Mentionsy
KUBA BADACH: Muzyka, biznes i życie prywatne. Rozmowa bez tabu
Kuba Badach — perfekcjonista, wrażliwiec, człowiek uciekający przed blaskiem fleszy, ale zakochany w muzyce tak, jak niewielu.
Rozmawiamy o demonach, które nosi w sobie. O zwątpieniach, które potrafią ściąć z nóg nawet po 30 latach kariery. O presji bycia „najlepszym głosem w Polsce”, o zmęczeniu, strachu, samotności, potrzebie izolacji i o sile, którą znajduje w miłości, lojalności i pracy.
Kuba pierwszy raz tak otwarcie mówi o:
– perfekcjonizmie, który czasem staje się przekleństwem,
– demonach, które wracają dokładnie wtedy, gdy wszystko powinno być dobrze,
– sile, którą daje mu bliskość i bycie w zgodzie ze sobą,
– chwilach, w których naprawdę nie miał już siły iść dalej,
– momentach, które go złamały… i tych, które go uratowały,
– o tym, jak naprawdę wygląda życie człowieka, który całe serce wkłada w muzykę,
– o wolności, samotności i lękach, o których na co dzień się nie mówi.
To rozmowa o człowieku, nie o artyście.
Jeśli chcesz zobaczyć Kubę Badacha takiego, jakim naprawdę jest — tu to znajdziesz.
_____
Wypróbuj angielski online w Tutlo podczas bezpłatnej lekcji próbnej od Żurnalisty: https://tutlo.pro/ZURNALISTAYT
_____
10% na wszystkie produkty, również przecenione
obowiązuje na www.bielenda.com i www.skinarte.com
KOD rabatowy: ZURNALISTA10
Szukaj w treści odcinka
Zagram i zaśpiewam kompozycję pana Pierego Rólki z tekstem pana Jacka Cygana pod tytułem Lubię zimowe ptaki.
A pomniki są takie zimne, o czym myślą zmarznięte wróble, za naszymi ciepłymi oknami, gdy jedyne drzewa bez śniegu uginają się pod lampkami.
Wystąpiłem w Filharmonii Narodowej i na próbie, nie wiem, dla tych z państwa, którzy widzą mnie po raz pierwszy, to może być rzecz, którą sobie myślicie, że w tej chwili wymyślam, ale to nawet można na YouTube znaleźć, dwunastoletni Kuba Badach śpiewający.
wiąże się z tym takim okresem, procesem dojrzewania, że u mnie to wszystko jakoś tak później, mam wrażenie, następuje.
właściwie już nawet nie dojrzewają, tylko starzeją.
Zacząłem grać Beatlesów i śpiewać sobie, bo to robiłem pasjami.
I dosiadł się do mnie facet, potem się okazało, że to jest Wiesław Pierregorulka i tak dostałem się do tego musicalu, a Ewa Sokołowska była osobą, która to wszystko spinała od strony menadżerskiej.
Był dla mnie takim facetem, który miał obłędną skalę głosu i niesamowitą łatwość w śpiewaniu, ale wtedy mnie fascynowało wszystko.
z pani Ewa Sokołowska.
Nawet nie pamiętam, jak te próby pierwsze przebiegały, bo podejrzewam, że to była taka ilość stresu i adrenaliny u mnie,
A ponieważ występ w Opolu wiązał się z tym, że mamy zarobić kasę, która nam dawała z kolei potem dwa tygodnie czy trzy tygodnie laby na famie w Sinoujściu, widzisz, oczywiście, będziemy odebrać co nasze.
bo jakiś czas później odezwała się do mnie ta Ewa Bem.
Sama Ewa Bem i powiedziała mi przez telefon, że ona słuchała tej płyty Polucjantów i jej się to strasznie podoba i czy ja nie zgodziłbym się, żeby napisać jej połowę następnej płyty solowej.
No to chodź, zaśpiewasz.
No i zaśpiewaliśmy.
Pomysł zrobienia płyty Tribute Andrzej Zaucha obecny to jest znowu punktem, tą iskrą, która rozpaliła ogień, znowu była Ewa Sokołowska.
Bo ja sobie uświadomiłem wtedy, że wiesz, one były tak często trochę traktowane po macoszemu, albo ktoś je deprecjonował, albo ktoś wręcz wyśmiewał to, że my mamy takie nagrody, albo ktoś ich nie odbierał, wiesz, stwierdząc, że to jest nic takiego istotnego.
Słuchaj, sam jestem już od, ponieważ właśnie jestem laureatem Fryderyków, to też jestem dołączony do tej grupy, która może głosować.
Podejrzewam, że właśnie wiele osób miało tak, że o Jezu, czekaj, tego nie kojarzę, tego nie kojarzę, o, tą płytę słyszałem, dobra, bum.
