Mentionsy
Komentarze po wyborach (J. Nowakowski, P. Sadura, P. Mrozek)
Dziś w "8:10" trzy rozmowy komentujące wybory prezydenckie: Bartosza T. Wielińskiego z Jerzym Markiem Nowakowskim, historykiem oraz byłym ambasadorem RP na Łotwie i w Armenii, Romana Imielskiego z socjologiem prof. Przemysławem Sadurą, oraz Agaty Kondzińskiej z Pawłem Mrozkiem, założycielem Akcji Uczniowskiej. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
To jest ósma dziesięć.
W dzisiejszym odcinku.
Nawrocki prezydentem.
Co to oznacza dla Polski?
Ósma dziesięć.
Wyniki wyborów prezydenckich pokazały, że Polska jest pęknięta dokładnie na pół, a dwa obozy polityczno-społeczne są równie mocne.
Wybór akurat Karola Nawrockiego oznacza, że nasz kraj czekają bardzo silne turbulencje.
Pisze Roman Imielski w tekście Nawrocki prezydentem.
Co to oznacza dla Polski?
Bardzo Państwu ten tekst polecam, a w dzisiejszym odcinku podcastu zapraszamy Państwa do wysłuchania trzech rozmów, które przeprowadziliśmy w ramach Poranku Powyborczego zorganizowanego wspólnie przez Wyborczą oraz Radio Tok FM.
Pierwsza to rozmowa Bartosza Wielińskiego z Jerzym Markiem Nowakowskim, historykiem oraz byłym ambasadorem Rzeczpospolitej.
Druga rozmowa to rozmowa Romana Imielskiego z socjologiem profesorem Przemysławem Sadurą.
A na koniec zapraszam do wysłuchania rozmowy Agaty Kondzińskiej z Pawłem Mrozkiem, założycielem Akcji Uczniowskiej.
Dzień dobry państwu, Bartosz Wieliński, a moim państwa gościem jest pan Jerzy Marek Nowakowski.
Dzień dobry.
Dzień dobry.
Historyk, członek rządu, dyplomata, ambasador między innymi na Łotwie i być może też wkrótce... Byłem w Armenii.
Już pan był w Armenii, być może pan do Armenii wróci, aczkolwiek patrząc po wynikach wyborów, no zobaczymy.
Chciałem zapytać tak z grubej rury, czy po zwycięstwie Karola Nawrockiego Polsce grozi polexit?
Obawiam się, że będziemy bliżej po leksitu.
Dużo bliżej niż byliśmy jeszcze kilka dni temu przed wyborami.
Dlatego, że przypominam zobowiązania, które podpisał nowy prezydent, czy prezydent elekt.
Zobowiązania, że Polska ani kroku nie zrobi w stronę pogłębienia integracji.
Że będzie przeciwna jakimkolwiek wspólnym działaniom unijnym i tak dalej.
Z drugiej strony taki...
Trochę naiwny proamerykanizm całego środowiska skupionego wokół Karola Wrockiego wskazuje, że możemy się znaleźć w sytuacji, w której po pierwsze polityka będzie dualistyczna, będzie antyeuropejski prezydent i preeuropejski rząd, przynajmniej przez pewien czas.
Po drugie, i to jest gorsze, nikt w czasie kampanii wyborczej nie daje
dotknął spraw polityki międzynarodowej.
Do diabła, najważniejszych w tej chwili dla Polski, biorąc pod uwagę konflikt na Ukrainie, zagrożenia zmiany na świecie.
Polityka międzyzagraniczna jest naprawdę najważniejszą częścią polityki.
To kompletnie się nie pojawiło.
Kompletnie nie pojawiła się krytyka tego, co się mówiło o Unii.
No przecież...
My jesteśmy w sytuacji kraju, który albo będzie wzmacniał Unię Europejską, tak żeby Europa stała się jednym z globalnych mocarstw, albo będzie tę Europę rozwalał i wtedy będziemy polem gry Europy podzielonej.
Mnie niesłychanie bawią ci wszyscy opowiadacze o suwerenności, którzy są jednocześnie przeciwni Europie.
