Mentionsy

Tu mówi PISM
03.10.2025 14:28

Szczyt Rady Europejskiej | Wybory w Mołdawii | Pobór w Rosji - Depesza PISM z 3 października 2025

Zapraszamy do odsłuchania Depeszy PISM, w której eksperci Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych podsumowują najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia.

W dzisiejszym odcinku Tomasz Zając rozmawia z:

Aleksandrą Kozioł o szczycie Rady Europejskiej w Kopenhadze;Jakubem Pieńkowskim o wyborach parlamentarnych w Mołdawii:Anną Marią Dyner o poborze wojskowym w Rosji:


(00:01:21) SZCZYT W KOPENHADZE - Aleksandra Kozioł, analityczka ds. bezpieczeństwa europejskiego

Jakie były główne tematy szczytu? Czy udało się podjąć jakieś decyzje? Co państwa członkowskie myślą o konieczności inwestycji w obronność?

(00:13:16) WYBORY W MOŁDAWII - Jakub Pieńkowski, analityk ds. Rumunii, Mołdawii i Bułgarii

Jakim wynikiem zakończyły się wybory parlamentarne w Mołdawii? Czy Rosja skutecznie w nie ingerowała? Jakie będą skutki wyborów dla integracji Mołdawii z Unią?

(00:28:40) POBÓR W ROSJI - Anna Maria Dyner, koordynatorka programu Bezpieczeństwo międzynarodowe

Jak duży jest jesienny pobór w Rosji i jakie są jego cele? Czy rekruci mogą zostać wysłani do walk na Ukrainie? Czy rosyjskie straty powodują jakieś niezadowolenie społeczne w Rosji?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Rosja"

Czy skala tego rodzaju wydarzeń i tej właśnie próby ingerencji w swoim komentarzu, do którego przeczytania zachęcam państwa, twój powyborczy komentarz, który opublikowaliśmy na stronie PISM, tam właśnie piszesz, że szacuje się, że Rosja mogła wydać nawet 350 milionów euro według mołdawskich władz na różnego rodzaju procesy, które miały właśnie ingerować w wybory w Mołdawii.

Oczywiście to są wyłącznie szacunki, no bo Rosjanie żadnej tabelki w Excelu nie pokazują.

Widać, że rosyjskie służby nie są albo profesjonalnie tutaj przygotowane do Mołdawii, być może to wynika z tego, że kadry są zaangażowane przede wszystkim na Ukrainie, no ale i też druga rzecz, że o ile Rosja rzeczywiście ingeruje w wybory mołdawskie, zresztą ingeruje we wszystkie wybory w krajach demokratycznych, starając się spolaryzować, zdestabilizować społeczeństwa i sytuację wewnętrzną, no to koniec końców Mołdawia...

Więc znów można powiedzieć, że tak, liczbowo będzie to największy jesienny pobór, tylko że to jest dwa tysiące różnicy w porównaniu z zeszłym rokiem, gdzie warto słuchaczkom i słuchaczkom przypomnieć, Rosja zwiększa liczebność swoich sił zbrojnych do półtora miliona, więc znów trzeba brać pod uwagę proporcje.

Druga rzecz z tym związana, jeśli patrzymy z perspektywy Federacji Rosyjskiej, no to przecież Rosjanie wcielili sobie, pomijając Krym, kolejne cztery obwody ukraińskie.

Aczkolwiek faktycznie Rosja stara się, żeby poborowi nie brali udziału w walkach.

Rosja unika trochę wysyłania takich ludzi, zwłaszcza teraz w tej fazie wojny, bez przeszkolenia.

Czy jednak o czymś ten ruch polegający na tym, że te 130, około 300 tysięcy tych mężczyzn Rosja chce przeszkolić w ciągu roku, czy to właśnie świadczy o tym, że rzeczywiście nadal panuje taka trochę doktryna, jak ja ukażę lekcję historii ze Związku Radzieckiego, gdzie nie liczymy się ze stratami ludzkimi, zawsze będziemy w stanie...

zmobilizować tych młodych mężczyzn do tego, żeby na tym froncie służyli i że to jest, przez to, że Rosja ma w pogardzie, że tak powiem, prawa człowieka i nie przejmuje się tym, że ci ludzie tam będą ginęli.

Moim zdaniem w zasadzie tak, dlatego że Rosja oprócz tego poboru, o którym tutaj rozmawiamy, trwale prowadzi rekrutację do wojska.

I biorąc pod uwagę zwłaszcza w ciągu ostatnich kilku miesięcy, jak duże straty Rosjanie ponosili wyrywając metr po metrze Ukraińcom ich ziemię,

I oprócz tego, wiadomo, trwa też praca ideologiczna, wskazywanie takim młodym ludziom, bo to przede wszystkim młodzi ludzie trafiają, dlaczego Rosja prowadzi taką politykę, kto jest wrogiem, czy ta NATO jest wrogiem i po prostu takie odpowiednie też ideologiczne urabianie społeczne, które armia realizuje jako tam część instytucji państwowych.

No i to o czym powiedziałam, Rosja się zderzy z brakiem możliwości zajmowania się tymi, którzy będą niepełnosprawni po takich działaniach zbrojnych, czyli właśnie bez kończyn, z urazami psychicznymi.