Mentionsy

Zdanowicz pomiędzy wersami
25.09.2025 11:55

Anna Korcz i Maksymilian Ławrynowicz

Przy okazji otwarcia wystawy "Zapach kobiety" jej twórca i jedna z modelek przekonują, że kobiecości nie trzeba odkrywać. Że kobieta jest kobieca taka, jaka jest. Gośćmi Katarzyny Zdanowicz są aktorka Anna Korcz i artysta Maksymilian Ławrynowicz.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 112 wyników dla "Ani"

Cześć Aniu, dzień dobry.

Dokładnie, wyjdzie w praniu.

Nie pierwszy raz pewnie ze sobą współpracujecie, ale w tym projekcie na pewno współpracujecie zresztą wszyscy razem, a spotykamy się między innymi ze względu na to, że wspaniała wystawa o kobietach, zapach kobiety.

Aniu, twojego postrzegania siły kobiecości, w ogóle kobiecości, jak ta kobiecość w tobie też dojrzewała.

Ale pierwsze pytanie do Maxa, bo trochę mnie intryguje, bo ci artyści, twórcy, fotografowie są często bardzo wszechstronni, a ty się skupiasz na kobietach.

Gdybym dostawał 5 złotych za każdym razem, jak dostaję to pytanie, byłbym już bogatym człowiekiem.

Jest to wpisane w ryzyko zajmowania się dokładnie stricte tym tematem.

Więc odpowiadając na swoje pytanie, wracając do meritum, dlaczego kobieta?

Ja tak nieprzypadkowo zadałam ci to pytanie i wiem, że ostatnio też o tym trochę rozmawialiśmy i też mówiłeś o kobietach, ale wiele jest inicjatyw kobiecych, wiele różnych projektów i też wystaw i też fundacji.

Już mam ochotę zadać to pytanie Ani, ale najpierw zdrać, bo dopasowałeś zapachy.

I dlaczego akurat Ania obsadziłeś w takim, a nie innym zapachu?

No i pytanie jakim?

Ania nie wiem, czy w ogóle wie, że ona ma jedną z najbardziej wyjątkowych dla mnie osobiście.

postaci, ponieważ Ania się wciela w legendarną Sofię Groysman.

No i Ania, no i była autorem zapachu Trezor firmy Lancome, który kojarzy się całe życie z moją mamą.

Ania z racji tego, że poza tym, że łączy nas taka kumpelska relacja, właśnie maksiu coach, jak to do siebie wołamy i taka relacja też typowo twórca modelka.

to jednak Ania ma w sobie taką niespotykane ciepło, mądrość, które mają tylko matki.

Ania jest mamą trójki i ja gdzieś tam mimo wszystko ten taki pierwiastek ciepła w niej mimochodem znalazłem.

Ładnie powiedziałaś o swojej mamie, ładnie nawiązałeś się do Ani.

Piękna laurka, Aniu.

To pytanie też, no zapachy są punktem wyjścia, tak?

Jakbyś miała tak zdefiniować ją, Aniu?

Ja zawsze czułam, że jestem najpierw dziewczynką, potem panienką.

Jeżeli mogę odrobinę uzupełnić to, o czym Ania mówi, to trochę jest nawet funkcja tego cyklu i w ogóle nasza misja w fundacji.

Ania dobrze wie i ty też, że były wystawy i o okrutnych kobietach, i o mściwych kobietach i tak dalej, ale to ciągle są wystawy właśnie o kobietach.

Czyli tak potrafisz jeszcze trochę i ucharakteryzować, i tak przedstawić, że właściwie odnajdujesz w tych kobietach jeszcze zupełnie coś innego, niż widzisz, czy znasz je z takiego życia, nazwijmy to, codziennego, czy takiego przenikania się gdzieś wzajemnie na wielu różnych płaszczyznach.

Zdraź trochę, czym się kierujesz, jak to wygląda, bo to jest dla mnie akurat ciekawe, że Ania to tu, a ktoś inny, nie wiem, Małgosia Socha, wiele znanych kobiet.

To do prawie zacytowania.

Zresztą nie bez kozery tutaj też dzisiaj się spotykamy z Anią, bo Ania też jest freakiem, jeżeli chodzi o zapachy, tak jak ja.

Tak, Aniu, kocham.

Pamiętam, że siedziałem pół dupą na kanapie, Ania już z torbą po prostu, że już tam na nią taksówka czeka, nie mogliśmy się nagadać, bo rzeczywiście zapachy, to jest szalenie w ogóle.