Pęknięta Unia Europejska, czy rozbita jedność europejska, co oznacza?
Oznacza rzeczywiście prawdopodobnie bliskie związki Niemiec z Rosją, dlatego że jest to logiczny kierunek.
Francuzi będą prawdopodobnie wstawiali na Chiny Brytyjczycy, na Amerykanów, a Niemcom pozostaną Rosjanie.
I wtedy wchodzimy w stare historyczne gleszcze, że nikt o tym nie mówił w debacie publicznej.
To jest dla mnie głęboka niespodzianka i myślę, że jeden z powodów, dla którego tak się, a nie inaczej potoczyły te wybory.
Rafał Trzaskowski, który jest polityk znający się na Europie, był minister, był europoseł, człowiek, który wie ile... Po francusku mówi.
Zna jeszcze języki, ma kontakt na całym świecie.
Dlaczego na to stał sztab, a nazajem nie stawiał czy to?
Nie mam pojęcia.
Prawdopodobnie to wyszło to samo, co wychodzi naszym kolegom w mediach, bo nie wspomniał pan o moim dość długim epizodzie dziennikarskim w Życiorysie, ale wychodzi to, że w momencie jak się porusza sprawy międzynarodowe, to oglądalność, klikalność gwałtownie spada.
No więc uznano, że to nie jest temat, a dla młodych ludzi to powinien być temat, bo to jest zabawne, bo to było głosowanie Karpi za Bożym Narodzeniem, dlatego, że kto najbardziej straci na ochłodzeniu, nie mówiąc o Porexicie.
Młodzi i rolnicy.
To są dwie grupy, które by na tym, gdybyśmy nie daj Boże wychodzili z Europy, byłyby kompletnie przegrane.
Oni zagłosowali gremialnie na prezydenta Zaworskiego.
Nie chcieli polskiego ładu, który wprowadził PiS i nie chcieli umowy na Merkosur.
Będzie prawdopodobnie blokowana.
Takie było zdanie.
No tak, tylko tę kwestię akurat załatwiła polska prezydencja, o czym też prawie nie mówiono.
Mówił o tym Rafał Trzaskowski tak sophisticated, że to było dla normalnego wyborcy niezrozumiałe.
Właśnie zdjęto z agendy dużą część kwestii związanych z Zielonym Ładem i zdjęto z agendy m.in.
dzięki polskiej prezydencji, prawda?
Więc nie mam pojęcia, dlaczego ten element nie był ogrywany, podobnie jak nie mam pojęcia, dlaczego myśmy nie mówili i nie mówimy cały czas, że...
silna Europa jest dla nas jedyną gwarancją przetrwania Polski.
U diabła, ja mam głębokie poczucie, że my odgrywamy w tej chwili teatrum historyczne nie z II Rzeczpospolitej, tylko XVIII wieku.
Tak, powtarzamy to sobie do jakiegoś czasu.
Proszę mi powiedzieć, Karol Nawrocki to człowiek jednak z bardzo niejasną przeszłością.
Ciągną się za nim bardzo poważne oskarżenia o sutenerstwo, o związki z gangsterami, o udział w działalności kiboli, o lichwę.
Jak taki człowiek będzie funkcjonował na arenie międzynarodowej?
Wyobrażam sobie, że będzie spotykał się z Emanuelem Macronem, z prezydentem Trumpem nawet, który takich rzeczy w swoim życiorysie nie ma.
Jak to się przełoży na jego skuteczność międzynarodową?
Ja bym powiedział tak, w tej chwili powinniśmy spuścić nad tym raczej te słone milczenia, bo jest to wybrany większością prezydent Rzeczpospolitej i miejmy nadzieję, że ten ogon potrafi od siebie sobie odciąć.
Natomiast...
Polska jest na tyle poważnym krajem, że nie będą go prawdopodobnie bojkotować.
Natomiast oczywiście, że musi się liczyć w sytuacji spornej, a takie się pojawiają w rozmowach międzynarodowych,
że pojawią się jakieś psztyczki, jakieś złośliwości z tym powiązane, bo to nie jest tylko nasza wewnętrzna sprawa.
