Mentionsy

What's Funk? by Warszawski Funk
16.01.2026 19:00

What’s Funk? 16.01.2026 - Vol. 500

It's hard to imagine that we're here for 500 weeks. But this is it! :)

01- Rare Gems Odyssey - What Is Funk

02- Kool & The Gang - Funky Stuff

03- Donny Hathaway - Sugar Lee

04- Lettuce - Sounds Like a Party (feat. Nigel Hall)

05- Abraham & The Metronomes - Party

06- The J.B.'s - All Aboard The Soul Funky Train

07- Tower of Power - Drop It in the Slot

08- The Bar-Kays - Soul Finger

09- Vernon Burch - Get Up

10- Marvin Gaye - Got To Give It Up (Pt. 1)

11- Speedometer - Orisha's Party

12- Willi J - Boogie with Your Baby

13- The Kay-Gees - Kay Gee's Theme Song

14- Graham Central Station - Release Yourself

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 197 wyników dla "Sounds Like a Party"

Dzięki za oglądanie!

Witamy Państwa na naszej audycji What's Funk po raz pięćsetny.

Tak jest.

To dzisiaj, moi drodzy, od pięciuset tygodni gramy dla Was piękny funk.

Próbowaliśmy policzyć, ile to jest lat tak naprawdę.

Zaczęliśmy dokładnie 10 lat temu, znaczy nie dokładnie jeszcze, w maju będzie dokładnie, więc od razu mówię, dzisiaj nie będziemy robić wielkiej celebracji, zimno na świecie, wiecie, początek roku, trochę nie ma vibe'u na to, żeby tu robić jakąś wielką imprezę, więc poczekamy z tym do tego maja, kiedy będzie faktyczne 10 lat tej audycji.

Wtedy zrobimy jakiś kabum i tak zwane, wiecie co, nie będę mówił brzydko.

Także szykujcie się na to, moi drodzy.

W połowie maja wielkie funkowe wydarzenie jakieś się wydarzy w tym mieście.

A dzisiaj zrobimy podróż trochę sentymentalną, ponieważ odtwarzamy to, co się działo na tej pierwszej audycji, te 500 numerów temu.

Więc te wszystkie kawałki, które gramy dzisiaj, były też wtedy poza jeden.

Jeden jest więcej, bo wtedy jeszcze było tak, że nie gadaliśmy na muzyce.

Czyli była cisza, gadaliśmy, gadaliśmy i dopiero leciała muzyka.

Więc było mniej muzyki niż gramy teraz.

A teraz gramy pełną godzinę muzyki dla was funkowej.

Dokładnie.

Więc dzisiaj po prostu same piękne klasyki i pierwszy pomysł na tą pierwszą audycję, którą robiliśmy, którą znajdziecie normalnie na naszym xCloudzie cały czas, był taki, że to jest imprezowa muza.

I wszystkie te utwory, które dzisiaj gramy są po prostu takie, że tam w tle słychać jak ludzie się bawią nagrywając te kawałki.

Więc taki był pomysł.

No więc odtwarzamy to.

Chcieliśmy tu dzisiaj zebrać dużo ludzi z warszawskiego fanku, ale wiecie, życie jest jakie jest.

Środek tygodnia.

Środek tygodnia, dzieci, choroby, treningi.

Jesteśmy dziesięć lat starsi.

Jesteśmy dziesięć lat starsi.

Z wyjątkami.

Nasza stała ekipa dzisiaj jest.

Czy jestem ja, Kuba, jest Fab i jest oczywiście nasz nowy nabytek Janek.

Moi drodzy, więc zostańcie z nami przez najbliższą godzinkę, pogadamy sobie trochę o tych ostatnich dziesięciu latach, jak to ten funk się zmieniał.

A tymczasem widać tutaj cool and the gang, funky stuff.

Jedyna w zasadzie różnica też, jaka jest pomiędzy tą pierwszą audycją, a tą, jest taka, że dzisiaj ustawiliśmy utwory tak, że będą przyspieszać.

A wtedy jeszcze nie umieliśmy tego zrobić.

Wtedy były po prostu jakoś tak ustawione w miarę, chyba nie wiem, jak nam się podobało.

Więc dzisiaj...

Zaczynamy spokojnie, aczkolwiek sami usłyszeliście, to już jest funk, jaki kochamy i będzie tylko coraz lepiej.

Aczkolwiek teraz Donny Hathaway ze swoim pięknym utworem, to jest taki jeden dla mnie też topowych utworów.

