Mentionsy

Wszechnica FWW - Historia
18.12.2025 11:39

1099. Wilk - między kulturowym symbolem i naukowymi faktami / Dr hab. inż. Robert Mysłajek

Wykład dr hab. inż. Roberta Mysłajka w ramach projektu "Zwierzęta w kulturze wsi – między tradycją, symbolem a opowieścią" realizowanego w ramach grantu „KPO dla Kultury”, sfinansowanego przez Unię Europejską NextGenerationEU [9 grudnia 2025 r.]Wykład kontrastuje kulturowe konotacje wilka z naukową wiedzą o tym gatunku. Przedstawi także informacje o tym jak te duże drapieżniki radzą sobie we współczesnym, zdominowanym przez ludzi świecie. Dr hab. inż. Robert Mysłajek, prof. UW - pracuje na Wydziale Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, od 30 lat prowadzący badania nad ekologią, behawiorem i genetyką dużych drapieżników. Jest współzałożycielem i wiceprezesem Stowarzyszenia dla Natury "Wilk" - organizacji pozarządowej zajmującej się ochroną ssaków drapieżnych. Autor kilku książek popularnonaukowych i ponad stu publikacji naukowych poświęconych ssakom.Jeśli chcesz wspierać Wszechnicę w dalszym tworzeniu treści, organizowaniu kolejnych #rozmówWszechnicy, możesz:1. Zostać Patronem Wszechnicy FWW w serwisie https://patronite.pl/wszechnicafwwPrzez portal Patronite możesz wesprzeć tworzenie cyklu #rozmowyWszechnicy nie tylko dobrym słowem, ale i finansowo. Będąc Patronką/Patronem wpłacasz regularne, comiesięczne kwoty na konto Wszechnicy, a my dzięki Twojemu wsparciu możemy dalej rozwijać naszą działalność. W ramach podziękowania mamy dla Was drobne nagrody.2. Możesz wspierać nas, robiąc zakupy za pomocą serwisu Fanimani.pl - https://tiny.pl/wkwpkJeżeli robisz zakupy w internecie, możesz nas bezpłatnie wspierać. Z każdego Twojego zakupu średnio 2,5% jego wartości trafi do Wszechnicy, jeśli zaczniesz korzystać z serwisu FaniMani.pl Ty nic nie dopłacasz!3. Możesz przekazać nam darowiznę na cele statutowe tradycyjnym przelewemDarowizny dla Fundacji Wspomagania Wsi można przekazywać na konto nr:33 1600 1462 1808 7033 4000 0001Fundacja Wspomagania WsiZnajdź nas: https://www.youtube.com/c/WszechnicaFWW/https://www.facebook.com/WszechnicaFWW1/https://anchor.fm/wszechnicaorgpl---historiahttps://anchor.fm/wszechnica-fww-naukahttps://wszechnica.org.pl/#zwierzęta #przyroda #wilk #kpo #kpodlakultury #nextgenerationeu #kultura #dziedzictwo #dziedzictwokulturowe #wieś #polskawieś #wilki

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 216 wyników dla "Stowarzyszenia Pracownia na rzecz wszystkich istot"

Ja sam jestem mieszkańcem wsi, a jednocześnie naukowcem badającym wilki, więc tym bardziej jest mi miło, że wśród odbiorców będę miał właśnie...

Mieszkańców wsi, ale mam nadzieję, że nie tylko.

Pracuję na Wydziale Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, ale także od 30 lat zajmuję się ochroną dużych ssaków drapieżnych, przede wszystkim wilków.

Jestem jednym z współzałożycieli i wiceprezesem Stowarzyszenia dla Natury Wilk, organizacji pozarządowej, która działa na rzecz ochrony dużych ssaków drapieżnych.

Może powiedzieć, że Fundacja Smagania Wsi dała mi temat bardzo interesujący, dlatego że poprosiła, żebym przedstawił wilka na tle.

Natomiast przeglądając różne materiały na ten temat, natrafiłem też na informację o tym, że nie jestem pierwszy, który będzie się starał walczyć z różnymi tradycyjnymi, nie zawsze pochlebnymi dla wilka...

Pierwszym okazuje się był Stanisław ze Skarbimierza, pierwszy rektor Uniwersytetu Krakowskiego, którego teraz nazywamy Uniwersytetem Jagiellońskim.

