Mentionsy

Ziemia zbyt obiecana
07.07.2025 03:00

Co to był za miesiąc! Czerwiec 2025

🔥 W podsumowaniu czerwca 2025 Konstanty Gebert skupia się na wydarzeniach, które wstrząsnęły nie tylko Bliskim Wschodem, ale i całym światem.

W błyskawicznej wojnie z Iranem Izrael odnotował zdumiewający sukces — ale jak do tego doszło? Jak izraelski wywiad przemycił drony na terytorium wroga i odzyskał reputację regionalnego hegemona? I czy amerykańskie ataki na Iran to początek zmian reżimowych czy jedynie pokaz siły?

Konstanty przygląda się także coraz bardziej niepokojącym napięciom wewnętrznym w Izraelu: pogłębiającym się konfliktom politycznym, możliwej utracie władzy przez koalicję Netanjahu oraz pytaniom o przyszłość izraelskiej demokracji.

Co z irańskim programem atomowym? Czy lojalność Arabów Izraelskich wobec państwa żydowskiego się opłaciła? Czy Ayman Odeh ma jakąkolwiek szansę zmienić bieg historii? I czy gdyby wybory w Izraelu odbyły się dzisiaj, to koalicja rządząca straciłaby władze w związku z procesem o korupcję i nadużycie zaufania Netanjahu?

🎧 Posłuchaj najnowszego odcinka podcastu Ziemia Zbyt Obiecana na Spotify, Apple Podcasts i YouTube i poznaj odpowiedzi na te pytania.

✴️ Spotify
✴️ Apple Podcasts
✴️ YouTube

 

💛 Wspieraj nas na Patronite:
➡️ www.patronite.pl/ziemiazbytobiecana

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 64 wyników dla "Iran"

Wojna zaczęła się, kiedy Stany Zjednoczone i Iran...

Czy to było tak, że Jerozolima zaatakowała na własną rękę, ignorując to, że jej wielki sojusznik w tym czasie jeszcze próbował się z Iranem dogadać?

Tak czy inaczej, Iran był izraelskim atakiem absolutnie zaskoczony, a nie powinien.

Te wielokrotne zapowiedzi, dramatyczne wystąpienia premiera Netanyahu w ONZ, że to już zaraz, zaraz Iran będzie miał bombę, sprawiły, że wiarygodność tych izraelskich ostrzeżeń stała się mniejsza, a międzynarodowa opinia publiczna zobojętniała na okresowe pogróżki z Jerozolimy, że jesteśmy gotowi zaatakować, byleby Iran nie miał bomby.

Tym razem jednak podstawowe źródło do wiedzy o planach Iranu to nie były doniesienia wywiadu izraelskiego, które z samej natury są nieweryfikowalne, ale raport Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, który stwierdzał, że Iran zgromadził już ponad 450 kg uranów wzbogaconego do poziomu 60%.

Stwierdziła, że Iran...

naruszył warunki porozumienia z agencją, acz zarazem agencja stwierdziła, że nie ma bezpośrednich dowodów na to, że Iran szykuje broń atomową.

To nie jest sprzeczne z tymi znaleziskami, o których mówiłem, bo nie wiemy, istotnie nie wiemy, czy władze polityczne Iranu podjęły decyzję, że tak,

Tego rzeczywiście nie wiemy, ale wiemy, że jeżeli by tę decyzję władze Iranu podjęły, to mogłyby ją zrealizować w ciągu kilku tygodni.

by zbrojnie zapobiec możliwości, że Iran będzie posiadał broń atomową, ta szansa właśnie zanikała.

Jeżeli by Izrael jeszcze poczekał, no to Iran byłby w sytuacji, kiedy byłby w stanie te ładunki atomowe wyprodukować.

Wywiad izraelski stwierdził, że Iran nie tylko przeprowadził tak zwane zimne próby ładunków atomowych, a więc te wszystkie testy, które przeprowadzić należy przed próbną eksplozją atomową, ale dramatycznie wzmocnił produkcję rakiet balistycznych, podwajając

ich liczbę, jakie wytwarzały irańskie fabryki, co by znaczyło, znowu powołując się na doniesienia wywiadu izraelskiego, że za rok Iran miałby 2,5 tysiąca rakiet balistycznych.

A to by znaczyło, że w wypadku izraelskiego ataku Iran mógłby odpowiedzieć tak miażdżącym kontratakiem, że szansa militarnej likwidacji irańskiego programu atomowego byłaby żadna.

