Mentionsy
Prof. Marcin Majewski. Do jakiej partii należałby dziś Jezus?
W tym odcinku pytamy o wszystko to, czego zwykle nie wypada mówić na religii: czy Jezus miałby dziś TikToka i legitymację partyjną? Czy był sprawnym politykiem swoich czasów? Czy był Lucyferem? Zastanawiamy się, czy Biblia to instrukcja obsługi współczesności, czy raczej lustro naszej potrzeby porządkowania chaosu. Pytamy, czy Adam "Nergal" Darski też jest dzieckiem Boga, a liczba 666 to omen czy literacka gra. Wracamy do "Ojcze nasz" jako modlitwy żydowskiej, przyglądamy się kobietom w starożytnych tekstach, św. Pawłowi... a także jego możliwej orientacji seksualnej. To odcinek, w którym Biblia staje się serialem pełnym twistów jak "Breaking Bad", a prof. Majewski zdejmuje z niej warstwy interpretacyjnego kurzu, pokazując ją jako tekst żywy, literacki i zaskakująco humorystyczny. Czy słusznie kontestujemy postać Judasza? A może ten wcale nie był zdrajcą? I na koniec wreszcie: kiedy będzie koniec świata? Czy opłaca się jeszcze kupować OC i AC?
Szukaj w treści odcinka
Bo jeżeli dobrze pamiętam, to Jezus Chrystus wraz z świętym Pawłem obiecywali koniec czasów i nastanie Królestwa Bożego jeszcze za życia ich słuchaczy, uczniów.
Wydaje się faktycznie, jak się bada Ewangelię, że Jezus był przekonany o nadejściu końca czasów jeszcze za jego życie.
Dla mnie, ja mam odpowiedź na to pytanie, ona nie wszystkich usatysfakcjonuje, ale ta odpowiedź jest taka, że Jezus w Ewangeliach jest wyraźnie ukazany jako człowiek, również z tymi ludzkimi, wszystkimi ludzkimi cechami człowieka, czyli również z jakąś niewiedzą, z jakimś brakiem, z jakimś zastanawianiem się albo przewidywaniem czegoś.
I on twierdzi i ma na to dowody historyczne, biologiczne, że Jezus używał marihuany, aby rozmawiać z Bogiem.
Tak, to znaczy dowodów na to, że akurat Jezus używał jakichś środków, mieć nie może, no bo tutaj musiałby, nie wiem, zbadać jego krew.
No Jezus, no to okazuje się świetnym jakimś takim gospodarzem wesela, nie?
Teoretycznie być może tak, tylko że ja powiem tak, jeżeli miałbym nawet już iść w tą stronę, w którą ty poszedłeś, to bym powiedział... To twój świat, ja po prostu... Jasne, to bym powiedział tak, że poszlakowo, szukając jakichkolwiek śladów, to ja bym powiedział bardziej, że na przykład autor Ewangelii dzieciństwa Jezusa, czyli Ewangelii apokryficznej, która nie trafiła ostatecznie do Biblii, no to tutaj bym widział dużo większe poszlaki za korzystaniem z jakichś środków, dlatego że w jego Ewangelii, to jest tak zwana Ewangelia dzieciństwa Jezusa, to jest apokryf, tak jak powiedziałem, tam Jezus strzela piorunami, jako malutki...
Chociaż w Ewangelii występuje Betlejem, to faktycznie jakby szerszy kontekst narodzin Jezusa i wiele wydarzeń z tego, co my celebrujemy w Boże Narodzenie pochodzi z apokryfów, a nie z Ewangelii.
Na przykład, no nie wiem, w jednej Ewangelii dzieciństwo Jezusa jest trochę inaczej opisane, albo ojciec Józefa, czyli dziadek Jezusa ma inaczej na imię, w drugiej Ewangelii dzieciństwa dziadek Jezusa ma inaczej na imię.
