Mentionsy
433. Wilifrid Lupano, Leonard Chemineau 🇫🇷 BIBLIOMULICA Z KORDOBY (2021)
Szczerze polecam komiks dla każdego. Nieczęsto trafia się na coś tak oryginalnego, a jednocześnie w najlepszym sensie tego słowa - mainstreamowego.
🎯 przekład: KRZYSZTOF UMIŃSKI
(00:25) Zamiast wstępu
(04:45) Fabuła i bohaterowie
(09:05) Aspekty formalne
(15:05) Posłowie i wartość poznawcza
(17:15) Zamiast podsumowania
Więcej komiksów w podkaście:
388. Matt Kindt 🇺🇸 MIND MGMT 213. Typex 🇳🇱 ANDY. ŻYCIE I CZASY ANDY'EGO WARHOLA 208. Riad Satouff 🇫🇷 ARAB PRZYSZŁOŚCI. DZIECIŃSTWO NA BLISKIM WSCHODZIE 375. Marc Torices 🇪🇸 ŻYCIE WESOŁE SMUTNEGO PSA CORNELIUSAMentioned in this episode:
🎼
W odcinku wykorzystalem muzykę zespołu Longital. Intro: Tvoje vojská Outro: Bez práce a bez slov Jana i Daniel ❤️❤️❤️ DZIĘKUJĘ!
Szukaj w treści odcinka
Literatura ze środka Europy.
Kłaniam się Państwu po raz kolejny i po raz kolejny zapraszam do wysłuchania nowego odcinka podcastu Literatura ze środka Europy.
Dzisiejsze wydanie to wydanie komiksowe.
Przeczytałem bowiem komiks Bibliomulica z Kordoby.
Polski przekład przygotował Krzysztof Umiński.
Jeżeli chcieliby Państwo posłuchać, to przypominam, że można także posłuchać starszego materiału.
260 stron komiksu i do tego jeszcze posłowie.
Bo okładka tego komiksu jest wyjątkowo urokliwa, a jeszcze bardziej urokliwy jest grzbiet.
Kiedy mówię fabularno-historyczny, no to mam na myśli to, że niektóre wydarzenia przedstawione w tym komiksie są wydarzeniami historycznymi.
Natomiast na tle tych wydarzeń historycznych pokazana jest historia całkowicie fabularna, która być może miała miejsce, a być może nie.
Nie ma to większego znaczenia, bo dostajemy bardzo ciekawą historię, która wcale nie musi być prawdą, bo kto powiedział, że prawdziwe historie są lepsze?
Historia przedstawiona w Bibliom ulicy to jest historia z końcówki X wieku.
Dzieje się rzecz w Kalifacie kordobańskim, na Półwyspie Iberyjskim, no i na wymiarze historycznym w tym komiksie oglądamy zmianę władzy.
Oglądamy przejęcie władzy przez Al-Mansura, bardzo wojowniczego kalifa, który można też powiedzieć, że w dużym stopniu zmienił historię tej części świata.
To jest akurat rzeczywistość.
No ale te rzeczy są cały czas tak jakby przy okazji.
Marwana, czyli takiego człowieka, który uczył się na kopistę, ale by tak to ująć, życie kopisty nie było dla niego i stał się takim młotrzykiem, rzezimieszkiem trochę.
I poznajemy go tutaj, kiedy do tej biblioteki wraca i zostaje wciągnięty w wir wydarzeń.
Ten wir wydarzeń jest też oparty o zdarzenie prawdziwe, czyli o spalenie części biblioteki przez tych, którzy zawsze palą książki, czyli przez jakichś radykalnych wyznawców, w tym przypadku islamu.
Są palone więc książki, które wcześniej przez długie lata, wieki właściwie, były pracowicie przepisywane, gromadzone, o które dbano w tej bibliotece, bibliotece ogromnej, w owym czasie chyba największej albo drugiej największej bibliotece na świecie.
Sam wychowany na tamtejszym dworze rozumie ideę książki, rozumie ideę pisania, rozumie ideę wiedzy, no ale za przejęcie władzy i za wsparcie duchownych trzeba zapłacić.
ulicy złośliwej, ulicy starej, ulicy już zmęczonej, ale przede wszystkim bardzo niestabilnej emocjonalnie.
