Mentionsy

nadzieja.fm
27.11.2025 17:33

Dziedzice obietnic, więźniowie nadziei - Księga Jozuego (251129-9-#766)

Studium biblijne (sezon 59) z 29 listopada 2025 r., pt. „Dziedzice obietnic, więźniowie nadziei”. Jest to rozważanie w formie dyskusji na podstawie kwartalnika „Lekcje Biblijne 4/2025: Lekcje wiary płynące z Księgi Jozuego”. Tytuł oryginału: „Adult Sabbath School Bible Study Guide 4/2025: Lessons of Faith From Joshua” autorstwa Barna Magyarosi. ▶️ STUDIUM BIEŻĄCEGO ODCINKA: Rdz 3,17-24; Pwt 6,3; Joz 13,1-7; Hbr 12,28; Kpł 25,1-5.8-13; Ez 37,14.25. ▶️ TEKST PRZEWODNI: „Wróćcie do twierdzy, wy więźniowie, którzy jeszcze macie nadzieję! Nadto dziś ogłaszam: W dwójnasób ci oddam” (Za 9,12). ▶️ W STUDIUM BIORĄ UDZIAŁ: Grzegorz Korczyc (prowadzący), Zbigniew Makarewicz, Maksymilian A. Szkolorz. Zarejestrowano staraniem Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w RP, zbór w Podkowie Leśnej, 23 września 2025 r. w Wyższej Szkole Teologiczno-Humanistycznej (WSTH) im. Michała Beliny-Czechowskiego w Podkowie Leśnej, w koprodukcji z WSTH oraz Hope Media Polska. Copyright © 2025 www.nadzieja.tv. Creative Commons Attribution, BY-NC-ND 4.0 PL, https://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/4.0/legalcode.pl.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 72 wyników dla "Bóg"

Natomiast Pan Bóg, kiedy mówi coś, to obietnica jest równoznaczna z jej realizacją wypełnioną najczęściej.

Chyba, że są to obietnice tak zwane warunkowe, gdzie Pan Bóg uzależnia wypełnienie swoich obietnic od postawy człowieka.

No to mamy taką ilustrację Izraela, który wychodzi z Egiptu, możną ręką Bóg wyprowadza z Izraela Egipcjan, wędruje przez pustynię,

Na skutek tego wędrują 40 lat po pustyni i Bóg daje im obietnicę.

Że Bóg musiał to tak zrobić?

Czy nie łatwiej by było, gdyby Bóg oczyścił tę ziemię,

Dlatego, że spróbujemy to również odnieść do tu i teraz, do tego, w jaki sposób my jako chrześcijanie włączamy się w działanie Boże, czy Bóg nas angażuje, czy to chrześcijaństwo i te dobrodziejstwa od Pana Boga przychodzą tak po prostu...

Czy Pan Bóg nie powinien raczej wkroczyć, załatwić sprawę bardzo szybko, oczyścić ziemię?

Nawet jeżeli to jest przepiękny świat, który Pan Bóg przed nami maluje, to ten świat ja znam, to jest moje miejsce, mogę go dotknąć, poza tym nie trzeba od niego walczyć, to już jest.

I tutaj jest ten problem, że Pan Bóg prowadzi naród izraelski do krainy mlekiem i miodem płynącej.

Natomiast w momencie, kiedy pojawia się ta myśl, że my sami i to, co my zrobimy jest lepsze niż to, co Pan Bóg zrobi, zawsze pojawiają się jakieś dodatkowe problemy.

A więc Pan Bóg obiecuje, wskazuje na przepiękne rzeczywistości, które są w zasięgu ludzkiej ręki, warunek zaufaj mi, bądź mi posłuszny i przyjmij mój scenariusz wydarzeń.

Czy oni musieli dokładnie postępować według tego, co Pan Bóg powiedział?

I Bóg mówił, jak mają działać.

A jednak Pan Bóg mówi, ja wam daję tą ziemię, ale bierze sprawy w swoje ręce.

