Mentionsy

Literatura ze środka Europy
26.11.2025 20:00

Carlo Emilio Gadda 🇮🇹 POŻAR NA ULICY KEPLERA (1958)

Polecam Państwu zbiór opowiadań Carlo Emilio Gaddy. Cud malina, gitara, mandolina.

🎯 przekład: HALINA KRALOWA

(00:25) Rodzaj wstępu

(04:00) Struktura książki

(07:00) Gaddy ogląd świata

(09:55) Fragment

(18:50) Styl pisania Gaddy

(21:00) Rodzaj zakończenia

Słuchaj dalej:

literatura włoska
modernizm
faszyzm i nazizm

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 58 wyników dla "de la Croix"

Zapraszam Państwa na kolejne spotkanie, zapraszam do wysłuchania kolejnego odcinka, tym razem odcinka poświęconego literaturze włoskiej, bowiem dzisiaj przygotowałem dla Państwa audycję o książce Carlo Emilio Gaddy Pożar na ulicy Keplera.

Książka ukazała się w polskim przekładzie pani Hanny Kralowej w roku 1974 nakładem Państwowego Instytutu Wydawniczego w serii Proza Światowa.

Pożar na ulicy Keplera to jest zbiór opowiadań, a chyba jeszcze precyzyjniej byłoby, gdyby powiedzieć, że to jest wybór opowiadań Karla Emilio Gardy.

Pierwsze spotkanie z Gaddą to był niezły pasztet na Via Merulana, a drugi to było odkrywanie cierpienia.

No i celowo zrobiłem tak, że pożar na ulicy Keplera, który miałem zaplanowany na wiosnę tego, czyli 2025 roku, no to jednak zdecydowałem się, że przeniosę go na później, a to dlatego, że chciałem po prostu gardę przypomnieć po jakimś czasie od tych poprzednich wspominek.

Przede wszystkim dlatego, że no po prostu wierzę w to, że pisarzy trzeba wspominać i też wszystkie statystyki mówią o tym, że jak się ich wspomina w krótkim czasie, to jakoś mniej państwo słuchają, a jak ten czas pomiędzy poszczególnymi odcinkami jest większy, no to bardziej.

I dlatego gaddy przez dłuższy czas nie było, ale teraz jest.

Dla mnie nie jest to wielki problem, bo to jest autorski środek, który coś kończy, ale zdaję sobie sprawę, że wielu czytelników, wiele czytelniczek lubi, jak postawiona jest ostatnia kropka i nie ma wątpliwości, po co było dane opowiadanie i jak się kończy.

Literatura na świecie o gaddzie była zaplanowana na ten rok, ten, czyli 2025, ale już wiem, że w tym roku się nie zmieści, natomiast na pewno przypomnę gaddę za czas jakiś właśnie w oparciu o tę literaturę na świecie chyba.

Pożar na ulicy Keplera to jest zbiór opowiadań, wybór opowiadań, jak wspomniałem nawet, wybór opowiadań, które ukazały się w latach 1924-1958.

Dlaczego powiedziałem 10 plus 2?

Ano dlatego, że w tym wyborze są opowiadania z różnych okresów życia Gaddy.

A kiedy mówię 10 plus 2, to dlatego, że dwa opowiadania, opowiadanie wizyta lekarza, wizyta doktora i mama, to są fragmenty powieści Poznawanie cierpienia.

są jakimś przyczynkiem do odpowiedzi sobie, czy warto, bo na pewno będzie można zobaczyć, jak Gadla pisze, a dla tamtej powieści te dwa rozdziały pod względem stylistyki są, mam wrażenie, dosyć reprezentatywne.

Są takie opowiadania i to są moim zdaniem opowiadania prześmiewcze w stosunku do klasy mieszczańskiej, czy także arystokracji, ale są prześmiewcze w taki sposób, który zostawia troszkę nadziei na to, że ci ludzie jednak są przyzwoici, że zdarzają się myśleć jak ludzie...

Opowiadania wojenne były dla mnie bardzo ciekawą rzeczą, bo to są opowiadania, które dzieją się w trakcie II wojny światowej.

No czytałem mistrza Curzio Malaparte.

Ale Malaparte to specyficzny człowiek.

Dzień dobry, kapitanie de la Croix.

Nadchodziła Angela.

Może zna pan, pan Piwe jest Mediolanką?

Mademoiselle Dupont ciągnęła z łagodnym uporem panna Eleonora, jak gdyby wyliczała klejnoty korony, klejnoty salonu.

Kapitan de la Croix.