Całość tego komiksu to jest historia ucieczki z tymi książkami, różnych perypetii, które po drodze się gdzieś tej trójce bohaterów przydarzają.
Dopiero później, znacznie później dowiadujemy się, że jest Eunuchem, a jeszcze później mamy okazję poznać jego pełną historię życia, od dziecka, jak stało się, że trafił do Kordoby i że został tym głównym bibliotekarzem.
Są takie mniejsze historie związane z życiem w tamtych czasach.
Jest pokazana jakaś historia bardzo krótka, marwana, ale to jest historia, która z kolei służy do pokazania innych przedstawicieli rodu Umayyadów.
który zostaje przez kalifa pouczony na okoliczność czegoś.
No ale to z jednej strony jest zabieg formalny, który pozwala fabularnie pewne rzeczy wprowadzać, z drugiej strony służy do pokazania kolejnej postaci historycznej.
O tym, jak się te książki kiedyś pisało, jak się kopiowało, jak się przygotowywało, jak robiony był atrament, czym jest galas, dlaczego ten atrament czasami przetrwał tak długo, czasami nie.
Te wszystkie twarze są raczej pełne i raczej sympatyczne.
Z jednej strony pokazujący wydarzenia obfitujące w przemoc, no bo taki czas to jest, chociażby najazdy wikingów, ale to wszystko pokazane jest przez pewien filtr.
Podczas lektury tego komiksu miałem takie wrażenie, że kiedy czyta się takie ostatnio, a mi się to ostatnio zdarzyło, kiedy czyta się takie komiksy nieco bardziej wymagające, takie komiksy trochę, no eksperymentalne to za duże słowo, ale takie, gdzie naprawdę trzeba mieć się na baczności.
I z jednej strony trochę mi było szkoda, bo wyobrażałem sobie, na ile rzeczy przyzwalałaby ta historia, żeby ten komiks był bardziej mroczny, taki jakiś zakręcony i tak dalej.
ale z drugiej strony pomyślałem sobie, że ten komiks dostarczył mi tyle takiej czystej, czytelniczej radości, przyjemności.
Po prostu siedziałem i czytałem i nie wiedziałem, jak to się skończy, bo czegoś można się było domyślać, ale ten komiks oczywiście zaskakuje też na koniec.
I siedziałem, czytałem, płynąłem sobie w tej historii, te kartki przelatywały i było to coś naprawdę fantastycznego.
że nie zawsze człowiek musi się, nie chcę powiedzieć, że użerać, bo ja to uwielbiam, a nawet kocham, ale zmagać się z czymś, co jest trudne, tylko czasami może zwyczajnie chcieć się dobrze bawić i właśnie Bibliomulica z Kordoby jest komiksem, przy którym można się dobrze bawić.
Jednocześnie dobrze się bawiąc, ten komiks uczy, pokazuje kawałek historii świata, wyjaśnia relacje, które tam są pokazane.
Pokazuje także poprzez różnego rodzaju zabiegi fabularne historie trochę inne, ale generalnie opowiada historię z takiego no raczej późnego średniowiecza, X wiek, trochę odwołania wcześniejsze, ale zasadniczo to jest ten X wiek, takie w Europie akurat dosyć mroczne czasy, bo to jeszcze trochę brakuje do renesansu, a także mamy tutaj tę Europę północną, czyli Francję, Niemcy.
postrzeganą z perspektywy tego naprawdę wysoko wtedy rozwiniętego i będącego ośrodkiem myśli i tradycji i dziedzictwa starożytności kalifatu kordobańskiego.
Te wszystkie twarze są takie gładkie.
Momentami aż mi to naprawdę przeszkadzało.
Czasami pojawiają się jakieś rzeczy, które są trochę inne.
Jakieś kadry bez ramki, jakieś delikatne przesunięcia.
Nieco inaczej wygląda historia, która jest opowiadana w Malignie.
I to jest taki fragment, który na poziomie formalnym jest troszeczkę inny,
Bardzo wartościową rzeczą w tym komiksie jest posłowie.
Posłowie napisane przez Pascala Burezi, naukowca, osobę, która zajmuje się kulturą arabską tamtego okresu.
I to jest posłowie, które z jednej strony wprowadza czy dopowiada już tak w bardzo klasycznej formie kontekst historyczny tych zdarzeń, które tam są pokazane.
i nie będą czytelne, bo z tego komentarza dowiadujemy się, że chociażby sposób rysowania turbanów ma znaczenie.