Pan Bóg nie zawsze w detalach tłumaczy dlaczego.

I to jest kwestia zaufania, wiary, przekonania, że Pan Bóg widzi więcej, zna te lepsze rozwiązania, a moją możliwością jest poddanie się tej woli Bożej, co wcale nie oznacza bierności, zrzucenia z siebie odpowiedzialności za swój, absolutnie nie.

Tyle tylko, że Pan Bóg widzi więcej, widzi lepiej.

A więc Pan Bóg ma lepsze rozpoznanie, ma świadomość sytuacji, lepszą niż my.

No właśnie, to jest coś niesamowitego, dlatego że Pan Bóg przedstawia się w Biblii jako ktoś, kto jest właścicielem ziemi.

Bóg jest właścicielem.

Natomiast Pan Bóg dzieli się z nami swoją własnością, pozwala nam na tej...

I jeśli chodzi o Ziemię Obiecaną, to Pan Bóg na każdym kroku podkreślał, że człowiek użytkuje tę Ziemię.

Natomiast prawdziwym właścicielem jest Bóg i cały system różnych praw Starego Testamentu mówił właśnie o tym, do kogo należy ta Ziemia.

Pan Bóg pokazywał, że tą ziemią nie można handlować.

To jest ziemia użyczona tej konkretnej rodzinie, ma do niej należeć, jest do niej przypisana, a tak naprawdę właścicielem całej tej ziemi jest Bóg.

Ale Pan Bóg takich oszustw nie toleruje.

Słuchajcie, z uwagi na to, że chociażby nawiązujemy do tych obietnic, które Bóg dał Izraelitom i Jozue jest tym następcą Mojżesza, który wprowadza naród izraelski do tej ziemi obiecanej i wyrywa ją tym narodom, które tam mieszkają.

No i jest świadectwem tego, jak Bóg prowadził naród Boży, ten lud wybrany.

Pan Bóg wyprowadza jego i rodzinę, no i mówi, dam Ci ziemię, chociaż pod namiotami mieszkał całe życie, to w zasadzie Izraelici dopiero, no można powiedzieć, stawiają kropkę nad i, ale jeśli robimy porównanie do tego, co nas czeka, a czeka nas obietnica, nowe niebiosa, nowa ziemia, czy tu też musimy coś wydzierać?

Pan Bóg mówi, ta ziemia jest tylko miejscem, po której pielgrzymujesz, a to, co prawdziwe, dopiero nadejdzie.

Zanim to miało miejsce, oczywiście był inny wymiar taki fizyczny, który Bóg dał człowiekowi, czyli Eden.

W Edenie stało się, co się stało, ale Pan Bóg zostawia Abrahamowi obietnicę i w zasadzie 400 lat mija, zanim Bóg zaczyna coś wypełniać.

I też Pan Bóg czeka, Biblia o tym wyraźnie mówi, Nowy Testament, że Pan Bóg nie chce, żeby ktokolwiek został

A więc Pan Bóg nas obdarza obietnicami, ale też uczy nas cierpliwości, żebyśmy mogli wziąć udział w radości wynikającej z tych obiec.

I dlatego też trzeba zrozumieć, że Pan Bóg również wie, co jest dobre dla nas i kiedy.

Teksty nawiązujące do tego pierwszego miejsca, które Pan Bóg dał, a więc do Edenu.

I wziął Pan Bóg człowieka i osadził go w ogrodzie Eden, aby go uprawiał i strzegł.

Pan Bóg mówi, ja będę cię prowadził.

Ale skoro Pan Bóg współpracuje z człowiekiem, to również Pan Bóg współpracował z tym narodem izraelskim.

No, ale Pan Bóg roboty za ludzi nie zrobi.

No bo wiecie, spada nam zapał, a Pan Bóg zaprasza nas do współpracy.

