Mentionsy

ten Podcast Filmowy
05.08.2025 05:00

Co oglądaliśmy w lipcu? Recenzje nowości + POLECAJKA

W tym odcinku podsumujemy filmowy miesiąc lipiec i polecimy Wam, lub nie, kilka produkcji które mieliśmy okazje w tym czasie obejrzeć.


Na jakie filmy poszliśmy do kina i jakie smaczki przygotowały dla nas platformy streamingowe?




📒 ROZDZIAŁY:

​(03:12) ZAPOWIEDZI KINOWE

​(21:08) Jurassic World: Odrodzenie

​(36:29) Brzydka siostra

​(40:09) K-popowe łowczynie demonów (NETFLIX)

​(53:04) Superman

​(01:13:00) Fantastyczna 4: Pierwsze kroki

​(01:27:22) Naga broń





Zasubskrybuj I OCEŃ NAS NA Spotify lub Apple Podcasts - żeby być na bieżąco i wesprzeć nasz kanał. - będziemy wdzięczni



Chcielibyśmy również podziękować naszym Patronom i subskrybentom Premium na Spotify! To dzięki Wam możemy sie rozwijać - dziękujemy za Wasze wsparcie!

W szczególności -


Bartosz Pela,

Ania Grochowska,

Mateusz Antoniak,

Paweł Jarosz,

Mateusz Cyra,

Ryszard Gawroński,

Justyna JS,

Piotr Krzemień.


Jesteście wspaniali !


Jeżeli chcecie nas wesprzeć zapraszamy na naszego Patronite’a


https://patronite.pl/tenpodcastfilmowy



Zapraszamy do słuchania.




Jeśli chcecie się z nami skontaktować, piszcie na:

[email protected]

Znajdziecie nas również na naszej stronie

https://tenpodcastfilmowy.movie.blog/

oraz na Instagramie

https://www.instagram.com/tenpodcastfilmowy/

i Facebooku

https://www.facebook.com/Ten-Podcast-Filmowy-106402324184588



Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 35 wyników dla "Superman"

No co, zacznijmy może od Supermana, bo on się pojawił wcześniej.

No i dostał, dostał wielki projekt Superman.

To już chcą zresetować, chcą się odciąć od Ligi Sprawiedliwości i starego Supermana i chcą robić od nowa to.

Supermana, który już tym Supermanem jest.

No i pojawia się wróg naszego supermana, czyli Lex Luthor, który jest jakimś totalnym złym Elonem Muskiem tego świata, który na technologii zjadł zęby i po prostu tworzy jakieś wyrwy w tym wymiarze i robi jakiś, jak to się nazywa?

Czyli małp, które siedzą przed klawiaturami i piszą negatywne tweety na temat Supermana, czyli bardzo wyraźne nawiązanie do naszej rzeczywistości, do tego, co się działo dookoła tego filmu w social mediach, jak...

fani Uniwersum Zacka Snydera oraz Henry'ego Cavilla wieszali psy na nowym Supermanie jeszcze zanim się pojawił.

Ale co jest clue, co jest trzonem tego filmu, to jest Superman Clark Kent, czyli David Corenswett, którego ja bardzo polubiłem.

I myślę, że ma w sobie taką charyzmę i rzeczywiście on na Supermana po prostu pasuje.

On jest lekkim, fajnym Supermanem.

I to jest dokładnie taka konstrukcja, jaką byś miał, gdybyś czytał pięć numerów Supermana pod rząd.

Ja muszę przyznać, że jak zaraz potem obejrzałem Fantastyczną Czwórkę, to czułem w Fantastycznej Czwórce, że to jest już trochę takie zasierdziałe, że to jest troszkę takie passe wręcz tego typu sposób opowiadania historii w zestawieniu z Supermanem, który

I to się przekłada na widzów i ja autentycznie miałem wielkie poczucie fanu na tym Supermanie i muszę przyznać, że chyba od czasu...

Superman jest czyściutki.

niewinności, gdzie ja byłem przekonany, że to się nie wydarzy, w sensie, że nagle powinni to urwać i go wypuścić, bo ten film podpowiada nam, że tam jest taka scena, gdzie Supermanowi kiedyś pomógł jakiś właściciel budki z kebabem, wyciągnął go z jakiegoś dołu i nagle Lex Luthor zobaczył, że on ma jakiegoś znajomego, więc chce go torturować, żeby wyciągnąć z Supermana jakieś informacje.

