Mentionsy

Żurnalista - Rozmowy bez kompromisów
Żurnalista - Rozmowy bez kompromisów
29.05.2026 13:09

Marcin Meller: TVN bez pudru, Stanowski, Kraśko, Kinga Rusin i prawdziwa rozmowa bez trzymanki

Marcin Meller o życiu, którego starczyłoby na kilka biografii: Afryka, imprezy, Playboy, TVN, Newsweek, Kanał Zero, Stanowski, polityka, popularność, próżność, porażki i cena bycia „pomiędzy”.

Bez grzecznego pudrowania: o dwóch latach jazdy bez trzymanki, żonie, która poukładała chaos, ojcostwie, pieniądzach, pracy w telewizji, wolności słowa i tym, czy w Polsce da się jeszcze nie należeć do żadnego plemienia.

Szkoła w Etiopii: https://zrzutka.pl/etiopia

_____

Z kodem: ZURNALISTA20 na stronie: https://tolpa.pl/dermo-shots.html?utm_source=zurnalista&utm_medium=influencer&utm_campaign=dermo_shots&utm_term=2026 -20% na produkty tołpa dermo shots, również na produkty przecenione.

Rozdziały (19)

1. Wprowadzenie i pierwsze pytania

Rozmowa z Adamem Mergaldarskim o Marcinie Mellerze, jego kariery i osobistym doświadczeniach.

2. O czym myślisz podczas rozmów

Marcin Meller opowiada o zasadach prowadzenia rozmów bez kompromisów.

3. Czujesz się starzy

Marcin Meller opowiada o swoim doświadczeniu z bliskością do sześćdziesiątki i niepokoju związanych z nią.

4. Historia i doświadczenia

Marcin Meller opowiada o swoim ciekawym życiorysie i doświadczeniach, w tym jego relacjach i pracy w TVN.

5. Ból i cierpienie

Marcin Meller opowiada o swoim doświadczeniu z terapeutą i cierpieniu, które ukrywa.

6. Imprezowanie i relacje

Marcin Meller opowiada o swoich relacjach i imprezowaniu, w tym jego relacjach z Kingą Rusin i Piotrkiem Kraśko.

7. Zakłócenia w imprezowaniu

Marcin Meller opowiada o swoim okresie imprezowania bez trzymanki i jego konsekwencjach.

8. Podsumowanie

Marcin Meller opowiada o swoich relacjach i imprezowaniu, w tym jego relacjach z Kingą Rusin i Piotrkiem Kraśko.

9. Fascynacje i inspiracje

Marcel Meller opowiada o swoich fascynacjach, takich jak podróżowanie, dziennikarstwo i inspiracje z filmów i książek, a także o jego relacji z Leopoldem Tyrmandem.

10. Kariery i wyzwania

Meller opowiada o swoich karierowych zwrotach, w tym wyjściu z polityki, przejściu do Playboya i do WP, a także o trudnościach związanych z opuszczeniem pracy.

11. Zmarnowane szanse i nowe begininy

Marcin Meller opowiada o najtrudniejszych momentach w swojej karierze, w tym o wykpieniu po wyjściu z polityki i o szansie na pracę w Agencie, której nie wykorzystał. Również opisuje przejście do Playboya i jego wpływ na kontakty zawodowe.

12. Kariery i wyzwania (ciąg)

Marcin Meller opowiada o swoich kariery i wyzwaniach w TVN, w tym o konfliktach z Krzysztofem Stanowskim i Piotrzenie Kraśko.

13. Konflikty w TVN (ciąg)

Meller opisuje konflikty z Tomaszem Lisem i sytuację w Newsweeku, w tym o swoim zamiarze stania na stanowisku ambasadora Gruzji.

14. Kanał Zero i konflikty (ciąg)

Marcin Meller kontynuuje opowieść o Kanał Zero, relacjach z Krzysztofem Stanowskim i konsekwencjach jego decyzji dotyczących pracy w tym kanału.

