Mentionsy

Zbrodnie Prowincjonalne
22.08.2025 17:00

Tajemnica mirowskiej studni (Okleśna 1971)

Funkcjonariusz Ryś, który skłania świadków do zmiany zeznań, studnia, która nagle stała się niezdatna do użytku i lokalni działacze, którzy postanowili sami rozwiązać zagadkę kryminalną.

Jeśli chcesz subskrybować Zbrodnie Prowincjonalne na Spotify i otrzymać dostęp do dodatkowych materiałów, kliknij: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://anchor.fm/zbrodnie-prowincjonalne/subscribe⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠  

Źródła: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.zbrodnie-prowincjonalne.com/post/oklesna

Muzyka:

Purple Planet Music - Lazy Days

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Kubielów"

Wreszcie rodzina, która wypytywała po wsi o Józefa, ustaliła, że mężczyzna wdał się w kłótnię z Kajowym i jednym z braci Kubielów, Stanisławem.

Pan Stanisław zeznał, że 14 października koło godziny 23 przechodził koło gospodarstwa Kubielów, rodziców Kaźmierza i Stanisława, braci, którzy pracowali w leśniczówce i zauważył, że rodzina zachowuje się co najmniej dziwnie.

Wkrótce też inni sąsiedzi potwierdzili tę nagłą zmianę przyzwyczajeń u kubielów.

Milicja odwiedziła więc Kubielów, jednak z raportów milicyjnych wynikało, że podczas tych odwiedzin

Powiedział Józefowi, że podczas przesłuchania na lokalnym posterunku zeznał, że widział braci Kubielów odjeżdżających na motorze z Józefem, a wtedy milicjant powiedział mu, że wcale ich nie widział i żeby nie kłamał.

Później twierdził, że w więzieniu bracia Kubielowie go zastraszali, również ojciec Kubielów miał grozić Gajowemu.

ale kilka miesięcy później Zdzisław złożył oświadczenie, w którym przyznał, że on i Marian byli w gospodarstwie Kubielów, kiedy Józef został wrzucony do studni.

Gajowy z kolei twierdził, że bał się rodziny Kubielów, bał się o swoją rodzinę.

Akt oskarżenia został złożony w styczniu 1973 roku i obejmował Stanisława i Kazimierza Kubielów oraz Mariana Sołtysa.

Dla braci Kubielów prokurator żądał 25 lat pozbawienia wolności, dla sołtysa półtora roku więzienia i żaden z nich nie przyznawał się do winy.