Te wszystkie rzeczy są gdzieś później.
w tym posłowiu skomentowane i to jest rzecz naprawdę fantastyczna, bo kiedy skończyłem ten komiks i myślałem, że komiks skończony i już.
A nagle się okazuje, że komentarz skłaniał mnie do interakcji z tym komiksem, do jeszcze zajrzenia sobie, do jeszcze zobaczenia.
Bardzo, bardzo to jest fajnie zrobione, dobrze to napisane i też zwiększa to trochę wartość tego komiksu taką poznawczą.
Zaskoczyło mnie, że nie odebrałem tego komiksu dydaktycznie, chociaż ostatnie trzy czy cztery strony, no to jest opowieść o paleniu książek i są przywoływane inne pożary, czy inne pożogi raczej powiedziałbym.
gdzie palili muzułmanie, gdzie palili chrześcijanie, gdzie palili naziści.
Wspomniane jest także zbombardowanie przez Amerykanów, przez przypadek oczywiście, biblioteki w Bagdadzie.
i trochę smutek, ale właśnie to jest zrobione na tyle dyskretnie i na tyle krytykuje samo zjawisko, a nie jakąś konkretną kulturę czy jakąś konkretną religię, że po prostu widać, że ktoś wstrzymał rękę i zwyczajnie pokazuje tylko coś, co nie powinno mieć nigdy miejsca, ale jednocześnie opowiada nam historię o ludziach po prostu, a nie o konkretnych religiach czy konkretnych ruchach politycznych.
Szczerze więc Państwu polecam Bibliomulice z Kordoby.
I gdyby kiedyś rozważali Państwo zrobienie prezentu komiksowego, to wydaje mi się, że to jest komiks, który śmiało można dać właściwie każdemu, bo to jest komiks dla każdego.
Tutaj nie trzeba się zastanawiać, czy ktoś zrozumie, czy to kogoś nie urazi, czy to nie będzie za bardzo.
Ten komiks będzie w sam raz, naprawdę dla każdego i każdy będzie z niego czerpał po prostu zwyczajną taką czytelniczą radość odkrywania bardzo ciekawiej przygody.
Do usłyszenia.
To niesamowita rzecz.
Po drugie, chciałem powiedzieć, że muzykę, którą państwo słyszycie, gra słowacki zespół Longitel.
Bardzo, bardzo polecam, bardzo też dziękuję zespołowi za to, że umożliwił mi wykorzystanie swojej muzyki jako oprawy dźwiękowej do tego podcastu.
Po trzecie,
Zawsze cieszy, jeżeli widzi się jakiś komentarz, widzi się ślad tego, że to wszystko miało sens.
Jeżeli wysłuchaliście Państwo tego raz, to szczerze powiedziawszy, przy kolejnych odcinkach, jeżeli będziecie Państwo wracać ponownie tutaj, to z punktu widzenia poznawczego sens słuchania mnie jest umiarkowany.
Natomiast zawsze można te ostatnie kilka minut spędzić słuchając longi tej.
Zawsze to kilka minut naprawdę z interesującą muzyką.
Jeszcze raz do usłyszenia.
Ostatnie odcinki
-
Ivo Andrić - Most na Drinie (1945)
01.02.2026 08:00
-
John Dos Passos - Manhattan Transfer (1925)
28.01.2026 20:00
-
Ismail Kadare - Most o trzech przęsłach (1978)
25.01.2026 08:00
-
Boris Vian - Jesień w Pekinie (1947) 🚂📚❤️📚 #Poc...
22.01.2026 20:00
-
Le Corbusier - Kiedy katedry były białe. Podróż...
21.01.2026 20:00
-
Justyna Sobolewska - Akcja Równoległa (rozmowa ...
18.01.2026 08:00
-
Daniel Defoe - Dziennik roku zarazy (1722)
14.01.2026 20:00
-
Jurica Pavičić - Czerwona woda (2017) 🎙️ w rozm...
11.01.2026 07:30
-
Harry Mathews - Przemiany (1962)
07.01.2026 20:00
-
Barth i Borges 🎙️ o trzech esejach Johna Bartha...
06.01.2026 08:00