15. Rozmówcy w Melinie

Marcin Meller omawia rozmówców, których chciałby mieć w swoim programie Melinie, w tym Krzysztofa Stanowskiego, Leszka Millera i Jarosława Kaczyńskiego.

16. Reklama Yumisu Żurnalista

Wybierz swój wymarzony fotel Yumisu 10% taniej z kodem Żurnalista.

17. Reklama EverSolo

Dlatego wybieramy EverSolo, najdoskonalsze odtwarzacze sieciowe.

18. Reklama Recable

Recable, włoskie przewodniki stworzone dla prawdziwego hi-fi.

19. Reklama Install Audio

Install Audio, najlepsze marki, najlepszy dźwięk.

Sponsorzy odcinka (4)

Yumisu post-roll Kod promocyjny: Żurnalista

"Wybierz swój wymarzony fotel Yumisu 10% taniej z kodem Żurnalista."

EverSolo post-roll

"Dlatego wybieramy EverSolo, najdoskonalsze odtwarzacze sieciowe."

Recable post-roll

"Recable, włoskie przewodniki stworzone dla prawdziwego hi-fi."

Install Audio post-roll

"Install Audio, najlepsze marki, najlepszy dźwięk."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 60 wyników dla "PiS"

Twoja żona twierdzi, że tak naprawdę jesteś konserwą i w każdym normalnym kraju byłbyś po prawej stronie, ale że tutaj rządzi PiS, to skręciłeś w lewo.

Ale też kiedy jeszcze zaczęliśmy rozmawiać, nie nagrywaliśmy, powiedziałem ci, że powinieneś napisać autobiografię, bo jak się przygotowuje, nikt nigdy nie miał tak ciekawego życiorysu w pełni, w całości.

Ja wiem, że dzisiaj to autobiografie piszą i osiemnastolatkowie, natomiast mam takie przekonanie, że autobiografia to jest jakieś sumowanie, a ja jeszcze mam mnóstwo rzeczy do zrobienia i wtedy sobie może coś takiego pomyślę, ale nawet pewnie nie pomyślę, dlatego że

Parę lat temu odezwał się do mnie Robert Krasowski, dziennikarz, super pisarz polityczny, wydawca książek.

I on zaproponował właśnie, żebym ja napisał dla niego autobiografię.

Ja powiedziałem, nie gdzie Robert, w ogóle właśnie, że autobiografię to powinni pisać ludzie jako zwiększenie życia.

I w końcu metodą kompromisową ustaliliśmy, że on mnie umówi, mimo że ja całe życie żyłem z pisania felietonów, reportaży, wszystkiego, potem książek, ale że jeżeli ja nie mam do tego przekonania, to on mi wyśle dobrego dziennikarza, dziennikarkę, która zrobi ze mną wstępną rozmowę i spisze to i pokaże mi, jak to może wyglądać.

Że o ile ja całe życie pisząc, mówiąc, korzystam ze swojego życia, wykorzystuję różne elementy autobiograficzne, ale w momencie, kiedy masz, tak jak ta dziennikarka mnie zaczęła odpytywać, a była bardzo dobrą dziennikarką, więc zadawała wnikliwe pytania, ja nagle miałem coś takiego, że takie poczucie obnażenia się.

Często pisząc o intymnych rzeczach, o rodzinie, o chorobach, o jakichś słabościach, o momentach kryzysu.

Teraz, po pierwsze, mam w planach jeszcze napisanie przynajmniej dwóch, a może...

Trzy książki mam do napisania, nie autobiograficzne.

To było coś, co ewidentnie było czymś innym niż żartem i to było czuć, ale wydawało mi się, że tych wątków było dużo więcej, bo kiedy też sobie rozpisałem cały twój życiorys, tam różne wypowiedzi z różnych lat, różne wywiady, to miałem takie wrażenie, że chyba był taki moment,

To zapisujemy dla tego, żeby to zaraz rozpracować, no.

I tam jest taki pistolecik dziennikarski, którego gra Mel Gibson.

I tutaj się spotyka właśnie ten Pistolecik Gibson z piękną, inteligentną, atrakcyjną attache ambasady brytyjskiej.

