Mentionsy
Poznała go pod klubem… To był jej ostatni wieczór | Sprawa Mai Kulpy | Podcast Kryminalny
26 września 2008 roku piętnastolatka wychodzi z domu we Wrocławiu na koncert. Ma przy sobie telefon i plan powrotu na dwudziestą drugą.
Szukaj w treści odcinka
To Wiesław Matusiak, znany, notowany, od lat wchodzący w konflikt z prawem na terenie całego województwa opolskiego.
5 października 2008 roku Matusiak zostaje zatrzymany w Opolu, w mieszkaniu kobiety, u której się zatrzymał, niecałe 10 dni po zabójstwie dziewczyny.
Matusiak chował twarz i spuszczoną głowę.
I żadna trauma nie daje prawa do tego, co Matusiak zrobił Mai.
Wiesław Matusiak pochodził z Kędzierzyna Koźla.
Przez całe swoje życie więc Wiesław Matusiak nie miał ani jednego miejsca, w którym czułby się bezpieczny.
Zresztą badanie psychologiczno-psychiatryczne przeprowadzone w toku procesu potwierdziło u Matusiaka zaburzenia osobowości.
Biegli jednak nie stwierdzili niepoczytalności, więc Matusiak w chwili popełniania czynu działał z pełną świadomością tych czynów.
W miesiącach po opuszczeniu więzienia Matusiak jeździł pociągami po Polsce i zatrzymywał się u kobiet, które poznawał przypadkowo.
Wiesław Matusiak tego wieczoru, kiedy zabił Maję, nie powinien był być wolnym człowiekiem.
W październiku 2007 roku Matusiak wyszedł z więzienia w Nysie po czterech latach odsiadki za kradzieże, włamania i rozbój.
Matusiak miał znaleźć pracę, nie pić alkoholu, nie używać narkotyków, mieszkać w Gliwicach i informować kuratora o każdym wyjeździe z miasta.
10 dni zajęło Matusiakowi złamanie większości tych warunków.
W tym momencie Matusiak był człowiekiem, który dopiero co wyszedł z więzienia za kradzieże i rozbój, był objęty warunkowym zwolnieniem z konkretnymi nakazami, złamał te wszystkie nakazy i popełnił kolejne przestępstwo, taką klasyczną recydywę, więc prokuratura rejonowa w Raciborzu zaproponowała mu dobrowolne poddanie się karze, czyli półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.
Kurator regularnie informował sąd, że Matusiak nie szukał pracy i nie zamierzał jej szukać.
W listopadzie 2007 roku Matusiak oświadczył kuratorowi wprost – pracy nie ma, jako bezrobotny się nie zarejestruje, a powrotu do więzienia się po prostu nie boję.
W czerwcu 2008 roku Sąd w Raciborzu wystawił za Matusiakiem list Gończy, bo nie stawił się na wyznaczoną rozprawę.
Problem jednak polegał na tym, że sąd w Gliwicach nie wiedział o aresztowaniu Matusiaka przez sąd w Raciborzu.
A Matusiak od miesięcy nie miał stałego miejsca zamieszkania.
System wystawił dokument i po prostu czekał, aż Matusiak sam się zgłosi, jak będzie mieć ochotę.
A 26 września Matusiak wsiadł w pociąg do Wrocławia.
Wiesław Matusiak stanął przed sądem okręgowym we Wrocławiu.
Sędzią była pani Lidla Chojeńska, a Matusiak miał swojego obrońcę z urzędu i była to mecenas Agata Brańka.
Matusiak siadał tyłem do zgromadzonych na sali.
Razem z mecenas złożyli wniosek o zmianę składu sędziowskiego, ponieważ Matusiak nie chciał być sądzony przez kobietę, bo sędzia chojeńska po prostu była kobietą.
Ostatnie odcinki
-
Dał mu dach nad głową. Nie spodziewał się tego,...
10.06.2026 15:00
-
Poznała go pod klubem… To był jej ostatni wiecz...
03.06.2026 15:00
-
Instruktor strzelectwa wrócił z bronią… Tragicz...
27.05.2026 15:00
-
Syn zaplanował zbrodnię? Mroczna sprawa z Drezd...
20.05.2026 15:00
-
Ratownik medyczny w centrum śledztwa | Sprawa E...
13.05.2026 15:00
-
Zaginięcie czy zbrodnia? Nie znaleziono ciała, ...
06.05.2026 15:00
-
Ostatnie 8 minut Doroty. Dlaczego nikt nie usły...
29.04.2026 15:00
-
Zniknęła przed wigilią. Sprawca był z jej otocz...
22.04.2026 15:00
-
Wernejówka: Krwawe rządy tyrana w beskidzkim raju
15.04.2026 15:00
-
Znaleziono jej ciało. Co wydarzyło się w Walent...
08.04.2026 15:00