Innymi słowy, jeżeli zbrojnie zapobiec możliwości, że Iran uzyska broń atomową, no to rzeczywiście należało to zrobić teraz.

No to należy przypomnieć, że negocjacje z Iranem na różne sposoby trwają od dawna z efektem dość mizernym.

które wprawdzie nie likwidowało możliwości tego, że Iran wytworzy broń atomową, ale odsuwało tę groźbę w przyszłość i dawało opinii międzynarodowej poprzez inspekcje powierzane Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej szanse dość...

To jest to porozumienie, którego Iran się stosował i które prezydent Trump podarł podczas swojej pierwszej kadencji.

Na co się Trump nie zgodził, głównie ze względów ambicjonalnych, ale też najprawdopodobniej Izrael by na to nie przystał, ponieważ jak się wydaje, Iran uznał, co mnie nie dziwiłoby, że Stany Zjednoczone nie są wiarygodnym partnerem.

Czy rzeczywiście Iran zamierzał posiadać bombę, tego nie wiemy.

Deklarowanym celem polityki zagranicznej Iranu jest zniszczenie Izraela.

że istniało bezpośrednie i nagłe zagrożenie ze strony Iranu.

Tak by się rzekło, nie mamy twardych dowodów, że Iran rzeczywiście zamierzał posiadać bombę, a to mówią wystarczy, że mógł ją posiadać.

Tyle tylko, że relacje izraelsko-irańskie są zdeterminowane nie tylko irańskim programem atomowym, ale kolejnymi aktami agresji ze strony Iranu, począwszy od ataku irańskiego na izraelską ambasadę w Argentynie w 1992 roku, w którym zginęło kilkadziesiąt osób.

Izrael i Iran znajdują się w stanie niewypowiedzianej wojny i izraelski atak na Iran w czerwcu bieżącego roku można uważać za kolejny etap tej wojny, wojny, którą rozpoczął Iran, atakując izraelską ambasadę.

Izraelczykom udało się przemycić do Iranu rozłożone na części składowe drony, które następnie zostały...

już w Iranie zmontowane w fabryce specjalnie w tym celu zniesionej.

Te drony zaatakowały stanowisko obrony przeciwlotniczej Teheranu, likwidując ją i tym samym umożliwiając Izraelczykom swobodne działania na niebie nad Iranem.

Generalnie rzecz biorąc Izraelczycy wyrządzili Iranowi znaczne szkody.

Dlatego też odpowiedź militarna Iranu od samego początku była słaba i nieskuteczna.

Iran będzie odpalał salwy po kilkadziesiąt, może nawet kilkaset rakiet, jak to było podczas poprzednich dwóch rund wymian ciosów na wiosnę i jesienią ubiegłego roku.

Nie wiemy, jakie to Izraelczykom zadało straty, bo w odróżnieniu od Izraela, który dysponował informacjami z pierwszej w ręki w Iranie od znakomicie umiejscowionych agentów Mossadu, nie wydaje się, żeby Iran miał...

Te ciężkie rakiety balistyczne, których Iran użył w drugiej części wojny,

Iran podaje, że zginęło prawie 1000 osób w nalotach izraelskich.

Maszyny, które dokonały nalotu na cele w Iranie, wyleciały z bazy B-2 w stanie Missouri, tankowały kilkakrotnie w locie, zbombardowały bez przeszkód irańskie cele i powróciły do bazy.

i rozproszyć je w składach rozmieszczonych na całym terytorium Iranu.

Więc chociaż tutaj należy liczyć na to, że wywiad izraelski, który tak znakomicie spenetrował struktury militarne Iranu, mógłby coś wiedzieć o planie wywożenia uranu i jego ukrycia, no to też mógłby nie wiedzieć.

Ta akcja w Iranie bardzo podniosła reputację izraelskiego wywiadu, która została zaszargana zasadnie jego całkowitym nieprzygotowaniem do ataku Hamasu 7 października.

Ale nawet izraelski wywiad w Iranie nie wie wszystkiego i nadal nie wiemy, czy jest tak, jak mówi prezydent Trump, że te izraelskie zapasy wzbogaconego uranu zostały pogrzebane w ruinach ośrodka w Isfahanie, gdzie były przechowywane.

Czy też jest tak, jak twierdzą bez dowodów rozmaici komentatorzy, że Iran mógł uran wywieźć i w związku z tym, nawet jeżeli został poważnie uszkodzony jego potencjał do dalszej produkcji wzbogaconego uranu, no to ma ten wzbogacony uran...