Chodzi mi o to, że w świetle dzisiejszej wiedzy, z tego co wiem, w Nowym Testamencie Jezus czasami nazywał się Lucyferem.
W tym sensie mógłbyś powiedzieć, że to jest wręcz komplement, no bo Jezus... Babuniu.
Ja chcę pogadać o tym, jakie poglądy polityczne miał Jezus.
Jezusowi?
Jezusowi i jego otoczeniu.
I takie wręcz zastanawiające jest to, że Jezus nie przystąpił do żadnej partii politycznej swoich czasów, a tych partii było dużo, tych dyskusji, debat za jego czasów było bardzo dużo, bo nie tylko to są ci sławni faryzeusze albo saduceusze, którzy gdzieś tam w Ewangelii się przewijają, ale w samych nurtach faryzejskich mamy cały ruch rabiego Hillela, takiego bardziej liberalnego, rabiego Szamaja, bardziej restrykcyjnego, mamy kumrańczyków, do których Jezusowi zdecydowanie było chyba najbliżej.
Jak dzisiaj czytamy Jezusa, to on chciałby być i był wolnym elektronem, tak zwaną funkcję libero pełnił.
No tak, bo wtedy Jezus nie miałby szalbo inaczej.
To, co się później wydarzyło, nie miałoby szansy nabrać rangi ruchu Jezusa, czyli czegoś zupełnie nowego, tylko raczej stałoby się jedną z dróg judaizmu.
Ale Jezus był lewicujący?
Natomiast co do samej władzy, to powiedziałbym, że Jezus tutaj zachowuje jakąś niezwykłą powściągliwość.
Więc to sformułowanie Jezusa, nie tylko tak jak powiedziałem, że on nie należy do żadnej partii, ale też wydaje się go plasować dość daleko od bieżących dyskusji stricte narodowo-politycznych, a jednak przenosi ten ciężar na bardzo taką relację taką duchową.
Czy jest jakiś stereotyp o Jezusie, który dla prawdziwego Jezusa jest krzywdzący?
Sterotyp o Jezusie, tak?
No nie wiem, dużo jest stereotypów o Jezusie, oczywiście, że tak.
Natomiast wydaje mi się, że jeden stereotyp, który trochę umniejsza wręcz postaci Jezusa, a jest bardzo popularny w chrześcijaństwie i w kościele katolickim, jest taki, że Jezus jest tak boski...
Rzeczywiście można by też, są takie oczywiście też uproszczenia, na przykład, że Jezus był takim łagodnym barankiem prowadzonym na rzeź, który nigdy głosu nie podniósł, nie złamał trzciny nadłamane i tak dalej.
Jezus był człowiekiem z krwi i kości, denerwował się, płakał, rozwalał stoły, handlarzy w świątyni i tak dalej.
Ale dla mnie ważniejsze i takie dużo mocniejsze jest właśnie to, że przez dwa tysiące lat historii chrześcijaństwa, sobory, dogmaty i rozwinięta wysoka chrystologia sprawiła, że Jezus, tak jak powiedziałem, stał się tak boski, że my wręcz zatraciliśmy w ogóle rozumienie tego, że On jest ludzki, że jest człowiekiem po prostu.
o którym powiedziałeś, że Jezus spodziewał się przyjścia Królestwa już ze swoich czasów, a to nie nastało.
To jest skandal, ale właśnie z tego punktu widzenia, kiedy my traktujemy Jezusa jako takiego czystego... Staje się trochę, używając języka współczesnego, trochę Szymonem Hołownią, czyli kimś, kto obiecuje...
Jezus?
Jezus, a nie dowozi, bo podobało mi się to wasze zestawienie wartości współczesnego świata, pewnych markerów współczesnego świata rzutowane na tamten czas okupacji rzymskiej.
Przypuśćmy, że Jezus nie zostanie skazany.
Jezus przeżywa.
I w związku z tym, nawet gdyby Jezus nie został, no to jak mówię, to jest political fiction, czy taka można powiedzieć religion fiction.