I to podobnie jest z artystą, bo ty jesteś artystą, bo zanim zaczęliśmy nagrywać, powiedziałeś, że nie jesteś do końca przekonany co do tego terminu.

To widzimy w internecie, w mediach społecznościowych, w badaniach oczywiście.

W ogóle uniwersalna, prawda, bo to samo działa w momencie, kiedy ja pracuję z modelką i praca, właśnie to co powiedziała Ania, dlatego też uwielbiam za nią pracować, bo ona wie jakie ma kompleksy, wie co lubi eksponować, nawet już tak prosto mówiąc fizycznie.

poparte czymkolwiek czy nie, to są przyzwyczajenia, to Ania też jest właśnie to, o czym mówiła, bardzo pewna siebie i to działa naprawdę w dwie strony, bo w momencie, kiedy ja mam do czynienia też z niepewną siebie modelką, która co chwilę chce zobaczyć, jak wygląda, co chwilę chce zobaczyć zdjęcie i ja w pewnym momencie muszę powiedzieć stop, zdjęcie zobaczysz na wystawie, musisz mi zaufać.

Właśnie zaufanie.

Bo w ten sposób nigdy nie dojdziemy ani do końca sesji.

ani nie wybierzemy żadnego ze zdjęć.

Tak, a to jest to, o czym Ania też zaczęła mówić, ty zacząłeś to też kontynuować po części, że niby to jest taka uniwersalna prawda a propos tego, że właśnie trzeba mieć to poczucie swojej wartości, tego, że jesteśmy w takim punkcie życia, a nie innym.

Ale no z badań, a badań, lubimy statystyki, lubimy badania i tak dalej.

I tak potem patrzy człowiek na te badania i się okazuje, że mamy do siebie dużo zastrzeżeń, wiele ale.

Masz Aniu w sobie siłę?

I szkoda czasu na rozstrzyganie na czynniki pierwsze pewnych...

Masz z czego wyciągać wnioski i ja myślę, że bardzo mocno, jeśli opieramy się na badaniach, że kobiety w naszym kraju są niepewne, bo się boją popełniać błędy.

I podał jeszcze kilka podobnych zestawów i na koniec powiedział, kochani, bądźcie sobą i róbcie.

Ale jednak to zdanie ogółu tak bardzo mnie nie interesuje.

A propos wymykania się spod tego, że idziesz naprzód, że nie jesteś uwikłana w pewne konwenanse i tak dalej.

Prywatny, po prostu... Wyciągnij, wyciągnij, będzie klikanie.

Czasami wolę nie odpowiadać na pytanie, bo musiałaby być ta prawda bardzo okrutna.

A ja ci dziękuję, że to mówisz, bo często jak się patrzę na aktorów, na ludzi, którzy zajmują miejsce w tym życiu takim publicznym, medialnym, to z zewnątrz jest takie nieraz przekonanie, że nie, no generalnie oni mają tak świetnie, prawda, wszystko im się udaje, mają rolę, no w twoim przypadku, prawda.

Myślę, że Ania ma taki złoty środek między prawdą, teraz jest bardzo modna, stanie w prawdzie, a między prawdą, a nie byciem medialnym ekshibicjonistą, bo ja znajduję znane osoby właśnie, albo kreują sobie czasami, nie mówię, nie generalizuję oczywiście, ale mamy często, szczególnie w świecie influencerskim, a nie artystycznym,

właśnie takie dwie skrajności, że albo to jest wszystko idealne, wypierdziane i po prostu dzieci idealne i przebrane i wcale nie płaczące i tak dalej, albo jakiś taki kompletny ekshibicjonizm, a każda skrajność mam wrażenie jest niefajna, więc Ania po prostu...

Szanuję swoje prywatne życie, ale też jak pada pytanie, ja mam dokładnie ten sam problem, tą swą przypadłość, co Ania, że czasami wolę nie odpowiadać, bo...

Ja zawsze uważam, że konsekwencje zadanego pytania ponosi pytająca osoba.

