Mentionsy
Upadek rządu we Francji | Orędzie o stanie UE | Na skraju ludobójstwa w Sudanie - Depesza PISM z 12 września 2025
Zapraszamy do odsłuchania Depeszy PISM, w której eksperci Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych podsumowują najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia.
W dzisiejszym odcinku Tomasz Zając rozmawia z:
Amandą Dziubińską o upadku francuskiego rządu François Bayrou;Jolantą Szymańską o orędziu o stanie Unii Europejskiej Ursuli von der Leyen;Jędrzejem Czerepem o wojnie domowej i groźbie ludobójstwa w Sudanie.(00:01:45) UPADEK RZĄDU WE FRANCJI - Amanda Dziubińska, analityczka ds. Francji
Dlaczego doszło do upadku francuskiego rządu? Kto będzie kolejnym premierem? Jakie znaczenie ma w tym wszystkim budżet? Jakie były społeczne konsekwencje ostatnich wydarzeń?
(00:16:35) ORĘDZIE O STANIE UE - Jolanta Szymańska, analityczka ds. UE
Czego dotyczyło orędzie Przewodniczącej Komisji Europejskiej? Jakie były jego najważniejsze punkty? Jakie nowe projekty czy postulaty zapowiedziała? Jak ważne były kwestie obronności?
(00:32:10) WOJNA DOMOWA W SUDANIE - Jędrzej Czerep, analityk ds. Afryki Subsaharyjskiej
Co się dzieje w Sudanie i jaki jest kontekst wojny domowej? Jak wygląda sytuacja miasta Al-Faszir i co grozi przebywającej tam ludności cywilnej? Czy społeczność międzynarodowa może coś zrobić, żeby zapobiec ludobójstwu?
Szukaj w treści odcinka
To jest też wydaje się wybór ostatniej szansy, bo jeżeli ta misja Sebastianowi Le Cornusie nie powiedzie, to automatycznie z racji na bliskość polityczną z prezydentem Emmanuelem Macronem, no i powiązanie z obozem prezydenckim, będzie to obciążało jednak obóz prezydencki.
O orędziu o stanie Unii Europejskiej przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen.
Dlatego, że ono było trochę zbudowane jako odpowiedź na krytykę von der Leyen, która płynie właściwie z różnych środowisk i z różnych przyczyn wobec Komisji Europejskiej czy wobec personalnie Ursuli von der Leyen.
Kilku dni tuż przed głosowaniem przekona do siebie socjalistów, bo mnożył swoje wypowiedzi również w mediach, broniąc swojej propozycji ustawy budżetowej i założeń w ogóle budżetu, więc może myślał, że przynajmniej jakaś część opozycji...
Ale ja myślę, że to nie jest jedyny powód upadku tego rządu.
Budżet zakładający ogromne oszczędności, 40 rzędu 44 miliardów euro, co dla lewicy było absolutnie nieakceptowalne.
Tak, świątecznych dwóch świąt państwowych, czyli Francuzi nie mieliby wówczas wolnego, musieliby iść do pracy, co wywołało ogromne też kontrowersje w społeczeństwie francuskim, nie tylko w pośród klasy politycznej, ale nie było też jako rozwiązanie akceptowalne dla wszystkich partii, które tworzyły rząd i ja myślę, że to też był taki punkt.
Z kolei skrajna prawica zarzucała obciążenia budżetowe, które według nich zostały nałożone nierównomiernie, obciążając bardziej klasę średnią niż kogokolwiek innego.
Lewica domagała się wprowadzenia podatku od największych fortun, co nie znalazło aż takiej formy, której by sobie życzyli właśnie w tej propozycji Bayrou.
Plus oczywiście zamrożenie niektórych świadczeń socjalnych na kolejny rok, emerytur, w tym emerytur, cięcia w administracji publicznej.
Wszystko to składało się właśnie na wizję budżetu, która była nieakceptowalna dla większości klasy politycznej, ale też nieakceptowalna dla francuskiego społeczeństwa.
