Mentionsy

nic na siłę
10.08.2025 18:00

7 poronień, 2 dzieci (odc. 78)

Jeśli kliknąłeś w ten odcinek, to jesteś prawdopodobnie właśnie w miejscu, w którym ja byłam przez te ostatnie dwa lata – pełnym niepewności, bólu, ciszy, której nikt nie rozumie.

Chcę, żebyś wiedziała, że nie jesteś sama.

Moja historia przez długi czas była drogą przez łzy, straty, kolejne nadzieje i rozczarowania. Były momenty, w których naprawdę myślałam, że już nie dam rady. Że moje serce pękło o jeden raz za dużo.

Podzielenie się z Wami tą historią jest dla mnie niezwykle ważne, ale wiem, że dla Ciebie, po drugiej stronie, może to być trudne. Wiem, że słuchając tego, w Twojej głowie może kłębić się tysiąc myśli i emocji. Może poczułaś ukłucie nadziei, a może wręcz przeciwnie – smutek, złość, a nawet zazdrość. Chcę, żebyś wiedziała, że każda z tych emocji jest w porządku. Każda jest ważna i każda jest uprawniona. I każdą ja też czułam.


Twoja walka jest prawdziwa. Twoje łzy są prawdziwe. Twoje zmęczenie, frustracja i comiesięczne rozczarowanie są uzasadnione. Przeszłam przez to i wiem, jak bardzo potrafi to boleć. Jak bardzo potrafi to izolować.

Chciałabym, żeby moja historia była dla Ciebie nie powodem do porównań, ale światełkiem w tunelu.

Moje szczęśliwe zakończenie, nie unieważnia Twojego bólu tu i teraz. Ono ma Ci pokazać, że nadzieja to nie jest naiwność. Nadzieja to siła.

Siła, którą w sobie masz, jest niewyobrażalna. Każdego dnia wstajesz i mierzysz się ze światem, który nie zawsze rozumie Twoją walkę. Każdego miesiąca podnosisz się po kolejnym niepowodzeniu i znajdujesz w sobie odwagę, by spróbować jeszcze raz.


Jesteś wojowniczką. Jesteś wojownikiem. Nawet jeśli czujesz się teraz krucha i bezsilna.


Proszę, bądź dla siebie dobra. Bądź dla siebie dobry. W tej całej walce o nowe życie, nie zapominaj o tym, które już masz. Dbaj o swoje ciało, które tak wiele znosi. Dbaj o swoją głowę i serce, które przetwarzają tak wiele trudnych emocji. Pozwól sobie na płacz. Pozwól sobie na złość. Pozwól sobie na dni, kiedy nie masz siły udawać, że wszystko jest w porządku.

Pamiętaj, nie jesteś w tym sama. Nie jesteś w tym sam. Są tysiące takich osób jak my – osób, które rozumieją ten specyficzny rodzaj straty, tęsknoty i oczekiwania. Szukaj wsparcia, rozmawiaj, nie zamykaj się w swoim bólu.

Moja historia się ułożyła. Ale Twoja historia być może wciąż się pisze. I nikt nie wie, jaki będzie jej następny rozdział. Wierzę jednak z całego serca, że najpiękniejsze rozdziały są jeszcze przed Tobą. Trzymaj się tam i pisz do mnie, jeśli potrzebujesz wsparcia!


Razem damy radę z ... tą niepłodnością!


(03:05) Nasza historia. Diagnoza, badania, najważniejsze definicje.

(01:11:10) Jak radziłam sobie ze stratami?

(01:25:15) Jak rozmawiać z bliskimi o poronieniach?

(01:28:43) Czy odciąć się od social mediów, czy jednak śledzić?

(01:31:00) Co, gdy ktoś bliski zachodzi w ciążę, a Ci nie wychodzi?

(01:33:37) Czarne myśli - czy jestem „prawdziwą” mamą mając jedno dziecko?

(01:36:00) Czarne myśli - zbyt duża różnica wieku między dziećmi.

(01:36:00) Jak wesprzeć np. przyjaciółkę, gdy poroni?

(01:39:34) Jak poronienia i niepłodność wpływają na związek - co można z tym zrobić?

(01:47:24) Czy masz prawo czuć smutek, choć w końcu zaszłaś w ciążę?

(01:50:15) Jak rozmawiać z dzieckiem o poronieniach?

(01:54:18) Nadzieja


Widzimy się też na moich pozostałych kanałach:

Instagram: https://www.instagram.com/nic_na_sile_

TikTok: https://tiktok.com/@nic_na_sile

YouTube: https://youtube.com/@nic_na_sile


Chcesz wesprzeć mnie w tworzeniu treści? Postaw mi kawkę!

https://buycoffee.to/nicnasilej


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "Paśnik"

Wybrałam tego lekarza w ogóle z salwa, bo on wystawiał skierowania do immunologa, do centa paśnika.

Paśnik przyjmuje w Łodzi, ale dostanie się do niego tam, no to graniczy z cudem.

No 90% ginekologów właśnie, z którymi miałam do czynienia, no to uważali docenta Paśnika za szarlatana, który podaje jakieś leki na przeszczepy kobietom w ciąży.

Ja już od kilku miesięcy byłam aktywna właśnie na grupie facebookowej, gdzie kobiety dzieliły się historiami, swoimi historiami, opowiadały jak Paśnik im pomógł i był ich ostatnią deską ratunku.

Ja się tam dobijałam do tego paśnika już od dłuższego czasu.

No i zaczęłam się właśnie dobijać jeszcze mocniej do docenta Paśnika.

Moja intuicja mówiła, nie, dostanę się do tego paśnika.

Opowiem o tych trzech, które w sumie brał u nas pod uwagę Paśnik.

No i wysoki, 53%, więc to chciał zbić paśnik nam.

No i Paśnik to tłumaczył w ten sposób, że Kir może, ale nie musi utrudniać zagnieżdżania.

No i paśnik zlecił nam immunosopresję.

Ogólnie na wizycie u paśnika byłam właśnie w momencie kolejnej ciąży.

Wizyta u paśnika była z dnia na dzień, dlatego jeszcze zanim ciąża się zakończyła...

No po paśniku, jeszcze w międzyczasie,

Ale paśnik kazał immunologię rozpocząć po tym, jak zrobię histeroskopię i jak zbadam piersi.

Paśnik kazał mi się tym zająć, zanim zacznę immunosupresję.

Tak poradził mi paśnik.

No i do tych badań doszło jeszcze USG piersi, które potrzebował paśnik, aby wystartować z lekami, a przy okazji jeszcze lekarz przejechał mi po tarczycy.

No to brałam sobie te leki paśnika, nie czułam żadnych objawów.

Brałam podczas tej siódmej ciąży heparyny w zastrzyku codziennie, progesteron, leki od paśnika na kir i jeszcze na...

Nic już od paśnika nie brałam.