Przyznam, że to było dla mnie zaskoczenie.

Wilk jako jeden z gatunków, który jest postrzegany jako zwierzę niebezpieczne, był postrzegany podobnie jak niedźwiedzie, które często nie nazywano ich normalnym imieniem, tylko starano się nazywać je jakoś inaczej, żeby je przy okazji nie przywabiać w sąsiedztwo ludzi.

Natomiast w przypadku wilka nazywano go Jakubkiem.

Zajęcie mieszkańców wsi w dawnych wiekach polegało właśnie na rolnictwie.

Można to było robić aktywnie, można było wzywać na pomoc różne siły, które nam w tym pomagały.

W tradycji chrześcijańskiej najbardziej znany jest oczywiście święty Franciszek i jego wilk z Gubio.

I teraz to jest legenda, która jest związana z Półwyspem Apenickim, z Włochami dawnymi, natomiast...

I tutaj też legenda jest bardzo podobna.

Co ciekawe, w tej wędrówce towarzyszy jej oswojony wilk, którego nazywa się gromnicznym.

I tutaj ciekawe odkrycia etnograficzne wiążą się na przykład z okolicami Roztocza, Tomaszowa, Lubelskiego, gdzie etnografowie opisywali taką tradycję, w ramach której obchodzono z gromnicami wioski, by powierzyć inwentarz Matce Boskiej.

Tutaj pasterze przywoływali na pomoc różnych innych świętych, ale także Matkę Boską Gromniczną, robiąc różne zaśpiewy.

Kiedy ona chroni tego wilka przed gniewem mieszkańców wsi, jednocześnie po tym on staje się jej pomocnikiem w ochronie wsi przed niebezpieczeństwami.

To, co jest w tej tradycji, można też przenieść trochę w taką może tradycję bardziej wschodnią, związaną z kultem świętego Mikołaja.

Ta tradycja jest bardzo taka popularna na Ukrainie, w Białorusi, w Rosji, ale także we wschodniej części Polski.

I tutaj gospodarze i pasterze modlą się do świętego Mikołaja, poszczą, palą ogniska, składają na ołtarzach ofiary, zwane wilkami w postaci takich wotów, w postaci wieńców, zrnu, konopi, jaj, a czasami nawet przyprowadzali na plebanie owce i jagnięta.

I to jest bardzo interesujące odniesienie, ponieważ do tej pory znajdujemy w Polsce wschodniej sanktuaria, w których jest symbol wilka.

I takim najbardziej znanym sanktuarium jest sanktuarium w Kryłowie w województwie lubelskim.

I tutaj Państwo widzą fotografię, którą wykonałem w tym sanktuarium.

I co ciekawe, mają tu Państwo figurę świętego Mikołaja, taką już bym powiedział współczesną, ale obok jakaś jest taka pradawna rzeźba wilka.

I tutaj jest ciekawa opinia profesora Wiktora Zina, którego Państwo mogą pamiętać z opowieści Piórkiem i Węglem.

On jest autorem takiej książki, opowieści o polskich kapliczkach i tam pisze bardzo ciekawe rzeczy właśnie o tym sanktuarium.

Miejsce to było zaliczane do najsławniejszych sanktuariów Chełmszczyzny, Zamojszczyzny i Wołynia, a każdej niedzieli i w każde święto gromadzą się tu dziesiątki ludzi.

I na to wilcze uroczysko, jak zwano to miejsce, ściągały tłumy.

I te wierzenia o cudownej mocy wilka sprawiły, iż kobiety, które nie mogły zajść w ciążę, siadały na tym wilku, głaskały go po brzuchu, a następnie wskakiwały na chwilę do źródełka i to wystarczyło, aby oczekiwać swych marzeń tych czy innych.

Zinn oczywiście pięknie o tym pisze, ale te badania, które nad tym miejscem prowadzono, skłaniają niektórych badaczy do sugestii, że ten wilk jest o wiele starszy niż ten król św.

Prawdopodobnie on jest związany jeszcze z wiarą w Boga Welesa, opiekuna bydła, czyli z takimi czasami pogańskimi.

No tylko to jest taka warstwa, bym powiedział, powierzchowna.