Ale wracając jeszcze tylko z jednym zdaniem o tym, dlaczego ten rząd Bayrou upadł.
Myślę, że to nie tylko kwestie budżetowe, ale myślę, że przez ostatnie 9 miesięcy, bo tyle Bayrou udało się przetrwać na stanowisku premiera,
On zasadniczo pozorował trochę jednak negocjacje i z lewicą parlamentarną i z prawicą, z obskrajną prawicą oczywiście.
Lewica, on w pewnym momencie powiedział nawet, że partie polityczne nie rozmawiały z nim, czy on nie rozmawiał z partiami politycznymi, dlatego że były wakacje.
Na co partie polityczne mu odpowiadały, no ale my byliśmy do dyspozycji, mogliśmy rozmawiać, my nie musimy iść na wakacje.
Chciałem właśnie o tym powiedzieć, że ja jak śledzę trochę właśnie debatę francuską, to to mi się wydawało też takim dosyć kuriozalnym wątkiem rzeczywiście, że premier mówi, że on nie pojechał na wakacje, że tutaj chciał się skontaktować, że był gotowy do dyskusji i że te partie się wzajemnie jakoś przerzucały, że ale my przecież byliśmy gotowi.
On mówi, ale wy żeście w ogóle się do mnie nie odezwali.
Oni mówią, ale przecież jak najbardziej się odezwaliśmy i jakbym był Francuzem, to miałbym już takie nie, nie, nie, to jest za dużo.
Dokładnie, plus Bayrou deklarował przecież, że zrobi jakiś krok w kierunku lewicy i zacznie rozmawiać ponownie o głównych założeniach reformy emerytalnej, która została jakiś czas temu wprowadzona we Francji i podwieszyła wiek emerytalny.
No i te rozmowy bardzo szybko po prostu znalazły się w martwym punkcie i lewica dosyć mocno krytykowała za to Bajrum mówiąc, że no nie rozmawiasz z nami, nie spełniasz obietnic, nie wychodzisz z propozycjami, o których rozmawialiśmy wcześniej.
Więc sporo jest tych elementów.
No i chyba wydaje mi się, że warto też dodać tę pramatkę przyczyn, ale podejrzewam, że ponieważ już siedzisz w tym i ona ci się wydaje oczywista, no ale to, że ten rząd nie miał większości bezwzględnej, prawda?
I że są te trzy gdzieś tam z przybliżonym stanem, jeżeli chodzi o liczbę parlamentarzystów, siły polityczne i że on trwał na takiej zasadzie takiego przyzwolenia miękkiego, głównie skrajnie prawidłowego zjednoczenia narodowego i czasami też socjalistów, prawda?
To jest potwierdzenie chyba najlepsze, że ta pozycja premiera nie była silna nawet właśnie wśród partii rządzących.
Ale jeżeli chodzi o prawicowych republikanów, to 27 republikanów François Bayrou poparło, natomiast aż 13 było mu przeciwnych, a 9 wstrzymało się od głosu.
No a jeżeli chodzi o ten już taki radykalny i solidarnościowy sprzeciw wobec polityki François Bayrou, to przeciwko niemu opowiedziało się cała skrajna prawica, cała skrajna lewica, cała partia socjalistyczna i wszyscy ekolodzy, więc zasadniczo cała opozycja.
I o to cię teraz chciałem zapytać, dlatego że z jednej strony Gabriel Attal, czyli szef tej partii takiej promakronowskiej, mówi, że musimy odwrócić kolejność podejmowania tej decyzji i najpierw zastanowić się co, a później kto.
Zaproponował, żeby prezydent wyznaczył w ogóle jakiegoś negocjatora, który tutaj między partiami będzie próbował ten jakiś najmniejszy wspólny mianownik znaleźć.
