Mentionsy

W Swoim Tempie. Podcast CityFit.
03.10.2025 03:15

S07E06: Ironman bez zegarka. O wolności w sporcie. Robert Wilkowiecki

Czy w świecie liczb, watów i stref tętna można znów trenować „na czuja” i czerpać dziecięcą radość z ruchu? Jak znaleźć własną równowagę między wynikiem a wolnością, gdy kariera sportowa to lata dyscypliny, presji i oczekiwań? Co daje sportowcowi prawdziwe poczucie bezpieczeństwa i kiedy odwaga oznacza… odpuszczenie?

W szczerej rozmowie z Jackiem Bilczyńskim Robert"Wilku" Wilkowiecki - zawodowy triathlonista, pierwszy Polak, który złamał barierę 8 godzin w Ironmanie - opowiada o powrocie do korzeni, ale też o problemach zdrowotnych i o tym, dlaczego „poddanie się” może w dłuższej perspektywie czasu być aktem mądrej odwagi.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Red Bull"

Był też Red Bull, który po testach nie przybił swojej pieczątki wielkiej marki.

zliczany, no a w kategorii pro rywalizuję się już bezpośrednio.

Natomiast w triathlonie jest ta walka bardziej bezpośrednia, nawet jeszcze bym powiedział.

No i jak bierzemy ten kredyt z banku, no to też trzeba to spłacać, bo jak to przeciągniemy, to te odsetki wejdą i może być problem.

Pewnie pojawiła się lekka palnika z tym związana, no bo to jednak to było w wodzie, tak, oczywiście przebadane serce strukturalnie, ono było okej, czyli to nie zagrało bezpośrednio w życiu, te epizody arytmii po prostu, no, no były i to prowadziło do pewnego po prostu...

było symptomów niedotlenienia, tak, no bo jak serce za szybko pracuje, tam nie ma, nie pompuje się krew, już nie wchodzą w szczegóły, po prostu to były takie objawy niedotlenienia, no jak jest niedotlenienie, to można lekko stracić przytomność, więc no to bezpośrednio sama, sama arytmia w sobie, tak, nie wpływała na zagrożenie życia, tak, że nie dostanę zawału, że nie stanie mi nagle pikawa i padnę, natomiast wiadomo, że jak to się zdarzy w jakimś takim niezbyt

Środowisku, tak, no to może to mieć pośredni wpływ nie za fajny, tak, jakiś tam niebezpieczny, więc to poczucie bezpieczeństwa też spadało.

No i ta decyzja, no w gruncie rzeczy w dużej mierze moja, tak, jak to zielone światło od lekarzy było, że okej, no jakby, no to nie zagraża bezpośrednio, no to przygotowujemy się dalej na mistrzostwa świata, no bo jak bym się położył na stół i operował od razu, znaczy to trochę by zajęło oczywiście, no to jednoznacznie wykluczamy to z rywalizacji mistrzostw świata, które były później w październiku, pod koniec października tamtego roku.