Bo każde podejście, stanięcie przed mikrofonem i zaśpiewanie tych tekstów i wiesz, wyświetlenie przed oczami tego gościa sprawiało, że wszystko tutaj grzęzło.
wywiadę po śmierci Przemka i ja widziałem, ile to ciebie kosztowało, ile tam było bólu w tym wszystkim i rozumiałem, że wyśpiewanie tej płyty i zostawienie rzeczy dla takiego perfekcjonisty jak ty, rzeczy, które były nagrane na prowizorycznych mikrofonach,
A ja to miałem, wiesz, w wieku tych trzydziestu paru lat mi się znowu odpaliło i dziwne jest to, że to do dzisiaj nie gaśnie i to jest, tu już zaczynam podejrzewać, że coś jest nie tak.
ale ponieważ jak widzisz po mojej budowie wątłej ciała, no nie jestem facetem, który ma armaty, z których może strzelać.
Nie, nie, wiesz co, mieliśmy, ponieważ byłem przez lata przyzwyczajony do pracowania z Januszem Monfrowiczem, który jest wybitnym tekściarzem i współtwórcą zespołu Poluzjanci, tak naprawdę, bo Janka historie zawsze dopowiadały moje opowieści muzyczne.
i ta jego umiejętność gniecenia słów bardzo mi pasowała, ale my też mamy, wiesz, taką bardzo męską, szorską relację, gdzie, no mówiąc wprost, no nie, nie głaszczemy się, no, po pleckach, tylko jak coś się nie zgadza, to ja walę prosto z mostu, a Janek zawsze broni tego, ale Kubeniuś mówi do mnie i ten, ja mówię, Janek, nie będę tego śpiewał, po prostu to jest nie tak, to, wiesz, ja generalnie mogę wchodzić w różne
rolę jak gdyby i wyobrażać sobie, że nawet ja nie muszę śpiewać historii, którą przeżyłem, ale jestem w stanie sobie wyobrazić, że ją przeżyłem.
Dlatego niektórych tekstów nie jestem w stanie zaśpiewać.
Ponieważ ona ma bardzo podobną, jak się poznaliśmy, to okazało się, że ona ma, mamy zdublowane tytuły płyt.
Szczerze mówiąc, cisnąłem, żeby ten utwór się znalazł, dopóki mój kumpel Andrzej Danek nie powiedział w trakcie podróży do Wrocławia, usłyszał demówkę tego utworu, mówi, nie, no ty to powinieneś po włosku zaśpiewać po prostu.
Tam jest dużo waszej historii w tych tekstach, że to jak ktoś chce zajrzeć, moim zdaniem, akurat w twoim takim serduszku, najbardziej intymne rzeczy są tam wyśpiewane.
Różnica między na przykład mną, a niektórymi artystami, podejrzewam, disco polowym jest taka, że ja potrafiłbym zrobić piosenkę disco pola, a oni być może nie potrafiliby zrobić takiej płyty jak ja, ale nie do końca, bo znam też niektórych twórców disco polo, którzy są znakomitymi muzykami, bardzo wykształconymi i po prostu jest to też jakiś sposób, wiesz, na życie, zarabianie pieniędzy i tak dalej, i tak dalej.
na fotelach, żeby kręcić odcinki, wiesz, przesłuchania w ciemno, gdzie musisz być skupiony na 100% na tym, co śpiewają ludzie za twoimi plecami.
I oni wszyscy, ponieważ już mieli doświadczenia z The Voice, oni mi bardzo pomagali.
Każdy, wiesz, tam nikt się nikomu nie wcina w zdanie, wiesz, to co się dzieje często, podejrzewam w różnych innych edycjach, gdzie trochę jest granie na taki, wiesz, show pomiędzy trenerami, no to w Anglii jest bardzo, to jest jakieś takie bardzo stonowane, jednocześnie nie brakuje im tego brytyjskiego, wiesz, poczucia humoru i wychodzą ci ludzie, śpiewają świetnie, więc ta brytyjska edycja bardzo mi jakoś tak rezonowała ze mną.
być może jest, tak jak o tym z Eligu, teraz sobie tak przypomniałem, mówię to trochę na gorąco, bo możemy to analizować na wiele sposobów i podejrzewam, że fachowcy się tym po prostu powinni zająć i oni by mi może dali...
Ostatnie odcinki
-
Odbiła mi sodówka. Kali w szczerej rozmowie z Ż...
02.02.2026 10:48
-
Jak z żartów zarabiać miliony? Droga Mateusza S...
26.01.2026 06:06
-
Czy jasnowidzenie istnieje naprawdę?
25.01.2026 15:30
-
Sebastian Fabijański. Jak stał się pośmiewiskiem?
19.01.2026 19:47
-
Sławomir Mentzen: Tusk? Może być niemieckim age...
12.01.2026 05:13
-
BYŁEM U EGZORCYSTY
11.01.2026 14:53
-
Artur Boruc: miałem problem z alkoholem
05.01.2026 09:14
-
MIELIŚMY PROPOZYCJĘ NA 800 TYSIĘCY MIESIĘCZNIE....
02.01.2026 14:09
-
💣 GÓRNIAK, FILTR ROZENEK, PALIKOT, CEJROWSKI I ...
28.12.2025 15:51
-
WOJCIECH CEJROWSKI x ŻURNALISTA 💣
25.12.2025 08:29