No właśnie, Emanuel zrobił po swojemu, ale jeszcze bez spoilerów, bo chciałem tylko powiedzieć, że z drugiej strony mamy zjednoczenie narodowe, które nawoływało do tego, żeby rozwiązać ponownie parlament, ponieważ prezydent już odzyskał te mocy, że tak powiem, po roku, kiedy to zrobił przed wakacjami zeszłego roku, a Francja nieujarzmiona powiedziała nawet nie tyle, żeby rozwiązać parlament, ale żeby w ogóle prezydent jeszcze zrezygnował.
Wybór padł na Sebastiana Le Corny, czyli ministra sił zbrojnych Francji.
On był na shortliście w ogóle wcześniej chyba, prawda?
Więc Sebastian Le Cornu już od ponad roku myślę, że był gotowy do tego, żeby objąć urząd premiera.
Raczej osobistościami niezależnymi, autonomicznymi, niezwiązanymi jakimiś większymi koneksjami z prezydentem Emmanuelem Macronem.
Tym razem mamy do czynienia z politykiem, który jest z Emmanuelem Macronem od 2017 roku, czyli od kiedy...
Jest to polityk o właśnie doświadczeniu długoletnim w rządzie na różnych stanowiskach, ale chyba najbardziej właśnie zapamiętanym i najbardziej cenionym za te ostatnie lata, od kiedy sprawował funkcję ministra sił zbrojnych.
I to myślę, że był taki ważny element przesądzający o tym wyborze, dlatego że są postaci w kręgu partii prezydenckiej, które ewidentnie już prowadzą kampanię prezydencką na rok 2027.
A to myślę, że zdaniem prezydenta Emmanuela Macrona nie byłby dobry scenariusz, bo głównie jednak chodzi o to, żeby utrzymać jedność wśród tych partii, które do tej pory tworzyły rząd, próbować rozszerzyć poparcie najprawdopodobniej jednak na socjalistów albo na część lewicowej opozycji, a nie prowadzić własną grę polityczną, budować swój obóz polityczny obliczony na start w wyborach prezydenckich w 2027 roku.
Więc Sebastian Le Cornu stoi przed trudnym wyborem.
o potrzeby zwiększania budżetu obronnego Francji, o to, jak to planowanie wojskowe francuskie powinno w kolejnych latach wyglądać.
Jest to też osoba, która niewiele mówi, więcej robi niż mówi.
Więc jeżeli nie Sebastian Le Cornu, to trudno znaleźć już kogokolwiek innego, kto byłby w stanie poskładać tę sytuację i uzyskać kompromis budżetowy, chociaż właśnie w takiej minimalnej wersji, w której socjaliści zdecydują się nie głosować wniosku o wotum nieufności dla Sebastiana Le Cornu.
I jeszcze tylko jedno zdanie, mianowicie to jest też wydaje się wybór ostatniej szansy, bo jeżeli ta misja Sebastianowi Le Cornusie nie powiedzie, to automatycznie z racji na bliskość polityczną z prezydentem Emmanuelem Macronem, no i powiązanie z obozem prezydenckim, będzie to obciążało jednak obóz prezydencki.
I ja muszę powiedzieć w ogóle, że jakoś to szanuję to społeczeństwo za to, że ono tak się mocno domaga rzeczy, które uważa za ważne dla siebie.
Jest to powiązane jak najbardziej z tą propozycją budżetu, która ostatecznie nie zostanie w ogóle głosowana przez Skromadzenie Narodowe Francuskie.
Jesteśmy tuż po kolejnych masowych protestach na francuskich ulicach w wielu miastach.
Ale jednak powstał taki ruch o nazwie bloc en tout.
On jest trochę porównywany do tego ruchu żółtych kamizelek, ale jednak nie ma tutaj takiego jeden do jednego zbieżności tych ruchów, bo to są...
No ale właśnie, z tymi protestami sobie służby porządkowe poradziły w miarę dobrze, bo były do tego bardzo dobrze przygotowane i rzeczywiście licznie były zmobilizowane i wyszły na ulicę.