Dyplomaci głównie zajmują się obserwowaniem tego, co się dzieje wewnątrz kraju i raportowaniem.
Wobec tego na biurkach wszystkich partnerów międzynarodowych to dosie...
Będzie lądowało, ale mówię, naszym zadaniem jako ludzi, którzy funkcjonują w sferze publicznej w Polsce, to jest próba w tej chwili spuszczenia nad tym kurtyny milczenia, bo wyrok obywateli jest taki, jaki jest i jest prezydent elektryczny.
Co się zmieni w polskiej polityce zagranicznej pod rządami Karola Nowickiego?
Mówiliśmy o pleksicie, a w relacjach... Będzie dualizm, absolutny dualizm w polskiej polityce zagranicznej.
I ten wynik wyborczy jest bardzo złą wiadomością dla Ukrainy.
Być może to tutaj nawet najbardziej.
Pamiętajmy znowu, że...
Zresztą Karol Nawrocki jeszcze wtedy, kiedy był szefem IPN-u, nie żywił przez żadnej sympatii do sąsiadów ukraińskich.
W tej chwili tym bardziej to będzie mógł zewnętrznić.
To będzie zła wiadomość dla Europy, bo myśmy byli w jakimś mierze prekursorem tej...
demokratycznej zmiany, czy tego odbicia od antyliberalnego kursu.
No więc już przestaliśmy być, czyli ta premia, którą mieliśmy za 15 października wewnątrz Europy, dobra, zła, niektórzy to krytykują, ale ją mieliśmy, się skończyła.
I trzecia rzecz, no to jest kwestia relacji ze Stanami Zjednoczonymi.
Ja się trochę obawiam, że taki postawa, że zacytuję dawne sformułowanie ministra Sikorskiego, robienia łaski Amerykanom, będzie w tej chwili postawą bardzo mocno obecną w powiatu prezydenckim.
No i last but not least, przypomnijmy, że...
Środowisko skupione wokół Karola Nawrockiego było bardzo ostro antyniemieckie.
Myśmy jednak powinni z naszym głównym partnerem handlowym i jednym z głównych partnerów politycznych sobie te relacje poukładzać w sposób rozsądny.
Wyglądało na to, że zaczynamy to robić.
W tej chwili będzie znowu dualizm polityki wobec Niemiec i będzie wrzeszczenie, że tutaj ci są opcją niemiecką, ci są antyniemiecką i tak dalej.
Krótko mówiąc, będziemy mieli niezlikwidowany dualizm w dziedzinie reformy wewnętrznej państwa i pogłębiony dualizm polityki zagranicznej.
I oczywiście oczekiwanie...
naszych partnerów dyplomatycznych, oczekiwanie naszych partnerów zagranicznych, że za dwa lata może się okazać, że to będzie jedyny czy główny nurt polskiej polityki.
No tak, nie mamy dobrych wiadomości, jak państwo słyszeliście.
Jedną dobrą wiadomość mam.
Ja pamiętam, jak w 95 roku z policjanem Nowakiem Jeziorajskim byliśmy reprezentantami Lecha Wałęsy w debacie z Aleksandrem Kwaśniewskim.
Tak samo wieczorem kładliśmy się spać z wygranym Wałęsą, budziliśmy się z wygranym Kwaśniewskim i go się strasznie baliśmy.
Okazało się to niesłuszne, więc miejmy nadzieję, że Karol Nawrocki zaskoczy nas pozytywnie.
Z drugiej strony nic dwa razy się nie zdarzy.
Musimy kończyć.
Naszym gościem był Jerzy Marek Nowakowski, a dyplomata były ambasador RP na Łotwie i w Armenii.
To jest ósma dziesięć.
Ze mną profesor Przemysław Sadura, socjolog, bardzo dobrze badający od wielu lat razem ze Sławomirem Sierakowskim.
Dziękuję bardzo.
Dzień dobry.
Panie profesorze, kluczowe pytanie.
Czyli anatomia porażki.
W zasadzie to w pewnym momencie już można to było zacząć przewidywać.
