Mentionsy

nic na siłę
21.09.2025 18:48

80 Jak przygotować Starszaka na rodzeństwo?

Gdy spodziewacie się kolejnego dziecka, warto mieć świadomość i przygotować się na to, że Wasz starszak prawdopodobnie zacznie testować Wasze granice i cierpliwość. Narodziny rodzeństwa to ogromna zmiana dla całej rodziny, dlatego kluczowe jest odpowiednie nastawienie. Dzięki niemu podejdziecie z pełnym zrozumieniem do trudnych emocji, jakich może doświadczać Wasze starsze dziecko w tym okresie. Pamiętajcie, że to, co czuje, najpewniej znajdzie odzwierciedlenie w jego zachowaniu, a pierwsze symptomy mogą pojawić się już na etapie ciąży.


Jak przygotować starszaka do pojawienia się młodszego rodzeństwa?

O tym jest ten podcast! Zapraszam do odsłuchu. 💪🥰


Jeśli odcinek Ci się podobał zostaw ocenkę i komentarz. Dzięki!

Trzymaj się! Razem damy radę z tym rodzicielstwem!


Dziękuję Janet Lansbury i Dr Becky Kennedy za to, czego się od nich uczę!


Widzimy się też na moich pozostałych kanałach:

Instagram: https://www.instagram.com/nic_na_sile_

TikTok: https://tiktok.com/@nic_na_sile

YouTube: https://youtube.com/@nic_na_sile


Chcesz wesprzeć mnie w tworzeniu treści? Postaw mi kawkę!

https://buycoffee.to/nicnasilej


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 42 wyników dla "Ania"

Ania Znicz na siłę z tej strony.

Ci z was, którzy słuchali podcastu o naszej historii związanej ze staraniami o drugiego człowieka już wiedzą, że nam się udało.

No i ten odcinek będzie o tym, jak przygotować starsze dziecko do zostania siostrą lub bratem, jak przygotować starszaka do tej nowej sytuacji, jak radzić sobie z emocjami, które pojawiają się już w ciąży tymi swoimi i emocjami dziecka.

No jest młodsza siostra, no spoko, ale to nie, to Ania nie jest z tym związana, bo ta młodsza siostra się pojawiła tam dwa miesiące temu, a on już tak od pół roku.

Trudne zachowania i więcej emocji u Adeli pojawiły się, gdy byłam w okolicy gdzieś siódmego miesiąca ciąży.

Ale w rzeczywistości to wszystko wyjdzie na wierzch przez testowanie granic, przez jeszcze większe huśtawki nastrojów, przez nowe, do tej pory niewystępujące zachowania, a może nawet przez totalne dramy i awantury o pozornie błahe sprawy.

I to wcale nie znaczy, że jesteśmy tymi złymi rodzicami, że dziecko ma trudne zachowania, albo że powinniśmy za wszelką cenę unikać takich zmian.

Oczywiście same zachowania będziemy ograniczać, na przykład bicie, plucie, rzucanie.

Wszystko jak zawsze zaczyna się od nas, od tego naszego podejścia, od tego naszego myślenia, postrzegania.

Spodziewaj się gigantycznego testowania granic i testowania swojej cierpliwości.

Nie dało się to przed nią ukryć, bo przyjmowałam zastrzyki, często jeździłam na badania krwi, często jeździłyśmy właśnie do Białegostoku, do tej mojej lekarki już później.

Z jednej strony fajnie jest poczekać z tą informacją, aż będzie bliżej porodu, żeby nie wzbudzać w dziecku zbyt długiego takiego oczekiwania, niepokoju, różnych myśli.

Moje doświadczenie pokazuje, że dopiero jak powiedziałam Adeli wprost o ciąży, to zauważyłam, że problematyczne zachowania u niej się zmniejszyły.

Słyszą właśnie każde te pytania babci.

Ważne jest to, żeby po prostu powiedzieć dziecku wprost, co się dzieje, bez owijania w bawełnę.

Najczęściej po prostu uznaje, no słyszę, jesteś tak głodna, nie jestem pewna, że dasz radę wytrzymać do tego drugiego śniadania.

Akceptujemy to, co z tego człowieka wychodzi, bez wdawania się w tą logikę.

Wdawał się w te wszystkie takie, no brał to do siebie po prostu, brał te zachowania, że to są wymierzone w stosunku do niego.

I te zachowania zdecydowanie, zdecydowanie ucichły.

Ja zaczęłam właśnie od przyznania się do takich własnych uczuć, na przykład co tam było.

że dziecko czując nadchodzące zmiany ma trudne zachowania już wtedy, kiedy jesteśmy w ciąży, bo po ludzku brakuje nam cierpliwości, bo jest nam ciężko z brzuchem na przykład zatrzymać dziecko, które robi coś niebezpiecznego.

Jasne, zdarzają się w nich radosne chwile, ale generalnie ja postrzegam ten czas, gdy byłam w ciąży, a Adela miała trudne zachowania, jak na przykład, nie wiem, ukrywanie jedzenia.

Całkowicie, albo całkowicie zanik chęci sprzątania, domaganie się karmienia, ubierania, zakładania brudu, brak zdecydowania.

Brak takiego zdecydowania, że coś nawet mówi, mama, ja nie wiem, co wybrać.

No te zachowania postrzegałam ten czas jako moment na pobycie w tej swojej niewygodnej strefie i na ile to możliwe na zakceptowanie jej.

No to wpisywałam do czata GPT zapytania typu, moja czterolatka jest zainteresowana tym, po co jest macica w ciąży.

Gdybyś miała jakieś pytania albo coś byś sobie pomyślała, czy coś poczuła w związku z tą dziwną informacją, to super by było, gdybyś mi o tym powiedziała.

Po prostu jej odpowiadałam, co tam u tej dzidzi na te pytania i czekałam, aż sama będzie gotowa, aby zaakceptować, że ten człowiek będzie częścią naszej rodziny.

I takie pytania rzucałam.

Poukładaj sobie w głowie własne emocje i oczekiwania, dopiero potem przygotuj dziecko, przekazując mu konkretne informacje.

Ale zrób to szczerze, bez lukrowania i udawania, że wszystko będzie tylko kolorowe i wesołe, że dzieciuś będzie uśmiechnięty, będzie gaworzył.

Jeśli dziecko ma tego typu zachowania, robi to i jednocześnie wie, że rodzic nie tego od niego oczekuje, no to czuje, że sprawia im zawód.

I myślę właśnie, że dokładnie stąd się bierze takie milczenie dziecka, jeśli tego typu pytania padają.

I tego typu pytania.

Nie potrzebujesz efektu wow, całowania brzuszka, podskoków, że będzie starszą siostrą czy bratem.

Druga sprawa, niech pytania Waszego dziecka będą Waszym przewodnikiem.

Oprócz tego, że Wy zagadujecie w odpowiednich momentach, to ważne jest, aby dawać dziecku informację na pytania, które ono zadaje.

zostawiania dziecku czegoś od mamy na czas pobytu w szpitalu.

No bo to jest forma dbania też o siebie, no bo przecież mnie będę miała zaraz nawał pokarmą, jak go nie nakarmię.

Kolejna super ważna rzecz, włączajcie starszaka do przygotowania.

Ta moc podsłuchiwania, komplementów i w ogóle mówienia o dziecku jest niesamowita.

No i trochę tutaj wrócę do tego tematu przygotowania dziecka na te trudne, mieszane uczucia, bo to moim zdaniem jest absolutnie kluczowe.