Mentionsy

Życie na Niebiesko
Życie na Niebiesko
30.03.2024 13:59

XXVI Kolejka PKO BP Ekstraklasy: Raków Częstochowa - Ruch Chorzów 1:1 (30.03.2024)

Mecz XXVI Kolejki PKO BP Ekstraklasy: Raków Częstochowa - Ruch Chorzów 1:1

Komentarz: Dawid Godziek

Partnerem audycji jest Conti Biuro Podróży

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Drachal"

Numer 1 Wladan Kowacewicz, dalej z numerem 25 Bogdan Rakowitan, 24 Zoran Arsenić, kapitan zespołu 4 Stratos Sfarnas, 21 Dawid Drachal.

Kojarzymy Dawida Drachala z tego pierwszego meczu z ruchem.

Ściga się Drachal z Wójtowiczem.

Wójtowicz nie popuścił do samego końca i opanował piłkę spod nóg Drachala.

Przypominam, Drachal młodzieżowiec Rakowa, który strzelił trzy bramki w tym pierwszym spotkaniu jeszcze w Gliwicach wygranym.

Czernacz nie zabrał się z nią, a Drachal z tym podaniem od Czernacza i od autu rozpocznie.

I Drachal, Czarnacz, Czarnacz, ma dużo miejsca na Czarnacz, uderza Czarnacz.

Jeszcze próbuje tam wulkanowo zaatakować Gassi Drachal.

Nie ma faulu, chociaż ucierpiał Tomasz Wójtowicz w starciu z Drachalem.

Drachal rozpędza się, ale Letnioski dobrze to zablokował.

Wójtowicz, Wójtowicz, odmija Drachala.

Raz Wójtowicz wygrywa walkę opozycję, raz Drachal.

Bartosz Nowak wycofany do Drachala, odzyskuje Wójtowicz.

Teraz powalczył Letniowski, odzyskał, faulowany był chwilę wcześniej przez Drachala chyba, ale...

Na ten mecz też są bilety, a teraz Starzyński do prawej strony poszedł, Dadok do końca, Dadok, Dadok, już jest bardzo blisko, Dadok, jest zagranie w pole karne, zamknie to wszystko Wójtowicz, czy Drachal Wójtowicz, jednak odzyskał Tomasz Wójtowicz, wchodzi w pole karne Wójtowicz, Wójtowicz, zagranie po ziemi i piłkami, i alsomen obotnego, jeszcze Letniowski, ale trafiał w nogę Bergryna, jeszcze niebiecy Sikora, trafił w jeboę, ale jeszcze jest Stępiński, który z prawej strony widział Dadoka, zagranie do Dadoka,

Koczergin do prawej strony, jest Rakowitan po linii do Drachala, Wójtowicz go odpuścił, Drachal zdążył, Drachal schodzi do środka, łapie piłkę Dante Stipica, ale tutaj Bura należy się...

Tomkowi Wójtowiczowi za to, że odpuścił tak łatwo Drachala.

Jest Drachal.

Wójtowicz czekał aż minie ta piłka Drachala, ona go minęła, ale nie opanował.

Wójtowicz i Drachal.

Znowu tym razem lepszy Drachal.

Jeszcze Drachal, jeszcze Drachal i Wójtowicz.

Pokazuje Drachalowi, żeby ten nie udawał, bo ten się przewrócił.

Stipica podbija piłkę w powietrze, ale dopanował ją Drachal przed linią boczną boiska.

Drachal zostawia piłkę Nowakowi i cały zespół Rakowa na naszej połowie, bardzo wysoko, nawet trzeba powiedzieć, że nikt tutaj nie asekuruje tyłów poza Wladanem Kowacewiczem, więc goalkeeper tylko Rakowa Częstochowa na własnej połowie i to też dosyć wysoko, ustawiony bardzo blisko tego koła środkowego, rzut wolny.