Mentionsy
Niedziela ze Słowem, rozważanie z nabożeństwa z 19 października 2025
Boże, nie milcz, nie bądź nieczuły, nie bądź bezczynny, Boże! Bo oto burzą się nieprzyjaciele twoi, a ci, którzy cię nienawidzą, podnoszą głowę. Ps 83,2-3 Panie, czy mamy bić mieczem? Łk 22,49
Szukaj w treści odcinka
W poszukiwaniu słowa.
Kościół Świętej Trójcy w Warszawie.
Łaska wam i pokój od Boga Ojca, miłość Syna, społeczność Ducha Świętego, niech będą z wami wszystkimi po wieki wieczne.
Drodzy, słowo, które jest podstawą naszego rozważania zostało zapisane przez apostoła Jakuba w jego liście w drugim rozdziale od czternastego wersetu.
Jaki z tego pożytek moi bracia, jeżeli ktoś mówiłby, że wierzy, a nie spełniałby uczynków?
Czy sama wiara może go zbawić?
Jeśli jakiś brat lub siostra nie mieliby się w co ubrać i brakowałoby im codziennego pożywienia.
A ktoś z was powiedziałby – idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie, a nie dalibyście im tego, co potrzebne dla ciała, jaka z tego korzyść?
Tak i wiara, jeśli nie jest potwierdzona uczynkami, jest martwa sama w sobie.
Lecz powie ktoś, ty wierzysz, a ja spełniam uczynki.
Pokaż mi swoją wiarę bez uczynków, a ja pokażę wiarę z moich uczynków.
Ty wierzysz, że jest jeden Bóg.
Dobrze czynisz, ale i demony wierzą i drżą.
Chcesz zaś przekonać próżny człowieku, że wiara bez uczynków jest bezużyteczna?
Czy Abraham nasz ojciec nie został usprawiedliwiony z powodu swoich uczynków, gdy złożył Izaaka swojego syna w ofierze?
Widzisz, że wiara współdziała z jego uczynkami i dzięki uczynkom stała się doskonała.
W ten sposób wypełniło się pismo, które mówi Abraham uwierzył Bogu i zostało mu to policzone jako sprawiedliwość i został nazwany przyjacielem Boga.
Widzicie, że człowiek zostaje usprawiedliwiony dzięki uczynkom, a nie wyłącznie dzięki wierze.
Podobnie i nierządnica Rachab, czy nie dzięki uczynkom została usprawiedliwiona, gdy przyjęła wysłanników i odesłała ich inną drogą?
Jak bowiem ciało bez ducha jest martwe, tak też wiara bez uczynków jest martwa.
Panie Boże, dziękujemy Ci za słowa tej apostolskiej lekcji i prosimy Cię o prowadzenie w rozważaniu tego słowa przez Twojego Ducha Świętego.
Dodaj nam mądrości w przyjęciu tych słów, tak aby z Twoją pomocą każda i każdy z nas chciał i mógł na Twoje słowo odpowiedzieć swoim życiem.
Umiłowani w Panu, ile razy w swoim życiu słyszeliście lub sami powtarzaliście zdanie, liczą się czyny, nie słowa.
Patrząc do Słowa Bożego, także do fragmentów, które dzisiaj usłyszeliśmy z biblijnych czytań, przekonamy się, że dla Boga jest ważne, żebyśmy w swoim życiu troszczyli się o jedno i drugie.
Dla Moga mają znaczenie tak samo nasze słowa, jak i czyny.
Dlatego nie powinno nam być obojętne to, co mówimy i w jaki sposób też żyjemy.
Dzisiaj słowa apostoła Jakuba, które przed chwilą usłyszeliśmy, skłaniają nas do przyjrzenia się swojemu życiu.
Do odpowiedzenia sobie na pytanie, jaką jest nasza wiara, jaką powinna być.
Apostoł wskazuje nam, że zawsze powinniśmy dbać, żeby ta wiara była żywa.