W rzeczywistości mieszkańcy wsi, czy to współczesnej, czy wtedy starej, no mają przecież do czynienia z żywą istotą, ze zwierzęciem.

I to zwierzę było im znane.

Znane nie tylko z tego, że od czasu do czasu widywali wilki w sąsiedziach, radujących w lasach czy na polach, ale czasami oni te wilki przygarniali do siebie.

I tutaj widzą Państwo zdjęcie ze zbiorów Biblioteki Narodowej w Warszawie autorstwa Adama Wisłockiego zatytułowane Litwinka z wilkiem.

Widzimy, że to jest szczenie wilka trzymane na dość dużym łańcuchu, spoczywające na kolanach mieszkanki wsi.

mieli do czynienia z tymi zwierzakami na co dzień.

To nie były tylko takie legendarne istoty, przed którymi broniono się li tylko za pomocą jakichś zaklęć i amuletów, ale także były to drapieżniki z krwi i kości, które czasami znajdowały także swój kąt w osadach wiejskich.

Bardzo taki ciekawy artykuł, który znalazłem na Łowcu Polskim z 1955 roku, gdzie opisywano, że Komenda Powiatowa Milicji Obywatelskiej w Zamościu została zaalarmowana przez lokalną ludność, że bardzo duża watacha wilków otacza wsie Chudków i Dominikanówka w powiecie zamojskim i powoduje panikę wśród mieszkańców.

i że nawet jeden z mieszkańców został zagryziony.

No i oczywiście myśliwi milicjanci udali się na miejsce i odkryli, że była to bajka.

Dokładnie tutaj napisano w tym artykule, że po sprawdzeniu wyjaśniło się, że podane informacje były świadomie fałszywe.

We wsi nie było ani jednego wilka, całą bajkę wymyślili miejscowi chłopi, aby upozorować niechęć do wywózki drzewa z lasów państwowych, winnych szerzenia paniki należy pociągnąć do odpowiedzialności, tak konkluduje Józef Koziejowski w swoim artykuliku.

No i muszę powiedzieć, że to historia dość zabawna, bo

Można powiedzieć, że to pierwsze użycie wilka jako symbolu ochrony pierwotnych lasów przed zakusami lasów państwowych.

No więc mając w zanadrzu te tradycje, legendy, mity o wilkach, należy się zastanowić, jakie wilki faktycznie są.

do życia na wsi, do życia rolników, hodowców, w jaki sposób te interakcje mogą przebiegać, jaki ten wilk w rzeczywistości jest.

I tutaj z pomocą przychodzą nam naukowcy.

Tych badań nad wilkami w Polsce prowadzi się bardzo dużo.

Nazywamy ten gatunek wilk szary, natomiast nie jest to nazwa szczególnie fortunna, dlatego że szare w rzeczywistości bardziej są osobniki młodociane, natomiast dorosłe wilki mają bardzo takie ładne, kontrastowe umaszczenie

w takiej gradacji od beżu przez brunatności aż po brązy, także trudno nazwać to zwierzę szarym.

Tutaj na zdjęciu mają Państwo wilka dorosłego samca w szacie zimowej.

Jak w ogóle rozpoznać, że mamy do czynienia z wilkiem?

Co ciekawe, z tyłu, jeżeli popatrzymy na ogon, w dwóch trzecich od nasady mamy taką ciemną kępkę włosów.

Nazywa się to gruczołem fiołkowym.

Jak spojrzymy na głowę wilka...

no to oczywiście widzimy, że on ma faktycznie szerokie czoło, ta głowa jest duża, ma piękne, skośne oczy, te tęczówki są takie bursztynowe, żółtawe, białe policzki, na tle których widać bardzo ładnie czarne wargi, ciemny nos.

I jeżeli zobaczymy na tył głowy, na tył uszu, to zobaczymy, że te uszy są takie rudawo-brązowe.

To jest bardzo taka charakterystyczna cecha.

Latem ten sam osobnik będzie wyglądał zdecydowanie inaczej.

Może się nawet niektórym wydawać, że jest chory, ponieważ on po prostu ma wtedy krótką sierść.

Zupełnie nie przypomina samego siebie z okresu zimowego, kiedy to futro jest bardzo puszyste i zwierzę wydaje się większe niż w rzeczywistości jest.

