Mentionsy

WojewódzkiKędzierski
WojewódzkiKędzierski
01.06.2026 18:30

Krzysztof Jackowski. Policja, zaginięcia, największe pomyłki i tajemnice jasnowidza

#współpracakomercyjna #klient Fenomen czy sprawny manipulator? Dla jednych człowiek obdarzony niezwykłym darem. Dla innych największa zagadka polskiego internetu. Od ponad 30 lat budzi skrajne emocje. Pomagał przy najgłośniejszych sprawach zaginięć w Polsce, współpracował z policją, wskazywał miejsca, których, jak twierdzą jego zwolennicy, nie miał prawa znać.   Kim naprawdę jest Krzysztof Jackowski?   W najnowszym odcinku WojewódzkiKędzierski rozmawiamy o sprawach, które przyniosły mu rozpoznawalność, o największych sukcesach, najgłośniejszych pomyłkach i o cenie życia z łatką „jasnowidza". Pytamy o zaginięcia, krytyków, zarabianie na wizjach, odpowiedzialność za słowa i o to, czy przez lata nauczył się żyć z tym, że jedni traktują go jak autorytet, a inni jak oszusta.   Czy naprawdę pomagał odnajdywać zaginionych? Dlaczego policjanci kontaktowali się z nim w najtrudniejszych sprawach? Jak reaguje na ludzi, którzy zarzucają mu manipulację? I czy po tylu latach sam potrafi wyjaśnić to, co wydarzyło się w jego życiu? 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Pershing"

Co miał w swoim wzroku Andrzej Kolikowski-Pershing, że zostaliście kumplami?

Jak pisałem swoją autobiografię, napisałem rozdział Mój kolega Pershing.

Uratowałem też Pershingowi życie.

Była to jesień i Pershing przyjechał do mnie i ja mu mówię, wiesz co, musisz w marcu uważać na swoje życie.

I tu charakter Pershinga zobaczycie.

I co zrobił Pershing?

Pershing po pierwsze na cały marzec

Florek z daleka był podobny jak dwie krople wody do Pershinga.

Jak to się stało, Florek przeżył, jak to się stało, tak Pershing

Pamiętam, kiedyś byłem na spotkaniu, gdzie był Pershing, bo u paru jego kolegów był m.in. Słowik.

On nie może mi darować jednej rzeczy, że ja Pershingowi przepowiedziałem 101 lat życia.

Kiedy Pershing zginął w 1999 roku, to w połowie roku mówiłem, że Pershing świąt Bożego Narodzenia nie doczeka i czeka jego śmierci.

Było to tak, że pewnego dnia Pershing przyjechał z jakimś człowiekiem do mnie.

Dwa tygodnie przed śmiercią Pershinga ja byłem z nim w Stanach Zjednoczonych na walce Gołoty.

Trochę zejdziemy z poziomu masy, chociaż i Pershinga niżej.