Ja też znałem całe fragmenty, jak jest opis posiedzenia Związku Literatów Polskich, jak wyrzucają, pastwią się nad Konwickim i...

Jak to myślałem, że pastwiono się nad niejakim Konwickim, który napisał opowiadanie

Król Życia przybalował zbyt mocno, zresztą pisząc reportaż od Disco Polo.

I mi dawał teksty do pisania do Przeglądu Hotelarskiego.

I tam jest taka jedna z wielu wspaniałych scen w tym filmie, jak Jerry Maguire, który jest agentem sportowym i pisze w takim nocnym amoku, na trzeźwo, ale w amoku, pisze taki manifest, jak uczłowieczyć branżę agentów sportowych.

I chodzi o to, że żyłem sobie jak taki Jerry Maguire w trakcie tego przejścia przez ten tłum, że wszyscy, a Marcin super, ale napisali super reportaż, kurde, a tutaj na tej wojnie, a ta sylwetka, a wow fajne, a to jest fajne, kurde super impreza.

Pewnie też musiałbym, ja mam gdzieś dzienniki pochowane z tamtego czasu, zresztą korzystałem, pisałem Czerwoną Ziemię, tam korzystałem.

Być może też było takie myślenie, że ta Afryka mi pomoże, napisze jakieś teksty, się wykaże, etc. Może było trochę wkurzenia się na rzeczywistość, na tym właśnie, że

Ale też sprawdzało się, a wtedy pisałem na przykład sylwetki polityków.

Ja się tak zastanawiałem, no, kto by potrafił jednocześnie robić pismo, a jednocześnie nie być jakimś poważnym, kompletnie gościem, który, wiesz, znaczy, który potrafi robić pismo na poważnie, ale jednocześnie wie, że to jest zabawa.

Zapisz, jak zapomnę.

Byłeś redaktorem naczelnym Playboya w latach od 2003 do 2012, jeżeli mam dobrze zapisane.

Znaczy jeden numer pisma, dwie okładki, co też miało znaczenie.

Ja to oczywiście wtedy odchodząc pisałem tak ogólnikowo o tym zmęczeniu.

Zresztą pisałem to, pokazałem co napisałem w porozumieniu, bo tam nie było żadnego robienia dramatów, scen, z Michałem Samulem, szefem TVN24, także to było uzgodnione wzajemnie, co ja tam napisałem, co wrzuciłem.

W ogóle, kiedy się zaczynało drugie śniadanie mistrzów, to polegało to na tym, że są ciekawe rzeczy, jak PiS przegrał w 2007,

No to z jednej strony nie ma co się oszukiwać, że większość ludzi w TVN24 było zachwyconych, że PiS nie rządzi, ale z punktu widzenia oglądalności to było kiepskie, bo spadała oglądalność TVN24, ponieważ jak rządził PiS, to był zawsze bajzel, coś się działo i ludzie siadali do telewizorów, a jak zaczęła rządzić Platforma w 2007, to się zrobiło nudno i oglądalność spadała, w związku z czym

To powodowało, że zaczęły być drugie śniadania odwoływane, bo tam PiS, bo Platforma.

To będzie musiał tak samo bronić granicy, jak broni PiS, bo to jest psi obowiązek każdego przywódcy państwa polskiego.

No i tam się, wiesz, rozpętała gówno-burza w mediach anty-PiS-owskich, pro-platformerskich, zwłaszcza, wiesz, silnorazemowych, że w ogóle skandal i tak dalej, że tam Donald Tusk oczywiście jak dojdzie do władzy, to będzie tam każdego chlebem i solą, że to ci, wiesz, faszyści z PiS-u i tak dalej, Meller faszysta i no tego.

No i tam, nie wiem, prowadzący z TVN24 mi zadaje jakieś takie pytanie w stylu, że winnym za całą polską wojnę jest PiS.

Jakby to powiedzieć, a jeszcze wiesz, tak się tutaj trochę kryguje, no jakby druga strona równo, bo tutaj ci powiedzieli to, ci powiedzieli tam, nie, że PiS zaczął.