Zresztą to jest też powód, że zazwyczaj patrząc na wilka przecenia się masę jego ciała.

Potem jak mamy z tym zwierzęciem do czynienia, na przykład wpadł pod samochód, no to mniej w przypadku samicy, a miałyby około 28-30 kg.

Wilki żyją w rodzinach.

To, co nazywamy watachą, jest pojęciem bardzo niefortunnym, taką kalką z języka łowieckiego, zupełnie nieoddającym to, w jakiej strukturze socjalnej te drapieżniki bytują.

Szczenięta mogą zostawać z rodzicami nawet dwa, nie zdarza się, że i trzy lata i pomagać w wychowie następnego pokolenia szczenią, stąd też ta grupa rodzinna może z czasem trochę urosnąć.

Natomiast zdecydowanie są to grupy rodzinne, a nie watahy.

W takiej grupie rozmnaża się jedna

Para rodzinna, samiec i samica, rodzice i one opiekują się bardzo troskliwie swoim potomstwem i tutaj ciekawa rzecz, z równą pasją opiekują się szczeniętami samce jak i samice.

co odróżnia na przykład te drapieżniki od rysi czy niedźwiedzi, gdzie w przypadku tych dwóch pozostałych gatunków samce nie biorą udziału w opiece nad potomstwem.

I tutaj Państwo widzą na filmie, że te relacje pomiędzy dorosłymi osobnikami są bardzo takie serdeczne.

Futro samca ten cierpliwie tutaj leży, no do czasu cierpliwie oczywiście, ale ona z wielką pasją tutaj to futro czyści.

Widać, że ta relacja jest bardzo serdeczna.

Generalnie w obrębie grupy rodzinnej wilki bardzo sympatycznie do siebie odnoszą się, natomiast zupełnie niesympatycznie odnoszą się do sąsiadów i bronią swojego domu przed zakusami wilków mieszkających w okolicy.

Wilki muszą się oczywiście jakoś komunikować pomiędzy sobą, no bo żyją jednak w dość takich dużych grupach socjalnych i tutaj w tej komunikacji pomaga im mowa ciała.

Tą mowę ciała zapewne większość z nas będzie kojarzyć, no bo podobne formy zachowania możemy obserwować u odomowionych wilków, czyli u psów.

Czyli taka postawa wilka, który stoi na sztywnych nogach, ma takie wysoko postawione,

Natomiast jak zobaczymy wilka, który ma ogon pod sobą, skulone uszy, no to od razu widzimy, że to jest osobnik podporządkowany.

Wilki komunikują się pomiędzy sobą także za pomocą różnych sygnałów zapachowych.

To też znamy przecież z obserwacji psów.

No i oczywiście to jest taki komunikat, który dla odbiorcy przekazuje bardzo wiele informacji, na przykład jaki jest stan zdrowia, jaka jest płeć, gotowość do rozrodu osobnika, którego sygnały zapachowe odbiera.

No i coś, co zawsze kojarzymy z wilkami, czyli taka komunikacja wokalna.

Tylko, że większość z nas kojarzy tą komunikację wokalną z wyciem.

Wycie to taki komunikat przekazywany na bardzo dużą odległość.

Wieki mogą się słyszeć z powodzeniem z odległości nawet 10 kilometrów.

Mogą na przykład rodzice wracać z polowania, chcieć nakarmić szczenięta, które w międzyczasie gdzieś sobie poszły, one tym wyciem będą je wzywać z powrotem.

Jak grupa podczas polowania się rozproszy, no to oczywiście mogą wyjść, żeby się odnaleźć z powrotem.

Natomiast rzadko kiedy ten komunikat jest informacją dla sąsiadów,

Natomiast wilki oczywiście komunikują się także za pomocą innych dźwięków.

Mogą warczeć, mogą skomleć, popiskiwać, nawet mogą poszczekiwać, chociaż to wilcze szczekanie

Każda grupa rodzinna oczywiście musi gdzieś mieszkać i ten obszar nazywamy terytorium.

W biologii terytorium oznacza taki obszar zajmowany przez zwierzę lub grupę zwierząt, które jest aktywnie bronione przed osobnikami tego samego gatunku.