I on nie jest stricte funkowy, ale jest przepiękny, więc dlatego trafiał do tej audycji wielokrotnie.

Sugar Lee.

Tak jest, moi drodzy, Donny Hathaway ze swojej pierwszej solowej płyty.

Zostaw ten klucz tam!

Ale ładnie.

Tak jest, moi drodzy.

No, trochę ludzi spotkaliśmy przez te 10 lat.

To byli Mama's Gun.

Dzisiaj z nich nie gramy, bo oni grają jednak zdecydowanie bardziej chilloutowo, a to nie ta audyt ja dzisiaj.

Tak, poza tym 10 lat temu nie lecieli.

No nie no, znaczy już pewnie grali, ale... Ale mówię, że nie lecieli.

A tak.

Ale my jeszcze ich wtedy nie znaleźliśmy.

Moi drodzy, ale no zespół, który był od samego początku ze mną to oczywiście Lettuce i mieli też taki kawałek, który na tą pierwszą audycję się nazywał idealnie, bo się nazywał Sounds Like a Party!

Tak jest!

No jak się o tym zastanowić, to chyba tym, co najbardziej się zmieniło przez te 10 lat w przypadku tej audycji, no to jest ilość ludzi.

Tak.

Bo zaczynaliśmy faktycznie większością warszawskiego fangu przez te pierwsze, no myślę, przez dużą część pierwszego roku.

Nie siedziałem tutaj sam w studiu, tylko przychodzili właśnie różni członkowie warszawskiego fangu, bawiliśmy się, tańczyliśmy.

No i warszawski fang był większy.

No i też działaliśmy wtedy, to był taki okres, że jeszcze byliśmy jakby działający.

Prężni, a teraz już no właśnie życie...

Młodość, energia.

Tak jest.

Była.

No i też pewnie dlatego nas Wojtek Rodek ściągnął wtedy po prostu, bo widział właśnie takich zapaleńców funkowych i od tego się zaczęło.

A teraz jest jak jest, jesteśmy wiecie.

Tutaj dalej z wami po 10 latach, my się dobrze bawimy, tylko właśnie w mniejszym gronie.

Ale ja wiem, że reszta tej ekipy pewnie siedzi teraz gdzieś tam w domach i słucha.

Dzieci usypiają po prostu, a te dzieci spać nie chcą, bo do bramu zalecimy.

Tak to jest.

Tak to bywa, moi drodzy.

A tymczasem kontynuujemy imprezę z kolejnym utworem o tytule... Party!

Abraham i metronomy.

To teraz utwór, w którym zaczynaliśmy.

To jest jak pierwszy raz leciała audycja What's Funk w Radiocampus, to właśnie tym utworem, który teraz przed wami, czyli... Dawaj!

I'll board the South's funky train.

Tak jest, moi drodzy, JB's.

No więc właśnie, Sam Greenfield wam wszystko powiedział.

A my co?

Jak ci minęło te 10 lat?

Pod względem funkowym pytam.

Bardzo.

Chociaż pamiętam twoje długie narzekania, że nic się w Polsce nie dzieje.

To pod tym względem jesteśmy... Mamy tylko rodzynki.

Ale tak poza tym to... Dużo.

Słuchajcie, no funk też się mocno zmienił.

Przez te lata ta audycja też się zmieniała, zmieniały się pomysły na nią.

Na początek oczywiście chcieliśmy grać klasykę, żebyście powiedzieli, jak nazwa wskazuje, chcieliśmy wam pokazać, czym jest ten cały funk.

Więc grałem na początku różne, różniste rzeczy.

I te stare, i te nowe, i różnych artystów.

A potem gdzieś zacząłem szukać tej współczesnej muzyki i stwierdziłem, że to jest to.

w czym mi najciekawiej, co mnie najbardziej interesuje, więc dlatego obecnie ta audycja to zdecydowanie jest współczesny funk, taki najnowszy, ale jak trzeba, to oczywiście należy wracać do klasyków, no bo to jest piękniejsze, co istnieje.

No, trzeba pamiętać, nie?

No więc, piękny Tower of Power z kawałkiem... Drop It In The Slot!

Coś chciałem powiedzieć i wypadło mi to z głowy.