Też usłyszałem, że jakby kierownictwu bliżej do tego, co piszą publicyści polityki, niż do tego, co ja mówię w wywiadzie.

No i potem tam coś napisał na Twitterze, że właśnie zaprosili i odwalili zaproszenie, no.

I była taka dyskusja, komu pierwszemu granat pod tytułem Kraśko wybuchnie w ręku, w stylu, że nie wiem, przyjdzie na przykład jakiś polityk PiS-owski do TVN24,

Ale zrobiłem to w porozumieniu z listem itd., itd., opowiadając, pisząc o tym, jak to jestem, wiesz.

Tak, bo gdyby nie on, być może nigdy bym nie zaczął pisać felietonów, a to jest jedna z najważniejszych rzeczy, którą w życiu robiłem.

Także abstrahując od tego, co mogę sądzić o jego występu w późniejszych latach, choćby i dzisiaj, nie mówiąc o tym, że wiele krytycznych rzeczy na mój temat napisał, powiedział, ale nie zmienia to faktu.

Być może nie zacząłbym pisać felietonów, a felietony to mega istotny kawałek w moim życiu, dzięki któremu z kolei zyskałem bardzo wielu fajnych sympatyków i wiele fajnych historii, takich ze sprzężeniem zwrotnym, to co pisałem, co zaczynało żyć własnym życiem albo z życia przechodziło do felietonów.

I stwierdziłem, że nie dam rady napisać tego felietonu i zadzwoniłem do niego i powiedziałem, że nie, że jednak nie będę pisać.

Kompletnie się nie odnajdywałem w tej pracy takiej, o ile pisząc felietony z zewnątrz sobie

Cieszyłem się pełną niezależnością i faktycznie Tomasz nic nigdy mi nie wiesz, nie mieszał się do tego, co piszę.

Także na privie napisał, czy ciebie już kompletnie pokręciło, jakoś tak, albo czy od tego siedzenia na barykadzie se jaj nie odparzyłeś, no to okej.

Raz, bo napisałem kolejny felieton o Gruzji, bo byłem w Gruzji i on mi coś odpisał w stylu czy ty piszesz do tygodnika opinię czy do jakiegoś pierdolonego National Geographic.

A drugi raz, kiedy napisałem dosyć taki osobisty felieton o mojej żonie i on powiedział, że to jest po prostu zbyt osobiste i że

Myślę, że gdybym był naczelnym na jego miejscu i by mi Felitonica coś takiego napisał, być może, znaczy rozumiem jego myślenie.

Ale nie, on powiedział spoko, to felietony piszesz.

Co więcej, ja kiedy w roku dwudziestym dostałem tą propozycję z Wirtualnej Polski i no to już wydawało mi się oczywista oczywistość, że muszę skończyć z pisaniem felietonów do Newsweeka.

I zadzwoniłem do Lisa i powiedziałem, no że to jest naturalne, a on mówi, no a co, dla mnie nie jest naturalne, mnie to nie przeszkadza, możesz pisać dalej.

Twoja żona twierdzi, że tak naprawdę jesteś konserwą i w każdym normalnym kraju byłbyś po prawej stronie, ale że tutaj rządzi PiS i wygląda to tak, jak wygląda, to skręciłeś w lewo.

Ona naprawdę jest na prawo od PiSu i co tu dużo mówić, jest na prawo od swojej ciotki.

Generalnie uważam, że jest mniej więcej tak, że powiedzmy Telewizja Republika i w polityce, mimo że się bardzo różnią i się wzajemnie nienawidzą, ale razem obsługują PiS.

Nawet nie tyle, że liberalne, tylko bardzo antypisowskie, antykonfederackie, etc.

I tak cię wszyscy moi znajomi mają za jakieś kryptopisiora, kryptoprawaka i tak dalej.

Nie poruszyłem wątków, że usuwałeś ze swojego życia pisowców i wszystkich o konserwatywnych poglądach, potrafiłeś się pokłócić, kazać im spadać i ich nie było już w twoim życiu, a po uśmiechu widzę, że to prawda.