Mentionsy

ten Podcast Filmowy
25.11.2025 06:00

Pojedynki filmowe - Uciekinier (1987) vs. Uciekinier (2025) | Gościnnie: Ponarzekajmy o filmach

Po długiej przerwie (4 lata), nadszedł czas na kolejny pojedynek filmowy -

Do potyczki staną:


Uciekinier z 1987 roku vs. Uciekinier z 2025 roku!


Zwycięzca może być tylko jeden, a werdykt ten pomoże nam ustalić Michał z kanału - Ponarzekajmy o filmach!


Koniecznie zajrzyjcie na kanał Ponarzekajmy o filmach -


https://youtube.com/@ponarzekajmyofilmach?si=9gAWAYxjWsPcf4Mj



Zasubskrybuj I OCEŃ NAS NA Spotify lub Apple Podcasts - żeby być na bieżąco i wesprzeć nasz kanał. - będziemy wdzięczni



Chcielibyśmy również podziękować naszym Patronom i subskrybentom Premium na Spotify! To dzięki Wam możemy sie rozwijać - dziękujemy za Wasze wsparcie!

W szczególności -


⭐️Bartosz Pela⭐️

Ania Grochowska,

Mateusz Antoniak,

Paweł Jarosz,

Mateusz Cyra,

Ryszard Gawroński,

Justyna JS,

Piotr Krzemień.


Jesteście wspaniali !


Jeżeli chcecie nas wesprzeć zapraszamy na naszego Patronite’a


https://patronite.pl/tenpodcastfilmowy



Zapraszamy do słuchania.




Jeśli chcecie się z nami skontaktować, piszcie na:

[email protected]

Znajdziecie nas również na naszej stronie

https://tenpodcastfilmowy.movie.blog/

oraz na Instagramie

https://www.instagram.com/tenpodcastfilmowy/

i Facebooku

https://www.facebook.com/Ten-Podcast-Filmowy-106402324184588

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Arnolda Schwarzeneggera"

I tam powiedziałem, że Commando to była taka taśma próbna Schwarzeneggera przed Predatorem, ponieważ tam nawet okładki są bardzo podobne, w bardzo podobnym stroju, z tym całym umorusaną gębą i tak dalej.

Uwielbiam twoją impresję, Arnold, ale faktycznie teraz jak sobie to powtórzyłem, to to jest bardzo w punkt, twoja impresja Schwarzeneggera, ponieważ jak go wyciągają z tego kokpitu, to właśnie robi dokładnie to.

Ale mimo wszystko, no to jest, ten film jest stworzony pod Schwarzeneggera, natomiast Uciekinier nie był stworzony, ten nowy Uciekinier nie był stworzony pod Glenna Powella.

A z drugiej strony mamy Arnolda Schwarzeneggera, który po prostu jest Arnoldem Schwarzeneggerem, nieważne w jakiej roli go obsadzimy.

starym, o tyle tamten film też jest cały taki kiczowaty i bardziej mi to pasowało w konwencji, więc ja głosuję na Arnolda, jakoby był lepszy i niestety, no też jestem superfana Glenna Powella i jego kariery i tego w jaką stronę idzie, no chłop rzeczywiście, tak jak powiedziałeś przed chwilą, totalnie, to jest chłop, który po prostu ja chcę nim być, a moja dziewczyna chce z nim być, albo mam nadzieję, że nie, ale pewnie tak.

Zasadniczo wiadomo, jeśli chodzi o Arnolda, to też można użyć tej logiki, że zbudować sylwetkę dosłownie największego, najbardziej umyślonego człowieka na świecie, będąc jakimś tam zwykłym pilotem, ale zwykłym człowiekiem w nowych czasach też pewnie nie jest możliwe, więc muszę przymknąć oko.

To też jest trochę tam Arnolda, który komuś tam, wiecie, kogoś jakoś złapie i rzuci o ziemię, czy tam coś takiego.

Chociaż teraz jak to powiedziałeś, to żałuję, że nie wybrałem helikoptera i Arnolda...

Czyli to jest dobry typ, nie pomyślałbym, żeby wziąć tą scenę, ale to jest faktycznie... Ej, jak można nie wybrać sceny, która zaczyna się od tego, że widzimy Arnolda, który idzie z wielką metalową belą na barku, jakby to był po prostu patyczek.

bardzo specyficzne, to nawet można powiedzieć, że odciągają trochę uwagi od kiczowatości Arnolda, bo są jeszcze bardziej przerysowani niż Ron, ale no właśnie, zapadają w pamięć, pasują do tej konwencji, która taka jest, tego, w tej telewizji, tego Superbowla, bo ty mówiłeś o tym, że ci się nie podobało na przykład to tańczenie i te przerywniki, ale ja rozumiem, że to jest ten amerykański Superbowlowy spektakl, tak, że co 5 minut po prostu jakaś, wiecie, coś bombastycznego i to oczywiście w stylu lat 80., mimo, że to 2017, nie?

Zgadzam się tutaj z Michałem, ja uwielbiam tego aktora, uwielbiam tą postać z oryginału i to jest niesamowite, że udało się zrobić takiego fajnego zwola, który nie stanowi żadnego zagrożenia fizycznego dla Schwarzeneggera, a mimo wszystko to działa w taki sposób, że nie możesz się doczekać, aż Schwarzenegger skopie mu tyłek i to są bardzo fajni zwole z tamtych czasów, ale ja bardzo lubię Colmana Domingo.

I to jest taka trochę tendencja tych filmów ze Schwarzeneggera z tamtych lat, że muszą mu dać jakąś egzotyczną partnerkę, która za dużo nie ma do grania.

No i tak samo jest z postacią Amber, którą gra Maria Conchita Alonso, która po pierwsze gra chyba jeszcze gorzej od Schwarzeneggera, jeśli chodzi o akcent.

A nagle dostajemy perfekcyjny deepfake i potrafimy zrobić twarz Arnolda w idealnych sytuacjach i widownia bez mrugnięcia powieką po prostu we wszystko wierzy.

W sensie sytuacją świata i chciałem powiedzieć Arnolda, ale Glenda Powella.

0:00
0:00