Chciałem powiedzieć, że dzisiaj gramy te klasyki piękne sprzed dziesięciu lat, a tak naprawdę sprzed jeszcze więcej, ale sprzed dziesięciu lat, które były tutaj w tej audycji, bo z ciekawostek staram się grać zawsze coś nowego, w sensie nawet jeżeli gramy jakiś artystę po raz któryś,

to staram się znaleźć utwór, którego jeszcze nie grałem w tej audycji.

A że zapisuję sobie wszystkie audycje, to w miarę jestem w stanie to sprawdzić.

Więc oczywiście pojawiło się trochę utworów, jak trzeba było, jakichś klasyków takich, bo była jakaś okazja.

Są kawałki, które po prostu trzeba zagrać czasem, nie?

Tak, ale generalnie przez te 10 lat naprawdę udało mi się w większości zagrać inne utwory.

Najczęściej większość z tych klasyków była bardzo... Płodna.

Zabrzmiało płodna.

No tak, to były inne czasy, no wtedy po prostu musiałeś wydawać muzykę, żeby być, sprzedawać je, a tam się te płyty wychodziły, wiecie, trzy płyty w ciągu roku wychodziły po prostu.

No dobra, Barkis, ich pierwszy singiel, którym się wybili.

To, co się na pewno nie zmieniło, to że mam tych kilka swoich utworów, zwłaszcza takich właśnie imprezowych, które bardzo lubię.

I ten, który jest następny, leciał na tej pierwszej audycji, a leciał też całkiem niedawno, bo święta w zeszłym roku, w sensie no tam trzy tygodnie temu, tak?

W tym zeszłym roku leciał.

Święta Bożego Narodzenia.

Puściłem na koniec świąt, po prostu wyróżniłem taką playlistę utworów do spalania nabytego dobytku świątecznego.

I ten utwór zawsze po prostu jest idealny.

Werdon Barge, gościu, którego możecie nie kojarzyć, ale ten utwór jest przebiegny sztosem, więc warto go znać.

Dzięki za oglądanie!

Dzięki za oglądanie!

Hey, this is Steve Watkins, a.k.a.

Swati, and I think that funk is just letting all your nasty bits hang out and shake any way they wanna, baby.

Yeah!

Tak jest, moi drodzy, Swatkins wie, co to dobry funk, bo jest na mnie regularnie w tej audycji.

No i teraz jeden z tych utworów, który nie było go te 10 lat temu, bo się nie zmieścił, ale to zdecydowanie taki kawałek, który do tej preisty pasuje perfekcyjnie.

Znacie go na pewno bardzo dobrze, bo jest to artysta Marvin Gaye.

Myślę, że możecie go kojarzyć.

Tak, gdzieś mi się obiło uszy.

No i też może skojarzyć wam się beaty z takim bardziej współczesnym utworem, który przegrał w sądzie z Marvinem Gayem, znaczy z jego spadkobiercami, o to, że tamten utwór jest ściągnięty trochę.

Więc teraz wszyscy DJ-e na każdej imprezie, jak leci jeden, to zawsze po nim leci drugi.

Zauważyłeś to?

Tak.

Tak, to zupełnie jak niektóre hip-hopowe kawałki.

Jest ustalona kolejność i wszyscy grają tą samą kopytą.

Dokładnie.

Więc moi drodzy, Marvin Gaye, piękny klasyk pod tytułem... Got to give it up!

No i drodzy, słuchacie cały czas audycji What's Funk w Radiocampus, audycji numer 500.

Ale jak ja mówiłem na początku, dzisiaj robimy po prostu taką swoinkową audycję, aaściwie świętowanie zrobimy w maju, kiedy po prostu będzie dokładnie 10 lat od naszej pierwszej audycji.

Jezu, 10 lat, to jest spokojnie.

Dlaczego od razu Jezusa w to wciąga?

Z tym akurat nie miał nic wspólnego.

Moi drodzy, ostatni na dzisiejszej playliście utwór, nazwijmy to współczesny, no bo sprzed tych dziesięciu lat, ale zdecydowanie w porównaniu z innymi utworami, które gramy dzisiaj, to należy do tych współczesnych.

Uda Ci się to przeczytać?

Orisha's Party.

trochę latynoskie gdzieś tam.

Zdecydowanie.

No i oczywiście miejcie świadomość to, że te 10 lat temu też głównie była to muzyka do lockingu po prostu.

Tak jest.