Czyli ta wilcza grupa rodzinna mieszkająca w danym terytorium

Gigantyczne w naszym rozumieniu obszaru.

Robi się badania nad wykorzystaniem przestrzeni przez wilki w ten sposób, że zakłada im się obroże telemetryczne, te obroże

Dzięki temu możemy wiedzieć, jak daleko dana grupa rodzinna się przemieszcza.

My badając wilki w Polsce Zachodniej, mieliśmy nawet terytoria przekraczające 400 km2.

No i teraz trudno nawet zrozumieć, ile to jest, prawda?

przykład przenieśli je na Warszawę, to się okazuje, że całe to terytorium pokrywa nam obszar stolicy.

No i ciekawe, bo tutaj w tej stolicy mamy około 2 miliony ludzi, a jednocześnie wilcza grupa rodzinna, no to będzie jakieś 6-8 osobników, więc teren potrzebny dla takiej 6 osobniczej grupy rodzinnej jest gigantyczny.

Wilki rozmnażają się raz do roku.

Tak na przełomie kwietnia i maja dochodzi do porodów, ponieważ ciąża trwa około 63 dni.

Szczyt aktywności rujowej u wilków to walentynki, więc łatwo zapamiętać, że i wtedy wilki wpadają w romantyczny nastrój.

Natomiast trzeba pamiętać, że szczenięta, które rodzą się w środowisku naturalnym, w wykopanych norach,

Także ta przeżywalność do pierwszej zimy szczeniąt może być ograniczona np.

Tutaj zobaczcie na tym filmie samicę, która z ogromnym wigorem kopie norę.

Tutaj akurat ma łatwo, ponieważ gleba jest piaszczysta, ale tutaj ciekawa rzecz, samice zazwyczaj kopią te nory samodzielnie.

One wybierają miejsce, one wybierają dokładną lokalizację i sam w zaawansowanej ciąży, także szapowa, samice wilcze są naprawdę niezmiernie pracowite i kopią tych nor zazwyczaj kilka.

Jeżeli w jednej coś się stanie, na przykład wleje się woda albo jakieś inne czynniki niekorzystne, no to wilczyca może szczenięta przenieść do kolejnej kryjówki i tam spokojnie z tymi szczeniakami przebywać.

No bo samica oczywiście jak urodzi młode, no to przez kilka tygodni jest z nimi w norze, ale jeżeli to nie jest nora, no to może to być na przykład jakaś wywrócona karpa korzeniowa albo nisko ugałęzione świerki i w takim miejscu ona ze szczeniętami przebywa, no bo przecież musi je ogrzewać, karmić je mlekiem, więc no musi być na bieżąco ze szczeniętami.

jest na polowaniu.

To, co widzicie tutaj na rycinie, to jest aktywność wilka w Puszczy Drawskiej na południe od Drawieńskiego Parku Narodowego.

A co się dzieje, gdy przyjdą na świat szczenięta?

Nagle zaczyna wracać do jednego punktu.

On z każdego polowania przynosi jakiś kąsek, dostarcza swojej partnerce, a gdy szczenięta przechodzą już na stały pokarm, no to i partnerka do niego dołącza i one zaczynają razem polować i dostarczają swoim szczeniętom pokarm.

Ten pokar dostarczany jest w żołądku, to są takie na poły przetrawione fragmenty mięsa, które są zwracane szczeniętom, a później, kiedy szczenięta już mają trochę lepiej rozwinięte zęby,

I to mogą być na przykład udźcy z jakichś zwierzaków, a nawet ich większe części mogą być głowy, mogą być całe bobry.

Różne ofiary, które uda się rodzicom upolować, są dostarczane szczeniętom w pobliże nory i tam już same szczenięta zaczynają się wtedy nimi odżywiać.

Tutaj macie dorosłego samca wilka, który podchodzi w pobliże nory i zaczyna wydawać takie cieniutkie popiskiwania.

No bo jakoś te szczeniaki, które pewnie śpią słodko w środku, trzeba wywabić na zewnątrz, żeby im ten pokarm dostarczyć.

No i zobaczcie, szczenięta wychodzą, zaczynają lizać ojca po pysku.

To jest dla ojca sygnał, że no okej, czas zwrócić trochę tego lekko natrawionego mięsa, żeby szczeniaki mogły same zacząć się tym pożywiać.