Ale jak zapowiadają protestujący, nie są to ostatnie tego typu akty, dlatego że zapowiadają mobilizację w kolejnych kilku dniach.
Tam wspierają te ruchy również związki zawodowe, niektóre partie polityczne, w tym skrajna lewica, rzecz jasna.
Wiemy, że się z nimi konsultuje, więc to już jest jakiś dobry sygnał i świadectwo tego, że ta sytuacja społeczna nie jest spychana na dalszy plan, ale jednak oprócz tego, że trzeba się dogadać politycznie, trzeba się dogadać co do budżetu, trzeba jednak wziąć także pod uwagę to, jakie są nastroje społeczne i jak ulica reaguje na bieżącą politykę francuską.
Ja tradycyjnie dam takie zastrzeżenie, że ponieważ także należę do Grupy Unia Europejska i się trochę interesuję tym, więc trochę wyjdę z tej tradycyjnej roli pytającego i też może się trochę powymądrzam.
Przechodząc do orędzia, Jolu, nie było w zeszłym roku orędzia, ponieważ komisja dopiero się konstytuowała, więc jest to pierwsze orędzie drugiej kadencji Ursuli von der Leyen.
Na samym początku chciałbym Cię zapytać z lotu ptaka, jak Ty oceniasz to orędzie, czy coś Cię zaskoczyło, czy masz poczucie, że ono się jakoś odznaczało na tle tych innych orędzi Ursuli von der Leyen na temat Stonuni?
W związku z tym pojawiło się takie pierwsze pytanie, czy Ursula von der Leyen zacznie od wydarzeń w Polsce swoje orędzie.
Jeżeli mogę od razu, przepraszam, dwa grosze dorzucić, bo słyszałem wczoraj w Radiu Beata Płomecka z Polskiego Radia mówiła, że w tym tekście, który został wysłany do dziennikarzy przed dziewiątą, w ogóle nie było wspomniane o kwestii właśnie wtargnięcia dronów do polskiej przestrzeni powietrznej.
Ta sytuacja też była zaskakująca, dynamiczna i tak naprawdę prawdopodobnie to zostało ad hoc dopisane albo wręcz po prostu dopowiedziane przez Ursula von der Leyen w trakcie.
I tak by wybrzmiały, niezależnie czy ten atak na Polskę był uwzględniony retorycznie czy nie.
Dlatego, że wiemy, że Ursula von der Leyen wizytowała państwa na wschodniej granicy, rozmawiała z przywódcami, wsłuchiwała się ich głosy.
Dlatego, że ono było trochę zbudowane jako odpowiedź na krytykę von der Leyen, która płynie właściwie z różnych środowisk i z różnych przyczyn w ostatnich tygodniach, miesiącach wobec Komisji Europejskiej czy wobec personalnie Ursuli von der Leyen.
I to jest z kolei reakcja na krytykę, która płynie z wewnątrz Komisji Europejskiej, bo wiemy i sam o tym pisałeś,
że sami urzędnicy unijni domagają się po prostu od Ursuli von der Leyen mocniejszej reakcji, choć wiemy, że tutaj państwa członkowskiego takie są podzielone i myślę, że komisja ma tego kompletną świadomość.
W związku z tym ten element też bardzo mocno wybrzmiał i był dość wysoko na tym timeline wystąpienia.
To jest akurat coś, co bardziej tutaj łączy, ale było żądanie, można powiedzieć, też większej odpowiedzi Unii Europejskiej.
Powiedziałabym, że ja, jeśli analizuję w ogóle wystąpienia Ursula von der Leyen, to one...
Są znacznie mniej płomienne niż na przykład wystąpienia Junckera, który najczęściej bardzo dużo inicjował w trakcie swojego wystąpienia i za tym szły publikacje różnego rodzaju projektów legislacyjnych.