To znaczy znajdowała swoje potwierdzenie w naszych dobrych uczynkach.
A te, jak słyszeliśmy na początku nabożeństwa, powinny wynikać z naszego kierowania się w życiu przykazaniem miłości do Boga i drugiego człowieka.
Dlatego odwołując się do sytuacji z życia, w tym także opisanych w Biblii historii, apostoł przekonuje, że swojej wiary nie możemy ograniczyć tylko do wypowiadanych słów.
Wiarę nie możemy sprowadzić do czegoś prywatnego w życiu, ograniczyć jej do modlitwy, publicznego wyznania, chwili nabożeństwa czy osobistej lektury Słowa Bożego.
Jako chrześcijanie wiary nie powinniśmy sprowadzać do wielu pięknych, mądrych myśli, które spisalibyśmy w kolejnych katelizmach czy doktrynie chrześcijańskiej.
Chodzi o to, że żeby pójść drogą, którą Bóg nam proponuje, nie wystarczy Bogu odpowiedzieć tylko słowami.
Biblijna wiara jest
którą apostoł pokazuje nam także przez przykład Abrahama i Rahab, jest wiarą, którą zostaliśmy powołani, by nie była tylko deklaracją, ale żeby wraz z naszymi słowami, naszą modlitwą, sięganiem do Bożego Słowa, wszystko, co przyjmujemy od Boga, jako Jego słowa do nas skierowane, mogło spotykać się z naszą odpowiedzią w czynie.
Przykład tej wiary najlepiej możemy zobaczyć w życiu samego Chrystusa, który nie kierował się lękiem, poczuciem obowiązku, ale miłością do Boga i do ludzi.
Mam nadzieję, że zauważyliście to słuchając dzisiaj Ewangelii, jak Jezus w rozmowie z człowiekiem, który do Niego przyszedł, pokazuje Mu także nam.
że chcąc pozostawać Bogu wiernymi, nie możemy tylko słuchać wybranych przez siebie przykazań.
Ograniczyć je do przykazań, które dotyczą człowieka.
Wybrać tych, które będą dla nas wygodne.
Bo jeśli wybralibyśmy tylko te, które wypełniał tamten człowiek,
to nie będziemy w pełni żyli wiarą, do której zostaliśmy powołani przez Chrystusa w chrzcie.
Podobnie jak wybierając tylko przykazania, które byłyby wzmacnianiem naszej relacji z Bogiem, a pomijaniem drugiego człowieka, przestaniemy żyć taką wiarą i miłością, do której powołał Ciebie i mnie Bóg.
Czym w takim razie powinna być nasza wiara?
Na pewno nie samą wiedzą.
Nawet jeśli znamy dobrze Słowo Boże, nie powinniśmy na tym poprzestawać.
W takiej świadomości żyją także demony, jak słyszymy z tego naszego fragmentu.
Na pewno ta wiara nie powinna być życiem w lęku przed Bogiem, który by nas od Boga oddalał.
Demony też drżą przed Bogiem, ale na pewno nie szukają bliskości Boga.
My mamy żyć w bojaźni Bożej, w szacunku i zaufaniu, w miłości i właściwej relacji z Bogiem i drugim człowiekiem.
Dlatego nasza wiara powinna mieć źródło w słuchaniu Boga w Jego Słowie, w sięganiu do tego Słowa.
Ale to, co usłyszymy w swoim życiu, zawsze w naszym życiu, powinno znajdować też potrzebną odpowiedź w tym, jak będziemy żyć.
Dzisiaj na nowo usłyszeliśmy Boże przykazania.
Nie wiem, jak na nie patrzycie.
Czy z radością słuchaliście tych słów, które mam nadzieję, że pamiętacie.
Nie wiem, czy kiedyś spoglądaliście na przykazania jak na Bożą obietnicę.
Nie tylko jak na reguły, zasady, którymi mamy się kierować.
Może wydało wam się to dziwne, kiedy powiedziałem, że na przykazania możemy patrzeć jak na Boże obietnice.