Ale to wyważenie, czyli to, o czym ty mówiłeś, ja nie absolutnie do takich osób nie należę z hibicjonistów, ekshibicjonistek, ale podzielenie się pewnymi rzeczami, które już po pierwsze gdzieś tam zostały przepracowane przez nas w szerszym gronie, powoduje, że często ci ludzie nastawiają, czy nie wiem, widzowie, fani twoi gdzieś na takim mega piedestale,

są mega, mega przykra, jednak musisz mieć siłę, żeby wyjść na scenę, robić swoje, tak, aż wtedy miałaś małe dzieci, teraz masz swoje życie i się nie poddać, to czasami to naprawdę jest duża siła, której uważam, że często nie doceniamy, niż pójście nieraz do porozmawiania z jakąś tam koleżanką, czy nawet psychologiem i tak dalej, że to takie daje nieraz wsparcie, no.

Jesteśmy zwykłymi ludźmi, zawsze na różnych spotkaniach.

Jeśli chodzi o przeżywanie emocji dzieci, co dla mnie w życiu było najważniejsze, bo one są i były zawsze najważniejsze.

to to jest wiadomo rozrywanie ran.

Ponieważ dzidziusie były w najmniejszym stanie zaawansowania, w związku z tym ja sobie to wytłumaczyłam.

Wszyscy psychologowie po zadanym takim pytaniu właśnie tak odpowiedzą.

Ania powiedziała też o pokorze.

posiadaniem poczucia własnej wartości i jednocześnie posiadaniem pokory.

Bo ja wiem, kiedy ja mogę sobie i z kim pozwolić, żeby postawić kropkę czy granicę, a czasami mam do czynienia z kimś, gdzie mam się, za przeproszeniem, zamknąć i słuchać.

I ja na przykład nie widzę żadnej potrzeby występowania w tym kontekście.

Jakby nie uważam ani żeby to było potrzebne mi, ani potrzebne projektowi, że nie mam nic do wniesienia.

Każdy podchodzi i mówi, Jezu, jakie piękne, wspaniałe, fantastyczne, nawet jeśli tak nie myśli.

Coraz lepsze zdania padają.

To jest A. B. Prowadząc fundację, cicha myszka nie jest w stanie prowadzić fundacji, pozyskać partnerów, pozyskać za darmo studia, pozyskać znanych osób do prowadzenia.

To nawet nie jest łychtanie ego, tylko to jest zero-jedynkowa po prostu... Już wiesz, dlaczego mu ufam?

Pytanie biorę ja na klatę.

I to znowu nie chodzi o egotyzm, tylko właśnie o tą pokorę, ponieważ mój czas i moje zaangażowanie nie ma kompletnie żadnego znaczenia dla mnie.

do swojego, a też do swojej fizyczności, no bo możemy tutaj mówić o intelekcie, ale prawda jest taka, że każda z nas w różnych momentach swojego życia ma czasami różne, ale co do siebie, bez względu na to, jaką ma wartość swoją, do tego, jak one się zmieniają i jakie mają postrzeganie własnej osoby całościowo, ale też i własnego ciała.

Z mojej perspektywy każdego roku modelki, z którymi pracuję już naprawdę przez bardzo, bardzo długi okres czasu, pięknieją zdecydowanie.

Ale nie bez pozory pracuję z aktorkami, ponieważ u mnie jest tyle charakteryzacji, tyle kostiumologii, tyle postprodukcji, że jeżeli aktorka nie poczuje postaci oczami, zawsze sobie podrzucamy jakieś zadania aktorskie i tak dalej.

Jakby wszystko nam oczywiście włókna kolagenowe zanikają i dupa nic z tym nie zrobimy.

I teraz to jest dobry moment, żeby też Aniu ciebie zapytać, no bo ta kobiecość też nasz... Gdzie masz tytki, Ania?

W każdym razie był uznanym inżynierem i panie na ulicy w tym zgniłym PRL-u zatrzymywały go i mówiły, ojej, panie inżynierze, jaka śliczna wnusia.

Ale to powoduje, że też kobieta, tak mi się wydaje, popraw mnie, przy tym, co mówisz, a propos komplementów, obdarowywania siebie nawzajem komplementami, bo myślę, że mężczyźni też potrzebują takiego wsparcia, uznania, jak każdy z nas człowiek.

Zaraz też się pokażę w ramach promocji przed wystawą mój wywiad z Anią Karczmarczyk, która jest twarzą w tym roku wystawy.

I pierwszym pytaniem, bo wywiad ma taką formę, że ja rozmawiam ze swoją muzą, ona zadaje pytania, ja odpowiadam.

I pierwsze takie pytanie ona mi zadaje, czy ja nie lubię mężczyzn.

Wręcz przeciwnie, jeżeli chodzi o krytykowanie kobiet.