Powiedziałabym, że w odróżnieniu od poprzednich wystąpień tych dorocznych von der Leyen to jest i tak w miarę ambitne, bo jakieś zapowiedzi, nowości są, dlatego że poprzednie bywały takie podsumowujące raczej.
Tutaj są jakieś zapowiedzi tego, co zamierza zrobić, choć tłumaczenia się też było sporo i tak jak powiedziałam, jest to ten element taki defensywny.
Tutaj Draghi, który w zeszłym roku opublikował raport, namawiał do intensywnych działań w tym zakresie, jest rozczarowany, można powiedzieć, postępem i też w związku z tym Ursula von der Leyen musiała gdzieś tam odpowiedzieć na to.
To ja dorzucę tylko ze swojej strony dwa grosze jeszcze, żeby może też taką trochę inną perspektywę, ale nie jakąś bardzo w kontrze przedstawić.
Ja chyba jestem mniej krytyczny w tym sensie, że jest dla mnie zrozumiałe, że ta krytyka Ursuli von der Leyen, skoro była i ona ma taki powiedziałbym w cudzysłowie czas antenowy, no to wykorzystała do tego, żeby wybrzmiała jej argumentacja i powody, dla których ona podjęła takie, a nie inne decyzje.
I myślę, że to jest też ciekawe, ale też może takie trochę niepokojące, że został wyciśnięty trochę, powiem kolokwialnie, tak już na maksa to, co można było wycisnąć z aktualnych ram finansowych i z woli politycznej państw członkowskich.
I to też dobra zmiana, można powiedzieć, bo pamiętam poprzednie orędzie Ursuli von der Leyen, kiedy czasy również były...
palące i gorące i wcale nie było, ten porządek orędzia był zaskakujący, że właściwie nie dało się odczuć tych wojennych czasów.
Tutaj nie było wątpliwości, jakby samo pierwsze zdanie, w którym dowiedzieliśmy się, że Europa walczy i że to jest nasza wspólna sprawa i chodzi o europejską jedność, więc tutaj nie było wątpliwości, ale zgadzam się,
Wątek pieniędzy w tej kwestii obronności też wybrzmiał, bo tak jak powiedziałeś przyjęto SEIF, więc to są projekty, które wymagają czasu, ale już są powiedzmy domknięte w ramach tego pierwszego roku działalności Komisji Europejskiej.
No i pytanie co dalej?
No i proponuje jakieś, właściwie ona sprecyzuje tą swoją propozycję w późniejszym czasie, ale proponuje taki fundusz, który Europejczycy mieliby dla Ukrainy stworzyć, który miałby być gwarantowany tymi aktywami.
Chociaż to jest na razie taki wstępny w ogóle projekt, więc założenia tego i w jaki sposób miałoby to przyczynić się również do łagodzenia tego oporu, zwłaszcza Belgii, bo wiemy, że jest to państwo, które dotychczas się najbardziej temu sprzeciwiało.
Nasi analitycy, to też może przy okazji powiemy, napisali raport na temat właśnie możliwości konfiskaty, czy wykorzystania tych zamrożonych aktywów, więc polecamy Państwu lekturę.
Ale widzimy, że Komisja Europejska wpisuje to do swojego programu i będzie dążyła do tego, żeby to zrealizować, co nie było aż takie oczywiste do niedawna i ja liczę, że w końcu zaczniemy działać w tym zakresie.
Pojawia się również zapowiedź sankcji, pojawia się kwestia wzmocnienia wschodniej flanki i tutaj mamy nowe inicjatywy, tarcza dronowa, również wspólne programy dronowe z Ukrainą, które są jak mniemam zupełnie czymś nowym, ale postulowanym przez Ukrainę od dłuższego czasu.
Myślę, że takim medialnym kąskiem była zapowiedź tego elektrycznego europejskiego samochodu, cokolwiek by to miało znaczyć, e-samochodu.
Ewidentnie Ursula von der Leyen miała potrzeby, żeby powiedzieć, dlaczego zawarła umowę handlową ze Stanami Zjednoczonymi.