Ale zauważcie, kiedy słyszymy nie wymawiaj, pamiętaj, nie rób,
to zawsze te słowa powinniśmy wiązać z pierwszym przykazaniem.
I patrząc do hebrajskiego tekstu, dostrzeżemy, że moglibyśmy te słowa przetłumaczyć, dodając słowo będziesz, które dzisiaj też w czytaniu Bożych przykazań wielokrotnie się pojawiło.
Nie będziesz wymawiał.
Nie będziesz mówił złego, fałszywego słowa przeciwko bliźniemu Twemu.
Odpowiedzi udziela sam Bóg.
Kiedy ja sam, Bóg, będę dla Ciebie jedynym Bogiem i nic nie będzie stawało między nami.
Kiedy nic i nikt nie będzie nas od siebie oddzielać, wtedy będziesz przyjmował moją miłość.
Będziesz chciała, chciał się kierować moją miłością wobec drugiego człowieka.
Wtedy to jak żyjesz nie będzie tobie obojętne, a twoja wiara będzie żywą wiarą, której dobre uczynki dla drugiego będą stawały się świadectwem twojej wiary.
Ale też w wypełnianiu przykazań tak postępując nie będziesz szukała, szukał zasługi przede mną.
Lecz Twoje czyny będą stawały się dowodami tego także dla Ciebie, że żyjesz ze mną i dla mnie.
Kiedy będziesz mnie słuchać, wtedy będziesz pamiętać, że nie jesteś sama sam.
Ale ja Tobie chcę wciąż pomagać w wierze.
W takim życiu, do którego Ciebie powołałem.
Żebyś mógł odpowiadać na moje słowa z miłością i moją pomocą.
Jeśli trudno jest Wam przyjąć
Takie ich przedstawienie, zacznijcie czytać Ewangelię.
Zobaczcie, jak Jezus daje nam przykład, o czym nas zapewnia, w jaki sposób chce nas prowadzić i co na temat tego prowadzenia mówi w swoim Słowie.
Że daje nam swojego pomocnika, Ducha Świętego, żebyście w wypełnianiu Jego przykazań nie byli sami i nie próbowali sami ich wypełniać.
Dlatego apostoł Jakub pokazuje nam, że nawet najpiękniejsza modlitwa, udział w najpiękniejszej liturgii nabożeństwa, czy poświęcanie czegoś na wzór składania ofiar Bogu, jeśli nie będą przez nas czynione z miłością do Boga i drugiego człowieka, nie mają sensu.
Wszystko, co będziemy robić bez miłości, z przymusu, dla religijnego zwyczaju albo zaspokojenia swojego sumienia,
nie będzie odpowiadaniem Bogu na zaproszenie, które do nas skierował.
Takim życiem, którym chce Ciebie i mnie prowadzić.
Stąd w Ewangelii Jezus pokazuje nam, że miłość, którą będziemy okazywać drugiemu człowiekowi, będzie miłością, którą okażemy też jemu.
Ale gdybyśmy w tej miłości próbowali tylko kochać Boga,
I pomijać drugiego człowieka.
Życie takim posłuszeństwem w wierze nie będzie też zbawiającą nas zasługą.
Boże zbawienie ma swoje źródło w miłości i łasce Boga, którą okazał nam w Jezusie Chrystusie.
W tym, co dla nas zrobił.
Stąd nasza wiara i miłość zawsze będą odpowiedzią na Boże działanie.
Takiej wiary Bóg od nas oczekuje.
Wiary, która będzie stawała się posłuszeństwem widocznym nie tylko dla Boga, ale drugiego człowieka.
Kiedy apostoł Jakub napisał słowa, które usłyszeliśmy, odpowiedział nimi swoim braciom i siostrom w wierze na spór, jaki powstał między nimi.
Jedni zaczęli nadmiernie podkreślać znaczenie wiary, jej wyznawania w słowach.
Inni, próbując dać odpowiedź argumentom tych pierwszych, skupiali się nadmiernie na dobrych uczynkach.