Zapowiadało się świetnie, przynajmniej jeśli chodzi o szansę Trzaskowskiego.
Ale my wiedzieliśmy przecież od co najmniej pół roku.
Mieliśmy pogłębione badania, które robiliśmy właśnie ze Sławkiem Sierakowskim w krytyce politycznej na rocznicę wyborów.
Widać było, że największym deficytem tej formacji będzie to postrzeganie polityki rządu jako nieskutecznej.
Czyli sklejenie też Strzaskowskiego, postrzeganie Strzaskowskiego jako jednak przedstawiciela rządu.
Tak, oczywiście, nie mogło być inaczej.
Wydawało się, że na tle tego ogólnego rozczarowania, bo to co było widać po roku od wyborów, przecież z rekordową historyczną frekwencją, z niesamowitą atmosferą, wydawało się, że pokazaniem PiSowi czerwonej kartki, a ona się okazała czerwonawa, a nie czerwona, a w zasadzie żółta.
Wszystko wyglądało dobrze, tylko że po roku okazało się, że dominują, szczególnie w elektoracie demokratycznym, wśród wyborców partii wchodzących w skład koalicji rządowej, dominują nastroje negatywne, przede wszystkim takie rozczarowanie, zawiedzione nadzieje.
Okej, Trzaskowski wtedy był ciągle tym jedynym pewnym kandydatem na prezydenta, więc i tak miał na starcie ogromną przewagę.
Wręcz tam napisaliśmy, że w świetle ówczesnych badań to jest na autostradzie do prezydentury.
Wszystko się okazało odwrotne.
Na autostradzie to może i był, ale wygląda na to, że sztab postanowił pojechać pod prąd.
Dlaczego tak wyglądała ta kampania?
To się przecież zmieniło tak naprawdę dopiero w drugiej turze.
Czaskowskiego, takiego jakiego znaliśmy, no to my oglądaliśmy dopiero od piątkowej debaty.
Czyli de facto ostatni tydzień.
Ostatni tydzień.
I wydawało się, że udało się odwrócić trend, a przynajmniej powstrzymać trend spadkowy.
Na kilka dni przed wyborami, już tymi decydującymi, przed drugą turą,
Widać też, że nie udało się wzbudzić, o tym też mówiliśmy, że nie ma żadnych widoków na nowe emocje.
Trzeba spróbować wrócić do tych starych, ale nie udało się wrócić do starych emocji.
Te emocje przed październikiem, w październiku 2023 roku były w dużym stopniu pozytywne, o nadziei.
Tutaj dominowała kampania negatywna.
ona zdaje się, że miała odwrotny efekt od zamierzonego.
Po pierwsze, znowu, uprzedzaliśmy wielokrotnie, że nie da się z populistami w ten sposób wygrać.
Elektorat PiSu jest hermetyczny.
Afery związane z kandydatami zupełnie ich nie osłabiają.
Myśmy jeździli po tych małych miasteczkach, gdzie PiS ma bardzo silną pozycję.
Mówili, to nieprawda, to kłamiecie, my w to nie wierzymy.
Tak, więc ta kampania nasilała... Okej, niektórzy dopuszczali to jakoś tam do świadomości, bo to nie jest tak, że wyparli zupełnie, tylko tak, albo nie wierzyli, albo zaczynali się wstydzić...
tego, że głosują na takiego kandydata, ale ten wstyd powodował, że się nie przyznawali do tego, więc to zanikało.
Ogromna liczba odmów.
Wyniki.
No i wreszcie, przynajmniej wśród młodych, no bo to jest też dla wielu zaskakujące.
Dla wszystkich, chyba dla nas wszystkich.
Dla pana profesora nie.
Ja nawet parę dni temu w wyborczej pisałem, że tutaj może zadziałać efekt bumerangu, takie psychologiczne zjawisko, że jeżeli jesteśmy zbyt nachalnie, zbyt agresywnie do czegoś przekonywani, to mamy taką psychologiczną tendencję, żeby na przekór wybrać...
tą opcję przeciwną i wydaje się, że w przypadku części młodych, no bo tutaj chodzi naprawdę o dosłownie nawet kilka procent młodzieży, no to mogło zadziałać w ten sposób.