Chociaż zdaje się, że dyrektor departamentu jakiegoś w komisji w trakcie jakiegoś panelu o tym powiedziała i to później media podchwyciły i wydaje mi się, że ona chyba ma jakieś problemy w związku z tym.
ale jak rozumiem dla właśnie niektórych polityków z zachodniej Europy jest kompletnie niezrozumiały.
Ursuli von der Leyen, wskazywali, że są tacy, co jednak mają odwagę grać wyżej i oczekiwać lepszych warunków.
Problem, który był jedynie zasygnalizowany, a który też jest na horyzoncie i z polskiej perspektywy bardzo widoczny, w debacie dopiero w parlamencie się pojawił.
Po tym orędziu, to jest oczywiście umowa z Mercosurem, no bo ona też przedstawiała to jako konieczność tej dywersyfikacji handlowej, otwierania się na świat i tak dalej.
No i wiemy, że my z kolei, to znaczy Polska ma tutaj zgoła inne stanowisko niż większość państw członkowskich, więc prześlizgnęła się mówiąc wprost po tych trudnych gospodarczych tematach, ale one na pewno będą wychodzić jeszcze.
Była to próba, która jeszcze trwa, ale nie wygląda tak samo jak na początku, że nie wygląda to, że ona się uda w skali całego Sudanu, ale próba obalenia całego państwa, zastąpienia go czymś w rodzaju jakiejś konfederacji plemiennej.
dżandżawidów, czyli z sprawców zbrodni przeciwko cywilom masowych w Darfurze przed 20 laty, które zmieniły parę razy nazwę i swoją organizację, ale w gruncie rzeczy jest to kontynuacja tego samego.
Kiedy te bojówki, które są rekrutowane na bazie plemiennej, jako siła, która miała zarządzać, niszczyć ruchy odśrodkowe, ruchy partyzanckie na peryferiach Sudanu, po taniości, jakby kosztem, własnymi środkami, według własnych zasad, wyręczając państwo w tym zakresie, w międzyczasie urosły na najpotężniejszą prywatną armię świata.
No i doszliśmy do momentu, w którym przywódca tej bojówki, Mohamed Hamdan Dagalo, zwany jako Hemeti, był już najpotężniejszym człowiekiem w kraju, o wielkich ambicjach, właściwie miał siły większe niż formalna armia tego państwa, ale w którymś momencie zdecydowo postanowił przejąć pełną kontrolę.
Większość tej prowincji, jeśli rozumiem, została przejęta właśnie przez te grupy Szybkiego Reagowania, czyli RSF i oblegają Al-Fashir, który jest jakby, nie wiem, czy ostatnim przyczółkiem, który jeszcze nie został przejęty przez właśnie te siły i robi to od dłuższego czasu, tak?
Darfur był kiedyś niepodległym państwem, zanim został włączony do Sudanu.
w czasach podboju brytyjskiego, więc jest niezwykle ważnym, symbolicznym miejscem, jeśli chodzi o aktualne cele Siły Szybkiego Wsparcia, czyli tej grupy dawnych dżendżawidów.
O ile nie uda się już im opanowanie całego kraju, zostali oni wyparci z Hartumu, z centralnych części Sudanu, wyparci właściwie na zachód od Nilu, to w aktualnej wersji ich programem maksimum jest faktyczny podział Sudanu, czyli utworzenie własnego parapaństwa na jego części, trochę wzorem podziału Libii czy Jemenu,
W praktyce, żeby to w ogóle miało jakikolwiek sens, muszą kontrolować terytorium.
Do kontroli terytorium, na którym im zależy, brakuje im właściwie tylko miasta Al-Fashir, które jest ostatnią dużą metropolią, która się broni, która nie chce wpaść w ich ręce.
Nie tylko dlatego, że to są powody polityczne, ale przede wszystkim Al-Fasher jest takim sanktuarium, jest takim miejscem, które leży na terenach, gdzie dominuje ludność Zagała.