To znaczy pytanie, czy Jezus... Czyli mniejszościowa partia wobec Duopolu.
Chociażby, no nie, jeżeli Jezus mówi na przykład, jeżeli za Jezusem sły uczennice, Jezus mówi właśnie, że nie wiem, przyprowadźcie dzieci, chcę, żeby dzieci przychodziły domy.
Dzieci były traktowane nie tylko w czasach Jezusa, ale po XIX-XX wiek, aż do czasu, nie wiem, Korczaka wręcz, no, jako wręcz przedmiot wychowania, tak?
No, jeżeli Jezus mówi takie rzeczy, to one wręcz nie tyle nie są populistyczne, ale są takie kontr społeczne.
Czyli twoim zdaniem nie doprowadziłoby dalsza działalność Jezusa?
To i tak wydaje mi się, że ruch po Jezusie, pytanie czy on sam by chciał tego, ale ruch po Jezusie potężny by powstał.
Jezus był Żydem, tak?
Jezus był Żydem i modlitwa, którą mówi, ona wyraźnie opiera się na kiduszu, czyli modlitwie bardzo dobrze znanej w judaizmie.
A jakby kościół przyjął współczesny, gdyby w 2025 roku pojawił się Jezus, głosił to, co głosi, miał tych apostołów i by szli przez świat.
Oprócz tego w Rosji jest jeszcze kilkadziesiąt osób, które po lasach mają swoich apostołów i mówią, że są Jezusami.
No i mamy syndrum jerozolimski wpisany na listę chorób psychicznych, gdzie w Jerozolimie tych Jezusów i matek bożych i Mojżeszów jest dość dużo, nie?
Stawiamy kropkę i wracamy zaraz do Jezusa.
Wracamy do Jezusa.
Wróćmy do Jezusa w 2025.
Czy Jezus by się przebił?
A czy ten Jezus... W 2025 roku nie dostałby z automatu łatki sekta, nie rozmawiajcie z nim, nie będzie on we wspólnocie Kościoła.
To znaczy, gdyby Jezus przyszedł dzisiaj, powiedzmy, do Europy, jak powiedziałeś, do Oszą, do Polskiego Kościoła, czy gdzieś tam, to zobaczyłby...
Właśnie dla mnie fenomenem jest to, że Jezus został odrzucony nie przez ludzi, którzy mieli grzechy, nazwijmy to obyczajowe, czyli właśnie zdradzili kogoś, coś źle zrobili, okłamali, okradli i tak dalej, tylko Jezus został odrzucony przez ludzi najbardziej religijnych tamtego świata, najbardziej religijnych.
Jezus mówi coś takiego w jednym momencie.
A czy to nie jest to powiedzenie Jezusa,
Jeżeli dobrze pamiętam, wszyscy świadkowie zmartwychwstania Jezusa to kobiety.
No i za tym poszedł Kościół, za tym poszedł wręcz Jan Paweł II, który właśnie tym, że Jezus ustanowił tylko apostołów mężczyzn i właśnie tymi tekstami Pawła Kościół i Jan Paweł II uzasadnił to, że dzisiaj jakby jest zabronione w ogóle, że w Kościele jest zamknięta sprawa święcenia kobiet, że nie będzie w Kościele katolickim święcenia kobiet.
do głębokościoła na temat święcenia kobiet, że Jezus faktycznie wybrał samych mężczyzn, jest, się zgadza.
Jezusa.
Mam takie wrażenie, że polityka, co powiedziałem przed chwilą, to jest gra o duszę wyborców i mam też wrażenie, że polska prawica uważa, że Jezus to jest znakomity kumpel w takiej grze.
Tak, bo my niedawno dowiedzieliśmy się, że poprzez znalezienie Ewangelii Judasza dowiadujemy się, że najbliższym kumplem Jezusa był Judasz.