Jasne badania pokazują, że w Polsce najbardziej zawisną, zajadliwą, hejtującą, ale tak naprawdę hejtującą, mówię tutaj już o takich naprawdę ciężkich kalibrach, no to kobiety kobietom robią

Ale myślę, że to też wynika z tej kultury naszego takiego wychowania od wielu, wielu lat, gdzie my też byłyśmy wychowywane na zasadzie właśnie, żeby być ładne, piękne.

Ja bym tego aż tak nie zrzucał wszystkiego na ten patriarchat i to wychowanie.

Przepraszam, bo wywołaliście temat hejtu, który jest mi bardzo bliski, bo miałam go bardzo wiele w życiu i uczestniczę w różnych kampaniach.

Były wyłącznie jakby dyktowanie jak należy żyć.

To jest bardzo często pudrowanie problemu.

Myślę, że Ania też może się pod tym podpisać w teatrze, bo ja mam brata aktora zawodowego, który w teatrze przepracował całe życie.

I mówiłam, że cieszę się, że jesteś Aniu z nami, ponieważ masz inne postrzeganie już siebie.

I jakby Ania absolutnie jest przepiękna i ona kurtuazyjnie zawsze mówiła mi na sesjach, o Jezu daj spokojnie, jestem taka stara.

Ale właśnie Ania, do tego jeszcze dochodzi u Ani właśnie fenomenalny intelekt, bystróść umysłu.

i kiczowatym, a niektórzy po prostu to mają i Ania to ma.

I taka postać, ja wiem, że kto już jest tą główną taką muzą otwierającą wystawę Ania Kaczmarczyk.

No to bardzo jest trudne pytanie, ponieważ retów jest 40.

poważne książki i jak później dałem do przeczytania, mówię, Boże zobacz, jaka fajna książka.

Odtwarza ją Agnieszka Niedziałek, to jest polska przedsiębiorczyni i influencerka, szalenie mądra, wspaniała, cudowna kobieta, znana i znakiem rozpoznawczym są rude włosy, które ma za kolana.

Na pewno i tutaj żadnych fajerwerków jeżeli chodzi o znane aktorki nie będzie, bo wciela się w tą postać moja przyjaciółka, która się zawsze identyfikowała z tą osobą Audrey Hepburn, która poza tym, że była słodka, piękna i włoskie wakacje i tak dalej i śniadanie Tiffany'ego, miała piękny życiorys też jako taki i traktowała bardzo mocno zapach jako część marki osobistej i w ogóle identyfikacji siebie.

Ale takie pierwsze pytanie, szanowiąc do wystawy do ciebie, Max, to to, które nuty zapachowe kojarzą ci się z kobietą?

Aniu?

Ale z wiekiem zaczynam ograniczać liczbę zapachów, bo do jakiegoś czasu wstecz

Ja sobie myślałam, oho, teraz będzie sakramentalne pytanie, czym?

Ale Ania też elegancko ich używa, że ona ma bardzo oryginalne perfumy, zawsze piękne w mojej ocenie, ale ja się na zapachach znam, po prostu mówiąc otwarcie i szczerze.

A później Ania.

A niestety często, szczególnie panowie, ale panie również, mają taką tendencję do oblewania się zapachem, a to nie o to w tym chodzi.

No i przy spotkaniu z którąś poczułam, bo robi to na mnie wrażenie i często pytam, przepraszam, czym pan pachnie?

Bo taki był rzeczywiście ten zapach, że aż mi się w głowie zakręciło z uznania.

Zazwyczaj lubię piwniczne, cięższe, chłodne, mokre, mech, paczula, organiczne, bardzo takie mineralne.

Ja mnie tak otula, takim słońcem, ciepłą aurą i mi jest ostatnio z nim bardzo dobrze, dlatego dla mnie właśnie te zapachy i dla Ani zresztą też, jak powiedziała, są czymś mega istotnym.

element, kolejne narzędzie, które my w fundacji włączyliśmy w opowieść o kobietach, bo my zaczęliśmy też tworzyć cegiełki, serie inspirowane konkretnymi postaciami albo właśnie naturą kobiet i mamy w fundacji własne perfumy, tworzymy, Ania jest też ambasadorką jednego z nich, więc zaangażowaliśmy, ja jestem mega szczęśliwy i podekscytowany tym projektem, bo zaangażowaliśmy w fundacji kolejny zmysł w naszej historii o kobietach.

Moja obecna miłość też to jest ten zapach z początku naszego największego zakochania.

Ostatnie odcinki