No i to wszystko złożyło się na taki obraz, jaki mamy.
A tutaj wiem, że trudno jest ekstrapolować na przyszłość, ale wybory parlamentarne już nie za tak długo, 2027, nie za bardzo wierzę w wybory przyspieszone, chociaż nie wykluczam, bo dzisiaj polityka jest bardzo nieprzewidywalna.
To jaki dzisiaj by Pan układ, Panie Profesorze, przedstawił, gdyby się tak przenieść do 2028, biorąc pod uwagę wyniki wyborów prezydenckich?
Nawet jakby nie brać pod uwagę tych wyników, tylko odwołać się do tego, co było widać pół roku temu.
Tu się nic nie zmieniało.
Wszystkie sondaże wskazywały, że wybory parlamentarne dają władzę koalicji PiSu i Konfederacji.
To, co się tutaj może zmieniać, to proporcja sił między PiSem a Konfederacją, bo Konfederacja wychodzi bardzo wzmocniona po tych wyborach.
A w dodatku, to zobaczymy jeszcze, co zrobi Brown i jak się zachowa jego elektorat.
Czy wrócą do macierzy... I do PiSu.
Do PiSu, albo do Konfederacji.
Do Konfederacji, tak?
Czy będą próbowali tworzyć jeszcze niezależny byt.
Co może w sumie nie byłoby najgorszym scenariuszem z punktu widzenia, żeby to rozdrobnienie dotyczyło nie tylko strony demokratycznej,
Te siły demokratyczne najpierw nie były w stanie stworzyć jednej listy, potem spójnej koalicji.
Czekają nas bardzo ciekawe czasy.
Teraz niestety bardzo dziękuję panu profesorowi.
Przenosimy się do studia.
Dzisiaj w studiu Paweł Mrozek, założyciel akcji uczniowskiej.
Dzień dobry.
Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.
No i jak tam młodzi się spisali pana zdaniem w tych wyborach?
Mamy prezydenta Karola Nawrockiego.
Prawdopodobnie wszystko na to wskazuje.
Za chwilę już elekt odbierze zaświadczenie.
W sierpniu wprowadzi się do pałacu.
Dokładnie.
Oceniając przede wszystkim frekwencję młodych ludzi, czyli się
Tak, wyższa ponad frekwencji, która była.
Wyższa niż w pierwszej turze, ale też historyczna w zasadzie dotychczas nie była aż takiej wysokiej frekwencji właśnie wśród młodego pokolenia, więc młodzi ludzie poszli naprawdę bardzo aktywnie głosować, pokazali, że zależy im na przyszłości kraju, a to jakie są preferencje, bo my też podkreślamy, że w ramach naszej kampanii profrekwencyjnej, bo jako akcja uczniowska, z której jestem, prowadzimy kampanię profrekwencyjną, prowadziliśmy Młodzi Głosujmy, czyli zachęcaliśmy jak najwięcej młodych ludzi głosować
do pójścia na wybory, no to podkreślaliśmy też, że jesteśmy w żaden sposób niepowiązani ani z jednym kandydatem, ani z drugim.
Więc tutaj dzisiaj możemy powiedzieć, że bardzo się cieszymy z tego, że poszli, zagłosowali.
Czyli wasze zadanie zostało odrobione i spełnione.
To sobie postawiliście za cel jako frekwencję, tak?
Nasze zadanie pomimo właśnie tej frekwencji naprawdę się udało.
Przy pierwszej turze myśleliśmy, że już wyżej się nie da, a jednak pokazaliśmy, że się da.
A seniorzy byli niżej niż młodzi, więc to też nieczęsto się zdarza.
Patrząc na właśnie preferencje polityczne, czyli tutaj 53% na właśnie Karola Nawrockiego wśród młodych ludzi.
Tak, w tej grupie 18-29.
I tutaj na pewno można zauważyć, że wielu młodych wyborców Sławomira Mencena z pierwszej tury, bo przypomnijmy, że w pierwszej turze Sławomir Mencen wśród młodych ludzi, czyli 18-29, uzyskał najwyższy wynik, czyli 36%.
