Mentionsy

Tu mówi PISM
11.09.2024 09:03

Jak Chiny przetwarzają nasze dane

Duża popularność chińskich aplikacji zakupowych, mediów społecznościowych czy urządzeń elektrycznych każe postawić sobie pytanie: jak Chiny wykorzystują pozyskane dzięki nim dane? Miliony użytkowników Tiktoka czy popularnych aplikacji dają możliwość zebrania chińskim podmiotom wielu informacji na temat ich użytkowników. O tym, jakie to niesie ze sobą niebezpieczeństwa, w rozmowie z Sarą Nowacką, opowiada Marcin Przychodniak.

Jakie dane i skąd zbierają chińskie firmy? Jak mogą je wykorzystywać? Czy dane użytkowników zebranych dzięki aplikacjom, mediom społecznościowym czy urządzeniom są bezpieczne w chińskich rękach? Czy naprawdę posiadanie naszych danych przez Chiny jest bardziej niebezpieczne od posiadania ich przez zachodnie firmy? Jak państwa zachodnie mogą bronić się przez zagrożeniami płynącymi z Chin?

Przeczytajcie także Policy Paper Marcina Przychodniaka poświęcony zagrożeniom związanym z przetwarzaniem zagranicznych danych przez Chiny.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Unia Europejska"

Ujmijmy to tak, że to może temu służyć, że fakt, iż tyle danych sami tak naprawdę przekazujemy i chińskie władze mają do tego dostęp, co też Unia Europejska próbuje na przykład ograniczać, to być może o tym porozmawiamy za chwilę i ma do tego narzędzia pewne, ale to ma w pewnym sensie dawać wiedzę.

Ale Unia jednak zakazuje korzystania z TikToka, a z Facebooka nie.

Unia Europejska stosuje narzędzia, jakie ma w ramach akt o usługach cyfrowych, czy akt o rynku cyfrowym, próbując ograniczać działalność firm zarówno z jednej części świata, jak i z drugiej.

Po pierwsze to specyfika chińskiego systemu, która możliwość kontroli użytkownika nad danymi, które on tym Chińczykom, chińskim firmom przekazuje, ogranicza do stopnia minimalnego tak naprawdę, ale nie tylko tego użytkownika, ale też organizacji jak Unia Europejska czy państw.

które wymuszają na państwach czy na organizacjach międzynarodowych jak Unia dodatkowe elementy działania.

A druga rzecz to to, że rzeczywiście Komisja Europejska zakazała swoim pracownikom mieć zainstalowanego TikToka na służbowych telefonach właśnie ze względów...

Tak to Komisja Europejska, to w zasadzie większość państw członkowskich NATO tego typu regulacje dla urzędników, ogólnie rzecz nazywając państwowych, wprowadziło tego typu regulacje.

Unia Europejska jest tu na drugim biegunie, ze swoimi regulacjami dość zaawansowanymi i jeśli chodzi o RODO, chińskie spółki były już kilkakrotnie technologiczne, chyba TikTok dokładniej rzecz mówiąc, ale chyba też i któraś z tych aplikacji zakupowych.

Więc Unia Europejska jest na tym drugim biegunie jako bardzo silny regulator i w kwestii ochrony samych danych osobowych, ale i w kwestii działania firm technologicznych i danych, jakie pozyskują, czy to za pomocą już tych aktów, które istnieją, czy w ogóle dyskusji.

No i stąd ten argument, czy ten regulacjonizm nie zabija troszkę tego ducha, nie jest jednym z powodów, dla którego Unia Europejska ma taki problem, żeby takiego typu czepiony...

Koniec końców Unia jednak dba powiedzmy w jakimś sensie o nasze bezpieczeństwo tymi regulacjami, nawet jeżeli one potrafią powodować dużo spowolnień czy gdzieś tam problemów.