Pokazując, że one są w życiu człowieka najważniejsze.
Ale przecież znamy słowa Chrystusa z Ewangelii.
który wyraźnie mówi do swoich uczniów, a przez nich i do nas, jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie.
Takie jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak ja was umiłowałem.
Po tym inni w tym świecie będą poznawać, że jesteście moimi uczniami, kiedy miłość wzajemną mieć będziecie.
Studiując Ewangelię przeczytacie także fragment, który znajdziecie w XXV rozdziale Ewangelii Mateusza.
Kiedy Jezus mówi o swoim przyjściu, ponownym przyjściu w chwale.
Wtedy powie do tych, którzy żyli Jego miłością wobec swoich braci i sióstr w tym świecie.
Błogosławieni mojego Ojca, weźcie w posiadanie królestwo, które przygotowałem wam od założenia świata.
Ponieważ kiedy byłem głodny, daliście mi jeść.
Kiedy byłem w więzieniu, wtedy przyszliście do mnie.
Zapewniam was, to co uczyniliście jednemu z najmniejszych moich braci i sióstr, to tak jakbyście mnie uczynili.
Nasz Pan więc wskazuje nam to, co mówi dzisiaj też Jakub.
Nigdy z obojętnością nie powinniśmy traktować tych, którzy są w potrzebie.
Którzy cierpią z powodu głodu, pragnienia.
którzy przeżywają smutek, chorobę, samotność, zmagają się także z konsekwencjami swoich wcześniejszych wyborów.
Z powodu wiary, miłości, w której mamy żyć, nie powinniśmy być obojętni, ale także nie wolno nam nikogo wykluczać z naszej społeczności.
Spoglądać na drugiego człowieka z pogardą.
Dlatego apostoł Jakub w tym samym liście, którego fragment dzisiaj rozważamy, dodaje.
Kto wie, jak postępować dobrze, a tak nie postępuje w swoim życiu, popełnia grzech.
Nie wybiera życia, do którego Bóg powołał ciebie i mnie.
Łącząc te słowa z naszym fragmentem możemy jeszcze bardziej pogłębić odczytanie naszej lekcji.
Jeśli swoją wiarą, do swojej wiary będziesz podchodzić obojętnie, do miłości Chrystusa będziesz podchodzić obojętnie, do wypełniania Bożej woli.
Jeśli będziesz przeżywać swoje życie z obojętnością wobec drugiego człowieka, wtedy nawet nie uświadamiając sobie tego,
będziesz błądzić, będziesz przeciwstawiać się Bożej woli i zaprzeczać przed ludźmi w tym świecie swojej wierzy.
Nie można więc iść drogą z Bogiem, wierzyć w Chrystusa, przyjmować Jego wskazań bez miłości, która w naszym życiu powinna znajdować konsekwencje.
Wiara w naszym życiu ma być odpowiadaniem Bogu na to, co mówi.
Ale zauważcie, żeby to wiedzieć, wciąż musimy sięgać do Jego słowa.
Wtedy takie sięganie będzie mogło znajdować w twoim i moim życiu potrzebną odpowiedź.
Wielu powie w tym świecie, że chce pozostawać wierzącymi, ale nie praktykującymi.
Myślę, że znacie to stwierdzenie.
Taką jednak postawą zawsze będziemy odrzucać zaproszenie Chrystusa do tego, by naśladować Go w miłości w tym świecie.
I dzisiaj, niezależnie od wieku, każda i każdy z nas zadajmy sobie wobec tego pytanie.
Czy nie ograniczamy się w wierze jedynie do słów?
Do niedzielnego jej wyznawania w tym miejscu?
Czy nie ograniczamy się do modlitwy, czytania Słowa Bożego?
Ale czy to słuchanie, to co możemy dzisiaj także zabrać do swoich domów i nowych dni tego tygodnia, który jest przed nami, chcecie, żeby w waszym życiu znajdowało potrzebną odpowiedź?
