Mentionsy

Z przyjemnością, Lara Gessler
Z przyjemnością, Lara Gessler
01.02.2026 05:00

Wenecja – miasto w masce

Czy Wenecja jest jeszcze miastem do życia, czy już wyłącznie sceną dla przyjezdnych? Czy masowa turystyka musi prowadzić do degradacji tkanki miejskiej, czy mogą istnieć modele, w których miasto na niej korzysta? A jeśli już wybieramy się do Wenecji – jakie ukryte skarby warto zobaczyć i czego spróbować poza utartymi szlakami? W tym odcinku podcastu „Z przyjemnością Lara Gessler” rozmawiam z Radosławem Gajdą – architektem, wykładowcą akademickim i twórcą kanału Architecture Is a Good Idea – o Wenecji jako mieście, którego architektura i struktura przestrzenna od wieków balansują między funkcją użytkową a spektaklem.

Przyglądamy się temu, jak historyczne miasto handlowe stało się jednym z największych fenomenów turystycznych świata, jak obecność ponad 40 milionów odwiedzających rocznie wpływa na życie niespełna 50 tysięcy mieszkańców oraz czy wenecka tkanka miejska – oparta na wodzie, ograniczeniach przestrzennych i trudnej do przekształcenia infrastrukturze – potrafi stawiać opór presji komercyjnej i gospodarczej.

Rozmawiamy o wyludnieniu, kryzysie mieszkaniowym, zamianie sklepów spożywczych w punkty z pamiątkami, mikroplastiku, acqua alta i systemie MOSE. O zagrożeniach dla sztuki i dziedzictwa kulturowego. Ale także o tym, gdzie Wenecja wciąż pozostaje autentyczna – i jak ją oglądać, by nie sprowadzać miasta do perfekcyjnie odegranego spektaklu.

To odcinek o architekturze, odpowiedzialnym podróżowaniu i o tym, czy miasto w masce wciąż potrafi odsłonić twarz.

Podcastu „Z przyjemnością, Lara Gessler” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz oglądać na YouTube.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Wenecja"

A dziś Wenecja.

W tej krótkiej chwili Wenecja jest czysta.

Cisza zaczyna się rozpraszać, a Wenecja zakłada maskę.

I właśnie o tej masce, o mieście, które stało się sceną, o granicy między życiem a spektaklem, o tym, czy Wenecja stała się zakładnikiem własnego wizerunku, porozmawiam z Radosławem Gajdą, architektem, wykładowcą akademickim i twórcą kanału Architecture Is a Good Idea, a oprócz tego wielkim znawcą i miłośnikiem Wenecji.

Zastanowimy się, jak masowa turystyka wpływa na tkankę miejską, co dzieje się z miastem, które jest nieustannie oglądane i czy Wenecja ma jeszcze przestrzeń

Można powiedzieć, że to jest taka Wenecja prywatnie.

To jest taka Wenecja dla mieszkańców i taka Wenecja, jaką widzieliśmy, kiedy była pandemia.

No i trzecia rzecz, że Wenecja jednak to jest miasto nie tylko dla tych mieszkańców, że ona czerpie swoją energię także z tego, że właśnie jest tych turystów bardzo dużo i że oni też nadają kolory temu miastu.

No właśnie, to ja będę chciała na pewno bardzo pociągnąć tę nutę, natomiast mi się właśnie przez to Wenecja kojarzy z taką trochę umęczoną aktorką, której po prostu nie pozwalają zejść ze sceny.

Da się być architektem i nie lubić Wenecji, ale papież modernizmu, czyli Le Corbusier, kontrowersyjnie może uważał, że Wenecja jest pod pewnymi względami bardzo nowoczesnym miastem.

Nie do końca zawsze jest najlepszym pomysłem, teraz trochę z tym staramy się walczyć przebudowując miasta, ale to, że Wenecja jest generalnie takim miastem, modelowym przykładem niehigienicznego miasta właśnie, które mogłoby być pokazywane jako taki, że jest za gęsto, za ciasno, za mało zieleni, za mało oddechu, za mało przestrzeni publicznych, to tak, to są rzeczy, które mogą się nie podobać.

Budować miasto, z którego mieszkańcy są dumni, bo to, że Wenecjanie są dumni swojego miasta, uważają je za najpiękniejsze na świecie, wyjątkowe, no to wiemy od naprawdę bardzo, bardzo dawna to, że gatunek całej malarstwa, veduta, czyli wejdzarz miejski, narodził się w Wenecji, że najlepsi vedutyści to są właśnie, byli właśnie Wenecjanie i także ci eksportowi, no bo w Warszawie mamy wspaniałe panoramy Canaletta, weduty malowane przez Canaletta, no on był Wenecjaninem, prawda, malarzem urodzonym w Wenecji właśnie.

W takiej rodzinie malarzy, którzy specjalizowali się właśnie w malowaniu tego, jaka Wenecja jest piękna i dekadencka trochę.

Bo musimy pamiętać, że Wenecja to nie było prowincjonalne miasto Włoch.

No ale ta gwiazda, to słońce Wenecji gdzieś tam w XVII i XVIII wieku zaczęło zachodzić i w XVIII wieku Wenecjanie się zorientowali, że jeżeli chcą, aby to ich miasto

Wenecja moim zdaniem jest jednym z pierwszych miast, jeżeli w ogóle nie pierwszym miastem, które wymyśliło siebie jako destynację turystyczną.

No tak, częścią sukcesu Wenecji, takiego militarnego, handlowego, tego, że to było w miarę bezpieczne miasto przez tak długi czas, jest właśnie to, że Wenecja jest tak trudno dostępna piechotą.

Dlatego Wenecjanie się osiedlili na środku laguny, żeby chronić się przed najazdami longobardów.

Wenecja nie była atrakcyjna, bo trzeba było bardzo dużo wysiłku, żeby ją napaść i złupić.

No plus potem jak się udało już zbudować potęgę handlową, zgromadzić dużo pieniędzy, no to Wenecja miała tak silną flotę, że właściwie nie musiała się przez długie lata obawiać żadnego poważniejszego napadu, no bo zanim ktoś by dopłynął do Wenecji, to był już pokonany przez flotę i w ten sposób ona była tym morskim imperium.

Po prostu Wenecja proponuje takie niespieszne poruszanie się po swoich kanałach, a także po ulicach.

Symboliczny pogrzeb miasta właśnie prawdziwie funkcjonującego na rzecz, że ta nowa Wenecja to już jest ten Disneyland.

Nawet jest taki bardzo popularny profil na Instagramie, który nazywa się wenecjanonedisneyland.

Wenecja to nie jest Disneyland prowadzony właśnie przez osoby, którym zależy na tym, żeby Wenecja zachowała jednak swoją miejską ciągłość.

Które uważają, że to co sprawia, że Wenecja jest atrakcyjna dla turystów.