Zdecydowanie jako warszawski funk byliśmy ekipą, która powstała dzięki połączeniu tancerzy, którzy po prostu kochali tańczyć locking, więc to jest to, co też mnie wciągnęło do funku i od tego się wszystko zaczęło, więc ta audycja

Pierwsza, kiedy tu po prostu byliśmy wszyscy i tu robiliśmy imprezę taneczną, to wybrałem muzę taką, do której nam się dobrze tańczy.

Tylko też oczywiście to jest muzyka do lockingu, do której tańczyliśmy te 10 lat temu.

No już dzisiaj, jakbym ktoś to puścił na zawodach, to już bym miał takie, o Jezu, coś nowego.

Tak, bo już na wszystkich zawodach na świecie latają.

To i zmienia faktu, że też już na tyle dawno nie... To też jest tak, że już też na tyle dawno nie grali tych staroci, bo grają nowe rzeczy, że czasami jak ktoś tak gdzieś rzuci taki jeden, to jest tak, uuu, a jednak, dobra, to jeszcze potrafi pociągnąć.

I ten utwór rzadko lata akurat na zawodach, a powinien częściej.

Willie J się nazywa Gościu, a kawałek się nazywa Boogie With Your Baby.

Let's boogie, let's boogie, let's boogie all night.

Dzięki za oglądanie!

What up, y'all?

This is Delvan Lamar of the Delvan Lamar Organ Trio and you're listening to What's Funk on Radio Campus.

Dokładnie.

Słuchacie cały czas What's Funk on Radio Campus.

Ten kolejny utwór, który mamy dla was, to też jest utwór, który dla mnie był początkiem w ogóle mojego zetknięcia się z funkiem, bo właśnie pierwszy raz zobaczyłem Locking na nagraniu z zawodów francuskich Just Debuts 2004 roku, to tam ten kawałek leciał.

I to było tak, że wtedy starałem się zdobyć wszystkie utwory, które tam były, wiecie, na tej całej playliście, która była na zawodach.

I to był taki utwór, którego długo szukałem, pamiętam.

A w którym roku my byliśmy na Justach?

My byliśmy w 2007 też chyba.

I trzy lata później.

Tak.

Nie, czekaj.

W 2007 to mogłem być ja sam jeszcze, a z tobą był w takim razie na kolei.

Nie, to ja w 2007 też byłem tylko z białym i z innym anturażem, że tak powiem.

A mogliśmy się jeszcze nie znać wtedy.

Tak.

No dobra.

KG's, tak jest.

aśnie to jest utwór, który jest po prostu ich tematem przewodnim.

I to też jest taki klasyk lockingowy.

Po prostu każdy locker go zna, zwłaszcza jest taki charakterystyczny basik, który robi tak tu-tu i wszyscy lockerzy wtedy wiedzą, że trzeba coś tam zrobić.

Klasyk.

Akcencik także.

No i tak, audycja 500 na dobiega końca.

Kończymy playlistę, tak?

Kończymy playlistę.

Kończymy audycję numer 500 What's Funk w Radiu Campus, więc myślę, że należy złożyć na ręce radia nasze wielkie podziękowania, że nas trzymacie tu już tyle czasu i że możemy ten funk wam grać, a że wy słuchacie cały czas.

Jest tak, że faktycznie słuchacie, no.

mamy to sprawdzone.

Tak, sprawdziliśmy.

Też regularnie na Mixcloudzie jesteśmy na miejscu pierwszym, jeżeli chodzi o funk w Polsce, więc to też fajnie.

Także dzięki, kochani, że te 500 audytów już z nami jesteście, prawie 10 lat, a tak jak mówię, główne świętowanie przekładamy na maj, kiedy będzie dokładnie 10 lat, które spędziliśmy w tym radyjku.

A na razie zapraszamy na następne 500.

Tak, a teraz zapraszamy kolejne 500, no i do maja jeszcze chwilę, więc jeszcze te parę cyferek nam się tu dołuzbiera.

No dobra, a na koniec chyba najbardziej szalny kawałek, który pamiętam z tamtych lat, który zawsze jak potrzeba było tak dodawać teraz coś takiego energetycznego, to właśnie leciało to.

Czyli Graham Central Station i utwór Release Yourself.

Ja jestem Kuba.

Ja jestem Pop.

A ja Janek.

I słyszymy się za tydzień bez zmian i przez kolejne pięce.

Trzymajcie się.

Pa, pa.

Don't you be no fool and wait too late.

Think back rather to now how long you had to wait.

This might be your last chance.

To try it on and it might only make things worse.

You don't like that.

Dzięki za oglądanie!

0:00
0:00