To jest jedna z tych grup etnicznych niearabskich, które są celem tych czystek prowadzonych przez RSF.
W tym myśleniu RSF w kategoriach wojny etnicznej, którą prowadzą z myślą o swojej dominacji, El Fashir jest taką ostatnią przeszkodą do faktycznego dokonania zmiany demograficznej w Erfurze.
Ja w ogóle naprawdę gorąco Państwa zachęcam do przeczytania tego krótkiego tekstu, bo to jest komentarz oraz obejrzenia takiego filmu, który tutaj, Jędrzej, rozumiem, że stoisz za nim scenariuszowo.
jakąś grozą, ale że to są naprawdę jakieś przerażające rzeczy i myślę po prostu, że warto mieć świadomość, że takie rzeczy dzieją się na globie.
Później, po tym jak to się już wydarzało, przez wiele lat omawiane były błędy, jakie popełniła społeczność międzynarodowa, co można było zrobić, co zrobić, czego nie zaniechać, żeby to się nie stało.
że te bojówki RSF-u celowo, nie wiem, na tym filmiku jest taki fragment, że oni tam zakręcają zawór jakiś główny z wodą do tego miasta, że celowo szpitale niszczą, żeby po prostu zwiększyć, jak rozumiem, zwielokrotnić cierpienie tych osób w tym Al-Fashir, żeby oni po prostu się poddali.
Jeszcze tylko dopytam, bo wydaje mi się, że wspomniałeś o tym, ale też właśnie w komentarzu piszesz, że te bojówki, ci bojownicy RSF, oni się kierują taką ekstremistyczną ideologią, taką rasistowską, tak?
Szalenie właściwie najniebezpieczniejszym teraz zajęciem jest próba dostarczenia żywności do Elfasher i jest to surowo zakazane.
przypadki też pokazujemy w tym materiale.
Osobiście sprawdziłem ostatnio, jak wygląda w tym roku lista nominowanych do pokojowej Nagrody Nobla i zgłoszenia już się zakończyły, nad czym bardzo ubolewam, dlatego że ta grupa osób, które w tym momencie chodzą z tymi workami zboża przez wiele dziesiątek kilometrów i próbują dostarczać to jedzenie do Alfa Share, powinni absolutnie zostać nominowani do Nagrody Nobla.
W praktyce problemem numer jeden jest status państwa Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które jest jednym z najbogatszych krajów na świecie.
Jest to państwo, które prowadzi bandycką politykę w tej części świata i należy po prostu je przycisnąć.
należałoby to zrobić.
Jednak mam zbudzenie, że to się nie stanie, więc właściwie jedyną możliwością zniesienia oblężenia alfaszer jest udana akcja wojskowa sił sudańskich, co jest trudne, ale takie próby są podejmowane i powstaje mieć nadzieję, że to się uda.
Ostatnie odcinki
-
ICE w Minneapolis | Regulacje gigantów cyfrowyc...
01.02.2026 09:54
-
Presja USA na Grenlandię | Umowa UE-Mercosur | ...
23.01.2026 15:48
-
Prawo silniejszego czy siła prawa? Rozmowa o pr...
21.01.2026 13:59
-
Grenlandia | Iran | Wenezuela - Depesza PISM z ...
18.01.2026 10:15
-
Świat w 2025 roku. Podsumowanie najważniejszych...
31.12.2025 14:09
-
Sytuacja polityczna na Ukrainie | Pożyczka repa...
06.12.2025 14:32
-
Plan pokojowy USA dla Ukrainy | COP30 | Szczyt ...
28.11.2025 15:14
-
Afera korupcyjna na Ukrainie | Wojna w Sudanie ...
22.11.2025 11:55
-
Raport KE dotyczący migracji | Plenum KPCh | Za...
14.11.2025 14:42
-
Sytuacja na Ukrainie | Rozszerzenie UE | Cel kl...
07.11.2025 14:20