Mało tego, podobno Jezus Judaszowi przekazał jakąś gigantyczną tajemnicę, której inni nie zrozumieją.
Tak, właśnie to jest największy szok i największe takie niedowierzanie, kiedy ta Ewangelia Judasza została odkryta, że Judasz pełni rolę tak naprawdę największego powiernika, tajemnic Jezusa.
Że Jezus właśnie jemu mówi o tym, jaka czeka go droga i Judasz właśnie tak naprawdę to nie tyle zdradza Jezusa, tylko podejmuje ogromny trud, ciężar wydania swojego największego przyjaciela, żeby ta droga jego mogła się uzupełnić.
Jezus wybrał tego kierownika planu.
Bycie, można powiedzieć, łatkę zdrajcy, mimo tego, że był największym przyjacielem Jezusa i chciał pomóc Jezusowi.
przywołując kohortę Kajfasza, która miała pojmać Jezusa, on być może chciał wyzwolić w Jezusie te pokłady tego Mesjasza politycznego, który miał rozpocząć rewoltę, bo Judasz chciał jakby...
Nie, Ewangelia Judasza nie kończy się jakby opisem śmierci Judasza, bo Ewangelia Judasza to są bardziej mowy, to są bardziej spotkania jego z Jezusem.
Co ciekawe, jak pamiętam, że to kiedyś powiedziałem, to zdziwiło to samych słuchaczy wierzących, że jesteśmy tak do tego przyzwyczajeni, że są cztery Ewangelie tych ewangelistów i tych uczniów Jezusa, czy tam pośredników apostołów, że do głowy nam nie przyszło, żeby sprawdzić, że same Ewangelie nigdzie nic nie mówią o swoich autorach.
W drugim sezonie, no, protagonistą jest zdecydowanie Jezus, nie?
Nawet ten Dawid, który jest pierwszym królem Izraela i w ogóle założycielem całej dynastii, mesjańskim królem, z którego będzie pochodził dynastia Jezusa, to ten Dawid przecież miał grzech z Batrzebą, zabójstwo Uriasza Chetyty, był na usługach Filistynów i miał... Wierzymy ci na słowo, że tak było.
Jezus sobie bekę robił z uczniów.
Przecież mówi tak, słuchajcie, jak oni powiedzieli do Jezusa, że panie pozwól, do miast samarytańskich nie wpuszczono ich, oni Żydzi nie lubili się z Samarytanami, bo mówią, panie, spuścimy gromy na te miasta.
Jezus mówi, was to będą nazywać boanerges, czyli synowie gromu.
No robi sobie bekę z nich, to są Jezus robi sobie bekę, zdecydowanie.
fatalnie zinterpretujących słowa Jezusa uczniów.
Tak, słuchaj, Jezus mówi tak, człowieku, jak chcesz wyciągnąć rzazkę z oka brata, to może najpierw spróbuj tą belkę włożyć do swojego oka, nie?
I to jest beka kręcona przez Jezusa?
Ostatnie odcinki
-
Bracia Kacperczyk: życie prywatne legło w gruzach
29.12.2025 19:00
-
Wellman: przestań robić we własne gniazdo!
22.12.2025 19:00
-
Szalony reporter: znam mocno skrywane tajemnice...
15.12.2025 19:00
-
Ile Maryla Rodowicz zarobiła na "Małgośce"?
08.12.2025 19:00
-
Prof. Marcin Majewski. Do jakiej partii należał...
01.12.2025 19:00
-
Bagi o Kryształowej Kuli i stanie konta: nie je...
24.11.2025 19:00
-
Anna-Maria Sieklucka: hejt po "365 dni" mnie zb...
17.11.2025 19:00
-
Vito Bambino. Pieniądze mnie zmieniły
10.11.2025 19:00
-
Anna Mucha. Wojewódzki, w co ty chcesz mnie wro...
03.11.2025 19:00
-
Mateusz Damięcki: Golden był mi bardzo potrzebny
27.10.2025 19:00