Na drugim filmie widzicie, jak samica przeprowadziła szczenięta do kolejnej nory.

na zewnątrz pod jakimiś krzakami, no ale dopóki jeszcze są małe, no to oczywiście matka będzie dbała o to, żeby podczas jakichś niesprzyjających warunków meteorologicznych one były pod dobrą opieką.

No bo szczeniaki oczywiście muszą się napić.

Nie zawsze w tych naszych suchych lasach woda jest dostępna wszędzie, więc rodzice muszą pokazać szczeniętom, gdzie one się mogą spokojnie napić.

To, co jest ciekawe u wilków, to że gdy w grupie rodzinnej jest takie zeszłoroczne podrośnięte szczenie albo dwa, no to one często, te już bardziej podrośnięte szczenie, roczniaki, służą jako babysitterzy albo babysitterki najczęściej.

I tutaj widzicie taką właśnie starszą siostrę, która jest zostawiona w roli babysitterki do swoich młodszych

sióstr i braci i się nimi opiekuje podczas nieobecności rodziców, którzy wtedy są napolowani.

Taka nastolatka bym powiedział w naszym ujęciu, która jest zobowiązana do tego, żeby tymi maluchami się opiekować.

Zresztą co ciekawe, nawet dorosłe wilki chętnie się ze szczeniętami bawią.

No najczęściej to są takie zabawy w pogonie, pogryzanie jakichś kończyn czy ogonów, ale generalnie chodzi o to, żeby młode pokolenie też... To, co jest ciekawe w przypadku szczeniąt, no tu już widzicie, są one takie bardziej podrośnięte, no to one oczywiście jak już są takie większe, to plączą się po tym lesie, nie czekają cierpliwie na rodziców.

Czasami się od tej nory oddalają i trzeba będzie oczywiście w takim przypadku rodziców jakoś wezwać i te szczenięta często też podbywają, żeby dać znać rodzicom, gdzie się w danym miejscu znajdują.

Gdy taki szczeniak czuje się osamotniony, a tutaj takiego widzicie, który wszedł do nory, w noża nikogo nie ma, no bo bracia i siostry gdzieś sobie poszły, no to taki wilczek wychodzi na zewnątrz i stara się jakoś dać znać, że on jest w danym miejscu.

I zaczyna wyć.

Niestety szczenięta, podobnie jak wilki, ale szczenięta w większym stopniu, dlatego że są mniejsze, mniej odporne na czynniki śmiertelności, na choroby, na pasożyty,

I tutaj macie na zdjęciu martwe szczenie opanowane przez świeżbowca drążącego.

To taki pasożyt, który żyje w skórze, doprowadza do niesympatycznych rzeczy, ponieważ doprowadza do utraty sierści, do tego, że skóra jest zniszczona.

Mogą się nadmiernie wychłodzić, no i giną.

Szczenięta giną także z powodu takich chorób, przeciwko którym my na przykład szczepimy szczenięta psów, czyli nosówka, parwowiroza.

To, co jest kluczowe dla poznania wilków, to oczywiście zastanowienie się nad tym, jaką pełnią rolę w ekosystemie.

Wilki są drapieżnikami, to są mięsożercy, w związku z tym one polują na roślinożerców.

W przypadku wilków badania naukowe pokazują, że przede wszystkim polują na średnie i duże ssaki roślinożerne,

W Polsce przede wszystkim na sarny, na dziki, na jelenie, chociaż mogą od czasu do czasu upolować także jakąś większą ofiarę, na przykład łosia.

Od czasu do czasu nawet pokuszą się o zapolowanie na coś mniejszego, szczególnie jeżeli to coś mniejsze występuje w dużej liczebności.

Natomiast przede wszystkim polują na sarny, na jelenie i na dziki.

I co ciekawe, w niektórych regionach Polski bardzo chętnie wieki polują na bobry.

I tutaj interesująca rzecz, bobry to są zwierzęta objęte ochroną częściową.

Natomiast najwyższe odszkodowania są wypłacane za szkody wyrządzane przez bobry.

I w niektórych rejonach tych bobrów jest dużo, szczególnie w północno-wschodniej Polsce i w tych miejscach,

W związku z tą bardzo liczną populacją bobra, wilki też bardzo chętnie na te ziemnowodne ssaki polują.

