Mentionsy

W stylu Krychowiaka
W stylu Krychowiaka
08.06.2026 15:30

Dlaczego TAK NAPRAWDĘ Dudka na Mundial nie wzięli?

Jak Jerzy Dudek po 20 latach patrzy na brak powołania na MŚ w 2006 roku? Czy od tamtej pory rozmawiał z Pawłem Janasem? Co wydarzyło się w szatni Liverpoolu w czasie pamiętnego finału Ligi Mistrzów w Stambule? Kto zainspirował słynny "Dudek dance"? Czym polski bramkarz zaskarbił sobie szacunek Jose Mourinho? To tylko niektóre z pytań, na które odpowiedzi usłyszycie w najnowszym odcinku podcastu "W stylu Krychowiaka"! W tej wyjątkowej rozmowie wracamy do najważniejszych momentów w karierze Jerzego Dudka. Od pierwszych kroków w polskiej piłce, przez największe sukcesy w Feyenoordzie i Liverpoolu aż po zakończenie kariery w Realu Madryt. Nie zabraknie również wątku gry w reprezentacji Polski i głośnego pominięcia bramkarza w kadrze na Mundial w Niemczech. Najlepsze momenty Pożegnanie z kadrą Dlaczego bramkarze są inni? Początki bramkarskiej kariery Feyenoord Rotterdam Liverpool FC Finał Ligi Mistrzów, Stambuł 2005 Kariera reprezentacyjna Pominięcie w powołaniach na MŚ 2006 Real Madryt

Rozdziały (8)

1. Pierwsza połowa meczu i jej konsekwencje

Rozmowa o przebiegu pierwszej połowy meczu z Liverpooliem, gdzie zespół zdobył trzy bramki, a Dudka czuł się bezsilny. Analiza czynników, które wpłynęły na wynik.

2. Przerwa i emocje po meczu

Opis sytuacji w szatni po meczu, decyzji trenera i konfliktów między zawodnikami. Analiza decyzji trenera w kontekście zmian w ustawieniu.

3. Decyzje trenera i ich konsekwencje

Rozmowa o powołaniu do reprezentacji w 2006 roku i konsekwencjach decyzji trenera.

4. Rozmowa z Pawłem Janasem

Dalsza rozmowa o powołaniu do reprezentacji i relacji z trenerem Pawłem Janasem.

5. Rozmowa o reprezentacji i doświadczeniach bramkarzy

Rozmowa o doświadczeniach bramkarzy, ich relacjach z trenerami i wpływie na ich karierę.

6. Analiza stylu gry i relacji z trenerami

Analiza stylu gry i relacji z trenerami, podkreślenie roli trenera w motivacji zawodników.

7. Szpaler i jego konsekwencje

Opisanie szpalera i jego wpływ na stan psychiczny i fizyczny bramkarza.

8. Zakończenie rozmowy

Podziękowania za rozmowę i rozmowa na temat przyszłości bramkarza.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "Feyenoord"

Ja znacie do tej Holandii z Tychami i zagrałem tam dwa mecze z Excelsiorem Rotterdam i z Feyenoordem Rotterdam, z drugą drużyną.

Feyenoord przyszedł i powiedział chcemy tego chłopaka.

Ja cały pół roku grałem w tych Tychach i po pół roku, jak już utrzymaliśmy, skończyliśmy na dziewiątym miejscu, jak skończyliśmy tą ekstraklasę, faktycznie Feyenoord się jeszcze raz do mnie zgłosił, żebym przyjechał na testy, na trzydniowe testy.

I mówił, może byś pojechał do tego Feyenoordu.

A ja mówię test, trening, Feyenoord, Rotterdam.

I dosłownie dwa metry przed drzwiami, przed wyjściem na zewnątrz, stał na mnie i czekał Włodek Smolarek, już świętej pamięci, który był przedstawicielem Feyenoordu, odebrał mnie i tak się zaczęła wielka przygoda w tym wielkim futbolu.

W trzeci dzień już było ok. I na czwarty dzień podpisałem umowę na 5 lat z Feyenoordem.

Najważniejsze dla mnie było to, że podpisuję umowę z Feyenoordem.

I Feyenoord też tak jakby podszedł, że ja wtedy zarabiałem 10 tysięcy gudenów miesięcznie.

Będziesz jedynką w Feyenoordzie.

Oto w Feyenoordzie.

W Feyenoordzie, tak?

No i wieczorem graliśmy mecz z Feyenoordem Rotterdam.

I dostaliśmy oryginalne koszulki Feyenoordu Rotterdam.

Z Feyenoordem Rotterdam na 5 lat, nie?

Jak ja pokazywałem te zdjęcia w Rotterdamie, że my tu graliśmy, to oni myśleli, że my jesteśmy fanami w ogóle Feyenoordu i dlatego graliśmy w ich koszulkach, także no, no to taka jest.

Bo była taka, a to to Feyenoord, a to Liga, tu mamy innych bramkarzy i tak dalej.

A ja miałem, nie chcę powiedzieć trudny okres, ja dopiero wchodziłem do bramki Feyenoordu i mój debiut w Lidze Mistrzów, wszyscy wiedzą jak się mój mecz skończył w Lidze Mistrzów, a mój debiut w Lidze Mistrzów to był wyjazd...

Ja mówię, trenerze, bardzo pana przepraszam, ale ja dopiero zacząłem grać w Feyenoordzie i przegraliśmy mecz w Lidze Mistrzów i ja muszę tutaj zostać.

Tak samo zresztą nie wiedziałem o Feyenoordzie, też pojechałem na obóz piłkarski Sokoła Tychy i już mnie w domu nie widzieli.

Tak, dotarło do mnie, że jestem w wyjątkowym miejscu, natomiast pierwsze kilka meczów ja czułem się jak na wyjeździe z Feyenoordem.

Chcesz mi powiedzieć, że lepsze warunki były w Feyenoordzie niż w Liverpoolu?

Ja myślałem, że to mój kolega z zespołu z Feyenoordu, że John Dal Thomas on główkował, a Szewczenko dobił.