To znaczy tak, Pan Bóg przygotowując jakiekolwiek plany, plan zbawienia, plan zdobycia ziemi Kanana i tak dalej, Pan Bóg zawsze bierze pod uwagę to, z kim to będzie realizowane.

Pan Bóg ma zawsze jakiś plan alternatywny, plan awaryjny.

Ja przez długie lata, czytając Pismo Święte, myślałem, że kiedy Pan Bóg stworzył ziemię, to cała ziemia była cudownym ogrodem Eden.

Dopiero uświadomiłem sobie fakt, że kiedy ludzie upadają, Pan Bóg ich...

Pan Bóg daje ludziom Eden i mówi rozszerzajcie jego granice.

Pan Bóg zaprasza do współpracy.

Czyli Pan Bóg dostosował jakby tempo

To opóźnienie wynikało z tego, że Izrael dostał zadyszki, że nie był aż tak bardzo zainteresowany, żeby iść w tym tempie, które Pan Bóg chciał.

Pan Bóg dostosował to tempo, ale nie zrezygnował.

I Pan Bóg widzi, kto może szybciej, kto może wolniej.

Czyli Pan Bóg daje ofertę zbawienia każdemu, tak?

To tempo jest różne, ale Pan Bóg ma zawsze jakąś tam ofertę pomocy dla każdego z nas i to mnie osobiście właśnie zachęca, że dla Boga, Pan Bóg nie jest zadaniowy.

Czyli gdyby Pan Bóg chciał z nami jako ludźmi upadłymi rozmawiać na płaszczyźnie prawdy, to zawsze przegramy.

Bóg ma zawsze rację.

Pan Bóg nie rozmawia z nami na tej płaszczyźnie prawdy, chociaż ona jest ważna, przemawia do nas na płaszczyźnie miłości.

Bóg nas kształtuje, Bóg nas uświęca, Bóg nas zmienia.

A tutaj już powiedzieliśmy o tym, że było pewne prawo, którym Bóg gwarantował.

Bóg mówi, gospodarujcie tę ziemię, zarządzajcie tę ziemię, dbajcie o nią.

No i dzisiaj również mamy pewne poletko do zagospodarowania, ale wiecie, gdy tak czytamy te fragmenty, skoro Pan Bóg jest właścicielem całej ziemi, no jak dzisiaj możemy interpretować to właśnie, ten przykład, tą historię Izraelitów.

Przecież ta ziemia miała być taką Bożą enklawą w tym zepsutym świecie i ten naród, na które Pan Bóg zlywał błogosławieństwa, miał wywoływać pytanie, gdzie tkwi źródło waszego sukcesu?

Więc Bóg nie tylko daje nam pewne przywileje błogosławieństwa, ale mówi współpracuj w tym ze mną.

To błogosławieństwo powinni widzieć, że Bóg błogosławi, że te plony przychodzą.

Super Pan Bóg to wymyślił, bo...

Wtedy nie było takich rozwiązań jak dzisiaj prawnych, może instytucji, które pomagały, ale Pan Bóg naprawdę zrobił to mądrze, żeby nikt nie był skrzywdzony, żeby ta ziemia również pracowała dla tego narodu i była związana z jego tożsamością.

Otrze, domyśle Bóg, wszelką łzę z ich oczu, nie będzie już śmierci, ani bólu, ani krzyku, ani znoju, ponieważ pierwsze rzeczy przeminęły.

Ja bym nie chciał być w raju, nie chciałbym być na nowej ziemi, w momencie, kiedy Bóg by mnie skazywał na taki los.

Pan Bóg zaprasza.

I to jest też wyraz szacunku ze strony Boga dla każdego z nas, że Pan Bóg nas, mimo tego, że wie, co jest dla nas lepsze, to Pan Bóg wbrew nam nie skazuje nas na taki las.

I Pan Bóg przygotowuje nam miejsce, które będzie nam dane w pewnym momencie.

Bóg przygotowuje nam miejsce i chce nas zaprowadzić do tego lepszego świata.