Czy wy badaliście skąd młodzi czerpią informacje?
Skąd oni dowiadują się o kandydatach?
Gdzie poszukują tych informacji?
Czy tradycyjne media, których dzisiaj jesteś gościem, do nich jeszcze docierają, czy już nie?
Bardzo się cieszę, że jestem gościem, bardzo dziękuję za zaproszenie, ale muszę też trochę z przykrością powiedzieć, że jednak młodzi ludzie już raczej takich mediów tradycyjnych zbytnio nie śledzą.
No chyba, że jest właśnie jakaś debata wyborcza, debata prezydencka, wieczór wyborczy, to oczywiście bardziej chętnie odpalą telewizor, odpalą różne inne media, ale jednak w głównej mierze spędzają ten czas na mediach społecznościowych, czyli tutaj TikTok, Instagram, czyli miejsca też, gdzie właśnie tych dwóch kandydatów próbowało się dostać, ale niezbyt skutecznie, bo...
Czyli nadal Sławomir Mensen jest faworytem w internecie, tak?
Sławomir Mensen oraz Adrian Zandberg.
To były takie dwa, dwie topki w zasadzie można powiedzieć, właśnie tych młodych ludzi, w zasadzie tego docierania do młodych ludzi, tak?
Bo młodzi ludzie najwięcej czasu właśnie spędzają w mediach społecznościowych.
Jeśli kandydaci, sztaby potrafią do takich młodych ludzi dotrzeć, no to już jest odrobione.
wielu polityków też się obraża trochę na obecne czasy.
Czyli nie rozumie też tych mediów społecznościowych i stwierdzi, że nie, tam nie będę docierał.
I wtedy młodzi mówią, o, to tak nie pogrywajcie sobie.
Nie pogrywajcie sobie z nami, bo my jesteśmy waszymi wyborcami.
Szanujcie nas.
Nie obrażajcie się na nas.
Ale z jaki przekaz Sławomira Mencena najbardziej docierał do młodych?
Sławomir Mencen jeszcze w kampanii, kiedy brał udział w tym wyścigu i odpadł po pierwszej turze.
Mówił na przykład, że w idealnym świecie studia powinny być płatne.
No nie wydaje mi się to idealny świat dla młodych.
Nie wydaje się idealny świat dla młodych i młodzi to zobaczyli, bo też po tej wypowiedzi w jednym z wywiadów właśnie pana Mencena o płatnych studiach też te słupki procentowe już spadały niżej, czyli jednak trochę młodych ludzi się odsunęło właśnie od pana Mencena, ale jednak wielu jeszcze zostało, bo też tutaj mamy do czynienia z wielkim populizmem.
I to nie tylko u pana Mencena, ale też ogólnie w całej polityce, u wszystkich
kandydatów, którzy startowali w tegorocznych wyborach prezydenckich, w głównej mierze był jednak ten populizm.
Więc u pana Mencena w głównej mierze chodziło o te podatki, bardziej takie w zasadzie pokazanie świata, świata kraju, który nie wymaga od młodych ludzi zbyt wiele i młodzi ludzie w to brnęli.
Czyli nie będziecie płacić wysokich podatków, ale nie martwcie się skąd będziemy mieć pieniądze na drogi, tak?
Mniej więcej taki przegaz właśnie w mediach społecznościowych, na platformach, gdzie do młodych ludzi łatwo dotrzeć brzmiał, ale też nie tylko pod tym względem, bo młodzi raczej, to zależy w zasadzie od typu danej młodej osoby, bo jedni przeczytają wszystkie programy wyborcze, skrupulatnie przejrzą też wypowiedzi medialnych kandydatów, a drudzy jednak spojrzą na przykład dzień wcześniej, czy tam dwa dni wcześniej przed wyborami i zobaczą.
To była kampania na programy tak naprawdę, czy też na wizję może, czy na osobowości.
Jak pan ma znajomych wśród swoich rówieśników,
Dlaczego Rafał Trzaskowski nie przekonał młodych?