Ten film zasługiwałby na to, dla mnie, naturalną rzeczą, bo że skoro Superman się nie złamał, to trzeba go po prostu wypuścić.

I strzela mu w łeb na oczach Supermana.

Jeśli coś się przyklei, to działa świetnie, jeśli coś nie bardzo, no to niestety bardzo to odstaje, ale jest jakiś urok w tym takim bigosie na ekranie, który zawsze tworzy James Gunn i mnie ten urok, no jednak zachwycił w Supermanie, aczkolwiek znowu zaznaczam, że mam sporo zastrzeżeń i tak dalej, ale ja powiem tak, ja nigdy nie byłem fanem Supermana, ale przypomniałem sobie po tym filmie...

że w podstawówce ja nałogowo oglądałem serial na Polsacie, czyli Lois i Clark przygody Supermana z Terry Hatcher oraz z Deanem Kane'em.

Ja nawet po seansie Supermana powtórzyłem sobie dwa czy tam trzy pierwsze odcinki tego serialu.

Tutaj już na pewno o tym słyszeliście, że jest poruszony temat strefy gazy w Nowym Supermanie.

Ja to doceniam i ogólnie Superman jest filmem, który ja doceniam bardzo.

Ponieważ cały myk, w jaki sposób Lex Luthor walczy z Supermanem, to jest to, że on steruje joystickiem za pomocą swoich tam ludzi.

Ponieważ po raz pierwszy mogliśmy zobaczyć, jak w jakimś stopniu Lex Luthor walczy na pięści z Supermanem.

No i zresztą jak kończy Lex Luthor, kiedy Superman wreszcie go pokonuje, no płacze jak małe dziecko.

jak Lois Lane siada za sterami jakiegoś tam super ekstra fancy statku kosmicznego i leci, żeby ratować Supermana i muzyka rośnie i ona tak, dobra, lecę cię ratować Supermanie i nagle na jej kolana wskakuje krypto.

mnie to kupiło bardzo, ponieważ to każdy film, który ma takiego psa w sobie jest o jeden punkt wyżej w moim rankingu, sorry, no ale po prostu uważam, że zostało to świetnie przedstawione i bardzo mi się podobał twist na samym końcu, w którym się wyjaśniło, dlaczego krypto tak się zachowuje i zresztą też ten pomysł na jedną postać z uniwersum Supermana wydaje mi się ciekawy.

Jest to zupełnie inne niż to, co do tej pory widzieliśmy, ale podoba mi się to zestawienie takiego supermana, szlachetnego supermana, jakiego gra Corn Sweat, który jest troszkę nieopierzony, ale który mimo wszystko ma to takie szlachetne dobro w sobie i tą taką wulgarną...

Bardziej to będzie w stylu Jamesa Ganna niż ten Superman, którego zrobił, aczkolwiek ten Superman wydaje mi się, że James Gunn wyszedł obronną ręką, wyszedł z tarczą z tego pojedynku z Supermanem, ponieważ zaskoczył mnie, nie sądziłem, że James Gunn ma tyle pozytywnych emocji w sobie.

No i podobnie jak w przypadku Supermana, Fantastyczna Czwórka, jak ich poznajemy w tym filmie, oni już działają od kilku lat i ludzie wiedzą kim są i są wręcz celebrytami.

I ten film próbuje zrobić podobną rzecz jak w przypadku Supermana, Jamesa Ganna, że to już jest świat, w którym widzowie mają świadomość superbohaterów i że oni istnieją i tak dalej.

Natomiast w Supermanie to było zrobione super.

Ponieważ tam jest nawet jedna zabawna scena, gdzie kilku superbohaterów bije się z jakąś taką wielką, świecącą kałamarnicą, która lata nad miastem, a Superman w tym czasie ma rozmowę z Lois Lane i mówi, a dobra, oni sobie poradzą i tam w tle widzimy, jak ten potwór jest okładany kijem bejsbolowym i tak dalej.

Superman, Jamesa Ganna, to zrobił.

Nie gadł, przepraszam, tylko fajgi, że bardzo mu się podobał Superman i że... No nie dziwię się, ponieważ jest smutny, że to nie dla niego taki fantastyczny odróżnik.