I na tyle chętnie, że w niektórych regionach biomasa pokarmu wilków w ponad 40% składa się właśnie z bobrów.

Tak jest na przykład według naszych badań w Puszczy Romińskiej.

Zdarza się tak też na przykład w Wigierskim Parku Narodowym.

To nie jest tak, że wilki nie mają żadnych wrogów naturalnych.

Natomiast najczęściej one umierają z powodu właśnie chorób i pasożytów.

Tutaj macie wilka, którego sfilmowaliśmy w Słowińskim Parku Narodowym wiele lat temu.

Także proszę nie wierzyć w takie opinie, że wilki nie umierają, że nie mają naturalnych wrogów.

On nadal chodzi z grupą rodzinną.

Te zdrowe wilki polują, pozwalają temu choremu pożywiać się na tych resztkach.

No ale oczywiście on będzie pobierał pokarm aż do czasu, kiedy będzie w stanie nadążyć za tą grupą rodzinną.

Chociaż czasami nawet dorosłe wilki przynoszą takim młodocianym pokar, nawet wtedy, kiedy one są już bardziej podrośnięte.

Wprowadzono wtedy taką eksterminację.

Nazywano ten okres akcją wilczą.

Zawdzięczamy to koordynatorce tej kampanii, pani profesor Sabinie Pierużegnowa, która była szefem Stowarzyszenia Pracownia na rzecz wszystkich istot, które prowadziło pierwszy etap tej kampanii, a obecnie jest prezeską Stowarzyszenia dla Natury Wilk, ale także profesorką Uniwersytetu Warszawskiego.

Otóż w uzasadnieniu możemy przeczytać, że wilk spełnia ważną rolę w utrzymaniu równowagi ekologicznej w środowisku przyrodniczym, jest naturalnym regulatorem liczebności i stanu zdrowotnego zwierzyny łownej.

Z tego względu chronimy na przykład małe ssaki drapieżne, takie jak łasice czy gronostaje.

Z tego względu chronimy na przykład nietoperze, które pożerają duże ilości owadów, z którymi często nam nie po drodze.

Oczywiście ochrona dużych ssaków drapieżnych, szczególnie w obszarach wiejskich, związana jest z występowaniem szkód wśród zwierząt hodowlanych.

Natomiast trzeba pamiętać, że mieszkańcy wsi koegzystują z drapieżnikami od tysięcy lat.

Te sposoby obrony były wymyślane na bieżąco i co ciekawe, jednym z tych sposobów obrony były udomowione wilki, czyli psy.

Psy pasterskie, szczególnie te psy pasterskie stróżujące, które znamy obecnie pod postacią na przykład owczarków podhalańskich, to są właśnie rasy, które były wyhodowane celowo po to, żeby chronić stada zwierząt hodowlanych przed drapieżnikami.

Spotkamy go często jako takich pomocników podczas wypasów na halach w Karpatach.

Natomiast wymyślano także różne inne metody.

To są takie fragmenty materiału naszyte na sznurek.

W związku z tym, że wilki się bały przekraczać tego snurka z materiałem, to można je było wypchać na linię

myśliwych przy pomocy naganki, a one nie rozpieszczały się po bokach i nie przeskliwały tych fladr.

Potem wpadliśmy na pomysł, bo tutaj pomysł był nasz, żeby otoczyć te zwierzęta hodowlane fladrami.

I okazuje się, że faktycznie wilki nadal tej przeszkody się boją.

Wykorzystywano także flary do odłowu wilków do badań naukowych w Puszczy Białowieskiej.

Były one potem testowane na przykład w Stanach Zjednoczonych do ochrony stad bydła.

Stosowano je także w Kanadzie.

Gdyby ktoś z Państwa był tym tematem bardziej zainteresowany, to ja polecam nasz poradnik ochrony zwierząt hodowlanych przed wilkami.

Można sobie pobrać PDF tej publikacji ze strony www.polskiewilk.org.pl i przeczytać o tym, jakie metody można stosować, żeby przeciwdziałać tym szkodom wśród inwentarza.

Trzeba też pamiętać, że wilki pomimo tego, że są chronione w Polsce, nadal są zagrożone przez wiele różnych czynników śmiertelności związanych z naszą własną aktywnością.