Sądzę, że rozsądne jest przyjęcie bardziej pesymistycznej hipotezy i przyjęcie ryzyka, że Iran może dysponować ładunkami atomowymi i ma teraz bardzo silną motywację do tego, by w takie ładunki się wyposażyć.

Podstawowym pytaniem, jeżeli rzeczywiście tak jest, że Iran nadal ma z czego formować ładunki atomowe, jest to, czy podejmie taką decyzję.

Iran poniósł gigantyczne straty, gdy utracił efekty wielu lat inwestycji w działania za granicę, przede wszystkim finansowanie Hezbollahu, wspieranie reżimu Asada w Syrii i wspieranie Hamasu w strefie gazy.

Jest całkiem możliwe, że chociaż obywatele Iranu, nawet ci, którzy w większości nie cierpią reżimu ajatollahów, a pamiętajmy, że Republika Islamska trwa już dłużej niż przetrwała PRL, nawet ci Irańczycy, którzy zapewne są w większości, mogą uważać, że w tej sytuacji produkcja łomby atomowej jest priorytetem.

Iran żyje w warunkach...

Amerykanie stwierdzali wprost, że nie jest celem operacji w Iranie zmiana reżimu, zresztą nie dokonuje się zmiany reżimu w trzy dni, a tyle trwały amerykańskie bombardowania.

Ktoś musi ponieść odpowiedzialność za klęskę, jaką Izrael i Stany Zjednoczone zadały Iranowi.

Nowy reżim, jaki zapewne w Iranie powstanie, będzie po prostu dużo bardziej nacjonalistyczny.

Na razie Iran nie odrzuca możliwości negocjacji ze Stanami.

ale stwierdza kategorycznie, że program wzbogacania uranu nie może być w ogóle przedmiotem negocjacji, bowiem suwerenny Iran ma prawo sobie wzbogacać uran tak jak chce i tyle ile chce.

Traktat o nierozprzestrzenianiu broni atomowej mówi inaczej, ale parlament irański właśnie podjął decyzję o wystąpieniu Iranu z traktatu.

To nie zwalnia Iranu od razu z obowiązań, które zawarł podpisując traktat.

Iran zapowiedział wystąpienie z traktatu, a także zapowiedział, że nie może już zapewnić bezpieczeństwa inspektorom Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, których uznał za szpiegów i stwierdził, że nie będzie w stanie ich obronić przed słusznym gniewem ludu irańskiego.

Trudno liczyć i trudno się dziwić, że trudno liczyć na jakąś dalszą współpracę Iranu, przynajmniej pod obecną władzą z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej, czy szerzej z Międzynarodową Opinią Publiczną.

Jak wiemy, nie doszło do zawieszenia broni między Izraelem a Iranem.

Amerykanie, którzy wstrzymali swoje operacje przeciwko Iranowi po trzech dniach,

Tak czy inaczej Iran z naruszeniem zawieszenia broni odpalił na Izrael dwie rakiety, na co Izrael przygotował zmasowaną reakcję, ogromny nalot na Teheran i Trump publicznie zażądał, żeby samoloty wróciły do bazy.

Słowem, niezależnie od tego jak to wygląda formalnie w praktyce Jerozolima nie może prowadzić operacji, na które nie byłoby zgody Amerykanów, mimo że tutaj akurat Izrael był w prawie, reagował na ewidentne naruszenie porozumień jakie Iran zawarł ze Stanami Zjednoczonymi.

Izraelczycy nad Iranem stracili dwa drony.

w północno-wschodnim Iranie, 2400 kilometrów od Izraela.

Tak jak Iran mówi, że wzbogacenie uranu jest nienegocjowalne, tak Hamas mówi, że nienegocjowalne jest zakończenie wojny.

To jest ten jeden warunek, którego Netanyahu nie może przyjąć, tak jak Hamas nie może się zgodzić na możliwość trwania dalej wojny, a Iran się nie może zgodzić na zakaz wzbogacania uranu.

Wydaje się więc, że ogromne sukcesy militarne, za które Izrael zbiera zasadnie oklaski, te w dwunastodniowej wojnie z Iranem, czy te, które zaowocowały politycznymi rozmowami z Damaszkiem.

Podobnie jak nie jest dane raz na zawsze zwycięstwo nad Iranem, nie jest dane raz na zawsze to, że Syria musi negocjować na warunkach Jerozolimy.