W pierwszej turze, to też może tak procentowo, miał 12% wśród właśnie młodych ludzi, a w 2020 roku miał tych punktów procentowych 24%.
Czyli to też jest spadek o te 12% i przez ten spadek w zasadzie można pokazać trochę koalicję 15 października, czyli jednak młodzi ludzie w wyborach 15 października zaufali bardzo rządzącym obecnej koalicji, myśląc, że
dla młodych ludzi zrobi się wiele.
Bo wówczas kampania była skierowana w głównej mierze do młodych i kobiet, bo też wiadomo było, że młodzi kobiety zdecydują, jak wówczas będzie zmiana władzy.
No i młodzi poszli, zdecydowali, zmiana była władzy, wiele obiecano, a do dzisiaj niestety tych rzeczy nie zrealizowano.
Trochę dźwigał ciężar rządu Donalda Tuska, koalicji 15 października.
Nie on sam zniechęcił, tylko raczej bagaż, który niósł.
Raczej bagaż, który jakby nie niósł tego bagażu.
Myślę, że mógłby... W zasadzie też te wybory są naprawdę na...
Bardzo niewielka różnica, tak?
Do samych późnych godzin nocnych, akurat dzisiaj nie spałem do końca, patrzyłem jak to się rozkłada, ale tak, tutaj na pewno niewielka ta różnica i ten bagaż w postaci koalicji był naprawdę ciężki na pewno do zniesienia.
No tak, ale to są zaledwie dwa lata, a po ośmiu latach rządów Prawa i Sprawiedliwości wszystko co robiło Prawo i Sprawiedliwość to dla młodych nie ma znaczenia?
Czy oni tego nie pamiętają?
Z jakiego powodu wybrali i zdecydowali?
Dlaczego Karol Nawrocki ich przekonał?
Odnośnie rządów ośmiu lat PiSu, ja pamiętam też, wtedy zaczynałem mniej więcej działania społeczne pod koniec rządów Prawa i Sprawiedliwości.
No i pamiętam, jak to wyglądało, ale nie byłem, w zasadzie wtedy, jak była zmiana władzy w wyborach jesienią, byłem przekonany, że jednak tak szybko ludzie nie zapomną o tych rządach PiSu, a dzisiaj przy wyborach prezydenckich już większość ludzi nie pamięta, co się działo właśnie za PiSu.
Ale czy młodym podobał się bokser Nawrocki, ustawki Karola Nawrockiego, snusy Karola Nawrockiego?
Czy to był komunikat dla młodych?
Myślę, że sztab Karola Nawrockiego i sam Karol Nawrocki myśleli, że tymi snusami i różnymi tymi trikami spróbują właśnie dotrzeć do młodych, ale raczej myślę, że tutaj miało w głównej mierze przełożenie to, że raczej nie za kandydatem Nawrockim, tylko przeciwko drugiemu kandydatowi, czyli panu Trzaskowskiemu, to raczej wyborcy Mencena.
Czyli jak zwykle nie za, a przeciwko.
Dziękuję bardzo.
Dziękuję za wysłuchanie podcastu.
Do usłyszenia.
Ostatnie odcinki
-
Rozmawiamy z posłem PiS Andrzejem Śliwką
04.02.2026 05:00
-
Słowacja, Czechy, Węgry. Jest szansa na zwrot k...
03.02.2026 05:00
-
Czy Bieszczady to polska Okinawa?
02.02.2026 05:00
-
Afganistan to najlepszy czas mojego wojskowego ...
31.01.2026 05:00
-
Dawid Krawczyk: Dobrze, że możemy się ze sobą n...
30.01.2026 05:00
-
Jak dostać pracę w branży kosmicznej?
29.01.2026 05:00
-
Spór o ambasadorów szkodzi Polsce. Zagraniczni ...
28.01.2026 05:00
-
„Ciepło z Polski dla Kijowa”. Pierwsze agregaty...
27.01.2026 05:00
-
Duży Format: Czy kura niemiecka jest szczęśliws...
26.01.2026 07:40
-
Min. Gawkowski: Na wojnie cyfrowej trzeba patrz...
24.01.2026 05:00