I była to właśnie parę egzempl właśnie ona, ta Dupont, w strojnym kapeluszu i z czymś w rodzaju lisa, bidula wokół szyi.

A na kapeluszu model 1912, trzy czy cztery pióra trudnego do zidentyfikowania kuraka, które szamotał wiatr libijski 1914 roku.

Ta żałosna indyczka, taka wyskubana i taka dumna, z nieujarzmioną szyją, której dziób po każdej chwili zamkniętej w sobie pogardy, trzaskał z nową siłą w odpowiedzi na każdą obelgę.

To nie kobieta już chwilami, lecz krzyk upokorzonego cierpienia.

Mężczyzna niepozbawiony rozsądku i swoistej iskry cierpliwości, zsuwając z nachylonego półmiska Angeli lawinę wermiszelu na swój talerz, wolał oddać się stosownym do przypadku ceremonialnym rozmowom z piwą, nieuniknionym zważywszy odległą przeszłość.

Piwa pływała już żabką w syropie nostalgicznych wspomnień wywlekłszy z serca duczego, zastępowała go już drogą bulwą Mediolanu.

Mediolanu i tyle.

Naszego Mediolanu.

Wielkiego miasta Mediolan.

Pan, który tak jak ja jest Mediolańczykiem.

Nieprzyjaciel już nie strzelał.

Powtarzała z naciskiem po moim Mediolanie, zwracając się w każdym ciągu do kapitana, ale kosym spojrzeniem piorunując Dupont.

Siny na twarzy rozkaszlał się w serwetkę.

Panna Eleonora wstała, a swoją słabą dłonią uderzyła go łagodnie w plecy.

Z nosa wystrzeliła z kolei połowa małży, a ponieważ Angela była zajęta, nadbiegła elektra, nalała mu szklankę wody.

Pozwoliła nie wypowiedzieć owego właśnie, które zdeprawowany miał już był w gardle.

To jest zaprzeczenie postulatu genialności pierwszego marszałka.

Pani mąż zaryzykował z pewnym wahaniem, bardzo ostrożny de la crua.

Pracuje dla swojego kraju dzień i noc.

Dorzuciła następnie po cichu, bardzo ostrożnie przyznając jemu, krajanowi de la Crua, specjalny dreszcz tej ściśle poufnej informacji.

To on przygotowywał plany natarcia.

Nie powiedziała żona, że mąż podpułkowni, Bidula, jada w pokoju.

A był w areszcie, bo przygotowując jako specjalista od dróg plany marszu dla V Korpusu Armii, który miał wykonać piorunujące natarcie przez pagórki Epiru, łamiąc w dwóch taktach wszelką próbę oporu Greczynów,

Należało, rozkazdu czego, posuwać się 44 kilometry dziennie, czy w butach, czy bez butów, jak mówi piosenka alpejskich strzelców, ta o kapitanie, o panu kapitanie umierającym w bitwie, który zostawia i rozdziela cztery kawałki serca.

Ale dla przejścia epiru nie było butów ani nawet skarpet.

A to w myśli jednego z najbardziej wzniosłych dekretów wcielonego geniusza politycznego i wojskowego.

Nie wiem, na ile ten mój fragment był dla Państwa czytelny, ale niektóre zdania mają tutaj długość akapitu i to akapitu na pół strony.

No i jest zamykający ten fragment tekst Małżeństwa z rozsądku i jeżeli chcieliby Państwo posmakować, czym może być w przyszłości, jeżeli się Państwo zdecydują czytać niezły pasztet,

Poznawanie cierpienia było dla mnie nie tym, czego chciałem, bo po niezłym pasztecie chciałem więcej takiego pisania.

Bardzo znana, a jednocześnie zdecydowanie przystępniejsza niż Niezły Pasztet.

Ja tak często myślę o tej książce, Pasztecisko, mi się to strasznie podoba, że to było Pasztecisko na Via Merulana.

Longitel to jest takie dla mnie mocno środkowoeuropejskie brzmienie, bardzo też oryginalne, trochę nadgraniczne, łączące różne nurty muzyczne.

Naprawdę nie zdajecie sobie Państwo sprawy, jakie to jest dla tak zwanych twórców cenne i ważne,

To jakoś wpływa później na te różnego typu algorytmy, więc naprawdę każda ocena na platformach podcastowych jest na wagę złota, podobnie też jak Państwa rekomendacje.

Zawsze cieszy, jeżeli widzi się jakiś komentarz, widzi się ślad tego, że to wszystko miało sens.