Najczęściej oczywiście to taka śmiertelność powodowana przez kolizje z pojazdami.

I następna forma śmiertelności odludzkiej, no to takie kustownictwo, wnykarstwo.

To wnykarstwo nie jest nastawione na polowanie na wilki, tylko na pozyskiwanie mięsa ze zwierząt kopytnych.

Natomiast ponieważ wilki chodzą tymi samymi ścieżkami, no to także w takie wnyki mogą wpadać.

No tutaj trzeba pamiętać, że jeżeli ktoś miałby do czynienia z tego typu sytuacją, to oczywiście broń Boże niech nie odcina tego wilka i wypuszcza go do lasu, bo takie poranione zwierzę oczywiście dostanie sepsy i pewnie zginie z tego zakażenia.

Należy wezwać ekspertów, którzy takie zwierzę...

profesjonalnie zrehabilitują w ośrodkach rehabilitacji i wypuszczą je potem do środowiska naturalnego.

W naszej działalności my się takimi rzeczami również zajmujemy w stosunku do różnych drapieżników, zarówno wilków, jak i rysi.

W przypadku rysi to może być na przykład osierocenie, kiedy matka ginie,

pod kołami samochodu albo jest zastrzelona, to takie kocie sobie nie da rady.

Najlepiej wtedy oddać takie zwierzę w ręce fachowców, poinformować.

W przypadku wilków możecie spokojnie dzwonić do nas.

Czasami te zwierzęta są w ciężkim stanie, mogą być połamane, mogą być schorowane, więc trzeba fachowców, lekarzy weterynarii, którzy się na dzikich zwierzętach znają, żeby takie zwierzęta wyciągnąć z tarapatów.

Później, gdy zwierzę jest już zrehabilitowane, lekarz weterynarii podejmie decyzję, że on już da sobie radę w środowisku naturalnym, no to oczywiście

Współpracujemy z Ośrodkiem Rehabilitacji Dzikich Zwierząt Myśli Królik w Bielsku Białej i z Gabinetem Weterynaryjnym Vet House w Bielsku Białej i tam są najlepsi fachowcy, którzy nam pomagają w rehabilitacji i leczeniu dużych zwierząt.

potem uwalniamy je do środowiska naturalnego, wyposażając je w obroże telemetryczne, żeby wiedzieć, co się z takim zwierzęciem dzieje, czy wszystko jest w porządku, czy nie trzeba mu znowuż pomóc.

I co ciekawe, nasze doświadczenia są bardzo dobre i wilki i rysie, które zostały zrehabilitowane,

zazwyczaj bardzo dobrze radzą sobie w środowisku naturalnym.

I muszę powiedzieć, że to jest jedna z takich najbardziej satysfakcjonujących części naszej pracy, kiedy widzimy, że takie zwierzę, któremu pomogliśmy, bo wpadło w jakieś ciężkie tarapaty, bardzo dobrze potem radzi sobie w środowisku naturalnym.

I tutaj widzicie na przykład kotkę, która była osierocona

Została zrehabilitowana w Bielsku Białej i uwolniona.

Tutaj kolejnego Rysia, którego matka z kolei zginęła w kolizji z pojazdem w województwie lubelskim na drodze DK17, też uwolniony.

Samiec wilka wpadł we wnyki, został uwolniony i później nagrywaliśmy jego dalsze dzieje i okazuje się, że on jeszcze w tym całym roku dochował się szczeniąt.

Czyli dzięki temu, że został uwolniony, uratowany, mógł wychować właśnie te piękne szczenięta, które Państwo tutaj widzą na filmie.

Gdyby Państwo chcieli się trochę więcej o wilkach dowiedzieć, no bo tutaj mamy tylko niewiele czasu podczas tego wykładu, to zapraszam na stronę www.polskiewilk.org.pl.

Jeżeli Państwo mają w rodzinie młodszych odbiorców i chcieliby ich jakoś poedukować, to zapraszam do przeczytania takiej książki rysunkowej Wilki.

który z całą pewnością znajdzie przyjemność w odkrywaniu tajemnic wilczego życia, ale także tajemnicy tego, w jaki sposób wilki można badać.

0:00
0:00