Mentionsy

Tu mówi PISM
21.05.2025 11:59

Gruzińskie marzenie czy twarde zderzenie z rzeczywistością?

W dzisiejszym Fokusie zapraszamy na rozmowę o aktualnej sytuacji w Gruzji. O tym, co się aktualnie dzieje, o protestach, decyzjach i kierunku polityki rządzącego Gruzińskiego Marzenia, w rozmowie z Tomaszem Zającem, opowiada Wojciech Wojtasiewicz.

Dlaczego Gruzini protestują?Jaka jest polityka Gruzińskiego Marzenia?Jaki jest stan gruzińskiej demokracji?Jak wygląda szansa akcesji Gruzji do UE?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "Georgian Foundation for Strategic and International Studies"

W każdym razie te partie postanowiły nie wejść do parlamentu, nie objąć swoich mandatów, bojkotować jego pracę, więc mamy do czynienia z jednopartyjnym parlamentem, a pani prezydent Salome Zorabiszwili, która formalnie kończyła swoją kadencję...

No więc po kolei te cztery podmioty prozachodniej opozycji, trzy z czterech złożyło wnioski do Centralnej Komisji Wyborczej o anulowanie ich list wyborczych i później w parlamencie gruzińskie marzenie przeprowadziło procedurę wygaszania mandatów.

zasygnowało z mandatów.

Czwarty podmiot nie zdecydował się na taki krok, ale nie objął swoich mandatów, bo ikotuje posiedzenia parlamentu, więc de facto mamy jednopartyjny parlament, 89 na 150 deputowanych, więc mogą uchwalać ustawę, ale nie mogą z racji braku większości, nawet kworum dwóch trzecich, przeprowadzać przed procedur zmiany konstytucji, czy wyboru na wysokie stanowiska państwowe, ale do takiego codziennego administrowania, przyjmowania

Te wygaszone mandaty, rozumiem, że nie zostały powołane, czy nie wiem, czy jakieś wyboru uzupełniające były, albo ktoś następny z listy wszedł?

Gdyby oni zrobili tak, że na przykład nie obejmują tych mandatów, to po pół roku rzeczywiście ich mandaty wygasają i następna liczba mandatów, która według tam list przypadła, te osoby są jakby proszone o objęcie mandatu.

Następni kandydaci, którzy otrzymali następną liczbę głosów, jasno.

Zmniejszyło liczbę deputowanych potrzebną do powołania frakcji parlamentarnej z siedmiu do trzech i powołało dwie takie frakcje, Siła Ludu i Europejscy Socjaliści, którzy mają być formalni opozycją wobec gruzińskiego marzenia, w rzeczywistości są częścią obozu władzy.

No więc jakby mamy do czynienia z jednopartyjnym parlamentem i ten parlament powołał komisję śledczą formalnie, która ma zbadać nieprawidłowości rządów Zjednoczonego Ruchu Narodowego Michaela Sakaszwilego.

Potem jeszcze mandat tej komisji został zmieniony, że ma badać działalność tej partii do dzisiejszego dnia i zresztą wszystkich partii opozycyjnych prozachodnich.

Jądrem tego obozu politycznego zdrajców i zagranicznych agentów, bo w ten sposób są oni określani, jest Michailu Saakaszwili i nawet jak zrobią rebranding, zmienią nazwę, powołają jakąś inną partię, to w dalszym ciągu to jest kolektywny Zjednoczony Ruch Narodowy.

W sposób bardzo nieostry jest to tam sformułowane.

Ponieważ ta zeszłoroczna w mniemaniu grudzińskiego marzenia nie spełniła swojej roli, więc przyjęto teraz nową, formalnie wzorowaną na amerykański FARA, Foreign Agents Registration Act z lat 30.

która zakazuje finansowania mediów ze środków zagranicznych, a opozycyjne stacje telewizyjne, portale informacyjne często żyją, funkcjonują z grantów zachodnich.

Tak, ale zawsze jest jakieś alternatywne źródło informacji bądź alternatywnej propagandy, narracji, jakkolwiek byśmy to nie nazywali w Gruzji.

Są obawy, że za chwilę to dotknie kolejnych dwóch stacji Formuła i Pirveli, no i także portali informacyjnych.

Na ulicach Tbilisi, w innych miastach grasują bandy najętych zabijaków de facto wzorowanych na ukraińskich tituszkach.

Taką ikoną tych reperkusji, tych działań jest Mzia Amoglobeli, redaktorka NetGazety i Batumelebi, takich dwóch portali informacyjnych, bardzo profesjonalnych, też anglojęzycznych.

A ostatnio pojawiła się także informacja o takiej reorganizacji w MSZ-cie.

No i przeciwnicy władzy wskazują, że nawet piosenka, która formalnie mówi o wolności i o pokoju, współgra z narracją polityczną gruzińskiego marzenia.

Reasumując, mamy zamiar delegalizacji opozycji, ograniczeń społeczeństwa obywatelskiego, ograniczenia dostępu do alternatywnych źródeł informacji, represje wobec osób posiadających opozycyjne poglądy, czy w łonie administracji, czy właśnie w ramach już wspomnianego społeczeństwa obywatelskiego.

To, co może Unia Europejska zrobić i to, o czym się mówi już obecnie, to zawiesić bądź cofnąć status kandydata do członkostwa w Unii Europejskiej dla Gruzji, to zawiesić czasowo ruch bezwizowy dla Gruzinów, co oczywiście jest bardzo kontrowersyjnym krokiem, bo to uderzy też społeczeństwo,

w Gruzinu bezpośrednio i także zweryfikować umowę o wolnym handlu z Gruzją.

Zresztą tak się dzieje już, bo na przykład w najbliższych tygodniach ma zostać zamknięty jeden z najstarszych, najlepszych think tanków zajmujących się tematyką międzynarodową w Gruzji, Georgian Foundation for Strategic and International Studies.

Tu chociażby warto wspomnieć zeszłotygodniowy nieformalny szczyt ministrów spraw zagranicznych krajów Unii Europejskiej i krajów kandydackich w Warszawie, organizowany przez polską rezydencję ministra Sikorskiego.

co zresztą zostało odnotowane w Tbilisi i formowano pretensje pod adresem Brukseli i Warszawy.

Republikański kongresman Joe Wilson, dotychczas szef Komisji Kelsińskiej, forsuje już od jesieni zeszłego roku ustawę, która nazywa się Megobary.

Jest to taki poraziliwy apel o zauważenie Gruzji, gruzińskiego marzenia i o reset stosunków dwustronnych, bo jeszcze zapomniałem powiedzieć, że Joe Biden także zawiesił strategiczne parterstwo z Gruzją, które zostało nawiązane za czasów Michaela Saakaszwilego.

0:00
0:00