 tysiące, w 2024 17 tysięcy 800, w tym roku na ten sam moment jest 14 tysięcy 400.

Czyli jednak te podwyżki w jakiś sposób musiały jednak zachęcić nauczycieli, część przynajmniej, do przyjścia do szkoły.

Króciutko.

Plaga zwolnień lekarskich z WF-u, bo musimy kończyć.

To nie są zwolnienia lekarskie.

Zwolnienia lekarskie, kiedy sprawdzaliśmy, są bardzo małym procentem.

Najczęściej są zwolnienia od rodziców.

I to, co zmieniliśmy również od 1 września tego roku, to jest to, że zmieniła się podstawa programowa z WF-u.

Ma być ona dużo bardziej atrakcyjna dla młodzieży, ma też dawać dużo większą swobodę nauczycielowi do wybierania na przykład zespołowych sportów, które chciałby uprawiać z młodzieżą.

Chodzi nam zależy...

Zależy nam na przykład na tym, żeby młodzież częściej wychodziła na dwór, żeby w większym stopniu ćwiczyła na zewnątrz, żeby wyrobiła sobie pewne nawyki i stąd zmiana również podstawy programowej z WF-u.

Natomiast najczęściej to są zwolnienia od rodziców, a nie zwolnienia lekarska.

No i z tym rozumiem, nic się nie da zrobić.

No tu jest też, ja apeluję do rodziców, żeby uwzględnili to, że WF w

Na WFI nie ocenia się sprawności dziecka, ocenia się najczęściej jego postępy.

W związku z tym, jak dziecko ćwiczy, to robi też postępy.

No i już nie mówiąc już o tym, że dbamy o jego zdrowie na całe życie.

Katarzyna Lubnawer, wiceministra edukacji narodowej, była gościem Radia TOK FM.

Bardzo dziękuję pani minister.

Dziękuję bardzo.

Za chwiinformacje, a po informacjach Michał Dworczyk, europoseł Prawa i Sprawiedliwości.