Jak bowiem ciało bez ducha jest martwe, tak też wiara bez uczynków jest martwa.
Czy sama wiara może nas zbawić?
Zbawia nas Ten, którego wiarą, Jego usprawiedliwienie w Jezusie Chrystusie możemy przyjmować.
Zbawia nas nasz Pan i Zbawiciel, który obdarzył nas swoją miłością, żebyśmy tą miłość naśladowali.
Ale przecież zbawienie nie jest tylko czymś, co ma dokonać się w wieczności i znanej przez Boga przyszłości.
Boże zbawienie jest działaniem, którym Pan Bóg chce obdarzać nas jako ludzi w tym świecie już tu i teraz.
Tak jak dla nas, tak i przez nas dla innych osób Bóg może chcieć działać i wybawiać ich ze smutków.
Tak jak nas i przez nas drugiego człowieka Bóg może chcieć wybawiać z głodu, strachu, poczucia braku sensu, niewiary, obojętności, zapomnienia.
Liczą się czyny, nie słowa.
Dla Boga jest ważne jedno i drugie.
A dzisiejsza lekcja pokazuje nam, że jako chrześcijanie zawsze powinniśmy powiedzieć, móc powiedzieć o sobie jestem wierzącym, a więc praktykującym.
Jak długo będziemy pozostawali w tym świecie, nie zabraknie ludzi w naszych spotkaniach, którzy zanim będą chcieli usłyszeć Słowo Chrystusa, pierwszy raz kolejny zastanowić się nad tymi słowami, które do nich i do nas kieruje.
Najpierw będą patrzeć na nasze czyny, na nasze słowa, na naszą postawę wobec nich.
I kiedy będą widzieli, że żyjemy inaczej,
Będą mogli zadać sobie pytanie, dlaczego wybieramy takie życie.
A wtedy ty i ja będziemy mieli okazję odpowiedzieć.
Życzę nam wszystkim, żeby z naszego powodu nikt więcej nie pytał, jak to właściwie jest.
Mówisz, że wierzysz, ale w twoim życiu nie widzę twojej wiary.
Jak twoją wiarę mogę zobaczyć?
Może nam się to nie podoba, ale ludzie mają prawo pytać o naszą wiarę.
Ludzie mają prawo sprawdzać naszą wiarę także od strony czynów, jako świadectwo naszego życia.
Tymi osobami, które zawsze nas dorosłych w pierwszej kolejności będą sprawdzać, będzie nasza młodzież i dzieci.
To będą osoby, które nam towarzyszą też w pracy i w szkole.
Mamy ważne zadanie, którym jednak pamiętajcie, nie jesteśmy sami.
Dlatego prośmy Boga o Jego prowadzenie, żeby wciąż ożywiał naszą wiarę.
Tak, aby nasze czyny i słowa mogły być dla innych ludzi przekazywaniem przez nas im Bożej miłości każdego dnia.
A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, ten niech strzeże serc i myśli naszych.
W Chrystusie Jezusie, Panu naszym, ku żywotowi wiecznemu.
Ostatnie odcinki
-
Poranek ze Słowem na 4 lutego 2026
03.02.2026 21:45
-
Poranek ze Słowem na 3 lutego 2026
02.02.2026 18:52
-
Poranek ze Słowem na 2 lutego 2026
01.02.2026 21:25
-
Niedziela ze Słowem, rozważanie z nabożeństwa z...
01.02.2026 13:20
-
Poranek ze Słowem na 31 stycznia 2026
30.01.2026 23:40
-
Poranek ze Słowem na 30 stycznia 2026
29.01.2026 21:15
-
Poranek ze Słowem na 29 stycznia 2026
28.01.2026 19:52
-
Poranek ze Słowem na 28 stycznia 2026
27.01.2026 22:12
-
Poranek ze Słowem na 27 stycznia 2026
26.01.2026 19:53
-
Poranek ze Słowem na 26 stycznia 2026
25.01.2026 20:55